Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zupełnie niezaplanowana decyzja. Widocznie tak miało być, nie mieliśmy iść na grilla tylko na spacer, mieliśmy iść właśnie my, tamtędy.



Widziałam go przelotem w ciągu ostatnich kilku dni, może dwa razy. Pędził przerażony w swoją stronę, nie reagował na wołanie. Wczoraj wieczorem przechodziliśmy z TZ koło monopolowego i on tam był. Malutki, zagubiony, z kurczowo podkulonym kikutkiem ogona, tak bardzo bał się ludzi, ale podchodził na bezpieczną odległość, zaglądał im w twarze. Może kogoś szukał? Nikt nie zwracał na niego uwagi, do czasu kiedy grupa pijanych idiotów nie postanowiła nastraszyć malca. Tak fajnie przecież ucieka, taki jest głupi że pędzi na ulicę, prosto pod koła, ślepy na wszystko, byle dalej od tych krzyczących potworów. Boki zrywać :angryy:

TZ powiedział "zabieramy go". Kupiłam coś do żarcia, kusiliśmy go jedzeniem z pół drogi na działkę. Dreptał kilkanaście metrów za nami - oczy wyłaziły mu na wierzch ze strachu na widok samochodów, ludzi, psów jazgoczących za płotem. W końcu wzięliśmy go na ręce i dotaszczyliśmy z tobołkami na działkę.

Biedak jest chudziutki, wszystkie kości można mu policzyć, na zdjęciach tego nie widać tak jak na żywo. Ma mnóstwo pcheł, powygryzaną sierść, być może uczulenie na nie albo początki nużycy. I ten obcięty ogon... A najbardziej smuci jego zachowanie. Ktoś musiał go bardzo skrzywdzić. Bał się wczoraj do nas podejść, koniec końców czołgał się i kładł sztywny na ziemi. Trzaśnięcie okna, gwałtowniejszy ruch drzwiami, torbą - panika i ucieczka w krzaki. Boi się nas, kiedy trzymamy cokolwiek w rekach. Boi się jeść, zjadał mięsko z talerza ostrożnie, wyciągnięty jak struna, gotowy natychmiast odskoczyć, uniknąć ciosu. Podanie rondelka z wodą - paniczna ucieczka pod łóżko. Przelaliśmy do miseczki, na spodeczek - nadal się bał, uciekał, musieliśmy dać mu pić z ręki. Kuli się, kiedy ktoś przechodzi obok, idzie w jego stronę.

Wczoraj wieczorem usypiał na stojąco. Długo musiał się błąkać, był wykończony, padł na działkowe posłanie mojej Baryłki i nawet oka nie otworzył jak wychodziliśmy. Dziś rano zastaliśmy go na łóżku :evil_lol: na nasz widok rozpłaszczył się przerażony, zbombardował nas CSami :p Okazało się, że ładnie czekał z siusianiem aż przyjdziemy, nie nabrudził, nic nie zniszczył, chyba też nie hałasował, przynajmniej kiedy wychodziliśmy. Jest totalnie niekłopotliwy, nie wiem jeszcze jak ze spacerami.

Ze względu na pchły i prawdopodobne bogate życie wewnętrzne, i smrodek zostanie do jutra na działce - rano jak moja matka pójdzie do pracy, wezmę go do domu, a po drodze do weta; trzeba go wykąpać i odpasożytować. Co dalej... Potrzebny dla niego kochający domek. Nie natychmiast - przyda się najpierw go oswoić, odkarmić, sprawdzić czy jest zdrowy. Może zostać u mnie na tymczasie - mam nadzieję, że do znalezienia nowego domu. Wystawię dla niego bazarki - na koszty utrzymania i ewentualnego leczenia; jeśli nic wielkiego nie wyskoczy np. z jego zdrowiem to powinno wystarczyć.

Za kilka dni przyda mi się pomoc w ogłoszeniach. Jeśli jego pobyt u mnie się przeciągnie, być może będzie potrzebny chwilowy domek tymczasowy (3-7) dni - jeśli będziemy gdzieś z TZtem wyjeżdżać, bo na rodzinę nie mam co w tej kwestii liczyć; już sobie wyobrażam ich miny, jak dowiedzą się o kolejnej bidzie z ulicy :cool1:

To maluch już dzisiaj, kiedy troszkę się z nami oswoił i ma weselszą minkę:

Posted

[SIZE="3"]OGŁOSZENIA
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=681021074
Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
http://www.adopcje.org/adopcja31368.html
http://www.kokosy.pl/ogloszenie/47614
http://warszawa.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=139184928&MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_ALREADY_ACTIVEMXAdIdMZ139184928
http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/4112/
http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?id=2476
Dodałam go też do ogłoszeń na gronie i na nk.


[SIZE="3"]BAZAREK
http://www.dogomania.pl/forum/f99/filmy-ksiazki-plecak-torebka-dla-reksia-do-5-lipca-141182/


[SIZE="3"]ROZLICZENIA

Wydatki

Weterynarz (badanie, odrobaczanie, puder na odpchlenie i odwszenie) 18 zł
obroża i smycz 21 zł
Jedzenie (jak dotąd - puszka Chappi, szyjka z indyka, twarożek, serca wołowe, korpusy, kefir, ogony cielęce, warzywa, żołądki, etc.) 36,80 zł
Wyróżnione allegro 12 zł

Wpływy (bazarki)

31 zł


[SIZE="3"]BANNERKI







Guest Elżbieta481
Posted

Mała bido-miałeś trochę szczęścia w swym nieszczęśliwym życiu.
Będziemy zaglądać.
E/W

Posted

Przesłodki, ma śliczny pyszczek :loveu: Zaznaczam wątek.

Ja też miałam taką sytuację ostatnio, bidok zostawiony na ulicy, deszcz, przerażenie i zagubienie w oczach... :diabloti: I zapewnienie - ładny, młody, znajdziemy mu domek! Frotek został, a ja mam 3 psy :shake::evil_lol:

Posted

No i wróciłam od malucha. Husky to on faktycznie z umaszczenia przypomina, TZ chciał go nazwać Husky :evil_lol: Na drugie imię ma Reksio ;) Ale z sylwetki, jak jest czujny, przypomina mi krótkowłosego foksteriera; ma nawet podobnie ucięty ogonek, Może miał być terierkiem, tylko coś nie wyszło :roll:

Pozbyliśmy się dziś jego życia zewnętrznego za pomocą proszku - dawno nie widziałam tylu pcheł i... wszy. Przykre, bo wszy mają tylko naprawdę zaniedbane psiaki.
I pierwszy raz spotkałam psiaka, który by tak uwielbiał sypanie proszkiem owadobójczym :lol: Cały szczęśliwy turlał się ze mną po trawie i sam się nadstawiał, potem nagle zaczął drapać się jak wściekły, bo towarzystwo zaczęło mu tam w sierści panikować. Mam nadzieję, że tą nockę prześpi już spokojnie, bo wczoraj i rano drapał się i wygryzał dosłownie co 2 kroki.

Nie mogę się doczekać reakcji mojego suczyska jutro rano. Pewnie będzie zbulwersowana :evil_lol:

Posted

[CENTER][B]Zrobiłam psiakowi banerki. Podlinkowane.[/B]

[URL="http://tiny.pl/3vtg"][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/2376/ok111.png[/IMG][/URL]

[URL="http://tiny.pl/3vtg"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1521/ok1b.png[/IMG][/URL]

[URL="http://tiny.pl/3vtg"][IMG]http://img44.imageshack.us/img44/1536/ok11.png[/IMG][/URL]


:cool1:
[/CENTER]

Posted

Mały już u mnie. Byliśmy u weta, kupiliśmy tabletki na odrobaczenie, zbadaliśmy się... Na oko jest zdrowy, tylko zaniedbany i wychudzony. Za 1-2 tygodnie mamy udać się na szczepienie.

Dostał obróżkę i smycz, a potem była mniej przyjemna część przeprowadzki - kąpiel. On panicznie boi się wody... Stał na tylnych łapach z głową wciśniętą w róg ściany i płakał na cały głos... Przez resztę czasu próbował się wspiąć po ścianie i za wszelką cenę wyjść z wanny. Nie było mowy o prysznicu czy polaniu kwartą - myłam go gąbką, średnio dokładnie mi to wyszlo, ale lepsze to niż nic. Zastanawia mnie ten jego lęk przed wodą - on nawet na dźwięk odkręcanego kranu wpada w panikę; kiedy postawiłam mu miseczkę z wodą, schował się za szafkę - pije tylko z ręki. Nie wiem, może ktoś go topił?

Z moją suką stosunki ukladają się nieco gorzej niż myślałam - na dzień dobry wyszczerzyły na siebie zębiska, o dziwo to on dzielnie się bronił przed suczyskiem, a myślałam że będzie odwrotnie. Teraz traktują się neutralnie, udają, że się nie widzą, czasem Baryła warczy, jak jej zdaniem tamten robi coś czego nie powinien. Mam nadzieję, że się dogadają, bo muszą mieszkać w 1 pokoju :roll: Dobrze przynajmniej, że unikają konfliktu.

Dziś postaram się ogarnąć bazarki i zrobić plakat.

Posted

Bardzo dziękuję :)

Chłopak powoli się aklimatyzuje. Mają małe spięcia z moją suką, ale tylko poburczą na siebie trochę i nie ma poważniejszych sprzeczek. Zostają razem same np. kiedy idę do sklepu i krew nie tryska :evil_lol:

Psiak chyba nigdy nie chodził na smyczy, ale po kilku spacerach jest już całkiem dobrze, można z nim normalnie spacerować. Na wieczorny spacerek poszliśmy z TZtem - bałam się jeszcze malucha spuścić, ale widziałam, że na zewnątrz jakoś lepiej się z moją suka dogadują - ona udaje że go nie widzi a on koniecznie się wyrywa żeby z nią pobiegać, i podkrada jej patyki :evil_lol: Muszę wykombinować linkę - puszczę go z linką i się wyszaleją.

Wrzuciłam go na adopcje.org, jak zaakceptują to podam linka. Ładuję aparat, żeby zrobić mu ladniejsze zdjęcia do allegro i ogłoszeń, i zrobić bazarki. Z niczym się nie wyrabiam, mam sesję na uczelni, a za 4 dni najgorsze dwa egzaminy :placz:

Posted

Ogłoszenie na adopcjach:
adopcja - adopcje - psy - Reksio - Psy do adopcji - koty do adopcji - zwierz�ta - oddam kota - oddam psa - adopcja kota - adopcja psa
Właśnie robię bazarek i allegro.


A oto i nowe zdjęcia, gdyby ktoś chciał wrzucić go gdzieś jeszcze (średnio udane, bo cały czas się wiercił):







I starsze, skadrowane ładniej:






EDIT:
BAZAREK
http://www.dogomania.pl/forum/f99/filmy-ksiazki-plecak-torebka-dla-reksia-do-5-lipca-141182/

Posted

Bardzo dziękuję :loveu:
Daj później linki to wstawię na 1 stronę.
Tekst do ogłoszeń możesz wziąć z adopcje org; na allegro jeszcze nie ułożyłam.

Posted

już zrobiłam
Śliczny mały Reksio szuka domu!! - Kokosy, darmowe ogłoszenia drobne

teks skopiowałam właśnie z Twego ogłoszenia raz namiary

Śliczny mały Reksio szuka pana! - Zwierzaki Psy Koty Konie Papużki i Inne - Gumtree Warszawa

aktywowałam przed chwila, ale jeszcze się chyba nie wyświetla

jest już też tu:
Mały Reksio szuka domu! : Sylwia K : Oddam : Adopcja zwierząt, oddam, sprzedam, kupię, znalezione, hodowla - E-zwierzak.pl

a na przygarnij zwierzaka czeka na akceptację admina

Posted

A psiak powoli się oswaja :) Przy szykowaniu się na spacer biega w tę i z powrotem, popiskuje i skacze na metr do góry :multi:; nosi na posłanie moje kapcie i z nimi śpi - jest przesłodki. Zaczyna zaczepiac moją sunię do zabawy. Dziś pierwszy raz zszedł po schodach na dół; wejść jeszcze się boi.

Niestety widziałam dziś kolejnego biedaka... Też małego pieska, podobnego troszkę do PONa, w dużej obroży jakby od łańcucha, z potwornymi dredami :-( Biegł sobie gdzieś - widziałam go już kiedyś zupełnie w innej stronie miasta. Nie wiem nawet czy jest czyjś i ucieka, czy jest bezpański.

Ale i dobre wieści. Kilka dni temu pojawiła się w Makowie spora suczka, trochę podobna do mojej, prawdopodobnie została wyrzucona z samochodu, bo zaglądała w okna aut. Znalazła dom :multi:

Posted

Też dodałam kilka ogłoszeń, dosłownie nie mam kiedy usiąść do kompa, pojutrze 2 egzaminy, a wczoraj cały dzień prawie prądu nie było :placz: Ale na szczęście potem już wakacje.

Psiak jest niesamowity. Umie już chodzić po klatce schodowej. Jest kochany, żywe sreberko - wczoraj nas rozbroił :loveu: Wziął po 1 kapciu moim i TZta, zaniósł na swoją poduszkę, ułożył ładnie obok siebie i przyszedł spać do nas koło łóżka, na podłodze :loveu::loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...