supergoga Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Wczoraj po Sielance, giełdzie w Poznaniu wyrzucono na posesję znajomej pani kocię - takie zupełnie maleńkie, białe z ciemnym ogonkiem i grzbiecikiem - z dłuższym włosem. Pani kota nie chce w żadnym wypadku. Do jutra mi trzyma i zdjęcie ma zrobić. I to wszystko. Jeśli pojedzie do schroniska - to po nim, zachoruje, jest za mały. Szukam choćby tymczasowego lokum na trochę. Białasek mam nadzieję, że domek znajdzie. Tylko żeby był bezpieczny. Oni nawet nie wiem czym go karmią. Mówiłam, ale czy ja mogę być pewna. Zaniose jutro karmę - bo dzisiaj pani już kończyła pracę. Kurcze co zrobić z białym maluchem. Quote
Lilmo Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Tak bardzo bym chciała pamóc, a naprawdę nie mam jak :placz: Z moich kombinacji niestety póki co nic nie wyszło. Jestem załamana. Nawet nie chcę sobie wyobrazić jak to może się skończyć. Czuję się taka bezsilna, że mam ochotę głośno się rozpłakać. Quote
halbina Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 na Miau jest specjalny wątek dla białych kotów.. .on może być głuchy, jeśli jest zupełnie biały... :oops: tu Quote
halbina Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Na Miau Kotika napisała (jest z 3miasta) : Jeżeli jest cały biały ( w tej chwili tylko takie znajdują domy), To mogłabym zabrac na tymczas, tylko ten Poznań daleko. Ale jeśli transport się znajdzie, a nikt na miejscu nie może dac DT. Niestety nie znam nikogo w Poznaniu. Quote
Lilmo Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Tak bardzo martwie się zarówno o białaska jak i o Boryska :-( Quote
supergoga Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 To białas. Okazuje się że ma na pupince jakieś ciemne plamki. Tylko tam, czyli do 3 Miasta nie pojedzie bo niestety cały biały nie jest. Nie jest tez głuchy. Natomiast nie podobają mi się jego oczy. Wesoły jest, ładnie je, ale niestety oczyska brzydkie. Może jutro uda się zabrać go do wetki, tylko jesli dostanie leki, to kto będzie je podawał. Tam gdzie jest na pewno nie. Nie mam pomysłu. Quote
kotika Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Oczka trzeba leczyc. Pewnie koci katar się zaczyna. Z doświadczenia wiem, że jeżeli kociak jest cały biały, to znalezienie domu jest realne, jeśli jest w plamki, to niestety niekoniecznie będzie to szybkie. Dla mnie on jest śliczniutki. Naprawdę nikt nie może wziąśc go na tymczas? To jedno małe kociątko. Wezmę go, chociaż nie jest cały biały, jeśli znajdzie sie transport. Boję się jednak czy to nie będzie za póżno z leczeniem. Quote
mitheithel Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Gosiu moja koleżanka bardzo chętnie weźmie kociaka na tymczas. Jest opcja,że wyjedzie na dzień dwa,ale jest w stanie w tym czasie poprosić kogoś,żeby doglądał kociaka. Quote
kotika Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 mitheithel napisał(a):Gosiu moja koleżanka bardzo chętnie weźmie kociaka na tymczas. Jest opcja,że wyjedzie na dzień dwa,ale jest w stanie w tym czasie poprosić kogoś,żeby doglądał kociaka. Cudownie. Koniecznie niech idzie z nim do weta. Ja mam w domu 20 takich malców, którzy szukają domów. Okres wakacyjny jednak temu nie sprzyja niestety. Quote
supergoga Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 mitheithel napisał(a):Gosiu moja koleżanka bardzo chętnie weźmie kociaka na tymczas. Jest opcja,że wyjedzie na dzień dwa,ale jest w stanie w tym czasie poprosić kogoś,żeby doglądał kociaka. Jak możemy sie umówić. Jutro kociak pojedzie do weta - mogłabym stamtąd go gdzieś zawieźć żeby już nie wracał. Tylko dokąd. Do jakiego miasta i czy jakiś namiar? Quote
supergoga Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 Mam zdjęcia. Oczy wyglądają bardzo źle - choć mały dokazuje, łobuzuje. Na pewno jutro pojedzie do weta. Widac go w całej okazałości. Jak wyleczymy kociaka, będzie śliczny. Ma ciemny ogonej i plamki na grzbiecie i troche dłuższy włos. Jest doludny bardzo. TYlko tak się martwię. Bardzo potrzebuje pomocy - inaczej umrze. Quote
supergoga Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 Buiedny maluch. Oby dało sie go uratować. Potrzebuje pilnie naszej pomocy. Quote
Lilmo Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Matko te oczka wyglądają bardzo źle :placz: Ogólnie przepiękny kocurek. Oby tylko dostał szansę na to by móc wyzdrowieć i pokazać w pełni swoją urodę. Co z tym tymczasem, o którym wyżej mowa ? Udało się coś uzgodnić? Trzymam kciuki najmocniej jak tylko mogę! Musi się udać. Quote
supergoga Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 Na razie nic nie wiem. Obawiam się, że jak jutro nic nie znajdę to od weta będę musiała gdzies go umieścić. Tam gdzie jest już nie - nie ma możliwości. Nikt sie nie zajmie małym, nie poda leku. Może szpitalik. Jak radzicie? Nie znam się na kotach, nie zajmowałąm się nimi. Quote
kotika Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Oczka jeśli tylko zacznie się zaraz leczyc, szybko wydobrzeją. Mam kociaki, które trafiały do mnie w o wiele gorszym stanie, z oczymi całkowicie zaklejonymi ropą, a teraz mają Sliczne oczka. Quote
supergoga Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 Dzięki Kotika za pocieszenie. Tylko gdzie go umieścić na czas leczenia. Na ulicy nie może zostać. Quote
supergoga Posted July 7, 2009 Author Posted July 7, 2009 Niestety tymczas odpadł. Dziewczyna wyjeżdża jednak w piątek. Nie mam gdzie umieścić kota. Jeśli go przyjma do kliniki jutro, to tam go zawiozę, choc nie ukrywam, że nie mam przekonania do tych klinik naszych. Wolałabym leczyć w warunkach domowych. Ale cóż. Lepsze to niż pewna śmierć.:shake: Quote
kotika Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Szkoda, że tymczas odpadł. W takim razie moja oferta aktualna. Quote
mitheithel Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Szukam dalej.... Powiedzcie tylko , ile taki kociak może zostać sam w domu? Jeżeli przychodzi mi do głowy ktoś, to z reguły osoby pracujące. Quote
mitheithel Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Dostałam telefon od mojego przyjaciela, którego też prosiłam o pomoc. Przesłałam mu linka z kociakiem i zainteresowała się nim jego koleżanka z pracy, która byłaby chętna pomóc, chce tylko wiedzieć więcej o kociaku i do jutra da odp. Jeśli byłaby za, to jest to odpowidzialna osoba (pracują w instytucji zajmującej się promowaniem korzystania z faktu, iż jesteśmy w członkostwie UE, czy coś w ten deseń:eviltong:). Pozostaje czekać, nic innego mi już do głowy nie przychodzi:roll: Czekam jeszcze na odp. od mojej przyjaciółki. Nikogo innego, kto byłby odpowiedni i odpowiedzialny chyba już nie znam. Quote
supergoga Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 KOtek jest już w klinice. W Poznaniu. Mamy jakieś 3 dni na wyklarowanie sytuacji. Chce podleczyć jego oczka i uszka. Trochę psika. No i wiemy już że to facecik w związku z tym dostał swoje własne imię KEFIR. Jeśli szukamy domku, to Kefir może iść tam gdzie są inne kotki, pod warunkiem że są szczepione, lub do domku bez kotów. Coć nam się tutaj szykuje - jakieś tymczasiki. A mamy nie ukrywam jeszcze Borysa (a może Boryskę, nie wiem, czekam na ocenę weta) i Kinię - nowe cudo maleńkie, znalezione w krzakach. Kinia ma czas do 20 lipca. Borys - prawie wcale. Kefir - maksymalnie do końca tygodnia. Zaraz zakładam wątek dla Kini. Quote
mitheithel Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Przyjaciółka odpada, dziewczyny od adopcji królików ciągle szukają, ale jestem dobrej myśli, że ta koleżanka jutro się zdecyduje! Tak przy okazji poszukiwania tego tymczasu dla Kefirka, znalazła sie jedna zainteresowana, ale adopcją na stałe i już starszego kota. Podałam jej strone Animalii, jest tez z Poznania;) Quote
supergoga Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 To super. Jest kilka fajnych kotów. Mam nadzieję, że znajdzie. Szkoda że kociaka nie chce żadengo, ale starsze tez w potrzebie. Quote
supergoga Posted July 9, 2009 Author Posted July 9, 2009 Na razie niestety wszystkie koncepcje odpadły. Jutro jadę do kliniki do Kefirka. Postaram się o nowe fotki i dowiem, jak się miewa i co mu jest. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.