Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale priorytet poszedł Malwi, z samego rana! W środę! Polecony w dodatku bo zawsze się boję, że zginie jak pójdzie coś zwykłą przesyłką. Skandal.
Kastracja przepadła bo zapomniałam powiedzieć Mateuszowi, że dzień przed operacją pies ma nie jeść kolacji i nie pić w nocy już wody ... może dobrze się stało bo wymacałam ... kolejną gulę w boku :( Odeśpię dzisiaj ten Wrocław i jak ta gula nie zniknie (bo to akurat może być od uderzenia, on szaleje teraz, z łóżek spada, sam w galopadzie przed chwilą orła wywinął na własnych porozwalanych piłeczkach) to jadę z nim do weterynarza jutro na biopsję tego czegoś. 3 raz mu się jakieś dziwne rzeczy robią....
Ewa

Posted

Malwi napisał(a):
"aż mu się uszy trzęsą" w sensie wywijają na drugą stronę ;p

Szalał wcześniej, w powietrzu fruwał, rozszarpywał opakowanie po paczce, która przyszła z FOLIĄ BĄBELKOWĄ ukochaną pieska zabawką :) aż mu się uszka wywinęły i jak wyczuł, że naleśniczki smażę, to proszę - porzucił zabawę i strzelające bąbelki, natychmiastowa zmiana mimiki, usposobienia, wcielenie spokoju, miłości, wierności i słodyczy :)
Ewa

Posted

hmmm ... listonosz dzisiaj niby dzwonił żeby otworzyć bramę ... ale 1. nie było nic w skrzynce, 2. jeśli byłby polecony wszedłby na górę ... nawet specjalnie zeszłam przed chwila upewnić się czy czasem awizo nie zostawił ... nic nie ma ... poczta polska .. mogą sobie rączkę podać z pkp ... jeju jak ja ich nienawidzę ... mogliby już zbankrutować ...

kolejna gula ? taka jak w pachwinie ? czy taka jak ta "fałdka" na boku ? hmm... dziwne ... jeszcze się z czymś takim nie spotkałam ...
Bugi urwis trzeba mu chyba coś na ukojenie nerwów dać :D bo jeszcze trochę i nam się tu chłopak zbije od tych ciągłych szaleństw ;p

Posted

Ta gula to taka trochę jak ta fałda z galaretą - tylko jest to okrągłe, miękkie w środku, nie rusza się, jakby przytwierdzone no i kuliste ... nie boli Bugiego, daje sobie to obmacywać nie przerywając aktualnego zajęcia destrukcji kolejnego elementu wyposażenia domu :)
Tak, poczta z PKP rękę jak najbardziej - inter city do Warszawy jechał godzinę dłużej niż powinien - dzięki czemu uciekło nam wszystko co było do Lublina.
O 1 w nocy udało nam się skołować prywatny transport z Warszawy.
Nie powiem jaka jestem wściekła.... i chyba się zaziębiłam na tym dworcu w Warszawie. Albo z niewyspania i zmęczenia tak tragicznie się czuję.
Ewa

Posted

Na początek fotki, co do których mam kilka propozycji tytułów:
1. poranne psie śniadanie
2. były sobie jajka
3. zgubne dla jajek skutki porannego makijażu





Kolejne:
1. masz łapę, nauczyłaś dawać łapę to bierz:


2. wzięłaś łapę - to teraz dawaj cukierka co go jesz !

Posted

Malwi napisał(a):
hmmm ... listonosz dzisiaj niby dzwonił żeby otworzyć bramę ... ale 1. nie było nic w skrzynce, 2. jeśli byłby polecony wszedłby na górę ... nawet specjalnie zeszłam przed chwila upewnić się czy czasem awizo nie zostawił ... nic nie ma ... poczta polska .. mogą sobie rączkę podać z pkp ... jeju jak ja ich nienawidzę ... mogliby już zbankrutować ...


Malwi tak mi jeszcze przyszło do głowy - im się nawet awiza czasem nie chce wypisywać, a bo pogoda zła, albo zapomniał, jak w poniedziałek nie będzie listu to pójdź na pocztę i niech szukają.
Ewa

Posted

pójdę pójdę ... oczywiście że pójdę ... ileż to ja już się reklamacji na poczcie naskładałam ... w zeszłym roku chyba z 20 ... jak nie więcej ...

Posted

Przeczytałam tylko kilka ostatnich postów i zaśmiewam się do rozpuku... Ewo - Twoje relacje z życia Bugiego są po prostu niesamowite! :cool3:

Posted

evl napisał(a):
Przeczytałam tylko kilka ostatnich postów i zaśmiewam się do rozpuku... Ewo - Twoje relacje z życia Bugiego są po prostu niesamowite! :cool3:


Bugi to enfan terrible :)
Codziennie i noc w noc dostarcza nam i sąsiadom rozrywki :)
Oho, mąż z przedpokoju melduje, że Bugi zdezelował mojego buta ...
Nie wiem jak się z łajdakiem rozstanę :) Serce mi chyba pęknie
Ewa

Posted

Specjalnie dla wielbicieli historii obrazkowych z Bugim w roli głównej.
Tytułem wstępu: Bugi dzisiaj ze Zdrapką, mną i 7-miesięcznym towarzyszem ONkiem olbrzymem przez prawie 3 godz. latał po wąwozie - spuściłam go na 8-metrowej smyczy, żeby przydeptać jakby co. Mokry i złachany, ciągnąc język po chodniku już - wrócił do domu z ledwo żywą Zdrapką, pieski sobie "pościeliły" na sofie i spały.
Po jakichś 2 godzinach:

starczy tego spania


Kudłata się nie rusza, jeszcze mokra, wstawaj Zdrapka, pobawimy się :)



WSTAWAJ kudłata kurde, zróbcie coś, niech ona wstanie się bawić, bo wyjdę z siebie i ja coś zrobię ...


No i zrobiłem ...



ale to wszystko JEJ wina ... bo dlaczego, po co ona nie wstawała ...

Posted

Widzę, że Bugi jest z tych turboaktywnych sierściuchów, które zużyją (chciałoby się!) cały zapas energii, wrócą do domu, napiją się, poleżą... i dalej są gotowe zdobywać świat... :evil_lol:

Posted

evl napisał(a):
Widzę, że Bugi jest z tych turboaktywnych sierściuchów, które zużyją (chciałoby się!) cały zapas energii, wrócą do domu, napiją się, poleżą... i dalej są gotowe zdobywać świat... :evil_lol:

Wiesz, są takie gumowe oponki dla psów, ciężkie jak nie wiem, z litej gumy .... kupię mu, sznurek do niej ten gruby, psi przywiążę, niech ją ciąga po chałupie. Bo naprawdę nie wiem jak skanalizować tą jego hyperaktywność. Zabawki mu się szybko nudzą. Wczoraj jakoś dostał moją szczoteczkę do zębów i ją przeżuł. Dobrze, że nie zjadł.
Musi iść do domu, gdzie jest inny taki żywy psiak podobnych gabarytów - właściciele odetchną, a psy się zajmą zabawą ze sobą i nie będą ludzi zadręczać.
Ewa

Posted

Mam! Mam awizo ...dzisiaj przyszło, pisze że listonosz był o 12 .... ciekawe ...bo wtedy byłam w domu .. jak zwykle nie chciało mu się wchodzić na 3 piętro ;/ ... jutro lecę na pocztę odebrać Zobowiązanie i w środę chyba zawiozę do schroniska... E-S, dziękuję raz jeszcze ;)

Posted

Malwi napisał(a):
Mam! Mam awizo ...dzisiaj przyszło, pisze że listonosz był o 12 .... ciekawe ...bo wtedy byłam w domu .. jak zwykle nie chciało mu się wchodzić na 3 piętro ;/ ... jutro lecę na pocztę odebrać Zobowiązanie i w środę chyba zawiozę do schroniska... E-S, dziękuję raz jeszcze ;)

Norma. Ja mieszkam na parterze, w życiu jeszcze żaden nie zapukał, albo w ogóle nie ma awiza, albo po 3 dniach się znajduje z adnotacją, że 3 dni temu był i nie zastał.
Malwi, jak będzie jakiś następny raz, taki jak ten, to mi od razu przypominaj z czym skrewiłam, nie czekaj.
Zaraz wsadzę tu foty jak wczoraj wieczorem Buguś sobie cudnie pościelił na noc i gazetkę przeczytał, "Lampę" zresztą moją ulubioną (grrrr).
Ewa

Posted

O - TAK - sobie pościeliłem, HA!



Gazetę - przeczytałem, niech se ta pani nie myśli, że tylko ona taka mądra i przed snem czyta:



nakrzyczała na mnie i pytała głupio "i co robisz, co robisz matole", czuję się obrażony, oczywiście musiała zrobić: po - swo-je-mu, jak zwykle i kazała mi iść spać, pójdę, pójdę, no idę, niech się tak nie patrzy potępiająco, już, już, niech ma



przykryła mnie kocykiem, pogłaskała, pocałowała i pyta "czy już będziesz grzeczny", ech te baby, te baby, a czy moje oczy umią kłamać ??? :roll:



to pisałem ja - Bugi - szczery pies

Posted

Bugi, pospamuję w słusznej sprawie - kto może nam pomóc ? Nawet 5 zł jest na wagę złota, stracimy zarezerwowane miejsca w hoteliku i 2 jamniory oraz kudłata mikrosuczka Zuzanka, co się potrafi śmiać - będą w schronisku wiejskim gniły ...
http://www.dogomania.pl/threads/176770-Mania-i-Maniek-jamnikowate-bA-agajAE-o-deklaracje-na-DT-To-jedyna-szansa

http://www.dogomania.pl/threads/179697-Zuzanka-czarna-mini-suczka-bA-aga-o-deklaracje-Bez-nich-nie-ma-szans?p=14174349#post14174349
Błagam ...
Ewa

Posted

Leni, dzięki wielkie :)
Bugi z Mateuszem, ja na wyjeździe z kompem siostry.
Muszę pojechać z Bugusiem do kliniki w sobotę - ten guz najpierw mu się zmniejszył i prawie znikł - dzisiaj znowu jest ... martwię się o niego - ale wesolutki, pachnący, błyszczący, apetyt ma, humorek dopisuje, na chorego bynajmniej nie wygląda ani się tak nie czuje.
Dostał wczoraj nowe zabawki i piłkę z dziurkami, do której się chrupki wrzuca, a one jak się toczy piłka - wypadają, oszalał na jej punkcie, chce ją targać na spacery i mój mąż się pod drzwiami z nim wykłóca o to - ja po prostu nie dyskutuję i jak na "zostaw" nie zostawia - siłą wyjmuję piłkę z mordy i chowam do szafy, ale mój TŻ jest pacyfistą, nie stosuje przemocy, ma pedagogiczne podejście i mu tłumaczy pod drzwiami dlaczego piesek nie powinien na spacer iść z wielką gumową czerwoną piłką w paszczy ...
A miny Bugusia - tak, bardzo wyraziste, po minie widać, co zrobi i co zamierza i czy udaje - np. grzecznego, zmęczonego pieska, jak myśli to marszczy czoło, jest przekomiczny :)
Ewa

Posted

Popatrzcie, oto mina: zdjęła mnie z kolan a tak dobrze mi się spało ...



I teraz co ... nie da się tam z powrotem wgramolić i pospać ? Skandal jakiś.

Posted

Nie pisałam, bo nie wiedziałam co się z Bugim dzieje i nie chciałam nikogo martwić: urosły mu 2 gule. Jedna na karku, druga na żebrach.
Dzisiaj byliśmy na kolejnych badaniach i odebraliśmy wynik z biopsji pierwszego guza - oba guzy są niegroźne - to wielkie krwiaki po tych setkach zastrzyków, których się bidak nabrał od wyjścia ze schroniska i które skończył brać 3 tyg. temu.
Ale dzisiaj już się oczywiście poryczałam z przerażenia, że to rak, bo zanim były wyniki, no to nie wiadomo co to, nikt nie wiedział, miny poważne, a o 17 mieliśmy wizytę specjalistyczną w Klinice Małych Zwierząt, potwornie się denerwowałam.
Masować, smarować (maść wylizuje niestety) i zniknie :) Także nie jest źle.

Ewa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...