Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='kamilqax95x']no też się nad tym zastanawiam ale też po co go rezerwowali skoro "my" na tym wątku szukaliśmy mu dom a przecież Sebriel wiedziała i nic im nie powiedziała ani nam a inni tracą swój cenny czas by się dowiedzieć to co ona by mogła napisać w ciągu 1 min to złośliwość czy co ??


I jakoś nie po drodze ma teraz na watek a na dogo była.

  • Replies 966
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Cudak napisał(a):
Z tego, co się orientuję, jest teraz sporo starych psów w szczecińskim schronisku. Szkoda, że akurat jemu musieli zabrać szansę na dt... :shake:

no właśnie są jeszcze 4 staruszku i to cholera musiał być ten no nie no ... czy oni to robią na złość czy by pokazać ze pomagają.... sory jak ktoś to z tozu czyta ale takie są fakty jest jeden 14, jeden 12 i dwa 10 letnie a wy się zainteresowaliście akurat tym przy którym jest największy "tłok" ... to jest oczywiste ze się ktoś znajdzie bo jest tyle osób co się zajmuję jamniorkami ze zrobią wszystko by im domu choćby mieli sobie wypruć flaki....(no przynajmniej tak mi się zdaje ale na pewno mam racje)

Posted

[quote name='Isadora7']I jakoś nie po drodze ma teraz na watek a na dogo była.
no właśnie nie mam słów po prostu... Sebriel lubie cie (bo napewno to przeczytasz) ale mogłaś coś powiedzieć... a tak to toz go nie wziął Greven(??) też nie a on się tam męczy i marznie

Posted

Witam
Jestem koleżanką Patrycji, przekazałam co się dzieje na wątku i przekazuje w drugą stronę. Bo widzę, że niezła afera się kręci.

"Dzięki dziewczyny, zasady o allegro nie ja wymyśliłam- ja wam tylko o nich napisałam. Sama nie wiem dlaczego allegro nie można- właśnie dlatego, "nie bo nie", o tym rozmawiajcie ze schroniskiem, nie ze mną. Uważacie, ze lepiej by było, gdybym o tym nie napisała, wy byście allegro przygotowały, a potem miały problemy ze schroniskiem? Ale nie, teraz moja wielka wina. nie zniknęłam po poście Danusi, ja go NIE PRZECZYTAŁAM> Dlaczego? Bo w tej chwili internet mi nie działa, problemy z internetem. Od kolezanki dowiedziałam się, jak łądnie o mnie napisałyście na forum. nie było mnie parę godzin, i od razu "ucieka". nie pomyśłałyście, ze w zyciu różnie bywa? Nie mam teraz możliwości przeczytanie całego wątku, znam tylko to co mi kolezanka przeczytała (ona też psize w moim imieniu tego posta). O żadnej rezerwacji na TOZ nie wiedziałam- bo też takowej nie było. no tak, ale teraz w ruch rusza teoria spiskowa- wiedziała ale złośliwie nie powiedziała. Gdyby TOZ zarezerwował jamnisia- to bym napisała, aby nie robić zamieszania, bo widziałam, jak bardzo przejęłyście się jego losem. Ludzie, moze trochę wrzućcie na luz, dobrze? nie oceniajcie nie znając racji drugiej strony. nie będzie mnie przez ok 60 godzin, chyba ,że skorzuystam z kafejki, więc nie będe śledzić dalszego ciągu tej rozmowy. Trzymam tylko kciuki za jamnika, bo to w gruncie o jego dobro chodzi, a nie o wzajemne kłotnie. a co do mnie wydaje mi się, ze nie mam chyba czego tutaj szukać ( na dogomanii), bo przecież teraz z pewnością będzie ciągnął się za mną welon "oszustki", tej co złośliwie nic nie mówi. może moja wypowiedź jest zbyt ostra, ale wybaczcie, nie pozwolę by ktoś szargał moję imię, i insynuował nieciekawe rzeczy. Pozrdawiam Patrycja"

Posted

Dziewczyny sluchajcie, to z allegro to nie wymysl schroniska, tylko reakcja na afere, ktora sie rozpetala kiedys. Ludzie zadzwonili z pretensjami, ze ktos zbiera pieniadze na schronisko przez allegro, a schronisko nic o tym fakcie nei wiedzialo. Jest ustalony zakaz wystawiania psow na platnych potralach i nie zostanie on zdjety (to wiem, bo dokladnie pogadalam z kierowniczka niedawno, jak szukalam domku dla innego psiaka).

Co do rezerwacji TOZ, to wiem rowniez z wlasnego doswiadzcenia, ze wystarczy przejsc na druga strone ulicy, do ich siedziby, pogadac o psie i TOZ wystawia kartke, ze rezygnuje z rezerwacji (tez sprawdzone podczas tamtej nielatwej adopcji Rokiego).

Tak wiec dla chcacego nic trudnego, tylko trzeba pogadac z obiema stronami (schronisko i TOZ).

Posted

Proste pytanie:
- Czy TOZ bierze jaminika? Sebriel możesz odpowiedzieć? Masz w podpisie TOZ, czyli masz kontakty- sprawdź to i napisz
- Jesli nie to poinformujcie o tym schron i niech wydadzą nam tego psa
Zaraz jaminiś zniknie i będzie koniec...

Posted

Obserwuje szczecińskie wątki do tej pory się nie odzywałam ale jednak muszę.Co do jamniczka to zacytuję bo chyba nikt tego nie widzi co zostało napisane wcześniej.

szczecinianka napisał(a):
On nie jest przez nas zarezerwowany - fakt, chcieliśmy mu pomóc i dać dom tymczasowy, ale póki co jest to niemożliwe, bo interesuje się nim osoba, która go znalazła i dostaniemy go dopiero jak schronisko sprecyzuje oczekiwania i pozna decyzję tej osoby, czyli jak nam obiecali - jutro.


Więc chyba pytania co do kojca są zbędne, nie bierzemy staruszków mając do zaoferowania "tylko" kojec. Staramy się o to by trafiały na dt i było to możliwe do dzisiaj. Ale nigdy nie wiemy, kiedy do nas trafi kolejne psie nieszczęście. I tak też się stało dnia obecnego. Pojawił się pies, który wymagał pilnego dt. Tylko wczoraj trafiły do nas dwa wychudzone, bite i bardzo zaniedbane psy. Robimy wszystko co tylko możemy i zależy nam żeby psów w schronisku ubywało. Uwierzcie że takie komentarze nie zachęcają nas do działania, wystarczająco uczestniczymy w takich sytuacjach na interwencji. A po to się tu zbieramy żeby pomagać czy jesteśmy z TOZ czy nie, mamy wspólny cel.

P.S. A tak w ogóle to chciałam się w naszym regionie przywitać.

Posted

Ageralion, super, że się pojawiłaś. Skoro znasz schronisko i wiesz co trzeba zrobić to pomóż nam, pojedź jutro do schroniska i odbierz jamnisia.
Trzeba tylko umówić się z Sandrą na przekazanie psa potem (nie wiem czy jutro Tobie i Jej pasuje ale nie ma na co czekać)

Posted

ageralion napisał(a):

Tak wiec dla chcacego nic trudnego, tylko trzeba pogadac z obiema stronami (schronisko i TOZ).

To potencjalny tymczasowy opiekun psa ma być tym "chcącym", czy może raczej schronisko powinno? Tak po prostu dla dobra psa. To nie jest młode zwierzę w dobrej formie, tylko pies na dożyciu. Dla niego każdy dzień ma wartość, każda noc, bo to może być jego ostatnia noc, ostatni dzień.

W schronisku mnie znają. Brałam stamtąd w sumie kilkadziesiąt psów. Powiedziałam, że oferuję staruszkowi tymczas w warunkach domowych i że protekcję nad nim obejmie jamnicza fundacja. A mimo wszystko schronisko woli czekać do niewiadomo kiedy, aż zabieże go TOZ... podobno też na domowy tymczas, nie do kojców przy siedzibie.

No a tu się nagle okazuje, że TOZ wcale psa nie rezerwował :roll:

Ale szczecińskie przepychanki to już nie mój problem. Wybaczcie, ale nawet jeśli ten pies będzie w najbliższym czasie "do wzięcia", to nie pognam po niego naiwnie ponad 100 km w jedną stronę, żeby po raz kolejny zbawiać świat. Chciałam pomóc, nie udało się, pasuję.

_Pixia_ napisał(a):
Uwierzcie że takie komentarze nie zachęcają nas do działania, wystarczająco uczestniczymy w takich sytuacjach na interwencji.

Uronić łezkę, pocieszyć bombonierką?

Posted

Greven napisał(a):
Ale szczecińskie przepychanki to już nie mój problem.

Wiem co czujesz, bo jak pierwszy raz sie z tym spotkalam to jak strzal w pysk :shake: Ja juz bylam tak zaawansowana, ze nie mialam zamiaru sie poddac (psa mi nie wydano pomimo zalatwionego laczonego transportu do Wawy przez Szczecinek - tydzien nad tym pracowalam). Majac tyle bid na glowie, wcale sie nie dziwie, ze pasujesz, bo cala sytuacja schronisko-TOZ jest cholernie pogmatwana i trudna :shake:

Posted

mysza 1 napisał(a):
Ageralion, super, że się pojawiłaś. Skoro znasz schronisko i wiesz co trzeba zrobić to pomóż nam, pojedź jutro do schroniska i odbierz jamnisia.
Trzeba tylko umówić się z Sandrą na przekazanie psa potem (nie wiem czy jutro Tobie i Jej pasuje ale nie ma na co czekać)

Szczerze mowiac Greven jest bardziej znana w schronisku niz ja i ma duzo wieksze dluzsze doswiadczenie wspolpracy z tymi ludzmi niz ja. Ja sie moge tylko podzielic tym co mnie spotkalo podczas wyciagania pogryzionego boksia (prawie 2 miesiace mi to zajelo).

Jamnisia nie wyciagne jesli nie bedzie mial kto byc ze mna w schronie, zeby go odrazu wziac na siebie. Ja nie mam jak go przygarnac, bo ta moja czarnula go zameczy niestety, a i moj aktualny stan nie pozwala na dogadywanie dwoch psiakow w chalupie :-(

Posted

Dla dobra staruszka nie ma znaczenia na kogo zostanie zapisany.
Ponieważ Sandra nie ma mozliwości odebrania go teraz to niech to zrobi ktoś, kto jest na miejscu.
Jak zwykle- jak trzeba działac to nikogo nie ma...

Posted

ageralion napisał(a):
Wiem co czujesz, bo jak pierwszy raz sie z tym spotkalam to jak strzal w pysk

Ja ze schroniskiem staram się - nie, nie współpracować - "dobrze żyć" od jakiś 5 lat. Zabierałam nieadopcyjne rottweilery, dobermany, TTB. Oczywiście wszystkie znalazły domy. Ale mimo to nie mam złudzeń, że jestem daleko w tyle za TOZem, który bieże psy i z niczego nie musi się później tłumaczyć oraz za pewną fundacją która... a zresztą, czy mi to poterzebne? :lol: PIS END LOWE :lol:

Tylko niech ktoś pomoże temu jamnikowi. I monitoruje jego dalsze losy.

Posted

_Pixia_ napisał(a):

Więc chyba pytania co do kojca są zbędne, nie bierzemy staruszków mając do zaoferowania "tylko" kojec.


Aha, lepszy jest przecież schroniskowy boks. SPA po prostu.

Posted

Greven napisał(a):
Ja ze schroniskiem staram się - nie, nie współpracować - "dobrze żyć" od jakiś 5 lat. Zabierałam nieadopcyjne rottweilery, dobermany, TTB. Oczywiście wszystkie znalazły domy. Ale mimo to nie mam złudzeń, że jestem daleko w tyle za TOZem, który bieże psy i z niczego nie musi się później tłumaczyć oraz za pewną fundacją która... a zresztą, czy mi to poterzebne? :lol: PIS END LOWE :lol:

Tylko niech ktoś pomoże temu jamnikowi. I monitoruje jego dalsze losy.


Czy on nadal może przyjechać do Ciebie na te 2 tygodnie?

Posted

mysza 1 napisał(a):
Proste pytanie:
- Czy TOZ bierze jaminika? Sebriel możesz odpowiedzieć? Masz w podpisie TOZ, czyli masz kontakty- sprawdź to i napisz



Dobra, poszłam na komputer do sasiadi, bo chce wszystko dokładnie wyjaśnić.

Zacytuje Monikę: "ale póki co jest to niemożliwe, bo interesuje się nim osoba, która go znalazła i dostaniemy go dopiero jak schronisko sprecyzuje oczekiwania i pozna decyzję tej osoby, czyli jak nam obiecali - jutro.".

Jeżeli jest dla niego dom tymczasowy- to nie widzę problemu, aby to właśnie on zabrał psiaka zamiast nas. Zapewniona opieka, ciepły kąt, miłość- jaka różnica czy będzie to miał w TOZowym DT czy u kogoś innego? Więc jeżeli mozecie zabrać pieska na DT- to naprawde fajnie. My ze swojej strony mozemy zapewnić darmową karmę, leczenie i to co dla psiaka będzie potrzebne.

Cała awantura wyszła przez to, że mimo, iż TOZ nie robił żadnej rezerwacji, schronisko powiedziało, ze jest inaczej. Gdyby nie to, jamniś byłby już dzisiaj w domku :-( Relacje schronisko-TOZ są naprawde zagmatwane, ale nigdy jeszcze nie spotkałam się z sytuacją, aby robiono rezerwację bez wiedzy TOZu. W tej chwili jedynym zarezerwowanym psem na TOZ jest amstaffka.

Posted

Greven napisał(a):
No pewnie, że może.


Zatem Sebriel, czy możesz załatwić ze schroniskiem wydanie psa?

Kto ze Szczecinia wyadoptuje jamnisia i podwiezie gdzieś w stronę Sandry? Zawsze można dogadać telefonicznie dokąd i w jakich godzinach.

Szkoda zmarnować takiej szansy, prosimy o pomoc.

Posted

Greven napisał(a):
Ale mimo to nie mam złudzeń, że jestem daleko w tyle za TOZem, który bieże psy i z niczego nie musi się później tłumaczyć oraz za pewną fundacją która... a zresztą, czy mi to poterzebne? :lol: PIS END LOWE :lol:

Dobrze że zdajesz sobie z tego sprawę. Nie musimy się tłumaczyć z każdego psa, jakbyś nie zdążyła jeszcze zauważyć każdy pies brany ze schroniska jest opisany na stronie. Fundacja fundacji nie równa. Czasami w fundacji zwierzęta żyją w okropnych warunkach, nieprawdaż?

Posted

[quote name='mysza 1']Zatem Sebriel, czy możesz załatwić ze schroniskiem wydanie psa?

Kto ze Szczecinia wyadoptuje jamnisia i podwiezie gdzieś w stronę Sandry? Zawsze można dogadać telefonicznie dokąd i w jakich godzinach.

Szkoda zmarnować takiej szansy, prosimy o pomoc.

To prawda, dla niego to OGROMNA szansa, prosimy pomóżcie


Ja niestety do Szczecina mam daleko. Proszę zmieńcie tytuł - potrzebny transport na trasie X-Y

Posted

_Pixia_ napisał(a):
Dobrze że zdajesz sobie z tego sprawę. Nie musimy się tłumaczyć z każdego psa, jakbyś nie zdążyła jeszcze zauważyć każdy pies brany ze schroniska jest opisany na stronie. Fundacja fundacji nie równa. Czasami w fundacji zwierzęta żyją w okropnych warunkach, nieprawdaż?


Czasami organizacje wywożą masowo psy do Niemiec i mają z tego świetny biznes, nieprawdaż?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...