Gioco Posted August 10, 2012 Author Posted August 10, 2012 [quote name='Izabela124.']http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01053.jpg jaka śliczna panienka :) Dziękuję :-) [quote name='Asiaczek']A tak konkretniej to gdzie te krasnale byly? Bo są sliczne:) pzdr. Krasnale wylęgły się kilka lat temu we Wrocławiu i od tamtej pory ich przybywa :-) Quote
Alicja Posted August 10, 2012 Posted August 10, 2012 To sobie Smerfa poszalała w fontannie :cool2: Czy już osiedliliście się w domu czy nadal w trasie ?? Quote
Asiaczek Posted August 12, 2012 Posted August 12, 2012 Wrocek miał super plan co do krasnali:) Taka fajna ciekawostka dla turystów a i dla tambylców tez pewnie:) pzdr. Quote
Gioco Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 [quote name='Asiaczek']Wrocek miał super plan co do krasnali:) Taka fajna ciekawostka dla turystów a i dla tambylców tez pewnie:) pzdr.[/QUOTE] Trochę już przesadzili z ilością i autochtoni czują się znudzeni a niektórzy nawet oblężeni przez krasnale ;-) [quote name='Alicja']To sobie Smerfa poszalała w fontannie :cool2:[/QUOTE] W tej tak :diabloti: Natomiast kolejną zaliczyła bardzo szybko. Skończyło się płaczem, ściętą górną częścią palca, krwią, rozpaczą i głupią dyskusją z gerontką w tramwaju. Palec już jest jak nowy ale Smerfa przestała ufać fontannom :evil_lol: [quote name='Alicja']Czy już osiedliliście się w domu czy nadal w trasie ??[/QUOTE] Wczoraj wróciliśmy od Rodziców. Mamy kilka fotek. Np. taki Dyz w trakcie pracy: [CENTER][IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01530.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01531.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01532.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01535.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01536.jpg[/IMG] [/CENTER] Quote
Gioco Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 [CENTER]Fredzia też deko popracowała: [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01534.jpg[/IMG] W przerwach od pracy towarzystwo wietrzyło futra. Jaś: [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01538.jpg[/IMG] Bubba: [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01539.jpg[/IMG] Dziuma: [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01541.jpg[/IMG] Dyz oczywiście też: [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01542.jpg[/IMG] [/CENTER] Quote
Gioco Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 [CENTER]Bociany w trakcie lotów ćwiczebnych: [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01575.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01576.jpg[/IMG] Maliny: [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01582.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01583.jpg[/IMG] [IMG]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01584.jpg[/IMG] [/CENTER] Quote
Alicja Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Dyź się zaharowuje na maxa :diabloti::evil_lol: [url]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC01530.jpg[/url] malinki :loveu: [url]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC01584.jpg[/url] Quote
Gioco Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 [quote name='Alicja']Dyź się zaharowuje na maxa :diabloti::evil_lol: [URL]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01530.jpg[/URL][/QUOTE] Chociaż robo to co lubi ;-) [quote name='Alicja']malinki :loveu: [URL]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01584.jpg[/URL][/QUOTE] Smerfa mówiła, że pyszne :-) Quote
Alicja Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 [quote name='Gioco']Chociaż robo to co lubi ;-) [B]Dyź ma podobną naturę do Ozzulka:lol:[/B] Smerfa mówiła, że pyszne :-)[/QUOTE] w takim razie musiały być pyszne Ja ostatnio zajadam się borówką amerykańską i malinami , no niestety z kramików ale mogłabym owoce jeść na okrągło Quote
Gioco Posted August 16, 2012 Author Posted August 16, 2012 [quote name='Alicja'][B]Dyź ma podobną naturę do Ozzulka:lol: [/B][/QUOTE] Nie posądzam Ozzulka o takie efekty dźwiękowe, jak przy pracy potrafi wydawać wątły pekińczyk :diabloti: [quote name='Alicja']w takim razie musiały być pyszne Ja ostatnio zajadam się borówką amerykańską i malinami , no niestety z kramików ale mogłabym owoce jeść na okrągło[/QUOTE] Ze względu na chorobę Mamy wszystko w ogrodzie jest zapuszczone. Malinek Smerfa miała miseczkę i objadła się tyle ile chciała. Zerwałyśmy też renklody i tego towaru to nawet trochę przywiozłyśmy. Ogromnie obrodziły jabłka, w tym moje ulubione ananasy :-) Na kramiku mam dziecku nabyć fasolkę szparagową, gdyż strasznie na nią Smerfa wzięło. A dzisiaj na obiadek robimy faszerowaną paprykę - obrodziła, podobnie jak pomidory, u Rodziców TZta ;-) Quote
Litterka Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 No to widzę, że wakacje udane. Smerfa wychlupana, Dyź zaharowany na maksa... Nieźle, nieźle! I przestańcie gadać o jedzeniu, bo same moje ulubione potrawy wymieniacie. Faszerowana papryka... Tak, teraz mam pomysł na jutrzejszy obiad. Mniam! Quote
Alicja Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Faszerowaną papryczkę jedliśmy przez 3 dni :lol: bo mi się tyle zrobiło :)Teraz na 3 dni sałatka jarzynowa i kotleciki , ja mam sojowe , ale pewnie i Kuba się do nich przyssa . Quote
Litterka Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Eh, u mnie mięsnie z lekka. Wczoraj na obiad indyk w ziołach, a dzisiaj na śniadanie (dobra, już bez mięsa - chyba) jajecznica z czubrycą. Tak właściwie wypadałoby wyskoczyć do Wrocławia i krasnale wreszcie dobrze policzyć. Quote
Asiaczek Posted August 16, 2012 Posted August 16, 2012 Boziu, jaki dyx zaspany:) [url]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC01538.jpg[/url] A Jasia to chyba jeszcze nie widziałam.... Ananasy to równię zjedna z moich ulubionych odmian jabłuszek:) pzdr. Quote
Gioco Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 [quote name='Litterka']No to widzę, że wakacje udane. Smerfa wychlupana, Dyź zaharowany na maksa... Nieźle, nieźle![/QUOTE] Wakacje raczej udane. Smerfa tak wyjeżdżona, że odmówiła zostania u Dziadków - za bardzo się stęskniła za swoimi zabawkami oraz jak to stwierdziła: "nie zostanę u Dziadków, ponieważ wtedy będziecie sami i będziecie się dobrze bawić a ja też chcę" :razz: Dyź to był stęskniony na maksa i nawet tradycyjnego focha nie strzelił :diabloti: [quote name='Litterka']I przestańcie gadać o jedzeniu, bo same moje ulubione potrawy wymieniacie. Faszerowana papryka... Tak, teraz mam pomysł na jutrzejszy obiad. Mniam! Eh, u mnie mięsnie z lekka. Wczoraj na obiad indyk w ziołach, a dzisiaj na śniadanie (dobra, już bez mięsa - chyba) jajecznica z czubrycą.[/QUOTE] [quote name='Alicja']Faszerowaną papryczkę jedliśmy przez 3 dni :lol: bo mi się tyle zrobiło :)Teraz na 3 dni sałatka jarzynowa i kotleciki , ja mam sojowe , ale pewnie i Kuba się do nich przyssa .[/QUOTE] U nas dzisiaj na śniadanie zacierki na mleku - Smerfa ma straszną fazę. Na obiad wczorajsza papryka i zupa pomidorowa. Podstawą mojego gotowania jest gotować tak, żeby się najedli a ja żebym się nie narobiła :evil_lol: [quote name='Litterka']Tak właściwie wypadałoby wyskoczyć do Wrocławia i krasnale wreszcie dobrze policzyć.[/QUOTE] Warto, warto... tylko ich podobno nieustająco przybywa ;-) [quote name='Izabela124.']Zaspane piesy fajne :)[/QUOTE] Generalnie to one tak wyglądają przez większość doby :lol: [quote name='Asiaczek']Boziu, jaki dyx zaspany:) [URL]http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC01538.jpg[/URL] A Jasia to chyba jeszcze nie widziałam.... Ananasy to równię zjedna z moich ulubionych odmian jabłuszek:) pzdr.[/QUOTE] Dyz był zapracowany. Jednakże jak widać jest dobrze wychowanym młodym, przystojnym azjatyckim mężczyzną i jak śpi to łapki trzyma na kołderce ;-) Jasia musiałaś widzieć, jest u nas od prawie trzech lat ale czasem występuje jako Johny, Jaśko, Joshko a tak serio to Ullyses :-) Na jesień u Mamy rosną kosztele :cool3: Quote
Alicja Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 To kosztele jeszcze istnieją ?? Pamiętam jak zajadałam się nimi jak byłam mała ...a było to bardzo dawno:roll: Quote
Gioco Posted August 17, 2012 Author Posted August 17, 2012 [quote name='Alicja']To kosztele jeszcze istnieją ?? Pamiętam jak zajadałam się nimi jak byłam mała ...a było to bardzo dawno:roll:[/QUOTE] Dwa drzewa kosztela, złota i szara reneta, ananas, grabsztyny i antonówki to jedna z korzyści zakupu (15 lat temu) siedliska rolniczego, zapoczątkowanego w 1956 roku przez poprzednich właścicieli. Drzewa były w stanie tragicznym ale moja Mama poświęciła im masę pracy i wiedzy. Teraz wciąż owocują i to w takiej ilości, że nawet robale nie dają rady i są rzadkością ;-) Quote
Alicja Posted August 17, 2012 Posted August 17, 2012 To podziwiam Twoją Mamę i troszkę zazdroszczę ;) Quote
Asiaczek Posted August 19, 2012 Posted August 19, 2012 [quote name='Gioco'] Jasia musiałaś widzieć, jest u nas od prawie trzech lat ale czasem występuje jako Johny, Jaśko, Joshko a tak serio to Ullyses :-) Na jesień u Mamy rosną kosztele :cool3:[/QUOTE] A, to może nieco inne imię mnie zmyliło:) Kosztele tez lubię:) [quote name='Gioco']Dwa drzewa kosztela, złota i szara reneta, ananas, grabsztyny i antonówki to jedna z korzyści zakupu (15 lat temu) siedliska rolniczego, zapoczątkowanego w 1956 roku przez poprzednich właścicieli. Drzewa były w stanie tragicznym ale moja Mama poświęciła im masę pracy i wiedzy. Teraz wciąż owocują i to w takiej ilości, że nawet robale nie dają rady i są rzadkością ;-)[/QUOTE] O, to duze chyba macie to siedlisko:) Jak masz za duzo - chętnie pomogę w ich zjadaniu;) pzdr. Quote
Gioco Posted August 21, 2012 Author Posted August 21, 2012 [quote name='Alicja']To podziwiam Twoją Mamę i troszkę zazdroszczę ;)[/QUOTE] My wszystkie takie zawzięte cholery jesteśmy :diabloti: Zaś mi jest żal, że teraz gdy ma czas to nie ma siły zajmować się tym co całe życie lubiła czyli roślinkami. Inna sprawa, że gdyby nie pogorszenie się stanu zdrowia Mamy wciąż by pracowała i wciąż czasu nie miała. [quote name='Asiaczek']A, to może nieco inne imię mnie zmyliło:) Kosztele tez lubię:) O, to duze chyba macie to siedlisko:) Jak masz za duzo - chętnie pomogę w ich zjadaniu;) pzdr.[/QUOTE] Jasiek jest Mamy wlepkiem, sto razy gorszym od mojego Dyzia :evil_lol: W stolicy bywa tylko z Mamą, gdyż tylko na rękach/kolanach jest bezpieczny - rozpieszczony trzylatek ale i radość życia Mamy. Siedlisko same w sobie to takie normalne, jak u rolników - 16 arów ogrodzonych, sad i łąki. Jak będę u Rodziców to jabłuszka przywiozę i się zdzwonimy :-) Quote
Alicja Posted August 22, 2012 Posted August 22, 2012 Szkoda że na razie nie kroi mi się jednak wyjazd do Warszawki bo na jabłuszko bym się załapała Quote
Asiaczek Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Gioco napisał(a):My wszystkie takie zawzięte cholery jesteśmy :diabloti: Zaś mi jest żal, że teraz gdy ma czas to nie ma siły zajmować się tym co całe życie lubiła czyli roślinkami. Inna sprawa, że gdyby nie pogorszenie się stanu zdrowia Mamy wciąż by pracowała i wciąż czasu nie miała. Jasiek jest Mamy wlepkiem, sto razy gorszym od mojego Dyzia :evil_lol: W stolicy bywa tylko z Mamą, gdyż tylko na rękach/kolanach jest bezpieczny - rozpieszczony trzylatek ale i radość życia Mamy. Siedlisko same w sobie to takie normalne, jak u rolników - 16 arów ogrodzonych, sad i łąki. Jak będę u Rodziców to jabłuszka przywiozę i się zdzwonimy :-) Będe czekała na sygnał:) Jak jabłuszka mają się zmarnować, to ja choc niektóre z nich uratuję;) pzdr. Quote
Alicja Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Asiaczek napisał(a):Będe czekała na sygnał:) Jak jabłuszka mają się zmarnować, to ja choc niektóre z nich uratuję;) pzdr. będziesz jako ta ratowniczka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.