tanitka Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Na autostradzie A2 zaraz za punktem poboru opłat w Gałuskach (zjazd na Krzesiny) po prawej stronie jadąc w kierunku od Poznania na zach. przebywa czarny, duży pies. Pies ten jest uwięziony na autostradzie, nie ma jak z niej zejść (są pełne ogrodzenia), jedyne co może to wejśc na jezdnię!!!! PIES jest w tym samym miejscu co wczoraj o świcie, jest tam co najmniej 36 godzin!!!! Czy ktoś moze pomóc temu psu sie wydostać??????????? Quote
ania z poznania Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Spróbuję. Możesz mi wysłać na pw swój numer telefonu? Quote
tanitka Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 Przepraszam:oops: jednak to punkt poboru opłat przed Poznaniem w Nagradowicach. Aniu podam Ci na prw nr dogomaniaczki która jedzie właśnie tą trasą i psa wczoraj i dziś widziala. Quote
Lilmo Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Koniecznie napiszcielub zadzwońcie do Supergogi lub PaulinyT, które są z Poznania. Napewno pomogą! Biedny psiak :shake: Quote
ania z poznania Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Kurcze, nie weszłam już na dogo zanim pojechałam sprawdzić no i pojechałam na Krzesiny, dwa razy przejechałam i nic, jutro pojadę w to drugie miejsce. Quote
tanitka Posted September 7, 2009 Author Posted September 7, 2009 Ania strasznie Cię przepraszam, ze taka zmyłę zrobiłam, a ty się najeździłaś:oops:. Quote
ania z poznania Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Nie ma najmniejszego problemu!!! Za godzinkę pojadę jeszcze raz. Quote
Lilmo Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Aniu i jaki efekt tym razem ? Co z psiakiem ? Quote
marta23t Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 potrzebna jest jeszcze pomoc? dopiero weszłam na wątek:-( Quote
ania z poznania Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Byłam o 13.30, psa nie widziałam, ani żywego, ani na szczęście przejechanego. Mam nadzieję, że ktoś mu pomógł, ale warto by tam jeszcze pojechać..... Quote
Lilmo Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 O matko, szczęście w nieszczęściu. Mam nadzieję, że ktoś odpowiedzialny mu pomógł. Może jednak GoniaP po niego podjechała? Quote
tanitka Posted September 7, 2009 Author Posted September 7, 2009 bardzo dziękuję Aniu, miejmy nadzieję, ze ktoś mu pomógł sie wydostać Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.