Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja mam gdzieś tak 170cm, mój były był ode mnie wyższy o jakieś 5cm...nie chodzę w obcasach więc kij z tym, nie ma znaczenia aczkolwiek teraz skłamałabym gdybym napisała że u 'obecnego kolegi' ;) nie doceniam jego wzrostu....cholernie mi się podoba to że jest taki 'wielki' :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Ja tam się cieszę,szyja od patrzenia w górę nie boli ;) A przeważnie na płaskim też chodzę,przy dzieciakach to trzeba coś wygodnego do biegania wybierać,a nie,żeby noga lepiej wyglądała ;)

Posted

Alicja napisał(a):
Ja tam na obcasach nie chodzę więc TZ zawsze będzie wyższy ode mnie :grins:


Ty to możesz i śmigać w podwójnych obcasach :evil_lol:
Ja też wolę misiowatych :grins:

Posted

Alicja napisał(a):
Ja tam na obcasach nie chodzę więc TZ zawsze będzie wyższy ode mnie :grins:


No właśnie,nie ma takich obcasów dla ciebie,byś męża przewyższyła :D

Doginka napisał(a):
No proszę, ja to mam szczęście - zawsze jak do Ciebie zaglądam to trafiam na foty i na fajne dyskusje:lol:
Przystojny ten misiowo-sportowy TZ Tatankas


U Alicji zawsze świetne dyskusje i foty :)
Dziękować,mi też się podobać ;)

Vectra napisał(a):
Ty to możesz i śmigać w podwójnych obcasach :evil_lol:
Ja też wolę misiowatych :grins:


Dokładnie-Alicja w 18cm szpilach będzie równa z mężem-w ogóle robią tak wysokie hehe

Misiowi TZ-towie górą :)

Posted

pomimo, iż mój wzrost nie jest jakiś "oszałamiający" to i tak zawsze wśród rówieśników szkolnych byłam wśród tych których to głowy na korytarzu szkolnym było widać
zawsze zazdrościłam tym małym, nie wiem dlaczego :stupid:

jednak przyszedł czas kiedy zaczęłam dumnie nosić łepetynę w górze bo "wysokość" zaczęła mi się podobać ... któregoś dnia w gronie koleżanek rzuciłam stwierdzenie że "ludzie to się od 165 cm zaczynają" ;) ... no i doopa kilka z nich tak sobie do serca to wzięło że do dziś ze mną nie gada ;)

Ala ile masz ? :hmmmm: :diabloti:

Posted

fioneczka napisał(a):
pomimo, iż mój wzrost nie jest jakiś "oszałamiający" to i tak zawsze wśród rówieśników szkolnych byłam wśród tych których to głowy na korytarzu szkolnym było widać
zawsze zazdrościłam tym małym, nie wiem dlaczego :stupid:

jednak przyszedł czas kiedy zaczęłam dumnie nosić łepetynę w górze bo "wysokość" zaczęła mi się podobać ... któregoś dnia w gronie koleżanek rzuciłam stwierdzenie że "ludzie to się od 165 cm zaczynają" ;) ... no i doopa kilka z nich tak sobie do serca to wzięło że do dziś ze mną nie gada ;)

Ala ile masz ? :hmmmm: :diabloti:


Też miałam w szkole podstawowej niewielki kompleks z powodu swojego wzrostu bo byłam zawsze jedna z najwyższych...wystrzeliłam szybko i potem reszta dzieciaków nadganiała. Dopiero w gimnazjum zaczęłam doceniać swoje 170cm wzrostu, chłopcy zaczęli wtedy też rosnąć w górę więc mi się 'zmalało' ;)
Uważam swój wzrost za idealny...ani za wysoka ani za niska :)
Miałam w liceum koleżankę, które miała 187cm wzrostu...szczupła, ładna i zakompleksiona, zawsze zgarbiona :roll: Dopiero jak poznała swojego obecnego męża to rozkwitła i teraz niezła z niej laska :cool3: a facet jest od niej o głowę niższy :)

Posted

ja mam koleżankę , która ma 197cm wzrostu , nigdy nie nosi szpilek niższych niż z 15cm ... jej mąż jest niższy o głowę odemnie .. ja mam 173cm wzrostu :diabloti:

Posted

tatankas napisał(a):
Nigdy nie było problemu,włosy sobie postawi na jeża i jest git :D:D:D


Haha no fakt :lol:

Vectra napisał(a):
ja mam koleżankę , która ma 197cm wzrostu , nigdy nie nosi szpilek niższych niż z 15cm ... jej mąż jest niższy o głowę odemnie .. ja mam 173cm wzrostu :diabloti:

O kurde. :diabloti:

Posted

Doginka napisał(a):
No proszę, ja to mam szczęście - zawsze jak do Ciebie zaglądam to trafiam na foty i na fajne dyskusje:lol:
Przystojny ten misiowo-sportowy TZ Tatankas


[FONT=Arial]masz czuja ;)
[/FONT]
Vectra napisał(a):
Ty to możesz i śmigać w podwójnych obcasach :evil_lol:
Ja też wolę misiowatych :grins:


[FONT=Arial]:cool3: ni mom , nie chadzam :shake:[/FONT]

tatankas napisał(a):
No właśnie,nie ma takich obcasów dla ciebie,byś męża przewyższyła :D



U Alicji zawsze świetne dyskusje i foty :)
Dziękować,mi też się podobać ;)



Dokładnie-Alicja w 18cm szpilach będzie równa z mężem-w ogóle robią tak wysokie hehe

Misiowi TZ-towie górą :)

[FONT=Arial]
kupię sobie drabinę :diabloti:
[/FONT]

fioneczka napisał(a):
pomimo, iż mój wzrost nie jest jakiś "oszałamiający" to i tak zawsze wśród rówieśników szkolnych byłam wśród tych których to głowy na korytarzu szkolnym było widać
zawsze zazdrościłam tym małym, nie wiem dlaczego :stupid:

jednak przyszedł czas kiedy zaczęłam dumnie nosić łepetynę w górze bo "wysokość" zaczęła mi się podobać ... któregoś dnia w gronie koleżanek rzuciłam stwierdzenie że "ludzie to się od 165 cm zaczynają" ;) ... no i doopa kilka z nich tak sobie do serca to wzięło że do dziś ze mną nie gada ;)

Ala ile masz ? :hmmmm: :diabloti:

:mad::mad::mad:

tatankas napisał(a):
Nagrabiłaś sobie,Ala ma 160cm :D

[FONT=Arial]
i boi się ...nawet się nie odzywa :diabloti:
[/FONT]

fioneczka napisał(a):
hahaha czyli jest na pograniczu :diabloti:

a teraz bardzo mi się spieszy :scared: :evil_lol:


:diabloti:

baster i lusi napisał(a):
najlepiej narozrabiać i uciekać:eviltong::evil_lol:


:evil_lol:

Posted

jonQuilla napisał(a):
Też miałam w szkole podstawowej niewielki kompleks z powodu swojego wzrostu bo byłam zawsze jedna z najwyższych...wystrzeliłam szybko i potem reszta dzieciaków nadganiała. Dopiero w gimnazjum zaczęłam doceniać swoje 170cm wzrostu, chłopcy zaczęli wtedy też rosnąć w górę więc mi się 'zmalało' ;)
Uważam swój wzrost za idealny...ani za wysoka ani za niska :)
Miałam w liceum koleżankę, które miała 187cm wzrostu...szczupła, ładna i zakompleksiona, zawsze zgarbiona :roll: Dopiero jak poznała swojego obecnego męża to rozkwitła i teraz niezła z niej laska :cool3: a facet jest od niej o głowę niższy :)

[FONT=Arial]
fajnie się masz :cool3:też chciałam być wyższa :roll:
[/FONT]

Iv_ napisał(a):
Cześć Ala z Ozulkiem :loveu::loveu:


a daj Ty czasem coś jeść biedakowi :mad: niech nie je ziemi i śniegu :shake:

http://images10.fotosik.pl/793/e04fe4bc4c2103ab.jpg



:diabloti: :diabloti: :diabloti:


[FONT=Arial]tam COŚ zamarzło i je z zamrażarki :p[/FONT]

Vectra napisał(a):
ja mam koleżankę , która ma 197cm wzrostu , nigdy nie nosi szpilek niższych niż z 15cm ... jej mąż jest niższy o głowę odemnie .. ja mam 173cm wzrostu :diabloti:


FredziaFredzia napisał(a):
Haha no fakt :lol:


O kurde. :diabloti:


[FONT=Arial]znajomej córka ma jakieś 180 cm , a mąż 170 są ze sobą od liceum , a pobrali się chyba po 6 latach znajomości , Kaśka mogła mieć każdego bo jest naprawdę atrakcyjną laską ...Sebastian też niczego sobie ...wzrost to nie wszystko , uroda to pikuś ...liczy się ,,wnętrze ,,[/FONT]

Posted

fioneczka napisał(a):
... w gronie koleżanek rzuciłam stwierdzenie że "ludzie to się od 165 cm zaczynają" ;) ...

Oszszsz w mordę jeża, załapałam się na styk:crazyeye::roflt:
Fioneczka uważaj bo Cię Ala swoim brytanem poszczuje:mad:...:lol:

Alicja napisał(a):
[FONT=Arial]
fajnie się masz :cool3:też chciałam być wyższa :roll:
[/FONT]



[FONT=Arial]tam COŚ zamarzło i je z zamrażarki :p[/FONT]





[FONT=Arial]...uroda to pikuś ...liczy się ,,wnętrze ,,[/FONT]

...portfffela:hmmmm:

Posted

Dzisiaj na gg odezwał się do mnie taki tam stary znajomy i składa mi życzenia, na początku nie wiedziałam o co mu chodzi i pytam się go a on do mnie z tekstem 'no bo jesteś taka słodka i okrągła jak pączek', rozwalił mnie...uznałam że fakt mogłabym być maskotką tłustego czwartku a on 'nie, jednak nie jesteś jak pączek...nie jesteś nadziana' ;) hahahaha....czar prysł, wszystko kręci się koło kasy ;) nawet pączkiem nie można być. Jakoś tak z tym portfelem mi się skojarzyło.

Posted (edited)

tatankas napisał(a):
Alu jak ładnie powiedziane-taka z ciebie romantyczka :)


daleko mi do romantyzmu ;)

Doginka napisał(a):
Oszszsz w mordę jeża, załapałam się na styk:crazyeye::roflt:
Fioneczka uważaj bo Cię Ala swoim brytanem poszczuje:mad:...:lol:


...portfffela:hmmmm:


akuratnie dla mnie zawartość portfela znajomych nie ma żadnego znaczenia a tym bardziej pod tym kątem nie szukałam swojej 2giej połowy :) ... najważniejsze jest w człowieku to , że można na nim polegać w każdej sytuacji , że potrafi iść na kompromis , że potrafi porozmawiać na każdy temat , że potrafi zrozumieć potrzeby 2giego człowieka ... oczywiście wszystko to dziala w 2 strony




jonQuilla napisał(a):
Dzisiaj na gg odezwał się do mnie taki tam stary znajomy i składa mi życzenia, na początku nie wiedziałam o co mu chodzi i pytam się go a on do mnie z tekstem 'no bo jesteś taka słodka i okrągła jak pączek', rozwalił mnie...uznałam że fakt mogłabym być maskotką tłustego czwartku a on 'nie, jednak nie jesteś jak pączek...nie jesteś nadziana' ;) hahahaha....czar prysł, wszystko kręci się koło kasy ;) nawet pączkiem nie można być. Jakoś tak z tym portfelem mi się skojarzyło.


no raczej jednoznacznie to wyszło ....


Julia Wielogorska napisał(a):
masakra :) ubawiłam sie :)


musisz częściej wstępować :)

Edited by Alicja

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...