zerduszko Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 agamika napisał(a): leczone są - przynajmniej w schronie szanse dostały To najwazniejsze! Apetyt też ważny. Quote
Justa&Zwierzaki Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Tak mi ich żal a nie moge pomoc :-( Quote
gameta Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 co u uszatków ? Był ktoś? Wie coś ktoś ? :roll: Quote
Meg Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Ech- po zajęciach zdążyłam tylko kupić karmę, nie wyrobiłam się przed piątą. :( Ale kurczak jutro na 10 stawiam się w schronie z żarełkiem i aparatem. Oby króle miały się tylko lepiej!!! Quote
gameta Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Meg :loveu: W takim razie cierpliwie czekam na wieści z jutra :) Quote
Meg Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Udało mi się w końcu i byłam w schronie :) . Karma, którą przywiozła agamika, a podarowała ją pucka (z tego co zrozumiałam) skończyła się. Obecnie zwierzaki mają kg Cuni Nature i ok. 4,5 kg karmy versele-laga na wagę. Sianko na wykończeniu, popytałam czy mają w schronisku jeszcze jakieś- raczej nie. Stąd apel do Was! Może mógłby ktoś podjechać w tygodniu i podrzucić choć trochę sianka dla uszoli? Ja na razie nie wiem jak stoję z rozkładem zajęć, od wtorku mam mieć nowy..:angryy: Fotki są koszmarne, ale robione komórką. Królików jest 6. Króli 1, szaraczek. Nieduży, daje się pogłaskać. Dosłownie rzucił się na miseczkę z żarełkiem i świeżą wodę. W stanie kiepskim. Ciągle kicha i wyciera nosek:-(. Król 2, czarniutki. Raczej duży. Stan porównując go do innych b. dobry. Je chętnie, ale boi się ręki. W klatce czuje się pewnie, jak karmiłam resztę, on sie tak słooodko położył: Król 3, też czarny. Mały, ale skubany. Próbuje dziabać. Ma strupka centralnie na nosku. Je chętnie. Stan "pośredni" . Król 4, brąz i czerń. Kocham go, bo dał się pogłaskać.:loveu: Smakowała mu karma. Duży. Stan- tak samo jak dwójeczka, w porównaniu do innych jest b. dobrze. Króle 5 i 6. Rudaski. Jedzą bardzo chętnie nową karmę, ta poprzednia jeszcze leżała w miseczce. Szczerze- kiepsko to widzę :-( . Oczków już nie otwierają. Wargi całe opuchnięte, ale tak jak napisałam- jadły chętnie. strasznie chciały wyjść z klatki, ledwo mi sie udało wyciągnąć miskę. Ale kochane są.. takie z nich biedusie. Serce się kraja...:shake: Zdjęcie kiepskie, ale one się cały czas ruszały. A tak to wygląda: Jedynka na górze, dwójeczka na dole: Na górze trójeczka... ...pod nią czwórka i na dole pięć razem z sześć. Przepraszam za ta numerację, ale inaczej bym sie pogubiła w tym wszystkim:oops:. Quote
zerduszko Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Ciężko mi stwierdzic po klatkach, ale te króliki to sa maluchy?? Czy klatki takie duże? Szkoda ich :placz: Meg, dziękuję Ci bardzo, ze o nie zadbałaś :Rose: I wszystkim. Straszne mam wyrzuty sumienia, ze nie mogę im pomóc :-( Oczywiście płec, wiek, waga nieznane? A co z tym transportem - nadal poszukiwany? Quote
Meg Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Dwie klatki są mniejsze, 60, może 70 cm (te z królami nr 1 i 3) . Resztę oceniłabym mniej więcej na setki. Próbowałam się czegoś dowiedzieć, ale dzisiaj w schronisku jak zwykle wszystko w biegu, na recepcji ciągle przyjmowano albo wydawano psy, także co do płci, wagi czy wieku- nic nie wiem. Quote
gameta Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Biedne te królaki strasznie :( Meg, dziękuję, że byłaś u nich :loveu: Quote
zerduszko Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Jest chętna osoba wysłąć królikom siano i suszki. Jaki tam jest adres? Nikt nei musiałby chodzić do schronu. Quote
Meg Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Suuuper!!!:loveu::loveu: Adres ze strony schroniska: SCHRONISKO DLA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT prowadzone przez Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami 30-254 KRAKÓW ul.Rybna 3 Tylko proszę zaznaczyć, że to dla tych konkretnych 6 króliczków, żeby nic nie zgineło ;). Quote
gameta Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 zerduszko napisał(a):Jest chętna osoba wysłąć królikom siano i suszki. Jaki tam jest adres? Nikt nei musiałby chodzić do schronu. Zerduszko, podziękuj serdecznie :loveu: Quote
zerduszko Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Meg napisał(a):Dwie klatki są mniejsze, 60, może 70 cm (te z królami nr 1 i 3) . Resztę oceniłabym mniej więcej na setki. W takim razie one nie wydaja sie baaadzo duze. Prawda taka, że im mniejsze, tym łatwiej o nowe domy. Dziwne mixy z nich, jakby BO, baranki :roll: Jak BO, to neiciekawei, mogą być b. duże. A te dwa, co są razem, to nie zmalują nic? Króliki moga rozmnażać sie cały czas, oprócz ciąży i do ok. 4 tyg. po porodzie. Teraz pewnie nie, ale jak im się poprawi, kto wie. Podziękuje :) Quote
Aldonika Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Ja już się trochę rozpisałam na świnkowym forum link - http://www.swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?f=33&t=2894&p=71716#p71716 Oj boże... Coś w tym roku strasznie króliczki bierze :( :placz: Quote
zerduszko Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Nie tylko komary przenosza. A królikom ziarna się nie daje :eviltong: Odp. dieta śrdeni coś da. Odnośnie tego co pisałąś na świnkowym forum ;) Quote
Kropcia Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Jeeej jakie one biedne :-( i jakie cudne :loveu: :-( Nawet nie mam jak pomóc, bo mam już dwa swoje Misiaki. :shake: Eh, z chorobą nie ma żartów. Miejmy nadzieję, że może uda im się jakoś z tego wyjść... :roll:Trzymam w każdym razie kciuki. :kciuki: Quote
agamika Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 Meg, szaraczek wygląda lepiej niż kilka dni temu , miał strasznie opuchnięty pyszczek . dzis juz opuchlizna zeszła ... myślałam ze Cie dziś spotkam, daj mi może konto przeleje CI kasę za ostatnia turę jedzenia ;) tak jak się umawiałyśmy Quote
Meg Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Agamiko, a może uda nam się jakos spotkać? Na przykład w przyszły weekend?:cool3: Albo w tygodniu, tylko ja nie wiem, kiedy będę mogła przyjść...:oops: Jak nie damy rady, to podam konto na pw. Super, że z szaraczkiem lepiej!:loveu: A jak rudasy? Kiepsko wczoraj wyglądały:-(... Było jakieś sianko? Postaram się przywieźć ze trzy paki przy następnej wizycie. Quote
Aldonika Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Tak, ale komary najczęściej się zdarzają, pcheł przecież nie mają. U mnie królik jakoś się trzymają... Na razie nie było pogrzebów ;/ A jak u tych 5 ? Quote
Meg Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Sześciu:p. Świeżutkie wieści z frontu: Szaraczek (jedyneczka) faktycznie ma się coraz lepiej, daje się głaskać i ochoczo zabrał się za jedzenie sianka. Dalej troszkę pocharkuje noskiem, ale naprawdę jest o wiele lepiej niż w sobotę. :) Czarna dwójeczka ma się bardzo dobrze, je i pije.:smile: Wciąż nie daje się pogłaskać. Czarna trójeczka robi postępy- schodzą strupki z uszka! Wcinał/a sianko aż miło.:cool3: Czwóreczka też fajnie i jadła z ochotą. Nie może otworzyć 1 oczka, drugie jest ok. No i... rudaski 5 i 6. Wciąż kiepsko:-(- oczka zamknięte, wargi opuchnięte. Jeden próbował jeść karmę ale kiepsko mu szło. Wstawiłam im miskę z wodą do klatki, bo poidło miały pełne- jeden się napił. Sianka w ogóle nie ruszyły...:shake: Karmę mają, przyniosłam im też dwie paczki siana. Królisie miały czyściutko, wymieniłam tylko wodę w dwóch klatkach i dołożyłam żarełka do jednej. Gdyby ktoś mógł dostarczyć jeszcze sianka...:loveu: Bo to, które przyniosłam pewnie w środę już wybędzie całkiem. Edit: mam nowe fotki, wstawię jak znajdę wolną chwilę. Quote
zerduszko Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Meg napisał(a):Gdyby ktoś mógł dostarczyć jeszcze sianka...:loveu: Bo to, które przyniosłam pewnie w środę już wybędzie całkiem. Ma być dla nich paka, sianko, suszki i granulat. Może do srody dojdzie. Kurdem jak z rudymi gorzej, to moze warto byłoby żeby je ktoś obejrzał :shake: Bo umra z głodu :shake: Aldonika - myxo możesz sama zarazic zwierzaki, zarażają sie między soba, odchody, woda, jedzienie, przedmioty, dzosłownie przez wszystko może przejść :-( Quote
dog193 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Czy mozna stwierdzic, od kiedy rudaski nie jedzą? Króliki nie mogą nie jesc - jesli nie ma tresci pokarmowej w żołądku dłuzej, niz 24 godziny, to te króliki czeka tragiczny koniec w męczarniach - żołądek zacznie trawić sam siebie. Króliki trzeba karmic na siłe, jesli nie jedzą same. Jednak to bardziej skomplikowane. Trzeba wziąc jakis przeciez, np z marchwi lub gerbera marchwiowego i podawac im strzykawką do pysia (bez igły, rzecz jasna). Jednak zakładam, że w schronisku nikt takiego 'zabiegu' się nie podejmie. W takim wypadku najhumanitarniej byłoby je uśpić, bo czeka je męka. Quote
Meg Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Halo, halo! Czy ja napisałam, że one w ogóle nie jedzą? Nie. Byłam tam raptem przez pół godziny... I zaobserwowałam, że jeden z rudasów coś skubał z miski, ale powolutku i tak jakoś niezręcznie. Sianka- to fakt- nie jadły, a wszystkie pozostałe królisie od razu się rzuciły do żarełka. Drugi rudzielec cały czas spał. Jedno wiem na pewno- z nimi jest najgorzej. Z całej szóstki tylko one mają oczki całe posklejane, trudno mi ocenić, czy coś się u nich poprawiło. :-( Quote
zerduszko Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 A jesli one nie jedzą?? :shake: Przydałbym im się najbardziej DT. Z tego co czytałam, to chore ma myxo króliki apetyt tracą tuż przed śmiercią :shake: Oby nie :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.