Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

WERA




Wera jest jednym z moich ulubionych psów w Azylu pod Psim Aniołem.
Jest niesamowicie wdzięczna za każdą chwilę uwagi ze strony człowieka. Ma króciutki ogonek którym macha z całych sił, słodko to wygląda. Jak ogonkiem się nie da, to doopka też idzie w ruch :) Bardzo łagodna, toleruje wszystko i wszystkich. Ulubionym zajęciem jest tarzanie się - w betonowym boksie to niemożliwe, dlatego od razu po wyjściu za bramę schroniska rozpędza się i rzuca na plecki :) i taaaarzaaaa.......



Ciężko jej zrobić zdjęcia bo po wytarzaniu jest cała w śmieciach.



Bardzo grzeczna, wychodzi regularnie na spacery z behawiorystką, spisuje się wzorowo. Kontaktowa, spokojna.



Jak ją przywieźliśmy do Azylu, przez naszą nieuwagę po otwarciu bagażnika wyskoczyła i pobiegła przed siebie- obiegła okolicę i przeszczęśliwa do nas wróciła ;)

Wera panicznie boi się burzy. Ostatnio powyrywała sobie pazurki przez drapanie o boks. Rano była cała we krwi:-(



Dlaczego bez szans?
Wiemy, że Wera niszczy w domu gdy zostaje sama. Wiadomo, na to jest kilka sposobów, ale ludzie z góry się zniechęcają...


501-258-303
505-216-181

[email protected]

Posted

ale co to znaczy 'wszystko" niszczy? i jak zostaje sama czy nawet wtedy , gdy są domownicy?
Ona jest bardzo znerwicowana, biedulka ,że aż tak reaguje na burzę.Może ktoś ją straszył jakimiś petardami albo strzałami w pobliżu jej albo wręcz do niej :-(

Posted

zaraz dodam, niszczy jak zostaje sama oczywiście.
mogło być jednak tak że usłyszała jakieś strzały na zewnątrz i się przestraszyła, w panice próbowała się wydostać bo ślady były dookoła okien. Również wyrwane kable itp...

nie widziałam psa, który by tak się bał burzy. Wtedy co się tak poraniła, rano po burzy nie chciała wyjść z budy, była osowiała a w oczach taaaakie przerażenie. Patrzyła się jakby nas nie poznawała. Trzeba było ją siłą wyciągać z budy.

Posted

Fajnie, że założyłaś ten wątek :p...tej suńki nie da się nie lubić, dla mnie to chyba najsympatyczniejsza sunia w azylu...

Spróbuję porobić jej jakieś nowe fotki, ale najpierw zaopatrzę się w grzebień czy szczotkę:razz:


p.s. szkoda, że azylowe psiaki na dogo spotykają się z takim małym zainteresowaniem, na większości wątków cisza...Może chociaż do Werki będą ludzie zaglądać...

Posted

p.s. szkoda, że azylowe psiaki na dogo spotykają się z takim małym zainteresowaniem, na większości wątków cisza...Może chociaż do Werki będą ludzie zaglądać...


niestety, zerowe zainteresowanie Azylem.
Pewnie ludzie myślą, że dobre warunki i lepiej ratować te w gorszym stanie- na pewno, ale przecież każdy wyadoptowany od nas pies to miejsce dla kolejnego - to też jest baaardzo ważne. Gdyby nie adopcje to taka np Wera mogłaby trafić na Paluch i 'zginąć' w tłumie 2 tys. psów.


A Wera jest cudna :loveu:

Posted

Wera jest piękna, a niszczenie zapewne po jakimś czasie, gdy zyskałaby pełne poczucie bezpieczeństwa zanikłoby. Jest bardzo zbliżona wyglądem do sznaucerki, mocnej budowy, jak moja olbrzymka. Po opisie sądząc, charakter ma też mocno sznaucerowy, czyli bardzo sensowny dla otoczenia.
Większość kłopotów z niszczeniem rzeczy przecież wynika ze stanów lękowych, a te przy właściwym prowadzeniu (przez tego jedynego, własnego człowieka) zanikną lub się zmarginalizują. (nie mówię o lęku przed burzą, strzałami itp., ale i taki lęk nie musi prowadzić do spustoszenia czynionego wokół przez psa)
Ach, gdybym nie miała już 2 dużych suk... Ale wierzę, że miłośnicy sznaucerów się zgłoszą i sunia znajdzie dom. Może sensowny byłby tymczasowy u jakiegoś doświadczonego miłośnika tej rasy? Bo w najlepszym nawet azylu/schronisku nie ma chyba jednego opiekuna dostatecznie długo każdego dnia?
Nie mam doświadczenia w szukaniu domów, ale zapewne trzeba ją ogłaszać i pokazywać - sznaucery znajdują zwykle domy i to często niezłe. Mojemu tymczasowi mniej podobnemu do sznaucera olbrzyma specjaliści znaleźli dom i za parę dni będzie już u nowych ludzi. Trzymam kciuki za Werę.

Posted

Wera jest ogłaszana, ale mamy do ogłaszania kilkadziesiąt psów więc losowo, to tu to tam co parę dni...

Oczywiście, że najlepszy byłby tymczas ale szanse psów z lękiem separacyjnym drastycznie maleją.

Może ktoś chciałby zasponsorować Werce wyróżnione allegro?:)

Posted

to nie jest tak,że nikt się nie interesuje.po prostu rąk i nóg nie starczy ,żeby wejść na wszystkie wątki.
Poza tym wątek jest dziś założony.Trzeba go stale podnosić i poprosić w tytule o ogłoszenia i do pomocy dziewczyny od sznacerów.

Posted

to nie jest tak,że nikt się nie interesuje.po prostu rąk i nóg nie starczy ,żeby wejść na wszystkie wątki.
Poza tym wątek jest dziś założony.Trzeba go stale podnosić i poprosić w tytule o ogłoszenia i do pomocy dziewczyny od sznacerów.


Oj nie mówimy o tym wątku, tylko o wszystkich z Psiego Anioła. Spójrz w moje posty- po kilka odpowiedzi i to moje podnoszenia ;)

Posted

marako napisał(a):
Może sensowny byłby tymczasowy u jakiegoś doświadczonego miłośnika tej rasy?



masz rację w 100% ale nie mamy domów tymczasowych, niewiele ludzi nam pomaga :placz: Wercia jest śliczna, jakby o nią zadbać, wyczesać to cud dziewczynka :loveu: tylko niszczenie to słowo, którego ludzie sięboją niemal na równi z ogniem :placz:

co do pustek na wątkach - zajrzyjcie na moje wątki psów u missieek - tam dopiero echo dudni :roll:

Posted

No właśnie. Nawet woziłam się prawie 700 km, żeby dowieźć pewną psinę ogłaszaną na dogomanii mojej rodzince, której się spodobała.
Ale tu nawet ślady na podłodze są wielkim utrudnieniem, nie mówiąc o zapachu, czy kłakach i nie będzie lekko, choć uczucie dla psinki jest (sunia miód!!!), więc nawet Weruni nie pokazywałam, bo nie byłoby po co.
Tak niestety rozumuje ogromna większość nawet tzw. porządnych ludzi - przecenia jakieś duperelki, nie potrafi docenić tego, co najgłębsze i najlepsze. Trochę żal przeze mnie przemawia, ale sama nie wiem, czy dobrze zrobiłam w ogóle pokazując rodzince (skądinąd bardzo fajnej)jakąkolwiek psinę, bo teraz będę się o nią martwić i nic nie będę w stanie zrobić jakby co. (i tak dałam z siebie dużo szykując wyprawkę dla psiny i wożąc się całą dobę, tym bardziej czuję się odpowiedzialna)

Posted

marako ja od pewnego czasu mam watpliwosci co do wszystkich domow, tyle mamy zwrotów, nieudanych adopcji... i to z jakichś kosmicznie błachych powodów....

czy ktoś dorzuci 12 zł na allegro wyroznione dla Wery?

  • 3 weeks later...
  • 4 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

siekowa napisał(a):
Na azylowej stronie dali jej 7.


No to chyba grubo przesadzili:mad:

To taka energiczna sunia, było ją zobaczyć jak wczoraj na spacerze zachęcała do zabawy 15-miesięcznego spaniela, gdzie tam 7 lat...

Werka jest przekochana:loveu:

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...