Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Leni

Buczka już nie ma z nami...

Recommended Posts

[img]http://www.album.astral.pl/album/fotos/77/21/105/4.jpeg[/img]

Przegraliśmy walkę z chorobą, dzisiaj o 11:30 pozwoliliśmy mu odejść.
Miał 4 lata i 9 miesięcy.
Jest nam strasznie przykro i smutno...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziękuję Kochani...nie możemy sobie znależć miejsca...to tak cholernie boli...
[img]http://www.album.astral.pl/album/fotos/158/21/2294/5.jpeg[/img]
[img]http://www.album.astral.pl/album/fotos/158/21/2294/2.jpeg[/img]
To są ostatnie zdjęcia Buczka z 31.07, nic nie zapowiadało tak rychłego końca... :cry:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiem jak to cholernie boli :cry:
Nasza bulinka także odeszła w podobnym wieku i nic nie wskazywało na to że tak nagle i szybko odejdzie, byliśmy bezradni...po trzech dniach sunia nas opuściła.
Współczuję z całego serca.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kochani
Mijają dni, emocje powoli cichną, mój Paweł jak tonący brzytwy uczepił się myśli o kupnie nowego bulka ( najchętniej to już w tę zimę).
A ja byłam przeciwna, jeszcze u pani dr mówiłam, że nigdy więcej żadnego psa (dwa dramatyczne pożegnania w przeciągu 5 lat to dla mnie za dużo...), aż w końcu zmiękłam :-? ("zmiękczył" mnie internet, wspaniałe foty Waszych bulasków i ciągła indoktrynacja w wydaniu małżonka) Pies zawita do naszej rodziny może na wiosnę. Jeszcze nie wiemy co i jak i skąd.....ale osiągneliśmy konsensus: ma być biały z rudym znaczeniem :wink: jak Sirius Nautilius...
Maxika zabrałam ze schroniska (miał około roku), 4 miesięcznego Bunia wypatrzyliśmy w czasie wystawy na Torwarze (4 miesiące po śmierci Maxa), a teraz chcemy taką małą dzidzię - kluchę ( Paweł wariat wymyślił już nawet imię :fadein: ) wraz ze wszystkimi problemami związanymi z bytnością szczeniaczka (czytaj - demolowanie mieszkania, sikanie, kupkanie, ect :D ).

Jedynie mam ogromny żal do prof. Lechowskiego, który jest świetnym fachowcem w swojej dziedzinie ale z braku czasu nie angażuje się zbytnio w pacjentów ( dostaliśmy od niego numer komórki aby konsultować się telefonicznie). Bo gdyby nam powiedział, po pierwszej wizycie" proszę za 3 tygodnie zrobić morfologię i pokazać się z wynikami" może Buniek by żył. A tak to był faszerowany encortonem ( w sumie 3 opakowania) na zapalenie żołądka, który to zniszczył wątrobę osłabioną babeszjozą z 2003 roku. U Bunika leczone były objawy a nie przyczyna :-? w dodatku pies zamiast być na diecie niskotłuszczowo - białkowej wcinał wg zaleceń profesora czerwoną Acanę :roll: Za późno zmieniliśmy weta...

[url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=287&sid=0b4cfafb5b46b2dc68944812d28c6399[/url] - tutaj historia choroby Buńka

pozdrawiam i dziękuję za ciepłe słowa

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo wam współczuję , znam ten ból.
Szkoda tylko że tak wcześnie.
My tego roku też przeżyliśmy odejście naszego wyżła , lecz po schorowanym 14-latku możnabyło sie tego spodziewać.
A co do wetów , to niestety trafić na naprawdę uczciwego i chętnego do pomocy , oraz takiego" z powołania" to trzeba ze świeczką szukać !

Share this post


Link to post
Share on other sites
A jeszcze zapomniałam dodać , że myśl o pozostaniu bez psiaka , to złudne mżonki . Też się kiedyś zapierałam i mówiłam że za żadne skarby i co ? No i oczywiście ..... :lol:
Myślcie już o tym jak mały łotrzyk będzie wam kąty podsikiwał :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×