Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pseudohodowle…ostatnimi czasy najbardziej popularny interes. Psy trzymane w klatkach, bądź na łańcuchach, nie rzadko bez dostępu do światła, wody i pożywienia. Bez opieki lekarskiej, zarobaczone, zapchlone, z chorobami skórnymi... suki całe życie kryte co cieczkę, wyeksploatowane i skrajnie wyczerpane umierają niezauważenie. Zużyte i niepotrzebne wyrzucane, jak stary mebel, do lasu, na ulicę, na tory… Po to, by kupić nową „maszynkę” do robienia pieniędzy. Szczeniaki? Trzymane w małych, ciasnych klatkach, niewyściełanych budach, betonowych kojcach, bez kontaktu z człowiekiem, bez odpowiedniej socjalizacji. Zabierane, co niedzielę na giełdę, by znalazły amatorów za 100, 200, 300zł… Przecież to taka okazja, „one są po rodowodowych rodzicach” słyszymy… bajka, za bajką, kłamstwo za kłamstwem. Nierzadko dajemy się na to nabrać… Sami napędzamy ten chory proceder, przyzwalając na to, co tam się dzieje, pseudohodowcy będą „produkować” psy, tak długo, jak długo ludzie będą je kupować…

15 sztuk… 15 sztuk psiego nieszczęścia, psiego cierpienia, łez, bólu i wołania o pomoc.
Dwie 10 miesięczne suki, dorosły samiec i 12 szczeniaków, to wszystkie, które udało się uratować. Piątek, 14.08.09r, dzięki czujności wielu osób, OTOZ „Animals” w asyście policji zlikwidowało nielegalną hodowlę psów w typie amstaffa.
.
Deski, buda, łańcuch, do tego brud, głód i chłód, to jedyne, co znały te przerażone istoty. Wychudzone, skrajnie wyczerpane, zarobaczone, zapchlone, z chorą skórą, taki widok zastaliśmy na miejscu. Uratowane w ostatniej chwili, ocalone przed nieodpowiedzialnymi, interesującymi się nimi osobami. Powoli odzyskują spokój i harmonię życia.


Psy przebywające w domach tymczasowych:

1. „DHATRI” 10 miesięczna sunia, u Ady na DT
Aktualne zdjęcia:









2. „LENKA” sunia, ok. 7 tyg, na DT u rodziców Eweliny

  • Replies 103
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted






Im udało się pomóc, ich udało się ocalić! Pomyśl, zanim kupisz psa bez papierów.

Dla wszystkich psów szukamy opanowanych, zrównoważonych, cierpliwych właścicieli. Osób, które miały już doświadczenie z terrierami typu bull lub psami w ich typie i poradzą sobie z ich wychowaniem. Szukamy dla nich kogoś, kto ofiaruje im prawdziwy dom, szczerą miłość na dobre i na złe, kogoś, kto pokaże, jak wspaniały może być człowiek!


Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz sterylizacja/kastracja psa.
Zastrzegam sobie prawo do kontroli przed i po adopcji.

Kontakt w sprawie adopcji pod numerem: 661-665-695 lub mailem: [email protected]




ZNALAZŁY DOM:
.

„Diva vel ZOŚKA” 10 miesięczna sunia, bardzo uległa, wesoła i żywiołowa sunia, na szczęście znalazła nowy dom, u naszej znajomej za Gdynią! Prawdziwy dom ze złotymi klamkami. Po zatrzymaniu laktacji, wyleczeniu choroby skóry i zaszczepieniu Zośka zostanie wysterylizowana.

Jedna sunia – szczeniak też znalazła wspaniały dom, kilkanaście km za Gdynią, zamieszkała w domu z ogrodem, w towarzystwie innego amstaffa. Osoba, która go adoptowała to również znana nam osoba, także malutka ma na pewno wspaniale.

„LULA” – maleńka sunia zamieszkała w Gdyni, w domku z ogrodem u teściów Eweliny. Wspaniałe, otwarte i kochające zwierzęta osoby. Malutka ma trochę problemów ze zdrowiem, ale krótko mówiąc lepiej trafić nie mogła.



Posted

Potrzeba jak najszybciej wyciagnac reszte maluchow ze schroniska zeby sie niczym nie zarazily :(

A Starsza sunia u Ady.... cud miod i maliny... Powiem nawet ze widze podobienstwo z Vegą. :loveu:

Posted

Maluchy czują się dobrze, są wesołe, szaleją po wybiegu.
Cały czas jednak są leczone z choroby skóry. Smarowane są maścią, dziś doszła ivermina z racji tego, że nie ma poprawy.
Nadal czekamy na wyniki zeskrobin... wtedy wiadomo będzie więcej.

Posted

Już ich nie będzie na giełdzie w Chwaszczynie? O jakże mi przykro... :mad:
Jaki to człowiek był jeszcze do niedawna głupi... Chodziłam sobie, oglądałam psiaki (te pewnie też...) i myślałam, że fajnie byłoby mieć takiego. Tanio i w ogóle. Teraz wiem, co się za tym kryje... Smutna i bolesna prawda, którą nasze społeczeństwo zamiotło pod dywan... :(:shake: Tylko nie mam odwagi tak po prostu nawrzeszczeć na tych, co sobie siedzą z psiakami :(

  • 2 weeks later...
Posted

Maluch nr 1, czyli mój ulubieniec, niestety odszedł 2.09 nad ranem za TM. Dzień wcześniej jeszcze biegał...
Niestety w przypadku takich maluchów, z takich warunków zabranych, z tak małą odpornością takie sytuacje się zdarzają...

Maluchy zaczynają słabnąć, 2 zostały dziś oddzielone od reszty, nawodnione płynem wieloelektrolitowym w połączeniu z wit B12. Doszła biegunka i nie wygląda to ciekawie...

Póki co, żadne z pozostałej w schronisku 6 maluchów nie może iść do adopcji.

Pako przebywający w schronisku w Dąbrówce jest już po kastracji.
Podobno jest rewelacyjny, ciągle chciałby się przytulać.

Posted



Kopiuję swoją wiadomość z wczoraj, z wieczora:

Tak Junior i Lenka wyglądają pięknie...

Pozostała 6 szczeniąt jednak czuje się fatalnie, nie mają apetytu, biegunka, wymioty, 2 z nich są w osobnym pomieszczeniu, są nawadniane co kilka godzin, dostają antybiotyk, specjalną pastę, lek podnoszący odporność, niestety wszystko wskazuje na to, że to choroba wirusowa.
4, które są razem też nie czują się najlepiej, u nich również pojawiła się niepokojąca biegunka i wymioty, również otrzymują leki...

Będzie ciężko.

Posted

A może DT był by lepszy? szkoda ich bardzo:placz: jak by maluchy przeżyły do poniedziałku za tydzień mogła bym się nimi zająć, codzień bym do weta chodziła bo niedaleko mam bardzo dobrą klinikę i myślę że więcej uwagi mogła bym im poświęcić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...