bullterrierka Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 [quote name='Ammounie']To nasza tajemnica! ;) Ciociu Piromanko, może zrobiłabyś jakieś pyszne ciasto na bazarek dla Pyzuni? czekamy na bazarek ze słodkościami może i buraczki się gdzieś jeszcze znajdą:razz: Quote
Ammounie Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Kochana Ciociu Piromanko jak się ma nasza kochana Pyzunia? Jak uszko? :loveu::loveu::loveu: Quote
Piromanka Posted November 15, 2009 Author Posted November 15, 2009 Pyza w piątek dostała jeszcze zastrzyki. W weekend sama podawałam jej żel z antybiotykiem do uszek (gratis od pana doktora). I dzisiaj rano idę z nią na kontrolę. Mam nadzieje, ze to już będzie koniec. A poza tym Pyza ma nieziemski apatyt. Je okropnie dużo :crazyeye: Nie mam pojęcia gdzie jej się to mieści... Je 3x więcej niż Miś. Troszkę przytyła :oops: Wychodzi na spacery już bez smyczy. Biega sobie, załatwia sie i ogląda za siebie co chwila żeby sprawdzić, czy aby na pewno idę za nią. Jak idę wolniej niż ona, to zatrzymuje się i czeka na mnie. Przeważnie to ona sama prowadzi mnie pod drzwi klatki. Quote
Ammounie Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Skopiowane z wątku Tinusi: [quote name='Ewelina.w38']DZiewczyny dzis zrobiłam przelew na sunie. Razem wyszło aż 247 zł:crazyeye: Mam nadzieję, ze pomoże to w hotelowaniu suń i zapewni im szybsze adopcje! Kupującym jeszcze raz dziekuję:Rose: Brawo Ewelina! :loveu::loveu::loveu: Quote
Ammounie Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Piromanka napisał(a):Pyza w piątek dostała jeszcze zastrzyki. W weekend sama podawałam jej żel z antybiotykiem do uszek (gratis od pana doktora). I dzisiaj rano idę z nią na kontrolę. Mam nadzieje, ze to już będzie koniec. A poza tym Pyza ma nieziemski apatyt. Je okropnie dużo :crazyeye: Nie mam pojęcia gdzie jej się to mieści... Je 3x więcej niż Miś. Troszkę przytyła :oops: Wychodzi na spacery już bez smyczy. Biega sobie, załatwia sie i ogląda za siebie co chwila żeby sprawdzić, czy aby na pewno idę za nią. Jak idę wolniej niż ona, to zatrzymuje się i czeka na mnie. Przeważnie to ona sama prowadzi mnie pod drzwi klatki. Jakie postępy! Ciociu Piromanko tak się cieszę że Pyzunia już wie że może się czuć bezpiecznie i że człowiekowi można zaufać! :loveu::loveu::loveu: Quote
AnnaA Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Lusia ma też ten zwyczaj pilnowania, żebym jej się nie zgubiła. Ja za to zgubiłam możliwośc wejścia na wątek Lusi bo banerki się nie otwierają tak jak się otwierały. NIE PODOBA MI SIĘ NOWA DOGOMANIA. Komu tamta przeszkadzała? Quote
Piromanka Posted November 18, 2009 Author Posted November 18, 2009 Po prawda, jest problem z odnalezieniem "swoich" wątków.... Quote
Ammounie Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 [quote name='AnnaA']Lusia ma też ten zwyczaj pilnowania, żebym jej się nie zgubiła. Ja za to zgubiłam możliwośc wejścia na wątek Lusi bo banerki się nie otwierają tak jak się otwierały. NIE PODOBA MI SIĘ NOWA DOGOMANIA. Komu tamta przeszkadzała? Aniu, ja też jeszcze się nie mogę połapać i znaleźć kilku wątków. Ale naszą piękną Lusieńkę znalazłam! Weszłam w "Twój panel kontrolny" i "Subskrybcje Tematów" a potem w "Lista Subskrybcji" lub przez "Szybkie Menu" w "Subskrybcje Tematów" Wklejam link do wątku Lusi http://www.dogomania.pl/threads/148671-bezdomna-pirenejka-pod-chmurkAE-na-wsi-spaA-a Wysłałam prośbę o ponowne podlinkowanie wszystkich naszych sunkowych banerków. Mam nadzieję że Feigned znajdzie czas :-) Moc miłości Quote
bullterrierka Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 http://www.dogomania.pl/threads/174023-maA-y-czarny-bez-domu-bez-oka-RADOM?p=13537807#post13537807 dziewczyny pomocy...mały czarny bez oczka :( Quote
Piromanka Posted November 19, 2009 Author Posted November 19, 2009 Wiem, ze to jest watek Pyzy i nie powinnam tu tego pisać... ale muszę to z siebie wyrzucić... Byłam dziś z moim Misiem u weta. Od 1,5 dnia ma problem z chodzeniem i przewraca się. Znalazłam dobrą klinikę ze świetnym specjalistą. Zrobiliśmy mu RTG i pobranie kwi. Okazalo się, ze Miś na ogromne zwyrodnienia w całym kregoslupie, szczególnie w odcinku piersiowym. Ma takze zaawansowaną dysplazję w prawym stawie biodrowym oraz guz śledziony.... Leży teraz przykryty kocem i wybudza sie z narkozy. Jestem zdruzgotana i chyba nie mam juz siły dzisiaj na dogo... Musze się polożyć... Quote
bullterrierka Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Piromanko trzymamy wszyscy kciuki za Misia!Niech chłopak szybko wraca do zdrowia.I nie pisz takich głupot,że to wątek Pyzy i bla bla bla bo ona bardzo Misia kocha i napewno się nie obrazi!(chciałam wkleić zdjęcie jak leżą razem przytuleni ale dogo zmienione i nie potrafie) Quote
Piromanka Posted November 19, 2009 Author Posted November 19, 2009 Wet powiedział, że on po prostu powoli od nas odchodzi... No jest dziadziem... A kilka dni temu był jeszcze taki wesolutki: Quote
Piromanka Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 Beata M napisał(a):Jak się dzisiaj Misio czuje? Wczoraj rano zadzwonił lekarz i powiedział, ze są wyniki krwi. Wykazało, ze Miś jest zatruty. Zatrucie spowodował kleszcz (kilka miesięcy temu przechodził babeszjozę). Powiedzial, żebym przyjeżdżała z nim, bo trzeba mu podać odtrutkę. Wpakowałam Misia do auta i pojechałam. Na miejscu dostał zastrzyk. Okazało, ze ze ta śledziona jest taka wielka z powodu tego zatrucia. Ma także okropnie zniszczoną wątrobę z tego samego powodu. Przez 2 miesiące musi dostawać codziennie leki na wątrobę. Teraz leży sobie i śpi. Kochane moje.... Quote
emilak Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 niestety to bardzo przykre kiedy ukochany piesio starzeje się i odchodzi od nas, wiem cos o tym sama przed chwilą przez to przechodziłam...trzymam za Was kciuki:) Quote
Piromanka Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 emilak napisał(a):niestety to bardzo przykre kiedy ukochany piesio starzeje się i odchodzi od nas, wiem cos o tym sama przed chwilą przez to przechodziłam...trzymam za Was kciuki:) Dziękuje za słowa wsparcia. Bo bardzo pomaga. I dziękuję za wejście na wątek. Ostatnio straszne tu pustki... Quote
AnnaA Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Ja zaglądam codziennie tylko nie zawsze piszę. Trzymam kciuki za Twojego psa i ttrzymam kciuki za domek Pyzy. Quote
bullterrierka Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Piromanka napisał(a):Wczoraj rano zadzwonił lekarz i powiedział, ze są wyniki krwi. Wykazało, ze Miś jest zatruty. Zatrucie spowodował kleszcz (kilka miesięcy temu przechodził babeszjozę). Powiedzial, żebym przyjeżdżała z nim, bo trzeba mu podać odtrutkę. Wpakowałam Misia do auta i pojechałam. Na miejscu dostał zastrzyk. Okazało, ze ze ta śledziona jest taka wielka z powodu tego zatrucia. Ma także okropnie zniszczoną wątrobę z tego samego powodu. Przez 2 miesiące musi dostawać codziennie leki na wątrobę. Teraz leży sobie i śpi. Kochane moje.... Trzymam kciuki!Niech Misio wraca do zdrowia!!! Quote
Ammounie Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Moc miłości i sił dla Misia i dla całej waszej rodziny! Niech Misio szybko wraca do zdrowia Quote
Ammounie Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Jak dziś czuje się Misio? Moc miłości dla Misia, Pyzuni i całej rodziny Quote
Ammounie Posted November 22, 2009 Posted November 22, 2009 Ponownie podlinkowany banerek Pyzuni: Quote
sodalis Posted November 26, 2009 Posted November 26, 2009 A czemu to PYZA aż na 5 stronę spadła? Jak się Miś miewa? Quote
Piromanka Posted November 26, 2009 Author Posted November 26, 2009 Miś ma się całkiem nieźle. Czasem zdarza mu sie pobiegać ( o ile zaraz się nie przewróci...). Radzi sobie świetnie i ma ogromną wolę życia! Jest cudowny! Quote
Ewelina.w38 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Pyza, co tam słychać u Ciebie i twoich koleżanek? ile wam jeszcze na hoteliki brakuje? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.