Aga_Mazury Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 trzymamy kciuki bardzo mocno :kciuki: Quote
Ulka18 Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 Trzymamy mocno kciuki i lapki za jutrzejszy zabieg i za pomyslny wynik :kciuki: Quote
ewatr Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Witam Ciocie .........niezbyt mocno bo sił mi brakuje ooooo jaka jestem słabiutka ........ Wprawdzie jak Ewa weszła to probowałam sie podnieść ale szybko mi sie odechciało ........... Bo ja jestem po operacji guza i po narkozie ........... Quote
Reno2001 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Bidulka... Teraz czekamy na wyniki. Ten guz poszedł pewnie do badania? Quote
Aga_Mazury Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Oj Kochana :glaszcze: odpoczywaj sobie....dzielna dziewczynka z Ciebie Quote
Ulka18 Posted December 3, 2007 Author Posted December 3, 2007 Ewa, wetka wyciela caly guz ile sie dalo, czy tylko wycinek zostal pobrany? Quote
ewatr Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Nasza Wetka zamiast pobrac wycinek do badania zdecydowała ze trzeba to dziadostwo wyciąć w całości i tak tez zrobiła ..dlatego Mary jest taka słabiutka bo jak przyszłam to dopiero sie wybudzała . A guz wielkosci duzego jabłka dostałam w słoiku i zawioze jutro do badania . Oby tylko Mary doszła do siebie i czuła sie dobrze :kciuki: Quote
Ulka18 Posted December 3, 2007 Author Posted December 3, 2007 Jesooo, jaki duzy guz...to paskudztwo na pewno uciskalo Marylke w noge w jakis sposób...dlugo trzeba czekac na wynik ? Quote
Reno2001 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Dobrze, ze malutka juz się tego pozbyła. Oby tylko wyniki były pomyslne...:kciuki: Quote
ewatr Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Ulka18 napisał(a):Jesooo, jaki duzy guz...to paskudztwo na pewno uciskalo Marylke w noge w jakis sposób...dlugo trzeba czekac na wynik ? Przeszkadzał jej to było widac zwłaszcza jak biegła a co do wyniku to dowiem sie jak mi sie uda go oddac - bo tez bardzo mądre godziny przyjęc maja do 14 .............a ci co pracuja to moga sie wypchac :mad: ale jakos damy rade mysle ze na wynik to sie troche czeka :hmmmm: Quote
GuniaP Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 na wynik to sie czeka ze 2 tygodnie... Biedna Mary, nie martw się Ewa, będzie dobrze. Quote
g_o_n_i_a Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Marylasku, trzymaj sie kochana :buzi: Quote
Ulka18 Posted December 4, 2007 Author Posted December 4, 2007 A jak Marylka dzisiaj sie czuje? Chodzi juz dziewczynka? Quote
ewatr Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Marylcia juz podobno wcina frykasy :lol: aczkolwiek jest jeszcze mocno zestresowana pobytem przy recepcji gdzie widzi wielu ludzi i psów wprawdzie za szybą ale jednak .......... nie jest do tego przyzwyczajona a ona wbrew temu ze to mocna kobieta jest delikatna psychicznie sunia i ogromnie wrażliwą ........ wczoraj ledwo dychała ale jak tylko probowałm sie ruszyc to podnosiła łepek i mnie lizała po rece i probowała zatrzymac i szturchała nosem - dopiero jak znowu siadałam to spokojnie zasypiała - zachowuje sie w tej sytuacji dokładnie jak moj Arni Pojade wieczorem to zdam dłuzszą relacje ........ Quote
Ulka18 Posted December 4, 2007 Author Posted December 4, 2007 wczoraj ledwo dychała ale jak tylko probowałm sie ruszyc to podnosiła łepek i mnie lizała po rece i probowała zatrzymac i szturchała nosem - dopiero jak znowu siadałam to spokojnie zasypiała - zachowuje sie w tej sytuacji dokładnie jak moj Arni Biedny Marylasek :bigcry: Niech szybko dochodzi do zdrowia :thumbs: Ewa, poglaszcz Maryle ode mnie :glaszcze: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Kochana Sunia. Oby tylko wyniki były dobre!!!!!!!!!!! Quote
Aga_Mazury Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Ode mnie i Paduśka....tez buziak...dla Ślicznej.... Quote
matinestka Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 popoludnie u Marylaska:D:D:D:D:D no nie ma jeszcze przy mnie mojej Ewci ........... ale ja wiem, że juz zaraz bedzie...czuje ze znów przy mnie usiadzie, poglaszcze, powie cieple slowo..bedzie...... ja sie czuje juz coraz lepiej..... siły pomału przychodza..... jest przyszła do mnie!!!!! :) jeje jak sie ciesze:) jak ja to lubie :) wtedy wszystko przestaje bolec.... :) i poszlysmy nawet na malutki spacerek :) rozprostowac na momento kosci .... jutro tez jest dzien :loveu: :bluepaw: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Ewcia...ty to powinnas Marylaska zaadoptować- ona Ciebie tak bardzo kocha!!!:cool3::loveu: Quote
Magdalenkl Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Ewcia...ty to powinnas Marylaska zaadoptować- ona Ciebie tak bardzo kocha!!!:cool3::loveu: chyba by tak zrobila (jakby armani pozwolil):razz: Quote
ewatr Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Ania+Milva i Ulver napisał(a):Ewcia...ty to powinnas Marylaska zaadoptować- ona Ciebie tak bardzo kocha!!!:cool3::loveu: Ja też ja kocham naprawde i ona to chyba czuje :loveu: A wczoraj było juz dużo lepiej tylko ze Mary bardzo sie denerwuje wszelkimi zmianami i pobyt tam gdzie jest wiecej ludzi i cos sie dzieje nie jest dla niej ................dyszy biedna i jezorek znowu sinieje , jednak i narkoza i leki przeciw bolowe robia swoje Mary powinna trafic do domu z ogrodkiem gdzieby sobie mogła biegac spokojnie po polu i tylko wtedy kiedy ma ochote wchodzic do domu i np, tam spac . Ona juz tak długo jest w schroniskach ze to jest dla niej srodowisko naturalne :oops: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Hmmm nie mam juz czasu na przeglądaniu całego watku- a jaki ona ma stosunek do innych psów?? Czy tyko jeje wiek jest takim problemem w adopcji? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.