xmartix Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 brudzić przestał :) wykastrowany jeszcze nie jest ale niedługo będzie Quote
papatacz Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 hej, garść wieści w sprawie kręcioła. siusiać rzeczywiście przestał, jest zaszczepiony (nie braliśmy go do schroniska bo nie chcieliśmy go stresować). kastracja niestety byłaby wskazana w schronisku bo to za duży koszt dla nas, a przyda mu się. mały jest bardzo posłuszny, wszyscy się nim zachwycają jak jesteśmy na spacerku, a sąsiedzi są poruszeni jego historią ;). ataki nadal ma. w silnych emocjach (przed spacerem, jak wracamy do domu) dostaje skurczu i zaczyna świrować. szczęśliwie trwa to chwilę, a po otrzepaniu wraca do formy. zdaje się, że mu to wcale nie przeszkadza. przytyło mu się oczywiście (postaram się podesłać jakieś aktualne zdjęcia). ogólnie jest słodziakiem strasznym. czekam na wieści w sprawie terminu kastracji. aśka Quote
GoskaGoska Posted September 25, 2009 Author Posted September 25, 2009 No to super, ze się nauczył siusiac na zew :) A on nie mial juz terminu kastracji na pazdziernik :roll: ?czy mi się coś pomerdalo :cool1: z innym psem. Tak ludzie zawsze się wzruszają na biedyny pieskiem, ale jak cos to chętnych brak , zeby zabrać - super się cieszę, ze jest u was :loveu:! Quote
xmartix Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 termin kastracji byłam ja ustalać ale kazali mi przyjść później, nie poszłam bo zaczął się rok szkolny i się zmotałam, za dużo obowiązków obiecuję że w poniedziałek już ustalę termin z nimi, nie jet za późno bo sami kazali mi przyjść o wiele później Quote
papatacz Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 hej, wczoraj byliśmy z Alfikiem (doszliśmy do wniosku, że kręciołek go stygmatyzuje, a jak babcię kocham przypomina nam Alfa, nie wiem czy pamiętacie serial o kosmatym kosmicie ;). wracając do tematu, dr wrzosek uznał Alifka za ciekawy przypadek i musieliśmy biegać po schodach i korytarzach przychodni żeby mógł go nagrać :D. potem w asyście 5 studentów przebadał go gruntownie i doszedł do wniosku, że może to być wodogłowie, które we wczesnym okresie dotknęło go w wyniku przejścia ostrej infekcji lub zakażenia. oczywiście nie jest w stanie orzec co tak naprawdę mu dolega bez rezonansu (jedyne 600zł, ale do zrobienia we Wrocławiu, konkretnie w przychodni Wrzoska). póki co, orzekł że trzeba go obserwować i jeśli mu się nie nasilają objawy to może sobie z tym żyć. poprosił również żeby nagrać Alfika w trakcie ataku i wysłać mu film. ogólnie problem polega na tym, że Alfikowi wykształciły się jedynie takie podstawowe, pierwotne czynności (to jest związane z jakąś głeboko ukrytą częścią mózgu, która nie uległa uszkodzeniu) i dlatego chodzi, je, siusia, ale z wchodzeniem po schodach, bieganie i ogólną orientacją ma kłopot. mam nadzieję, że to stan trwały, który nie ulegnie pogłębieniu, no chyba, że miałoby się polepszyć. to by było na tyle, jeśli oczywiście ktoś jest ciekaw losów tego małego tygrysa (pozory mylą, dźwięki wydaje niczym buldog ;). pozdrawiamy Aśka & Krzysiek Quote
GoskaGoska Posted October 9, 2009 Author Posted October 9, 2009 ale jesli by mial te badanie i diagnoza by się potwierdzila - to czy jest szansa na operacje? Jesli tak to moze warto sprobowac zrobic zbiórkę ? za te badania naukowe to pan dr powinien dac znizkę :) Quote
xmartix Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Pozdrowienia od Alfika (zdjęcia jeszcze z jesieni): a te z domku już: Quote
yuki Posted February 16, 2010 Posted February 16, 2010 Jak śliczny :loveu::loveu::loveu::loveu: Są jakieś wieści :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.