Jump to content
Dogomania

2 lata dziko żyjący pies- czy jest szansa na oswojenie?


Recommended Posts

Posted

Wczoraj szukałem i nic:shake::-(. Znam miejsce gdzie prawdopodobnie czasem spał, ale ostatnio była tam jakas obława na bezpańskie psy, wiem że go nie złapali, ale chyba się wystraszył i może dlatego unika okolicy... nie mam juz pomysłów gdzie go teraz szukać...:shake:

Posted

Nie wiem czy kogos to obchodzi, ale napiszę bo dzisiaj stało się coś niezwykłego;).
Już jakiś czas temu straciłem nadzieję że zobaczę jeszcze tego bezpańskiego kolaka o którym pisałem. A tu dzisiaj czekała mnie niespodzianka:multi:. Wracając ze spacer z moim MAxem zobaczyłem go wraz z jego kumplem w typie posokowca ( dziś miałem okazję przyjżec mu się dopkładnie) pod furtką mojego domu:crazyeye:, nie mam pojęcia co tam robiły, ale ja byłem w szoku. Niestety Max był nerowy po bójce z innym psem i przestraszył je ujadaniem:shake:. Ale szybko zaprowadziłem go do domu i ruszyłem za psami uzbrojony w kawał żółtego sera:lol:. Widziłem do kąd poszły i udało mi się je dogonić. Oba psiaki dotarły do domu gdzie mieszka suczka aktualnie mająca cieczkę. Podszedłem tam i zawołałem pokazując ser. Elvis ( tak nazywam tego collaka) poszedł za mną kawałek. Najpierw rzucałem mu kawałki sera na ziemię i je zjadał, a potem troche się ośmielił i zaczął jeść z ręki, dopiero wtedy mogłem mu się dokładnie przyjżeć. Jest piękny ale chudy, sztrasznie skołtuniony, brudny i jak się okazało nie śniady ale blue-merle:crazyeye::loveu:. Po prosu wcześniej był tak brudny ze tego nie widziałem, a teraz ostatnie deszcze zmyły z niego nieco brudu na grzbiecie odsłaniając piękne czarne plamki na srebrno-szarym tle. Kilkoma szczeknięciami Elvis zawołał kolegę, który jest w znacznie lepszym stanie i tak szybko skarmiłem cały ser i psie ciastka jakie miałem w kieszeniach dla Maxa. Niestety psy były nieufne, nie na każdy gwałtowny ruch reagowały ucieczką, szły ze mną kawałek, a potem zawróciły. Śledziłem je dość długo i doszedłem do wnisku że robią obchód po mieście, przeszukując śmietniki, jadły co popadło nawet jakieś resztki skórzanej kurtki czt czegoś podobnego:-o. O założeniu obroży nie było nawet mowy więc musiałem je zostawić i iść do domu. Szkoda że tym razem nie udało się ich złapac, no ale cóż może następnym... oby się tylko częściej pojawiały...

Posted

Brawo !!! Może od tego momentu, gdy go nakarmiłeś, zaczniesz mu sie pozytywnie kojarzyć - ty i miejsce, w którym sie spotkaliście. Pies zacznie częściej to miejsce odwiedzać i pomału, pomału...... Powodzenia.

  • 2 months later...
Posted

hydroxyzynę u psów stosuje sie dość często, ale z różnym skutkiem. lek bezpieczny, stosuje sie go również u bardzo małych dzieci. Co do sedalinu, to jest to lek całkowicioe nieprzewidywalny, jedna z moich suk po 1/3 dawki była nieprzytomna przez 6 godzin, a drugi z moich psów zasnął po podwójnej maksymalnej dawce, ale dopiero po 4 godzinach!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...