Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam serdecznie!

Jestem nowa na forum, trafiłam tu dzięki wskazówce pewnej sympatycznej P. Kasi. Chciałabym zamieścić post dotyczący bezdomnej suczki - jeszcze szczeniaczka - a wiem, że jest to odpowiednie miejsce. Forum odwiedzane przez ludzi wrażliwych, kochających zwierzęta, chętnych do pomocy naszym małym towarzyszom życia... Ale do rzeczy:

4 lipca 2009 przybłąkała się do naszego domu wychudzona, zaniedbana i zmoknięta suczka – kundelek. Weterynarz ocenił wiek suczki na 4 miesiące. Stan ogólny zdrowia, poza lekką niedowagą – dobry. Została odrobaczywiona, odpchlona. Szczepienia na razie zostały przeprowadzone, weterynarz radził poczekać z nimi - ponieważ nie wiemy czy piesek już nie był poddany szczepieniom.

Suczka potrzebuje dużych pokładów miłości ale również cierpliwości i uwagi. Na chwilę obecną jest nieśmiałym, przestraszonym szczeniaczkiem. Boi się porzucenia, przez co nie chce wychodzić z domu nawet na spacer. Nie wiemy czy nieufność spowodowana jest obecną sytuacją tzn. zagubienie, nowe miejsce czy rany są głębsze, pomimo młodego wieku zwierzaczka. Odzyskanie równowagi nie powinno być trudne, jednakże wymaga dużo troski, życzliwości i oddania.

Podczas zabaw w ogrodzie, suczka czując się bezpiecznie, nabiera pewności siebie – odsłania swoje wesołe Ja. Poczuwa się również do obowiązku strzeżenia „nowego domu”! Niestety stan ten trwa krótko, powracają lęk i obawa przed skrzywdzeniem.
Powolutku zaczyna nam ufać, każdy dzień przynosi kolejna niespodziankę - dzisiaj np. dumnie kroczyła za mną po ogrodzie, cały czas machając ogonkiem.

Niestety suczka nie jest nauczona zasad higieny, jak również chodzenia na smyczy, czy noszenia obróżki. Wymaga wiele nauki, jednak to mądry psiaczek i myślę, że szybko pozna zasady mieszkania w domu.

Pragniemy znaleźć dla Niej ciepłe miejsce wśród dobrych i wrażliwych ludzi, aby uniknęła pobytu w schronisku, gdzie będzie musieli pieska oddać. Nasz dom zamieszkują dwie czworonożne przybłędy - nie mamy warunków na kolejne biedactwo.

Bardzo prosimy, pomóżcie! Może u Was znajdzie się miejsce dla Niej, może Ktoś z rodziny, znajomych potrzebuje przyjaciela na długie lata?

Kontakt zainteresowanych pod numerem: 501-161-217 lub [email protected]

Edyta


Poniżej zamieszczam zdjęcia psiaczka:









  • Replies 137
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zamieściliśmy ogłoszenie na Wałbrzych, Świdnica, Dzierżoniów, Bielawa, Świebodzice, Strzegom, Żarów - DOBA, kilka osób dodało zdjęcie z opisem na swoich profilach Naszej Klasy, rozwiesiliśmy również w kilku sklepach i na słupach ogłoszeniowych. Rozesłaliśmy maile po znajomych.
Jakie są jeszcze opcję powiadomienia o nieszczęściu Malutkiej?
Proszę o wskazówki, raczkuję w temacie :(

Posted

Myślę, że trzeba zapytać w schronisku, może komuś jednak zginęła i ktoś to zgłosił w schronie:roll:
Wiem naiwna jestem, ale czasami tak bywa:cool3:

Posted

kasik wawa napisał(a):
tez mi sie z lilu od razu skojarzyla

nie z tej beczki ale cioteczki jak podlinkowac zdjecie??


Już ją wkleiłam na wątek Lilu.
A zdjęcia to niestety nie wiem:oops:

Posted

Dzięki dziewczyny za szybką reakcję i pomoc!
Suczka na pewno będzie mogła być u nas 2-3 miesiące. Jestem w 5 miesiącu ciąży i pod koniec trudno będzie mi się gramolić z dwiema psinkami i jeszcze wymagającym uwagi kocurkiem :lol:

Do tego czasu ma zapewnione miejsce.

Posted

kasik wawa napisał(a):
ona mi troszke przypomina jack russell terrierka.:lol:tylko te uszka od innego pieska przykleili:lol:


No dokładnie tak jak Lilu:evil_lol:

Posted

Jakaż ona piękna , słodkie maleństwo - mam nadzieję ,że domki to będą się o nią jeszcze biły ...

Banerek (podlinkowany) ode mnie dla ślicznotki :loveu:

Posted

drugi banerek jest podlinkowany i ten w moim opisie tez

nie moge sie mala zachwycic.jest cudna.

pewnie na temat zachowania malej podczas podrozy nic nie wiadomo??nie jezdzila za duzo??

Posted

Kasiu, piesek doświadczył jazdy autem - do weterynarza, "podróż" trwała około 20 minut w jedną stronę. I nie był to najlepszy czas jaki wspomina sunia :) W jedną i drugą stronę zwymiotowała. Mam nadzieję, że wyrośnie z tego jak mój poprzedni piesek, którego już nie ma wśród nas.
Muszę się z wami podzielić radością: byłyśmy na krótkim spacerze, psinka ufniej dreptała za mną, więc kwestią czasu jest odzyskanie równowagi - co mnie niesamowicie cieszy!!! a przy okazji poćwiczymy zasady higieny :)

Mam pytanie: o co chodzi z tym podnoszeniem? możecie wyjaśnić szczegółowo zagubionej wraz z psinką kobiecinie? :lol:

Z góry dziękuję za pomoc!

Posted

Mam jeszcze jedno pytanie dziewczyny. Chodzi mi konkretnie o sterylizację suczki w tak młodym wieku. Przeprowadzaliśmy zabieg naszej Nusi, która była znacznie starsza. Czytałam, że im wcześniej tym ze względów zdrowotnych lepiej (ropomacicze, guzki sutków itd.) Czy nie jest sunia za młodziutka? Druga sprawa to stres, który przeszła. Myśleliśmy aby zgłosić się w sobotę do weterynarza, jednakże narazimy ją na kolejne zawirowania.

Jak radzicie nauczone doświadczeniem? Tak czy inaczej chcemy suczkę oddać wysterylizowaną z kompletem szczepień.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...