Jump to content
Dogomania

Daniela,ruda pieknosc o pyszczku aniołka Danielka od dzisiaj w kochającym domku.....


Recommended Posts

  • Replies 152
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Basia Z. napisał(a):
a jaka duża jest ta Danielka ? może macie jakieś jej zdjęcie z człowiekiem dla porównania...? ja szukam podobnej suczki


Obecnie nie mamy fotki z czlowiekiem, ale jest sredniej wielkosci - tak do kolan.

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
Obecnie nie mamy fotki z czlowiekiem, ale jest sredniej wielkosci - tak do kolan.


do małych kolanek kobietki takiej jak nasza Edytka
154cm:loveu:
ale jest cuuudowna,nie klamie:shake:

Posted

Ja mieszkam w Sieradzu i na razie nie mam jak się stąd ruszyć. Umarła moja sunieczka Jagódka z łódzkiego schroniska - ta na avatarze i bardzo mi jej brak...myślę, że za jakiś czas zaadoptuję jakąś biedną psinkę

Posted

Jagódka była cudowną, kochaną psinką. Dwa miesiace temu wzięłam ją ze schroniska w wieku (podobno)13 lat, chciałam jej dać najlepszą opiekę i szczęście "na stare lata". Uważam , że zabili ją weterynarze niewłaściwym postępowaniem po operacji ropomacicza. Za szybko, gwałtownie miała zabraną kroplówkę, dostała mocznicy i nie uratowali jej. Napisałam skargę do Łódzkiej Izby Lekarsko Weterynaryjnej. Danielka jest pieskiem w podobnym typie ale ja nie wiem czy jeszcze jakiegoś pokocham tak jak Jagódkę. Chcę zapełnić pustkę ale czuję się jakby moje serce umarło razem z nią.

Posted

Basiu, bardzo mi przykro... Trzymaj się jakoś :glaszcze:
Myślę, że pustkę po psie zapełnić nowym psiakiem :oops: My możemy od nowa oddać choć trochę swoje serduszko innej bidzie, a głęboko w sercu mieć poprzedni skarb...
Basiu, jesteś wspaniała, tylko garstka ludzi decyduje się zaadoptować staruszka...

Posted

Basia Z. napisał(a):
Jagódka była cudowną, kochaną psinką. Dwa miesiace temu wzięłam ją ze schroniska w wieku (podobno)13 lat, chciałam jej dać najlepszą opiekę i szczęście "na stare lata". Uważam , że zabili ją weterynarze niewłaściwym postępowaniem po operacji ropomacicza. Za szybko, gwałtownie miała zabraną kroplówkę, dostała mocznicy i nie uratowali jej. Napisałam skargę do Łódzkiej Izby Lekarsko Weterynaryjnej. Danielka jest pieskiem w podobnym typie ale ja nie wiem czy jeszcze jakiegoś pokocham tak jak Jagódkę. Chcę zapełnić pustkę ale czuję się jakby moje serce umarło razem z nią.


Bardzo szlachetne postepowanie Basiu, dac szanse pieskowi, ktorym niewielu ludzi pewnie sie interesowalo z powodu wieku. Byla szczesliwa chociaz kilka chwil, moze to byly najpiekniejsze momenty jej psiego zycia! I czekala na Ciebie od zawsze!
A z lekarzami to wiesz jak jest... :shake:

Wiem z doswiadczenia, ze kazdego psiaka kocha sie inaczej bo i one sa rozne, jednak milosc to milosc - raz jest mocniej intensywna, raz mniej, ale na zawsze..bez wzgledu kogo nią obdarzasz :)
Twoje obawy sa bezpodstawne, jesli przygarniesz inna bidulka to rownie mocno i bezgranicznie oddasz swoje serce - uwierz mi :loveu: ratunek kolejnego psa to najlepsze lekarstwo dla cierpiacego serca a i Jagodka bedzie dumna z Ciebie, obserwjac poczynania swojej Panci.

Jestes osoba wrazliwa, podziel sie soba raz jeszcze - nie pozalujesz :shake:

Posted

Myślę, że jesteście podobne/i do mnie, cieszę sie, że Was tu spotykam. Dziekuję za miłe słowa i wsparcie, bardzo jest mi potrzebne. Z tego powodu zaczęłam tu pisać. Ja mam nadzieję mieć jeszcze w życiu wiele piesków i najchętniej te najbiedniejsze z ulicy, z lasu i ze schronisk. Jagusia była jednym z najlepszych wyborów jakich w życiu dokonałam. Ja wybrałam ją ale i ona wybrała mnie i chciałabym żeby tak było zawsze. Zanim przygarnę pieska muszę się z nim spotkać i porozmawiać. Danielka ma takie cechy jakie mi u pieska bardzo odpowiadają, ale ja teraz wkuwam do egzaminu i muszę siedzieć w domu, nie mogę jej odwiedzić a do tego Dzierżoniowa tak daleko nawet z Wrocławia.

Posted

...Basiu,ja przez to juz tez przeszlam i nigdy
nie zapomne moejego pierwszego boksia:-(
BEDĘ JA KOCHAC ZAWSZE
ale muse sie soba dzielic z innymi
tymi mniej kochanymi albo wcale.
Edytka ma swoj typ ,ja swoj ,Jasia tez swój
ale kochamy wszystkei i nigdy nam do glowy by nie przyszło spisac na straty jakies z innej rasy niz nasz faworyt.....

Posted

Oczywiście, ja też bronię każdego psa i każdego chciałabym uchronić przed nieszczęsciem i cierpieniem. Jak tylko skończę bieżace studia to będę studiować weterynarię, nie ważne czy oficjalnie na uczelni, czy prywatnie tylko we własnym zakresie i może wtedy będę umiała czuwać nad bezpieczeństwem mojego psa u weterynarza. No ale to wątek Danielki, co u niej ? Czy ona by mogła podróżować w takiej większej torbie na yorka, zmieści się ? Moja Jagódka ważyła tak 6-7 kg i miała taką torbę, tak ja przywiozłam ze schroniska. Wydaje mi sie, że Danielka jest trochę większa...?

Posted

Basia Z. napisał(a):
Oczywiście, ja też bronię każdego psa i każdego chciałabym uchronić przed nieszczęsciem i cierpieniem. Jak tylko skończę bieżace studia to będę studiować weterynarię, nie ważne czy oficjalnie na uczelni, czy prywatnie tylko we własnym zakresie i może wtedy będę umiała czuwać nad bezpieczeństwem mojego psa u weterynarza. No ale to wątek Danielki, co u niej ? Czy ona by mogła podróżować w takiej większej torbie na yorka, zmieści się ? Moja Jagódka ważyła tak 6-7 kg i miała taką torbę, tak ja przywiozłam ze schroniska. Wydaje mi sie, że Danielka jest trochę większa...?

Mysle ,ze ona tez wiecej nie wazy:shake:
nie jest duza
jak bedziemy w schronie to wezmiemy ja na rece i postawimy koło nog
to zobaczysz:oops:

Posted

Szkoda, że ona nie jest we Wrocławiu, chyba za dwa tygodnie tam będę to chętnie bym ja zobaczyła jeśli do tego czasu nikt jej nie weźmie, ale ja mam jeszcze kilka piesków na uwadze. W Łodzi na Marmurowej jest śliczna maleńka Żabka, po śmierci swojej pani już tak długo i nikt jej nie bierze, i Jutrzenka tak strasznie sie dobijała do krat jak ja widziałam i Zorka i parę innych i jeszcze w fundacji AZYL na stronie jest maleńka Kajusia, którą się interesują ale nie biora bo "za stara" i kamień ma na ząbkach. Za tydzień pojadę ją odwiedzić to nie wiem czy jej nie wezmę a jeśli nie to może chociaż jej te zeby z kamienia wyczyszczę.

Posted

Basia Z. napisał(a):
Szkoda, że ona nie jest we Wrocławiu, chyba za dwa tygodnie tam będę to chętnie bym ja zobaczyła jeśli do tego czasu nikt jej nie weźmie, ale ja mam jeszcze kilka piesków na uwadze. W Łodzi na Marmurowej jest śliczna maleńka Żabka, po śmierci swojej pani już tak długo i nikt jej nie bierze, i Jutrzenka tak strasznie sie dobijała do krat jak ja widziałam i Zorka i parę innych i jeszcze w fundacji AZYL na stronie jest maleńka Kajusia, którą się interesują ale nie biora bo "za stara" i kamień ma na ząbkach. Za tydzień pojadę ją odwiedzić to nie wiem czy jej nie wezmę a jeśli nie to może chociaż jej te zeby z kamienia wyczyszczę.

Powiem jeszcze raz
pies jest do kochania nie na wystawe
i cos ze starszy i kamien na ząbkach
ale ma ząbki
o ja nie mam:shake:
Ludzie wstyd mi za nas:oops:
i na koniec
nie wazne jakiego pieska wybierzesz
dasz jedenej bidzie szczęscie i wszczyscy bedziemy zadowoleni
słowo

Posted

No dlatego, że nią pogardzają to ja właśnie o niej myślę. Ludzie nie chcą nic przy psie robić tylko mają do niego pretensje że śmierdzi, tak jakby miał sam o siebie zadbać. Moja Jagusia też śmierdziała jak ją wzięłam bo miała kamień na zębach a ja jej ząbki wyczyściłam bo to się łatwo robi i wcale psa nie boli, bez żadnej narkozy i weterynarza. Później jej ząbki myłam co drugi dzień i po kłopocie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...