Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

DUDE (jak mawia Hugo) Oj,łzę bym uroniła, bo ja paszteciki uwieeelbiam. Boguś wie,co dobre:p

E-S napisał(a):
Bugi odkrył niezabezpieczony przeze mnie pojemnik pasztecików z mięskiem roboty mojej cioci z przeznaczeniem do jutrzejszego barszczyku dla mnie i TŻ, miał teorię, że barszczyk nam w zupełności wystarczy.
Nie podzielił się świntuch ze Zdrapkiem. Pożarł wszystkie.
No, i takie to teorie z Bugumiłem. Strasznie wiesz, wsobne takie, egoistyczne ...

Posted

E-S napisał(a):
Bugi odkrył niezabezpieczony przeze mnie pojemnik pasztecików z mięskiem roboty mojej cioci z przeznaczeniem do jutrzejszego barszczyku dla mnie i TŻ, miał teorię, że barszczyk nam w zupełności wystarczy.
Nie podzielił się świntuch ze Zdrapkiem. Pożarł wszystkie.
No, i takie to teorie z Bugumiłem. Strasznie wiesz, wsobne takie, egoistyczne ...


Ewa, on to z miłości robi, z czystej miłości i troski o Was. Tak pomyślał chłopak że z Was wegetarian zrobi, bo mięso niezdrowe, więc sam zjadł. Jakie poświęcenie z jego strony, nie mów że egoista

Posted

Moja Nana tez cos zjadala, pytanie tylko co?

Mialam 2 nadplanowe spacerki o 2 w nocy i 5 nad ranem.

Nie powiem, jej popiskiwanie to swietny dla mnie budzik. Postawil mnie na nogi bez zadnego ALE.

Musialam odespac nocne wycieczki....do 12 :)

Posted

leni356 napisał(a):
Ewa, on to z miłości robi, z czystej miłości i troski o Was. Tak pomyślał chłopak że z Was wegetarian zrobi, bo mięso niezdrowe, więc sam zjadł. Jakie poświęcenie z jego strony, nie mów że egoista

Ze Zdrapeczki też będzie robił wegeteriankę ???

Posted

leni356 napisał(a):
Widać też się o nią martwi..

Kurka no, rzeczywiście.
Bugi jest empatyczny, teraz zapalenie zatok + kręgosłup dosłownie zwaliły mnie z nóg, w dzień dzisiaj się przespałam bo mam gorączkę, wlazł mi do łóżka, przytulił się i spał ze mną, nie posłuchał TŻ, ani mnie, że ma zejść, został. Potem jak się obudziłam mąż musiał mnie spionizować bo ja sama nie jestem w stanie wstać, Bugi uważał, że M. chce mi zrobić krzywdę, nie pokazał zębów, nie warknął, ale go straszył, tak skacząc jak do ataku, żeby mnie zostawił w spokoju w tym łóżku.
No i dorobił się - małżonek natarczywie zapytuje kiedy do ciężkiej cholery Bugi pójdzie do stałego domu i czemu mu ogłoszeń nie porobiłam ...

Posted

leni356 napisał(a):
Rany :( mam nadzieję że się lepiej poczujesz. Jakieś leki bierzesz?

Biere ... najgorszy kręgosłup, tu żeby cokolwiek zelżyło to minimum tydzień, wczoraj miałam awanturę bo chcieli mnie pakować do szpitala, ale się nie dałam, wyzywają mnie od idiotek, tzn. rodzina, bo już parę razy tak się kończyło, że mnie w końcu paraliżowało i karetka mnie i tak zabierała na neurologię bo nie było już wtedy wyjścia a ja się fizycznie już bronić nie mogłam. Mateusz ma przerąbane - spacery pieskie tylko na nim ciążą teraz, podział obowiązków trafił szlag. Dlatego się wścieka, bo nie daje sam rady ze wszystkim. Ale nie mogę iść do szpitala, bo muszę pracować bo kompletnie i totalnie nie mam kasy :(
Ewa

Posted

Nie mogę się powstrzymać, Bugi dziś ślicznie pozował dla bazarku na kumpla kudłatego bez oczka Pompona z mojej sygnatury, no muszę:





Posted

Jestem Bugi. Jak Pan mój tymczasowy wychodzi z domu albo do WC, to natychmiast robię wszystko to, na co on mi nigdy nie pozwala, np. wchodzę na łóżko i je rozbabruję:



A jak Pani nie widzi, to wchodzę do szafy wnękowej i tam szperam w tych pudełkach co ona tam ma, zawsze się coś znajdzie do gryzienia, mimo że ona mówi "Bugi wyjdź tam nie ma nic dla ciebie !" - to kłamie, jest dla mnie, popatrzcie jakie ładne buciki do obgryzania sobie znalazłem:




Jak mi się znudzą zabawki, piszczące piłeczki i Zdrapka nie chce się bawić, to bardzo lubię jak na przykład coś miga, albo brzęczy, jak coś się dzieje, takie chłopskie rzeczy lubię, trochę techniki



nie powiem, trzepnęło mnie, popędziłem do Pani do WC się przytulić i jej płakałem, pyszczek mnie bolał :( Pani jak odkryła co zrobiłem to powiedziała, że to dlatego, że było do prądu podłączone. I w ten dzień było cicho bo telefon nie dzwonił.

Bardzo lubię także ssać tą nową, pikowaną narzutę, ach jak ją się ssie, ssa i och w ogóle, musicie spróbować ! Pani pozwoli ! Ale Pana nie może być w domu wtedy :)



To pisałem ja. Bugi. Szczery pies.

Posted

Bogusławie: jakie piękne hafty 'Richelieu', jakie innowacje w bryle buta. I jak ty o Pańciostwo dbasz: łóżko zagrzejesz, telefon skutecznie wyciszysz. Psi ideał, mam nadzieję,że doceniają,co za cudo mają:p
Twoja cicha wielbicielka

Posted

Bugi wielbicieli ma więcej, mnie też :) Ciekawe co na zdolności Bugiego powiedział Pan :roll: Mamy nadzieję że docenia pomysłowość tego zdolnego psa.

PS. Bugi bardzo mi mojego jamniora przypomina - ta sama zmyślność i inteligencja. Jamnik nas kiedyś wyprowadził z domu, poszliśmy na koncert bez niego, więc wszystkie ciuchy zdjęte z wieszaków zostały wyniesione pod drzwi. Sugestia była wymowna - won.

Posted

leni356 napisał(a):

PS. Bugi bardzo mi mojego jamniora przypomina - ta sama zmyślność i inteligencja. Jamnik nas kiedyś wyprowadził z domu, poszliśmy na koncert bez niego, więc wszystkie ciuchy zdjęte z wieszaków zostały wyniesione pod drzwi. Sugestia była wymowna - won.

Doskonała akcja :) Dobry był zawodnik.
Ja tylko raz nie mogłam wejść do domu - drzwi otwierają się do środka, bo Bugi pod drzwi wywlókł wszystkie dywany, jakie mógł ... nie wiem po co ? Ale dokładnie zablokował drzwi, hm, co oni tam ze Zdrapką robili, że się tak zabezpieczali ?
Pan toleruje hałas masakrowanymi butelkami na zmianę z piszczeniem mamłanymi w paszczy piłeczkami - wszystko robione w dzikim galopie przez całe mieszkanie. Czasem tylko luknie spod brwi na pędzącego w podskoczkach psa i zacznie :"wiesz kochanie, żywiołowość Bugiego ..." na co odpowiadam przerywając mu: "wiem, wiem" i kończy się rozmowa.
Natmiast Bugi odkrył inna zabawę, w którą muszą zaangażowac się absolutnie wszyscy - skurczybyk obczaił, że jak mu gdzieś wpadnie piłeczka i zacznie tam rozpaczać i histeryzować, że wpadła, żeby wyjąć, pomocy, już, natychmiast - to albo ja albo Mateusz pędzimy, wyjmujemy, rzucamy pieskowi. No i jakoś ostatnio te piłeczki zaczęły Bugiemu w różne bardzo dziwne miejsca wpadać i to bardzo często .. bardzo ... cały czas ... i te ryki, piski, ach, moja piłeczka, ratować ją, wyciagać, jeż ją zje /obczaił nazwę, że jeż to jeż :)/, latamy ciągle wyjmujemy, aż w końcu dałam mu w pysk piłeczkę, popędził do pokoju TZ a ja za nim na paluszkach, patrzę :crazyeye: a ten gnój wpycha piłeczkę za biurko i nosem upycha, żeby głebiej ją wsadzić po czym - zaczyna swoje rozpacze, że wpadła! wyjmować! ratunku! płacz, wycie, tupanie, moja piłeczka za biurkiem ! Taką zabawę mamy od 3 dni. Dziś wieczorem Mateusz nie zdzierżył - wyniósł wszystkie piłeczki papugom. Jezu jakie było wycie pod drzwiami, rzucanie się klatą na drzwi, przeż papugi przez noc wszystkie piłeczki zjedzą na pewno, Pan nakrzyczał na Bugiego, że nie wolno, fe, teraz śpimy, już noc, nie bedziesz już schiził i poszedł Bugi obrażony ... rozgrzebac Pana łóżko pięknie pościelone :evil_lol:
On nawet na spacerze - nie idzie, tylko biegnie i przy tym ciagle podskakuje jakby miał nogi na sprężynkach :)

PS. ważnej rzeczy nie napisałam - mój małżonek naukowiec ze śmiertelną powagą wygłosił mi swoją teorię na temat motywów jakie przyświecają Bugiemu gdy wpycha i wrzuca piłeczki za biurka, fotele i łóżka a potem ryczy, kwiczy i wyje przy nich - otóż, zdaniem szanownego małżonka - Bugi wcale nie chce, żebyśmy mu te piłeczki wyjmowali - on je tam wrzuca za karę i płacze do nich bo chce, żeby do niego te piłeczki wreszcie przemówiły ... ja się zeszczałam jak to usłyszałam a TŻ się obraził

Posted

ale macie wesoło :):) nie zazdroszczę , nasza ma taki atak bałaganienia jak posprzątamy wszystko , odkurzymy poukładamy jej zabawki to jak dziecko , nie minie parę minut , zabawki usiane na podłodze suche jedzenie z miski wywalone , sucha bułka zezarta i pokruszona na kanapie i strępy marchewki do tego :):)... ale ogólnie jest ok

Posted

Ewa, masz pełną skrzynkę, więc piszę tu :) Czy pani która adoptowała od Ciebie spanielkę Lalę mieszka może w Lubartowie? W sprawie Pudi skontaktowała się pani z Lubartowa która już adoptowała mix spaniela, nie wiem czy to ta sama. Poprosimy Matrioszkę o sprawdzenie domku

Posted

[quote name='leni356']Ewa, masz pełną skrzynkę, więc piszę tu :) Czy pani która adoptowała od Ciebie spanielkę Lalę mieszka może w Lubartowie? W sprawie Pudi skontaktowała się pani z Lubartowa która już adoptowała mix spaniela, nie wiem czy to ta sama. Poprosimy Matrioszkę o sprawdzenie domku
Tak i chciała adoptować jeszcze moją Zdrapeczkę, w której się zakochała :) Jej sąsiadka też mnie molestowała o Zdrapkę (patrzcie a jak 2 lata siedziała w schronie to nikt jej nie chciał), Jeśli spanielka to springer spaniel, wyadoptowałam jej tą królewnę z Nowodworu:
, ma jeszcze kota w domu, bardzo dobry dom. Kierownik z Nowodworu był na poadopcyjnej i też zachwycony.
Ale w Nowodworze był jeszcze złoty spanielek i też ktoś go zdaje się prosto ze schroniska z Lubartowa adoptował, to może być ta 2 rodzina - rodziny sprawdza kierownik i jeździ na poadopcyjne.

Posted

To ona się zgłosiła na Pudi, właśnie ma kota i niedawno adoptowaną spanielkę. Podam Elizie kontakt na Ciebie, bo chyba nie ma sensu sprawdzać drugi raz domku :)

Posted

leni356 napisał(a):
To ona się zgłosiła na Pudi, właśnie ma kota i niedawno adoptowaną spanielkę. Podam Elizie kontakt na Ciebie, bo chyba nie ma sensu sprawdzać drugi raz domku :)

Polecam w ciemno :) Ale oczywiście skontaktuję się :)
Mają zaprzyjaźnioną panią weterynarz, sterylizują, kamienica z wewnętrznym ogrodem :crazyeye:, olbrzymie mieszkanie z częścią pokoi w amfiladzie, a spanielka Lala się nudzi ... ona bardzo propieskowa jest, uwielbia się bawić z innymi suczkami i pieskami, więc miałyby dziewczyny SUPER :)

Posted

Lala cudowna :) wygląda trochę jak cavalier, moi rodzice mają cavalierka i dużo cech wspólnych zauważam. No a w Zdrapce to kto by się nie kochał.. Mamy dużo kudłaczy do adopcji, możemy pani sąsiadce podesłać jakąś kudłatą sunię. Na przykład Mię albo Bunię (w moim podpisie)

Posted

Zdrapka, taka piękność siedziała 2 lata w schronie?:crazyeye: A gdzie? To jednak teraz sytuacja z adopcjami się poprawiła, bo kudłatych, pięknych suń, nie ma tak wiele. Chociaż trudno uwierzyć, żeFizia, Dafne i Mia jeszcze nie w domku:shake: Poprosiłam też Paulina87 o zrobienie zdjęć paru pięknym kudłatkom z Krotoszyna, perełki o których nikt nie wie... Zdjęcia będę po niedzieli.

Posted

[quote name='mshume']Zdrapka, taka piękność siedziała 2 lata w schronie?:crazyeye: A gdzie? To jednak teraz sytuacja z adopcjami się poprawiła, bo kudłatych, pięknych suń, nie ma tak wiele. Chociaż trudno uwierzyć, żeFizia, Dafne i Mia jeszcze nie w domku:shake: Poprosiłam też Paulina87 o zrobienie zdjęć paru pięknym kudłatkom z Krotoszyna, perełki o których nikt nie wie... Zdjęcia będę po niedzieli.

Zdrapka:
http://www.dogomania.pl/threads/136437-mix-pon-i-dandie-dimont-terier-Pi%C4%99kna-Zdrapka-szcz%C4%99%C5%9Bliwa-w-swoim-domku

I moja Balbinka


  • http://www.dogomania.pl/threads/140412-Zagin%C4%99%C5%82a-jamniczka-szorstkow%C5%82osa-okolice-Lublina-Balbinka-za-TM

    Już będziesz wiedzieć wszystko :)

  • Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...