Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 148
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ech- po zajęciach zdążyłam tylko kupić karmę, nie wyrobiłam się przed piątą. :(
Ale kurczak jutro na 10 stawiam się w schronie z żarełkiem i aparatem.
Oby króle miały się tylko lepiej!!!

Posted

Udało mi się w końcu i byłam w schronie :) .
Karma, którą przywiozła agamika, a podarowała ją pucka (z tego co zrozumiałam) skończyła się.
Obecnie zwierzaki mają kg Cuni Nature i ok. 4,5 kg karmy versele-laga na wagę.
Sianko na wykończeniu, popytałam czy mają w schronisku jeszcze jakieś- raczej nie. Stąd apel do Was! Może mógłby ktoś podjechać w tygodniu i podrzucić choć trochę sianka dla uszoli? Ja na razie nie wiem jak stoję z rozkładem zajęć, od wtorku mam mieć nowy..:angryy:
Fotki są koszmarne, ale robione komórką.

Królików jest 6.

Króli 1, szaraczek. Nieduży, daje się pogłaskać. Dosłownie rzucił się na miseczkę z żarełkiem i świeżą wodę. W stanie kiepskim. Ciągle kicha i wyciera nosek:-(.




Król 2, czarniutki. Raczej duży. Stan porównując go do innych b. dobry. Je chętnie, ale boi się ręki. W klatce czuje się pewnie, jak karmiłam resztę, on sie tak słooodko położył:


Król 3, też czarny. Mały, ale skubany. Próbuje dziabać. Ma strupka centralnie na nosku. Je chętnie. Stan "pośredni" .



Król 4, brąz i czerń. Kocham go, bo dał się pogłaskać.:loveu: Smakowała mu karma. Duży. Stan- tak samo jak dwójeczka, w porównaniu do innych jest b. dobrze.



Króle 5 i 6. Rudaski. Jedzą bardzo chętnie nową karmę, ta poprzednia jeszcze leżała w miseczce. Szczerze- kiepsko to widzę :-( . Oczków już nie otwierają. Wargi całe opuchnięte, ale tak jak napisałam- jadły chętnie. strasznie chciały wyjść z klatki, ledwo mi sie udało wyciągnąć miskę. Ale kochane są.. takie z nich biedusie. Serce się kraja...:shake:
Zdjęcie kiepskie, ale one się cały czas ruszały.



A tak to wygląda:
Jedynka na górze, dwójeczka na dole:


Na górze trójeczka...


...pod nią czwórka i na dole pięć razem z sześć.



Przepraszam za ta numerację, ale inaczej bym sie pogubiła w tym wszystkim:oops:.

Posted

Ciężko mi stwierdzic po klatkach, ale te króliki to sa maluchy?? Czy klatki takie duże?

Szkoda ich :placz:

Meg, dziękuję Ci bardzo, ze o nie zadbałaś :Rose: I wszystkim. Straszne mam wyrzuty sumienia, ze nie mogę im pomóc :-(
Oczywiście płec, wiek, waga nieznane?

A co z tym transportem - nadal poszukiwany?

Posted

Dwie klatki są mniejsze, 60, może 70 cm (te z królami nr 1 i 3) . Resztę oceniłabym mniej więcej na setki.

Próbowałam się czegoś dowiedzieć, ale dzisiaj w schronisku jak zwykle wszystko w biegu, na recepcji ciągle przyjmowano albo wydawano psy, także co do płci, wagi czy wieku- nic nie wiem.

Posted

Suuuper!!!:loveu::loveu:

Adres ze strony schroniska:
SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT
prowadzone przez Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
30-254 KRAKÓW ul.Rybna 3


Tylko proszę zaznaczyć, że to dla tych konkretnych 6 króliczków, żeby nic nie zgineło ;).

Posted

zerduszko napisał(a):
Jest chętna osoba wysłąć królikom siano i suszki. Jaki tam jest adres? Nikt nei musiałby chodzić do schronu.


Zerduszko, podziękuj serdecznie :loveu:

Posted

Meg napisał(a):
Dwie klatki są mniejsze, 60, może 70 cm (te z królami nr 1 i 3) . Resztę oceniłabym mniej więcej na setki.

W takim razie one nie wydaja sie baaadzo duze.
Prawda taka, że im mniejsze, tym łatwiej o nowe domy.

Dziwne mixy z nich, jakby BO, baranki :roll: Jak BO, to neiciekawei, mogą być b. duże.

A te dwa, co są razem, to nie zmalują nic? Króliki moga rozmnażać sie cały czas, oprócz ciąży i do ok. 4 tyg. po porodzie. Teraz pewnie nie, ale jak im się poprawi, kto wie.

Podziękuje :)

Posted

Jeeej jakie one biedne :-( i jakie cudne :loveu: :-(

Nawet nie mam jak pomóc, bo mam już dwa swoje Misiaki. :shake: Eh, z chorobą nie ma żartów. Miejmy nadzieję, że może uda im się jakoś z tego wyjść... :roll:Trzymam w każdym razie kciuki. :kciuki:

Posted

Meg, szaraczek wygląda lepiej niż kilka dni temu , miał strasznie opuchnięty pyszczek . dzis juz opuchlizna zeszła ...

myślałam ze Cie dziś spotkam, daj mi może konto przeleje CI kasę za ostatnia turę jedzenia ;) tak jak się umawiałyśmy

Posted

Agamiko, a może uda nam się jakos spotkać? Na przykład w przyszły weekend?:cool3: Albo w tygodniu, tylko ja nie wiem, kiedy będę mogła przyjść...:oops:
Jak nie damy rady, to podam konto na pw.

Super, że z szaraczkiem lepiej!:loveu: A jak rudasy? Kiepsko wczoraj wyglądały:-(...
Było jakieś sianko? Postaram się przywieźć ze trzy paki przy następnej wizycie.

Posted

Sześciu:p.

Świeżutkie wieści z frontu:
Szaraczek (jedyneczka) faktycznie ma się coraz lepiej, daje się głaskać i ochoczo zabrał się za jedzenie sianka. Dalej troszkę pocharkuje noskiem, ale naprawdę jest o wiele lepiej niż w sobotę. :)
Czarna dwójeczka ma się bardzo dobrze, je i pije.:smile: Wciąż nie daje się pogłaskać.
Czarna trójeczka robi postępy- schodzą strupki z uszka! Wcinał/a sianko aż miło.:cool3:
Czwóreczka też fajnie i jadła z ochotą. Nie może otworzyć 1 oczka, drugie jest ok.
No i... rudaski 5 i 6. Wciąż kiepsko:-(- oczka zamknięte, wargi opuchnięte. Jeden próbował jeść karmę ale kiepsko mu szło.
Wstawiłam im miskę z wodą do klatki, bo poidło miały pełne- jeden się napił. Sianka w ogóle nie ruszyły...:shake:


Karmę mają, przyniosłam im też dwie paczki siana. Królisie miały czyściutko, wymieniłam tylko wodę w dwóch klatkach i dołożyłam żarełka do jednej.

Gdyby ktoś mógł dostarczyć jeszcze sianka...:loveu: Bo to, które przyniosłam pewnie w środę już wybędzie całkiem.

Edit: mam nowe fotki, wstawię jak znajdę wolną chwilę.

Posted

Meg napisał(a):
Gdyby ktoś mógł dostarczyć jeszcze sianka...:loveu: Bo to, które przyniosłam pewnie w środę już wybędzie całkiem.

Ma być dla nich paka, sianko, suszki i granulat. Może do srody dojdzie.

Kurdem jak z rudymi gorzej, to moze warto byłoby żeby je ktoś obejrzał :shake: Bo umra z głodu :shake:


Aldonika - myxo możesz sama zarazic zwierzaki, zarażają sie między soba, odchody, woda, jedzienie, przedmioty, dzosłownie przez wszystko może przejść :-(

Posted

Czy mozna stwierdzic, od kiedy rudaski nie jedzą? Króliki nie mogą nie jesc - jesli nie ma tresci pokarmowej w żołądku dłuzej, niz 24 godziny, to te króliki czeka tragiczny koniec w męczarniach - żołądek zacznie trawić sam siebie. Króliki trzeba karmic na siłe, jesli nie jedzą same. Jednak to bardziej skomplikowane. Trzeba wziąc jakis przeciez, np z marchwi lub gerbera marchwiowego i podawac im strzykawką do pysia (bez igły, rzecz jasna). Jednak zakładam, że w schronisku nikt takiego 'zabiegu' się nie podejmie. W takim wypadku najhumanitarniej byłoby je uśpić, bo czeka je męka.

Posted

Halo, halo! Czy ja napisałam, że one w ogóle nie jedzą? Nie. Byłam tam raptem przez pół godziny... I zaobserwowałam, że jeden z rudasów coś skubał z miski, ale powolutku i tak jakoś niezręcznie. Sianka- to fakt- nie jadły, a wszystkie pozostałe królisie od razu się rzuciły do żarełka. Drugi rudzielec cały czas spał.
Jedno wiem na pewno- z nimi jest najgorzej. Z całej szóstki tylko one mają oczki całe posklejane, trudno mi ocenić, czy coś się u nich poprawiło. :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...