Igulec Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 elinka napisał(a):U nas wszystkim zajmuje się schron. Wiem tylko, że decyzja o festynie zapadła w magistracie, ale gdybyś chciała dowiedzieć się jak to dokładnie u nas się organizowało to śmiało możesz dzwonić z pytaniami do naszego weta. To bardzo sympatyczny i przyjaźnie nastawiony do Dogomanii człowiek, na pewno udzieli Ci wyczerpującej odpowiedzi. Wstępnie mogę powiedzieć, że wet jest przeciwny zabieraniu na ten festyn piesków ze schroniska bo cały ten zgiełk, zamieszanie i wszyscy chcący nagle głaskać pieski to tylko niepotrzebny stres dla psów. Tym bardziej, że u nas nie ma jeszcze wolontariatu i psy nie są przyzwyczajone do wyprowadzania na spacery. Schronisko przygotowało już na festyn zdjęcia psów, plakaty, ulotki. Co jeszcze to nie wiem, w razie czego zaoferowałam swoją pomoc, a gdyby jakiś pies był jednak na festynie to babcia Bazyliszek już szyje psom chusty "szukam domu". Telefon do weta podany jest na stronie schronu http://www.schronisko.cowinie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=49&Itemid=41 Witam, z racji faktu, ze na temat samej imprezy wiem dużo od organizatorów, z którymi jestem w kontakcie, może kilka słów wyjaśniania. Pomysłodawcą akcji był Klub Przyjaciół Zwierząt Animals w Inowrocławiu. Organizacją jednak wszystkiego zajął się Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego. Schron zajmuje sie stroną zwierzecą, czyli przygotowaniem zwierząt na festyn oraz chyba galerią, choć w zasadzie pewnie galerią zajmują się dziewczyny z dogomanii. Fakt, w schronisku wolontariuszy nie ma, ale Fundacja Kocia Dolina działająca w mieście ma wolontariuszy i zaproponowała, aby weterynarz schroniska wyselekcjonował pewną ilość zwierząt, dla których nie będzie stresem wyjście poza kraty. Wśród takiej dużej liczby na pewno takowe się znajdą. Podczas wstępnych rozmów kilka miesięcy temu była już o tym mowa i nikt nie miał nic przeciwko. Występami szkół i zespołów, organizacją zaplecza (miejsce, dźwięki, prowadzący) atrakcjami dodatkowymi zajmuje się Urząd Miasta. Z moich informacji wynika, że ulotki w ubiegłym tygodniu były w fazie projektów. Ale na pewno wszystko już się dopina na ostatni guzik. Jakby ktoś miał jeszcze jakieś pytania, zapraszam na pw. Przepraszam za wtrącenie w wątku. Quote
as_ko Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 matrioszka2 napisał(a):Jakie koszty poniosłaś ? Negra dostała tą karmę, którą przywiozła mi E-S, bo mała u mnie jadła w zasadzie tylko puszkę. Było jej sporo ale jak mała się nie będzie chciała jeszcze przez jakiś czas z wetami rozstać to trzeba będzie jeszcze dowieść niedługo, jak ona teraz tyle wsuwa. Ta złota mamusia to bardzo ładny psiak, tak jak ten młody karelczyk (widać że taki smutny i nie bardzo wie co się do koła niego dzieje), a ten kudłaty maluch ma tak niesamowite spojrzenie, że aż trudno uwierzyć że potrafi ugryźć. Matrioszko a wiadomo coś o tym goldenku co go ostatnio widziałaś? Jakby coś to piszcie do mnie na pw, nie mam siły dokładnie przeglądać wątku, raz na dwa dni się z łóżka zwlekam żeby do komputera siąść na chwilkę, tak mnie gorączka rozłożyła. Quote
E-S Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Doszła dzisiaj do mnie karma royal canin sensivity, bo i moim psom się skończyła, lepiej się trochę czuję to podjadę jutro do Negry i jej wiaderko zawiozę. Ten mały kudłaczek ... zakochałam się, jak skończy obserwację i kwarantannę, trzeba go Leni i Mshume wysłać i na kudłaczach w potrzebie ogłosić, żeby durnego domu nie znalazł skoro taki kozak. Trza go jakoś roboczo nazwać ... Gryzak ? :p Karel -czyk - przepiękny, biedny smutasek, masz rację As-ko, widać, że skołowany strasznie. A złota suczka Słonko - no słonko :) Quote
matrioszka2 Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 O 21.50 razem z E-S złożyłyśmy wizytę Negrze.Nie ukrywała swojej radości (i Negra, i Ewa :lol:).Ogonek się rozmachiwał bardziej i bardziej (tylko Negrze ... nie wiem, jak Ewie, bo kiecka przysłaniała :evil_lol:). Przyznam - nie bez cienia zazdrości - że chodziła za Ewą ... jak .... jak pies.:loveu: Stan suczki jest stabilny, ale jeszcze nie jest wyleczona.Ponieważ to wirusówka, to trochę się ciągnie, bo Negra osłabiona była już na "starcie". Jednak jest na tyle silna, że walczy i są tego wyraźne efekty.Nic nowego , póki co, tu nie napiszę.Czekamy na moment, kiedy padnie hasło "zdrowa - zabierać do domu". Ewa dostarczyła karmę w ilościach przekraczających możliwości czarnuli ; istnieje więc uzasadnione podejrzenie, że również weci przyłączą się do pochrupywania.:sabber: Quote
E-S Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Z Negrą dużo lepiej, bo się z Bugim chciała bawić, skakała, tuliła się, spacerek ze Zdrapką i Bugim odbyła (Zdrapka jest zazdrosna o Negrę, śmiertelnie się na mnie obraziła), także no trzeba wyczekiwać telefonu. Matrioszka - nie mam ogona ! Quote
E-S Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 matrioszka2 napisał(a):Pokaż ! :diabloti: Tutaj ? :crazyeye: Quote
leni356 Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 [quote name='matrioszka2']4.Kudłaczek gryzący.Chłopak. http://i43.tinypic.com/qzq42r.jpg Matrioszka, co to znaczy gryzący? gryzie ludzi czy kolegów z boksu? wiesz może w jakim jest wieku? Quote
matrioszka2 Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 A co - mam się wracać pod gabinet weta ???!!!:evil_lol: Quote
matrioszka2 Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 leni356 napisał(a):Matrioszka, co to znaczy gryzący? gryzie ludzi czy kolegów z boksu? wiesz może w jakim jest wieku? Nie, nie - gryzący ludzi.W boksie jest sam. Na obserwacji. Podpisany "... z pogryzienia". Myślę, że tu musiała zajść jakaś szczególna okoliczność, że kogoś chapnął.Nie wiem, w jakim wieku, ale mogę zapytać, jeśli to ważne. Quote
leni356 Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 matrioszka2 napisał(a):Nie, nie - gryzący ludzi.W boksie jest sam. Na obserwacji. Podpisany "... z pogryzienia". Myślę, że tu musiała zajść jakaś szczególna okoliczność, że kogoś chapnął.Nie wiem, w jakim wieku, ale mogę zapytać, jeśli to ważne. To niech go poobserwują biedaka. Za kilka dni podpytaj o niego pliz Quote
E-S Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Gryzak jest ważny. Spytaj przy okazji, obserwacja ile trwa, ktoś wie? potem jeszcze 14 dni kwarantanny ? A ogona nie mam i nie ma co pokazywać. O. Quote
matrioszka2 Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Pokaż, że nie masz.O. Myślę, że obserwację policzą za kwarantannę.Jak się nie rozchoruje, to plus i zaliczone.Zapytam. Quote
E-S Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Matrioszka jak Ty mi pokażesz, to ja Ci też :) jak w przedszkolu :) Tylko wybierz jakiś cieplejszy dzień i żeby tak nie padało. Quote
matrioszka2 Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 Nic z tego, nie chodziłam do przedszkola i w ogóle nie wiem, o czym myślisz:cool3: Poczekam.W końcu musi wyliść:eviltong: P.S. Doleciał ? Quote
E-S Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Nie wiem czy doleciał ... nie mam SMS .... :( panikuję ... Quote
matrioszka2 Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 W TV nic nie było :evil_lol:, więc wszystko OK ( za brak esemesa urwij łeb razem z płucami :angryy:) . Luzuj szorty i ba-bach do łóżeczka.Żeby Ci się nie pogorszyło, bo kto sprowadzi Gucwińskich do opieki nad Twoim zoo ? Hę ?:razz: Buźka.Pa, pa ! Quote
MaDi Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Super,że Negra ma się coraz lepiej. Ten mały gryzak taki sznaucerowaty jest, pewnie pokąsał ze strachu i od razu mówią, ze pogryzł, małe tak czasami tak mają;) Quote
E-S Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Tak, małe są zgryźliwce :) A Gryzak jest śliczny. Pewnie ma małe jak on sam poczucie bezpieczeństwa i w sytuacjach wydających mu się zagrożeniem dziabie, kurdupelek :evil_lol: Fruzia mojej mamy, 17 lat ślepa i głucha pod której adresem wet rzuca uwagi "proszę, a mówią, że tylko koty mają 7 żyć", też kurduplowa, ledwo łazi, a dalej gryzie, nas też, np. za kąpanie, albo że się głaszcze ją jak akurat ona nie ma na to ochoty, za cokolwiek i do krwi, gryźć ma siłę. Dzieci gryzie obowiązkowo zawsze i wszędzie. Może Gryzak też tak ma ? A Negrunia, to skarb nie piesek ... padła propozycja, żeby któraś z nas z Lublina ją na noc zabierała do domu, wet powiedział, że ona tęskni za człowiekiem i gdyby przyjeżdżała tylko na dzień, na podawanie leków, to szybciej by do siebie doszła, bo ją psychicznie by to zmotywowało... no ja z wiadomych względów teraz odpadam :( w poniedziałek idę do szpitala. Matrioszka, mam SMS, TŻ już w Pekinie... ufff. Także ściągam swą osobistą rodzoną Gucwińską na niedzielę wieczór :) Quote
MaDi Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Pewnie,że siedzenie bez człowieka jest straszne, w warunkach domowych szybciej dojdzie do siebie, tylko problem w tym kto się nią zaopiekuje? Ja odpadam dwa psy w domu jeden wredna ruda małpa nie tolerująca innych psów( w tym również suk:shake:),a drugi chory. Mogę więc pomóc np. kupując coś dla małej. Quote
E-S Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 MaDi, ona wszystko ma, przytyła, błyszczy się, żebra już jej nie sterczą, najlepsza karma, odżywki, witaminki, ma szelki od Bugiego śliczne, obróżkę ze smyczką błękitne od swojego schroniska, bawić zabawkami się nie umie, musiałaby przy psach innych się nauczyć, więc zabawki bez sensu, gryzaków nie obczaja, nie ma póki co jej czegokolwiek kupować, może w przyszłości coś nam do głowy wpadnie, ale nie wiem co by to miało być. Ale kochana jesteś, że pomyślałaś :) Ona potrzebuje raz na jakiś czas ... z kimś się w domu przespać :evil_lol: Żeby mieć motywację do całkowitego wyzdrowienia :) To taki osiołeczek grzeczniutki, kochany strasznie potrzebujący przytulanek, leżenia w objęciach i miłości. A tego jej w szpitaliku brakuje. Quote
as_ko Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Wiecie że ja bym chętnie tą naszą kochaną Negrę wzięła, jeśli miałoby to jej pomóc a nie zaszkodzić, ale przez najbliższy tydzień nie dam rady. Muszę sama doprowadzić swoje zdrowie do porządku, bo jeszcze się psinka mojego huczącego kaszlu przestraszy, mój osobisty pies już ma mnie tak dość, że jak zaczynam kasłać to się wynosi do innego pokoju.:evil_lol: A może ktoś ma znajomego lekarza który by mi zwolnienie przedłużył żebym od poniedziałku znowu w kolejkach nie musiała stać do lekarza?:cool3: Quote
MaDi Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Jak macie takiego lekarza to i ja chętnie kontakt poproszę:evil_lol: Quote
E-S Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Kurde i ja .... tylko biegły mi potrzebny lekarz sądowy ... Quote
E-S Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Ha, ha ! Pitka nasza szkieletowa mix astka zostaje na zawsze w DT !!! http://www.dogomania.pl/threads/179091-Mix-astki-z-depresj%C4%85-ju%C5%BC-w-Dt(-a-mo%C5%BCe-i-Ds)?p=14675746#post14675746 :multi::sweetCyb: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.