fizia Posted September 22, 2009 Author Posted September 22, 2009 4,8 kg ? o rany, to faktycznie drobinka - moja Śrubka ma 5,a wydaje mi się, że jest malutka Ok, to zaraz przeleję 90 zł Quote
majqa Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 Gdyby to zależało ode mnie, a nie zależy :evil_lol:, poza kierowaniem się firmą, wagą, wybrałabym smyczkę 5m, tak by Molly miała większy zasięg na szaleństwo spacerowe. ;) Quote
NaamahsChild Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 Majqo - myślę, że to słuszna uwaga, aczkolwiek zastanawiam się, czy taka długość jej się przyda - bo zazwyczaj nie odstępuje mnie na krok. Ale 5 m to faktycznie lepsza opcja. Quote
majqa Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 Hm...po tym, co napisałaś Naa, jestem przekonana, że Ty sama dokonasz najtrafniejszego wyboru. Najlepiej znasz potrzeby i upodobania Molci. :lol: :lol: :lol: Mam nadzieję, że zobaczymy na fotkach niunię, prowadzoną na nowej smyczce. :loveu: Quote
Kropcia Posted September 22, 2009 Posted September 22, 2009 Ostatnio kupowałam smycz dla mojej suni, poprzednia flexi po ok. 8 latach się zepsuła. Mamy teraz Flexi Comfort Compact, taśma, 5m. Jak na razie spisuję się bardzo dobrze, wygodnie trzyma się w ręce. Głaski dla Molly. :loveu: Quote
fizia Posted September 23, 2009 Author Posted September 23, 2009 Naa wysłałam dzisiaj te 90 zł za zastrzyki Quote
NaamahsChild Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Dziękujemy! Ja dzisiaj cały dzień byłam na Śląsku, Molly oszalała z radości po powrocie, szczekała i powarkiwała z niecierpliwości:loveu: Quote
fizia Posted September 24, 2009 Author Posted September 24, 2009 [CENTER][IMG]http://cap33.caption.it/267/captionit022601I100D34.jpg[/IMG] [/CENTER] Quote
Doda_ Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f99/ksiazki-cd-dvd-na-onke-sare-do-01-10-do-20-00-a-146780/ prosze, zajrzyjcie :) Quote
NaamahsChild Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Nasza myszka ma zapalenie ucha, prawdopodobnie przyczyna mikologiczna.. Więc antybiotyk do nich niezbędny.. Do tego podstawowe krople do czyszczenia. A potem standard do codziennej pielęgnacji. Jak usłyszałam cenę dla klientów tych dwóch specyfików, to mnie trochę zmroziło..:oops: Ale przetargowałam na mniej:cool3: i to o prawie 50%.. uff. 50 zł mniej w portfelu:eviltong: Quote
fizia Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 Ojej bidulka... Jeszcze dzisiaj wyślę te 50 zł Quote
__Lara Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 To tylko dowód na to co znaczy mieć środki na leczenie psa - w przypadku potencjalnych właścicieli. Quote
NaamahsChild Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Laro - masz rację.. A tym bardziej z Molly. A ja jestem zła, że dopiero teraz zwróciłyśmy na uszka uwagę.. Jak położyła mi wieczorkiem główkę na ręce, zastanowiło mnie, czemu są takie gorące. Zajrzałam do środka i - olaboga. Fiziu i ciocie - czuję się dziwnie, bo ledwo Molly do mnie trafiła - to posypały się koszta:mad: Ale mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej, prawda? Dzisiaj właścicielka mojego mieszkania poznała Molly - spłakała się nad nią, wymiziała, wycałowała naszą maleńką:loveu: Jej mąż, włoch, wygłaskał ją - chwaląc w swoim śpiewnym języku:loveu: Słowem - mała podbiła kolejne serca - ale to już chyba nikogo nie dziwi! p.s. a ja się cieszę, że mam taką świetna właścicielkę:evil_lol: Quote
majqa Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Takie chwile, jak opisana, są bardzo wzruszające. Quote
__Lara Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Naa, ale Ty nie pisz cioteczko, że u Ciebie zaraz koszty się posypały, ważne, że reagujesz wzorowo na wszelkie niedomogi Molly :loveu: Quote
NaamahsChild Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Ważne, że ucholki są już czyste, mniej rozpalone, zakropione;) Także meldujemy gotowość do wytępienia grzybków! (Molly próbuje zjeść świeżo upieczonego murzynka, aż oczka jej wychodzą z oczodołów). Quote
__Lara Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 :loveu: Molly, nie wiedziałam, że jest takim łakomczuchem :diabloti: Quote
majqa Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 [quote name='__Lara']Naa (...) ważne, że reagujesz wzorowo na wszelkie niedomogi Molly :loveu:[/quote] Popieram, popieram, popieram... :loveu: Jestem zachwycona, że Molly wciąż żyje i ma taką właśnie opiekę!!! :loveu: Quote
fizia Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 Ja tez jestem zachwycona i strasznie się cieszę :loveu: A właścicielka mieszkania faktycznie super, że nie ma nic przeciwko. Tylko Naa przepraszam, nie przelałam jeszcze tych pieniążków, ale zrobię to jutro, obiecuję. Mieliśmy zamieszanie z Luśką, ze schroniska Molly, ale już wszystko ok, jest już w swoim nowym domku w Krakowie. No tylko przez toi jakoś mi zupełnie wyleciało z głowy... Quote
NaamahsChild Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 Fiziu kochana, to żaden problem. My sobie damy radę;) Teraz mam za sobą badania lekarskie, zaczynam pracę od października, wtedy poszalejemy z czymś ekstra dla Molly;) Póki co kość prasowana na trudy nocy, bo panienka zazwyczaj musi w coś przed snem zatopić kiełki. Aktualnie nie ma w głowie takich myśli, jak łóżeczko - jest kogo męczyć, do tego smakowite zapachy z kuchni (mój TŻ dopiero wraca z pracy do domu, więc trzeba go przywitać). Jedynym problemem jest to, że Molly punktualnie o 6:15 rano mówi "no dobra mamuś, ale na spacer to byś już mogła ze mną wyjść" - a że ja (jak i my wszystkie tu zebrane) jestem na jej punkcie przeczulona - to lecę skoro świt. No i o 6:30 zaczyna się szaleństwo, które trwa do wieczora:evil_lol: Ach, no i oczywiście wieczorna kąpiel - Molly stoi pod drzwiami łazienki i - jak SS - wylicza mi łaskawie czas, jak tylko wychodzę z wanny rozlega się skomlenie, które oczywiście ma mnie popędzić. A najbardziej rozczulające jest to, że jeśli wychodzę z domu, mimo obecności innych lokatorów, Molly idzie na swój kocyk, kładzie się spać i czeka.. Quote
MakS Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 [quote name='NaamahsChild']Ważne, że ucholki są już czyste, mniej rozpalone, zakropione;) Także meldujemy gotowość do wytępienia grzybków! (Molly próbuje zjeść świeżo upieczonego murzynka, aż oczka jej wychodzą z oczodołów).[/quote] "koszty", o których mówisz świadczą tylko o tym, ze zajęłaś się małą solidnie i że opiekujesz się nią a nie tylko ją przetrzymujesz. Oj, psiaki to lubią słodkie- mój Maksior zadowala się nawet resztkami z "produkcji" serników i tiramisu:evil_lol: Quote
majqa Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 [quote name='NaamahsChild'](...) Ach, no i oczywiście wieczorna kąpiel - Molly stoi pod drzwiami łazienki i - jak SS - wylicza mi łaskawie czas, jak tylko wychodzę z wanny rozlega się skomlenie, które oczywiście ma mnie popędzić. (...)..[/quote] ...a to poważne niedopatrzenie. Molcia powinna być z Tobą w łazience. :evil_lol: Quote
NaamahsChild Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 O tak. I trzymać ręcznik:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.