pidzej Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 WERA Wera jest jednym z moich ulubionych psów w Azylu pod Psim Aniołem. Jest niesamowicie wdzięczna za każdą chwilę uwagi ze strony człowieka. Ma króciutki ogonek którym macha z całych sił, słodko to wygląda. Jak ogonkiem się nie da, to doopka też idzie w ruch :) Bardzo łagodna, toleruje wszystko i wszystkich. Ulubionym zajęciem jest tarzanie się - w betonowym boksie to niemożliwe, dlatego od razu po wyjściu za bramę schroniska rozpędza się i rzuca na plecki :) i taaaarzaaaa....... Ciężko jej zrobić zdjęcia bo po wytarzaniu jest cała w śmieciach. Bardzo grzeczna, wychodzi regularnie na spacery z behawiorystką, spisuje się wzorowo. Kontaktowa, spokojna. Jak ją przywieźliśmy do Azylu, przez naszą nieuwagę po otwarciu bagażnika wyskoczyła i pobiegła przed siebie- obiegła okolicę i przeszczęśliwa do nas wróciła ;) Wera panicznie boi się burzy. Ostatnio powyrywała sobie pazurki przez drapanie o boks. Rano była cała we krwi:-( Dlaczego bez szans? Wiemy, że Wera niszczy w domu gdy zostaje sama. Wiadomo, na to jest kilka sposobów, ale ludzie z góry się zniechęcają... 501-258-303 505-216-181 [email protected] Quote
Poker Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 ale co to znaczy 'wszystko" niszczy? i jak zostaje sama czy nawet wtedy , gdy są domownicy? Ona jest bardzo znerwicowana, biedulka ,że aż tak reaguje na burzę.Może ktoś ją straszył jakimiś petardami albo strzałami w pobliżu jej albo wręcz do niej :-( Quote
pidzej Posted July 16, 2009 Author Posted July 16, 2009 zaraz dodam, niszczy jak zostaje sama oczywiście. mogło być jednak tak że usłyszała jakieś strzały na zewnątrz i się przestraszyła, w panice próbowała się wydostać bo ślady były dookoła okien. Również wyrwane kable itp... nie widziałam psa, który by tak się bał burzy. Wtedy co się tak poraniła, rano po burzy nie chciała wyjść z budy, była osowiała a w oczach taaaakie przerażenie. Patrzyła się jakby nas nie poznawała. Trzeba było ją siłą wyciągać z budy. Quote
bumel Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Fajnie, że założyłaś ten wątek :p...tej suńki nie da się nie lubić, dla mnie to chyba najsympatyczniejsza sunia w azylu... Spróbuję porobić jej jakieś nowe fotki, ale najpierw zaopatrzę się w grzebień czy szczotkę:razz: p.s. szkoda, że azylowe psiaki na dogo spotykają się z takim małym zainteresowaniem, na większości wątków cisza...Może chociaż do Werki będą ludzie zaglądać... Quote
pidzej Posted July 16, 2009 Author Posted July 16, 2009 p.s. szkoda, że azylowe psiaki na dogo spotykają się z takim małym zainteresowaniem, na większości wątków cisza...Może chociaż do Werki będą ludzie zaglądać... niestety, zerowe zainteresowanie Azylem. Pewnie ludzie myślą, że dobre warunki i lepiej ratować te w gorszym stanie- na pewno, ale przecież każdy wyadoptowany od nas pies to miejsce dla kolejnego - to też jest baaardzo ważne. Gdyby nie adopcje to taka np Wera mogłaby trafić na Paluch i 'zginąć' w tłumie 2 tys. psów. A Wera jest cudna :loveu: Quote
marako Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Wera jest piękna, a niszczenie zapewne po jakimś czasie, gdy zyskałaby pełne poczucie bezpieczeństwa zanikłoby. Jest bardzo zbliżona wyglądem do sznaucerki, mocnej budowy, jak moja olbrzymka. Po opisie sądząc, charakter ma też mocno sznaucerowy, czyli bardzo sensowny dla otoczenia. Większość kłopotów z niszczeniem rzeczy przecież wynika ze stanów lękowych, a te przy właściwym prowadzeniu (przez tego jedynego, własnego człowieka) zanikną lub się zmarginalizują. (nie mówię o lęku przed burzą, strzałami itp., ale i taki lęk nie musi prowadzić do spustoszenia czynionego wokół przez psa) Ach, gdybym nie miała już 2 dużych suk... Ale wierzę, że miłośnicy sznaucerów się zgłoszą i sunia znajdzie dom. Może sensowny byłby tymczasowy u jakiegoś doświadczonego miłośnika tej rasy? Bo w najlepszym nawet azylu/schronisku nie ma chyba jednego opiekuna dostatecznie długo każdego dnia? Nie mam doświadczenia w szukaniu domów, ale zapewne trzeba ją ogłaszać i pokazywać - sznaucery znajdują zwykle domy i to często niezłe. Mojemu tymczasowi mniej podobnemu do sznaucera olbrzyma specjaliści znaleźli dom i za parę dni będzie już u nowych ludzi. Trzymam kciuki za Werę. Quote
pidzej Posted July 16, 2009 Author Posted July 16, 2009 Wera jest ogłaszana, ale mamy do ogłaszania kilkadziesiąt psów więc losowo, to tu to tam co parę dni... Oczywiście, że najlepszy byłby tymczas ale szanse psów z lękiem separacyjnym drastycznie maleją. Może ktoś chciałby zasponsorować Werce wyróżnione allegro?:) Quote
Poker Posted July 17, 2009 Posted July 17, 2009 to nie jest tak,że nikt się nie interesuje.po prostu rąk i nóg nie starczy ,żeby wejść na wszystkie wątki. Poza tym wątek jest dziś założony.Trzeba go stale podnosić i poprosić w tytule o ogłoszenia i do pomocy dziewczyny od sznacerów. Quote
pidzej Posted July 18, 2009 Author Posted July 18, 2009 to nie jest tak,że nikt się nie interesuje.po prostu rąk i nóg nie starczy ,żeby wejść na wszystkie wątki. Poza tym wątek jest dziś założony.Trzeba go stale podnosić i poprosić w tytule o ogłoszenia i do pomocy dziewczyny od sznacerów. Oj nie mówimy o tym wątku, tylko o wszystkich z Psiego Anioła. Spójrz w moje posty- po kilka odpowiedzi i to moje podnoszenia ;) Quote
malawaszka Posted July 18, 2009 Posted July 18, 2009 marako napisał(a):Może sensowny byłby tymczasowy u jakiegoś doświadczonego miłośnika tej rasy? masz rację w 100% ale nie mamy domów tymczasowych, niewiele ludzi nam pomaga :placz: Wercia jest śliczna, jakby o nią zadbać, wyczesać to cud dziewczynka :loveu: tylko niszczenie to słowo, którego ludzie sięboją niemal na równi z ogniem :placz: co do pustek na wątkach - zajrzyjcie na moje wątki psów u missieek - tam dopiero echo dudni :roll: Quote
marako Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 No właśnie. Nawet woziłam się prawie 700 km, żeby dowieźć pewną psinę ogłaszaną na dogomanii mojej rodzince, której się spodobała. Ale tu nawet ślady na podłodze są wielkim utrudnieniem, nie mówiąc o zapachu, czy kłakach i nie będzie lekko, choć uczucie dla psinki jest (sunia miód!!!), więc nawet Weruni nie pokazywałam, bo nie byłoby po co. Tak niestety rozumuje ogromna większość nawet tzw. porządnych ludzi - przecenia jakieś duperelki, nie potrafi docenić tego, co najgłębsze i najlepsze. Trochę żal przeze mnie przemawia, ale sama nie wiem, czy dobrze zrobiłam w ogóle pokazując rodzince (skądinąd bardzo fajnej)jakąkolwiek psinę, bo teraz będę się o nią martwić i nic nie będę w stanie zrobić jakby co. (i tak dałam z siebie dużo szykując wyprawkę dla psiny i wożąc się całą dobę, tym bardziej czuję się odpowiedzialna) Quote
pidzej Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 marako ja od pewnego czasu mam watpliwosci co do wszystkich domow, tyle mamy zwrotów, nieudanych adopcji... i to z jakichś kosmicznie błachych powodów.... czy ktoś dorzuci 12 zł na allegro wyroznione dla Wery? Quote
siekowa Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 Ile ta nasza Wercia może mieć lat? Na azylowej stronie dali jej 7. Quote
bumel Posted October 11, 2009 Posted October 11, 2009 siekowa napisał(a): Na azylowej stronie dali jej 7. No to chyba grubo przesadzili:mad: To taka energiczna sunia, było ją zobaczyć jak wczoraj na spacerze zachęcała do zabawy 15-miesięcznego spaniela, gdzie tam 7 lat... Werka jest przekochana:loveu: Quote
pumcia02 Posted October 12, 2009 Posted October 12, 2009 ja mysle ze moze miec 7. moja Puma biega i bawi sie jak szczeniak a dobiła 7 lat Quote
pidzej Posted October 19, 2009 Author Posted October 19, 2009 ale biorąc pod uwage, ze 3/4 psów na stronie ma 2 lata to naprawde z Werą przesadzili ;) moim zdaniem powinno się ją ogłaszać jako 5latke. Quote
pidzej Posted November 7, 2009 Author Posted November 7, 2009 Wercia szuka domu... Zbliża się najgorszy okres, petardowy :shake: Quote
pumcia02 Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Wera kiedy ktos Cie dostrzeze...:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.