Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nad Wieprzem i na rozlewiskach jest bardzo fajnie, bo mogę pływać, są łąki, łabędzie, czajki, czaple, dzikie kaczki, masa innych ptaków do łapania no i ryby, żaby i raki :D
I jesteśmy tam od rana do nocy !



W tamtym roku niestety ani razu nie udało mi się nawiać matce nad tymi rozlewiskami .... :(



Chociaż ze skóry wychodziłem, żeby ją wyprowadzić z równowagi i żeby miała mnie dosyć i sama spuściła z linek i powiedziała to magiczne, tak przeze mnie wyczekiwane słowo: "spieprzaj !".
Mogłaby jeszcze dodać: "gdzie chcesz".
No ale nie udało mi się ... :(





Ryja darłem tak z 5 godzin :D
Żeby mnie spuściła.
Nie słuchałem się WCALE
Generalnie - ogłuchłem :D
No i nie pomogło ... nie puściła mnie ...



Ani razu ! :placz:
Ani jedniutkiego raziku ! :placz:
Niewola i niewola i najwyżej 15 metrów od matki na tej lince - KTO z Was by to wytrzymał, no kto ?!
PYTAM !
Bo jak to nie jest znęcanie, to nie wiem co nim jest ! :angryy:

Posted (edited)

Ale już inna historia była nad Zegrzem :D

Zajawkę Wam taką teraz zrobię:



To moje szeleczki z linką :diabloti:

A było to tak: normalnie to jesteśmy w lesie na działce, albo daczy jak niektórzy mówią, nie ?
Nudno nie jest ! Teren ogrodzony - więc latamy se z Naną, Joko i Zdrapką bez smyczy, zawsze jest dużo tymczasowiczek, które muszę socjalizować :D
Jest git.
Czasem ucieknę po siatce, czasem się podkopię, czasem po drzewie jakimś złamanym albo pochyłym :D
Nie jest źle !
Wszyscy mnie szukają i wołają "Bugi, Bugi" i wszystkie te suczki na DT reagują na moje imię potem :D
Stałe czyjeś pieski też jak pobędą ze mną parę dni. Zdrapka też szybciej leci na "Bugi!" niż na "Zdrapka!" a po wakacjach to w ogóle nie pamięta jak się nazywa :D
Bo staram się uciekać codziennie :evil_lol: Więc cały czas ktoś woła i krzyczy "Bugi, Bugi !!!". A jak sam raczę wrócić to dostaję smaczka w nagrodę - i reszta piesków też wtedy musi dostać, żeby było sprawiedliwie. No i się uczą, że się Bugi nazywają.
Ale chodzimy nad rzeki i rozlewiska, trochę daleko musimy chodzić, bo matka i ciocie mówią, że ja do ludzi na plażę się nie nadaję :shake:
Podkreślam to - gdyż jest to kolejny objaw dyskryminacji mej osobowości !



A że kradnę jedzenie i wyrywam dzieciom lody z ręki, a że rozpirzam wszystkie piłki i koła ratunkowe i inne dmuchane zabawki i ryja drę jak na coś mi się pozwala i bardzo chcę gdzieś se polecieć a tu ta cholerna linka trzyma, a że ciągle kopię i zasypuję koce, ręczniki, picie, jedzenie i dzieciom w oczy piach sypię, a że jak się szarpnąłem na lince na plaży, gdzie byli ludzie - żeby pogryźć takie pieski co były na tej plaży i je zobaczyłem to wyszarpnąłem się matce aż ją przewróciłem i jednej małej dziewczynce nogi podciąłem, a drugą moja lecąca za mną w powietrzu, mokra, skórzana linka trzasnęła w twarz po oczach i tata tej dziewczynki chciał mnie zabić bo ją bolało i bardzo płakała, aż mama musiała strzelić temu panu pięścią w ryja żeby mnie nie kopał, bo mnie kopnął i mama krzyknęła "co robisz kretynie" czy jakoś tak, i że pies nie zrobił tego specjalnie, a ten pan jej głupio odparł "dobrze wiedział co robi" i chciał mnie znowu kopnąć - no i mama go z całej siły strzeliła w oko i pan się przewrócił i taki był bardzo zaskoczony bo mama jest chudziutka i drobniutka i że tyle siły miała, żeby dorosłego chłopa tak walnąć, że aż wyrżnął to się wszyscy dziwili :D Bardzo byłem z niej dumny ! :Rose::cool2::iloveyou:
No i była straszna chryja według mamy, ale ja mam inne zdanie na ten temat, no bo przyznajcie sami, to takie tam - *p*i*e*r*d*o*lety saskie.
Pfff.
Myślałby kto.
Wielkie mi coś !
Ale już ciocie i mama powiedziały koniec, że nie nadaję się "doludzi" i był koniec. I chodziliśmy tylko w takie dzicze, gdzie byliśmy tylko my.
I bociany.
Matka i dzieci narzekały, że daleko, no ale te się uparły i nie było zmiłuj, wlekły nas nad rzeczkę Żądzę ! Ha ! :D

Cudnie tam było !







I w dodatku, nie zgadniecie !
Wywąchałem tam, jak popłynąłem na drugi brzeg ... BOBRY !

Edited by Ziggi
Posted (edited)

Ale oprócz mnie i Nany nikt się z tymi bobrami nie skapnął :D
Że "ale osochodzi" :D
Takie tam, niewinne kopanko ...




Nana mi pomagała - stała na czatach, że niby jest OK i kopała ze mną !
A ja tam coraz głębiej i głębiej się dokopywałem !







Nana już nawet prawie cała wchodziła do mojej nory !



Umazaliśmy się trochę, to ciężka robota była, mówię wam ...
Od czasu do czasu wychodziłem zaczerpnąć powietrza i wtedy kopała Nanka

Edited by Ziggi
Posted

Zrobiliśmy z Naną kawał dobrej roboty !



Dokopaliśmy się do żeremi !
I wtedy przecisnąłem się nad Naną i w tej norze ... zniknąłem !



Wszyscy tam na brzegu myśleli, że zaraz wyjdę, nie ?
Ale nie !
Nie wyszłem !
Musiałem kopać dalej bo czułem bobra coraz bliżej ! Ale linka mnie nie puszczała, no to się szarpałem !
i urwał się korzeń po tamtej drugiej stronie brzegu rzeki, o który była zawiązana linka !
I wtedy wpadłem do żeremi ...
I się zaczęło ...





Linka się tam pod ziemią w tych żeremiach o gałęzie zaczepiła i szelki, nie mogli mnie wyjąć.
Ale ja wcale nie chciałem, żeby mnie wyjmowali !
To matka paniki nad rzeką narobiła niepotrzebnej !
Więc się tam nie dawałem, zapierałem, warczałem, żeby nie wyjmować !
Zostawić w spokoju !
Skończę co sobie zaplanowałem i sam wyjdę !
Kiedyś, gdzieś !



Wywlekli ... gdzieś z godzinę im to zajęło ...

Posted (edited)

Wróciłem do matki ....



Za mną płynęła rzeka błota w tej Żądzy ...

Umyli mnie jeszcze jakby nie dość było tych nieszczęść ... :(



I jak tylko mnie umyli to od razu popłynąłem z powrotem do tych bobrów !



Ale matka mnie ściągnęła linką ... do siebie ...

Co było robić ?
Trzymała już tą linkę, to se poszłem w trzciny - wiecie - niby powęszyć, takie tam jakieś małe kopanko urządzić, poszeleścić, żeby mnie słyszała i nie musiała patrzeć co robię

I jak już udało mi się uwolnić z szelek i wszystko ucichło i matka pociągnęła za linkę, to w rękach zostało jej tylko to:



A ja już byłem z powrotem w żeremiach ! :D

Edited by Ziggi
Posted

He, he, he :D
Już nie było mnie tak łatwo stamtąd wywlec bo ani szelek, ani linki i zrobił się wieczór.

Powiększali norę, żeby się do mnie człowiek mógł dostać i mnie złapać tam, bo oczywiście, że nie chciałem sam wyjść, no co Wy !
Kto by chciał wychodzić z żeremi ???
Matka mnie tam od łajdaków zwyzywała, od gnojów, no strasznie, mówię Wam i za co ???
Że se chciałem bobra upolować ?

Cała tą świetną zabawę Zdrapka przespała na łączce ... ta to jest, lizus córunia mamuni



Strasznie byłem zmęczony potem, znowu było kąpanie

Padłem na mamę w łóżku i tak przespałem do rana aż ciocia weszła nas obudzić.





A potem to już było jak zwykle - zwiałem po siatce, mama latała w upał po lesie, podrapała się, komary ja pogryzły, ledwo zipiała i mnie dopadła.

Fantastyczne mam sezony wakacyjne, nie ?
Też byście tak chcieli :D
Musiałem powspominać, bo nie wiem, czy w tym roku tak będzie, a jeżeli - to kiedy na miły Bóg !!! Aaaaaa !!!

Posted

Bugiś:loveu:
Jesteś cudny i lizuska Zdrapucha też:)

Ziggi podziwiam Twoją cierpliwość:evil_lol: ale czy wiesz, że takie wspaniałe psisko to jedno na milion się trafia? Czy wiesz, jakie masz szczęście:diabloti:

Ja czytając za głowę się łapię a w realu to chyba normalnie z tym "cudem natury" to można zejść za zawał w każdej sekundzie :cool3:
No miał szczęście, że udało mu się taką cudowną mamę złapać:loveu:

A faceta za kopnięcie to bym za jaja powiesiła:angryy:

Posted (edited)

Wiem, że trafiłam na WYJĄTKOWEGO psa, kilku treserów też mi to uświadomiło :placz:

Jak ma dużo bodźców wokół - zapachy, woda, inne zwierzęta - jest:
1/. nie do opanowania
2/. nieodwoływalny
3/ głuchy jak pień
ba !
4/ wtedy wyjątkowo NIE CHCE żadnych smaczków co by to nie było.

Owszem, można i zawału dostać i oszaleć. I mieć połamaną stopę ...
A mieszkanie zajmowane przez Bugiego - NIGDY, ale to nigdy nie będzie wyglądało jak muzeum.

Tylko że jak się ma dystans do siebie, wyglądu chałupy, zna się wartość życia - które jest jak Bugi - nieprzewidywalne, warte kochania i kochające - to taki pies jest największym skarbem.
I żeby nie wiem co się w życiu działo - on nie pozwoli się smucić ani rozpaczać.
Bo nie ma na to czasu ! :D Trzeba żyć i być w ruchu ! Bo może coś - Bugi zazwyczaj - uciec na zawsze !
Ten pies tego uczy.
Czasem boleśnie. Fakt.


Energy !
My zapraszamy, jutro, pojutrze, kiedy masz czas !
:D


PS. a faceta miałam ochotę w obronie Bugiego ZABIĆ. Serio. straciłam panowanie wtedy nad sobą.
Może stąd taka siła we mnie się pojawiła :D

PS. To nie jest tak, że Bugi mnie nie kocha, czy coś - to bardzo kochający piesek, pieszczoch itd.
Serio !
Jest taki odkąd się obudzi rano do momentu dopóki się nie rozkręci i potem po tym, jak już padnie :D

Edited by Ziggi
Posted

Jest skarbem, cudownym psiakiem :loveu: z charakterkiem;)

Bardzo dziękuję za zaproszenie:) szybko i bardzo chętnie skorzystam:)

A tereny wakacyjne świetne!!!

Posted

Padłam, leżę i nie mogę się podnieść - Bugi kopiący jamę mnie rozwalił na łopatki :D :D :D
Myślałam, że mnie już niewiele zaskoczy w jego wykonaniu, ale jak się okazuje ma jeszcze mnóstwo pomysłów...
Co ciekawe na żywo zawsze udaje mu się zrobić na mnie wrażenie grzecznego kochanego pieska :D

Posted

Ziggi napisał(a):


PS. To nie jest tak, że Bugi mnie nie kocha, czy coś - to bardzo kochający piesek, pieszczoch itd.
Serio !
Jest taki odkąd się obudzi rano do momentu dopóki się nie rozkręci i potem po tym, jak już padnie :D


W to, że Bugiś jest wspaniałym psiakiem i bardzo Cię kocha to chyba nikt nie wątpi:)
A psoty to takie są silniejsze od niego;)
Ja go poznałam jako cudownego, słodkiego pieszczoszka i dla mnie takim pozostanie:loveu: co nie zmienia faktu, że zdaję sobie sprawę jakie cuda potrafi zmalować:)

Znowu czytam i zdjęcia oglądam, normalnie jak Majuska:)

Posted

majuska napisał(a):
Pamiętniczek Bugiego wciąga znacznie bardziej niż Grey :D :D :D


Dokładnie :D
Bo główny bohater mimo, że też "pop.....,ny" na pięćdziesiąt sposobów wzbudza dużo większą sympatię :D :D :D

Posted

majuska napisał(a):
Możeby to zebrał, wydał i pławił się w bogactwie...:hmmmm::happy1::megagrin:


Można by.... :hmmmm:

A tak w ogóle to ostatnie zdjecie, jak sobie z Bugisiem siedzicie jest super! :) Na fejsbuka z nim! :D

Posted (edited)

Bugiś zakochałam się w tobie i w Zdrapeczce:loveu::loveu::loveu:

Było cudnie was miziać, przytulać i spotkać się z waszą Mamą:)Tate też macie fajnego:)

Edited by Energy
Posted

Dzięki wszystkim za słowa miłe i słowa otuchy :)
Bugiś się dzisiaj przy Energy popisał :D
Dzięki za smaczki ! :D
Od Ciebie lepiej smakują ! Tzn. jak Ty dajesz. Jak ja - to taka reakcja: eee tam, co ty nie powiesz ?

Najpierw na plecach Energy ze Zdrapką urządzili sobie zabawę w zabijanie ...

Potem Bugi się przytulał do Energy i latał na balkon bo przeciez KOTY !
Do których wyjść nie mógł.
Warczał tam, prychał niezadowolny ...
Ale niewiele więcej mu do głowy przychodziło jakby tu tym kotom bezczelnie przechadzającym się pod jego oknami zademonstrować władztwo nad terenem i swoją nienawiść.
Więc ... nasikał na balkonie.
Lał gdzieś z minutę i wszystko spływało za balkon.
Teraz będzie pachnieć sikiem z wykrzyknikiem "Bugi rulez!"

Po czym ... walnął focha.



I tak trwał ... i z przerwą na spacer oraz wygryzienie dziury w kolejnej poszewce - trwa tak do teraz ...

Posted

[quote name='Energy']Bugiś na pewno się dobrze czujesz??? Bo się martwię...jak długo można grzecznie leżeć?:cool3:

Czyli muszę wpaść i dać smaczki?:)


Nie masz wyjścia !



Bugiś ciocia do nas przyjdzie !



Smaczka da ! Tego samego którego przed chwilą ode mnie nie chciałeś :D



A jeszcze tu nas wszystkich zmartwię ... adopcyjna konkurencja rośnie:



I co najlepsze, to nie jest fake !
Tak się zastanawiamy z Bugim, czy nie mogli dać innego tytułu do tej akcji ?
:D

Posted

Kochany pamiętniczku !


Mama od 2 dni spędzała dni w przychodni z tą nogą.
No i ja ją pytam, gadaj !
Gadaj mi tu szybko jak było !
I czemu tak długo skoro miałas wrócić po godzinie , a ? Ja tu czekałem na ciebie ze Zdrapkiem.



I ona mówi, że teraz są jakieś badania okresowe pracowników.
I przez to takie opóźnienia w przyjęciach.
I że czekały z nią do lekarza takie 2 panie urzędniczki, około 45 lat, chyba z ZUS-u.
I rozmawiały przy niej.
Bo miały straszny problem – jak wykombinować, żeby do końca sierpnia przepracować najwyżej 2 tygodnie, a pieniędzy nie stracić, no nie ?

I tak wymyśliły – że wezmą sobie po zwolnieniu na tydzień, potem jest długi weekend, po tym długim weekendzie sobie przedłużą zwolnienie do 1 czerwca, potem tylko 2 tygodnie do 15 i znów święto jakieś, potem sobie wezmą urlop wypoczynkowy 2 tygodnie, w lipcu pójdą na zwolnienie na 30 dni i załatwią skierowanie do sanatorium na sierpień.
I miały dylemat – jaki kit wcisnąć interniście, żeby im zwolnienia teraz dał.
To wymyśliły sobie serce.
I że żeby porobić badania na to serce - to nie mogą – no bo przecież praca – to muszą to zwolnienie na tydzień mieć.
Ale „nie zdążą” zrobić tych badań bo jedna chora jedzie na wycieczkę rowerową pod Słupsk, a druga gdzieś do rodziny ale po weekendzie majowym powiedzą, że kolejki były i się na badania nie dostały, no a z sercem jeszcze gorzej.
I mama do mnie mówi:




  • widzisz Bugiś, to dlatego od maja do końca wakacji tylko 1 okienko na poczcie jest czynne i tak długo czekacie ze Zdrapką aż z tej poczty wrócę, to dlatego godzinami się czeka do jednego pokoju w Urzędzie Skarbowym i w ZUS-ie i zazwyczaj i tak się nie można doczekać, bo jedyna urzędniczka, której się nie udało wywalić w bambuko lekarza i pójść na lewe zwolnienie jest tak na to wściekła, że o 14 zatrzaskuje okienko i wszyscy won, to dlatego tak naprawdę nie kombinują ze zwolnieniami tylko ci, którzy pracują na własny rachunek bo dla nich każdy dzień nieobecności w pracy to czasami być albo nie być firmy.





A ja jestem ciekawy, jak to pies :D

Czy ZUS kontroluje zwolnienia pracowników ZUS ?
I kto to niby robi i kiedy, skoro szczytem marzeń i sukcesu w tej firmie jest jak najdłuższa nieobecność w pracy ?


Ja mówię mamie, że te panie to powinny zmienić gatunek i zostać pieskiem !
I wtedy by miały tak, jak ja !
Bo przecież tego właśnie chcą ! :D
I wcale, ale to wcale się im nie dziwię :D

Posted

Bugiś ta Twoja mama to chyba lepiej niech nie chodzi po lekarzach tylko się tobą i Zdrapuchą zajmuje:)

Czy Bugiś to taki już całkiem grzeczny jak na zdjęciu powyżej???

Posted

[quote name='Energy']Bugiś ta Twoja mama to chyba lepiej niech nie chodzi po lekarzach tylko się tobą i Zdrapuchą zajmuje:)

Czy Bugiś to taki już całkiem grzeczny jak na zdjęciu powyżej???

Bardzo ... bardzo ... listy mi dzisiaj odebrał ...

Na szybko uratowałam co się dało, czegoś się nie dało - ale czego, co to było ??? Bogowie raczą wiedzieć.









Bardzo był zadowolony z siebie, że tak POMÓGŁ mamie i ją wyręczył ...

Teraz się zastanawiam z której strony przyjdzie cios i jakie konsekwencje poniosę za te zeżarte doszczętnie listy, które nawet nie wiem skąd przyszły ...
I czy tylko ja te konsekwencje poniosę, czy jakiś mój klient też.
Przegiął pałę.

Dodatkowo dzisiaj usiłował pokryć wszystkich gości i listonosza i był tak wyjątkowo upierdliwy i zacietrzewiony, że myślałam, że go utłukę za moment. Jak go ktoś odpychał i z siebie zrywał to ten znowu, głuchy całkowicie, jak wrzeszczałam fe to tylko oczami do mnie przewracał.
W końcu wzięłam go do siebie na fotel i włożyłam palca w kółko od obroży i go trzymałam cały czas.
Usłyszał kota na balkonie, jak wystrzelił z tego fotela zza moich pleców z tym moim palcem (dużym) zaklinowanym w kółku od obroży to coś mi się w tego palca stało ...

"Tylko" tyle ...
Takie tam FRASZKI proszę państwa z matką na zwolnieniu ...
Oj wściekła jestem dzisiaj na niego i nie chce mi się nawet gadać, tyle powiem.

Posted

Ja uprzejmie przepraszam ale na tym zdjęciu widać dokładnie, że Bugiś po prostu uczy się czytać:) Pęd do wiedzy ma chłopak a jeszcze takie super koperty sobie leżały, ciekawe:cool3:


A tak w ogóle to palca nie wolno wkładać w kółeczko, bo to jest niebezpieczne.
Bugiś troszkę delikatniej mamę ucz co? ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...