Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Leni

Buczka już nie ma z nami...

Recommended Posts

[img]http://www.album.astral.pl/album/fotos/77/21/105/4.jpeg[/img]

Przegraliśmy walkę z chorobą, dzisiaj o 11:30 pozwoliliśmy mu odejść.
Miał 4 lata i 9 miesięcy.
Jest nam strasznie przykro i smutno...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przystojniak fruwa teraz za innymi aniołkami...i napewno kiwa do Was teraz swoim ogonkiem ! Trzymajcie sie !

Share this post


Link to post
Share on other sites
to przykre, ale tak to juz jest... ci nasi mali przyjaciele odchodzą szybciej niż my...


...........
[`][`] + Frania moja kochana+

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziękuję Kochani...nie możemy sobie znależć miejsca...to tak cholernie boli...
[img]http://www.album.astral.pl/album/fotos/158/21/2294/5.jpeg[/img]
[img]http://www.album.astral.pl/album/fotos/158/21/2294/2.jpeg[/img]
To są ostatnie zdjęcia Buczka z 31.07, nic nie zapowiadało tak rychłego końca... :cry:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leni jest mi "strasznościowo" przykro :-? brak słów żeby to wyrazić! Trzymaj się .... jakoś ....
Uściski od Nas.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Strasznie mi przykro :( , bo niestety wiem co to znaczy...
Trzymaj się jakoś...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Najbardziej boli, gdy przyjaciel odchodzi zbyt wcześnie, ale nie mamy na to wpływu. Trzymaj się, jeszcze się kiedyś spotkacie, na pewno...

Share this post


Link to post
Share on other sites
:cry: wasz bullek na zawsze bedzie w waszej pamieci i sercach...[*] ogromnie wspolczuje :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo Wam współczuję.
Wiem co to znaczy stracić ukochanego przyjaciela - rok temu też przegrałam podobną walkę... :cry:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiem jak to cholernie boli :cry:
Nasza bulinka także odeszła w podobnym wieku i nic nie wskazywało na to że tak nagle i szybko odejdzie, byliśmy bezradni...po trzech dniach sunia nas opuściła.
Współczuję z całego serca.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kochani
Mijają dni, emocje powoli cichną, mój Paweł jak tonący brzytwy uczepił się myśli o kupnie nowego bulka ( najchętniej to już w tę zimę).
A ja byłam przeciwna, jeszcze u pani dr mówiłam, że nigdy więcej żadnego psa (dwa dramatyczne pożegnania w przeciągu 5 lat to dla mnie za dużo...), aż w końcu zmiękłam :-? ("zmiękczył" mnie internet, wspaniałe foty Waszych bulasków i ciągła indoktrynacja w wydaniu małżonka) Pies zawita do naszej rodziny może na wiosnę. Jeszcze nie wiemy co i jak i skąd.....ale osiągneliśmy konsensus: ma być biały z rudym znaczeniem :wink: jak Sirius Nautilius...
Maxika zabrałam ze schroniska (miał około roku), 4 miesięcznego Bunia wypatrzyliśmy w czasie wystawy na Torwarze (4 miesiące po śmierci Maxa), a teraz chcemy taką małą dzidzię - kluchę ( Paweł wariat wymyślił już nawet imię :fadein: ) wraz ze wszystkimi problemami związanymi z bytnością szczeniaczka (czytaj - demolowanie mieszkania, sikanie, kupkanie, ect :D ).

Jedynie mam ogromny żal do prof. Lechowskiego, który jest świetnym fachowcem w swojej dziedzinie ale z braku czasu nie angażuje się zbytnio w pacjentów ( dostaliśmy od niego numer komórki aby konsultować się telefonicznie). Bo gdyby nam powiedział, po pierwszej wizycie" proszę za 3 tygodnie zrobić morfologię i pokazać się z wynikami" może Buniek by żył. A tak to był faszerowany encortonem ( w sumie 3 opakowania) na zapalenie żołądka, który to zniszczył wątrobę osłabioną babeszjozą z 2003 roku. U Bunika leczone były objawy a nie przyczyna :-? w dodatku pies zamiast być na diecie niskotłuszczowo - białkowej wcinał wg zaleceń profesora czerwoną Acanę :roll: Za późno zmieniliśmy weta...

[url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=287&sid=0b4cfafb5b46b2dc68944812d28c6399[/url] - tutaj historia choroby Buńka

pozdrawiam i dziękuję za ciepłe słowa

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dobra decyzja, nikt i nic Wam Bunika nie zastąpi, ale będziecie mieli pycha do kochania

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo wam współczuję , znam ten ból.
Szkoda tylko że tak wcześnie.
My tego roku też przeżyliśmy odejście naszego wyżła , lecz po schorowanym 14-latku możnabyło sie tego spodziewać.
A co do wetów , to niestety trafić na naprawdę uczciwego i chętnego do pomocy , oraz takiego" z powołania" to trzeba ze świeczką szukać !

Share this post


Link to post
Share on other sites
A jeszcze zapomniałam dodać , że myśl o pozostaniu bez psiaka , to złudne mżonki . Też się kiedyś zapierałam i mówiłam że za żadne skarby i co ? No i oczywiście ..... :lol:
Myślcie już o tym jak mały łotrzyk będzie wam kąty podsikiwał :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...