leni356 Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 rita60 napisał(a):leni mam zaczac szukac:razz: Niestety jest ich sporo, większych więcej, takie bidy że płakać tylko :-( Quote
rita60 Posted July 15, 2009 Posted July 15, 2009 eliza_sk napisał(a):Ale pojechała na któryś z poToffinowych domków ? A powód oddania ... ? Pojechala i wrocila:-(pani niezrownowazona,znerwicowana,powiedziala,ze dosiadala dzieci:-oi taki tam stek bzdur:mad: Quote
eliza_sk Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 Śpieszę, żeby donieść, że Pan Tofik właśnie wrócił z wakacji nad morzem. Dziś zaniepokojona napisałam maila do panciostwa, czemu się nie odzywają - czyżby Tofik poznał wakacyjną miłość i postanowił zamieszkać nad morzem ? Z ulgą jednak przeczytałam odpowiedź: Tofik wrócił szczęśliwy i zadowolony. Wprawdzie nie obyło sie bez przykrych przygód: w Słupsku na spacerze Tofik... dogonił gołębia i wbił mu (chyba przez przypadek) kła w oko - gołębia zanieślismy do weterynarza, który zdecydowal o uśpieniu - ratowanie nie mialo sensu bo podobno od razu coś by go upolowało. Oprocz tego Tofik nabawil sie anginy i musial brać zastrzyki i pigułki. Ale większość przygód to te wesołe: Tofik na plaży, na grzybach, itp. Okazało sie, że Tofik boi sie wody i jej nie lubi, ale za to... uwielbia skakac bo górach, skarpach, wydmach. Jest do tego stopnia sprawny i odważny, ze my sie boimy o niego (potrafi podejść na skraj przepaści i chcieć do niej skoczyć i potrafi też wskakiwać na skarpy 1,5m wysokości - potrzebuje tylko dobrego rozbiegu :) Ależ światowiec się z mojego szczotekczka zrobił :loveu: I zdjątko jakie podkradłam z albumu panciostwa, ale jeszcze nie nadmorskie - może nie będą krzyczeć :evil_lol: A tu chyba z sunią rodziców: Quote
rita60 Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 No Toficzku badz grzecznym chłopczykiem:razz: Quote
tomcug Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Coraz piękniejszy ten Toficzek, a lepiej nie ,ogło mu się trafić. :lol: Quote
leni356 Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 A tu siostra-bliźniaczka Toffina: http://www.dogomania.pl/forum/f28/porzucona-szorstkowlosa-mala-sunia-potrzebny-dt-145692/ Quote
eliza_sk Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 No więc moje panciostwo zabrało mnie ze sobą na wakacje - na sam dźwięk tego słowa zamarłem, bo już raz na takich wakacjach byłem, a właściwie miałem być i .... skończyło się w klatce u hycla - a potem jakaś nawiedzona przyjechała, zabrała mnie i wpakowała na cały dzień do garażu ... to jej obgryzłem drzwi troszeczkę - a co ! Potem znowu do jakieś klatki mnie zabrali, a potem już poznałem swoich państwa, którzy ledwie 2 miesiące minęły też zaczęli wspominać o wakacjach ... Tak - to moją śliczną mordkę będziecie mieli okazję i zaszczyt obejrzeć na poniższych zdjęciach ;) Ci państwo jednak nie kłamali - zabrali mnie ze sobą nad jakąś wieeeeeeelką wodę - tak wielką, że nawet jak stałem cały dzień na brzegu, drugiego końca widać nie było ... dziwne to było - taka wielka kałuża, otoczona mnóstwem piachu, który właził do dosłownie wszędzie ... nad tym ich - jak to nazywali - morzem, wiało przeokropnie... Ale stwierdziłem, że jak już mnie zabrali na te wakacje - to pójdę za nimi krok w krok nawet na koniec świata - tak łatwo się mnie nie pozbędą ... Quote
eliza_sk Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 I tak spacerowaliśmy sobie całymi dniami ... Wygląda na to, że jednak nie wszystkie psy jeżdżą na wakacje nad morze - nie wierzę, żeby żaden z nich - jakby tu byli - nie zakopał chociaż połowy kostki ... Chyba szczęściarz ze mnie, że mnie tu zabrali ... Co chwile ta wielka kałuża atakowała mnie, jednak walczyłem dzielnie ... Byłem czujny na każdym kroku - nie dałem się zaskoczyć ... Na wszelki wypadek, jakby jednak Pikuś czy Burek tu przyjechali - zostawię im wiadomość, że jest ok i że najlepiej jeść dają "u Bosmana" ... Quote
eliza_sk Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 Nasza - jak to nazywali "kwatera" tez była oki - dawali tam piłki do zabawy ... Państwo jednak z uporem maniaka zabierali mnie na tą plażę - kazali pozować z jakimiś krzakami ... Czasami musiałem grzecznie siedzieć - no cóż za te wakacje coś im się należało i przez chwilę musiałem ich podbudować, żeby się cieszyli, że nieźle mnie sobie wychowali ... Jednak inne psy też przyjeżdżają na wakacje ... A to już lekka przesada - wykopałem sobie na tej plaży dołek, żeby móc schronić sie przed słońcem - i co - mój pancio chciał mi go zająć !!! Quote
eliza_sk Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 Chwilami jak przypominałem sobie te wszystkie złe momenty w moim życiu chciałem ze sobą skończyć ... Ale chwile złych refleksji - przerywał najczęściej głos moich panciostwa, dla których mógłbym nawet góry przenosić :) ! I wtedy wszystkie głupie pomysły wychodziły mi z głowy i przychodziła chwila zadumy, że spotkało mnie najlepsze co mogło spotkać :) Z nimi mogę iść na koniec świata - pokonam swoje lęki i wejdę nawet na szczyt latarni morskiej, żeby na samej górze uśmiechnąć się do obiektywu: Zwiedzę jakąś kolejna latarnię, poświęcę się i postaram się nie obsiusiać ani pół cegiełki z tej budowli - będę się starał, żeby panciostwo było ze mnie dumne :) Quote
eliza_sk Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 Wakacje w dobrym towarzystwie to świetna sprawa :) Można biegać cały dzień czując wiatr w uszach :) Jest też czas na chwilkę zadumy ... Na wycieczki fakultatywne - chyba chcieli sprawdzić, czy jestem wilkiem morskim ... Był też czas na zabawę - i rebus dla wszystkich - gdzie jest Pan Tofik ? Quote
eliza_sk Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 O kondycje fizyczną dbam już od dawna ... Ćwiczę bicepsy pracując fizycznie ... Musiałem zatem zadbać o swój wizerunek - wszyscy mówią mi, że mam umaszczenie jak dziko-sarna, więc postanowiłem trochę się poopalać i zmienić kolor karnacji... Wakacje uczą - miałem również okazję poszerzyć kręgi swojej wiedzy botanicznej ... A po całych, pełnych wrażeń dniach, padaliśmy jak pies z panem czy też pan z psem - nieważne kto z kim i w jakiej kolejności, ważne, że w końcu razem - ze swoim CZŁOWIEKIEM :) Quote
rita60 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Piekna relacja:multi:/az sie oczy poca:roll:/ jestes szczesciarzem Toficzku:multi:badz grzeczny:razz: Quote
Miła od Gucia Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Wspaniale opisane wakacje, i te zdjęcia. Dla takich chwil warto żyć. Tofiku, byłes bardzo grzeczny na wakacjach i co najważniejsze wróciłeś ze swoim Pańciostwem cały i zdrowy. Pozdrawiam Pańciostwo. Quote
tomcug Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Wszystkie foty przepiękne, ale ta............... http://img245.imageshack.us/img245/1355/30185094.jpg Quote
eliza_sk Posted September 17, 2009 Author Posted September 17, 2009 Dzisiaj odwiedzę pana Toffina :multi::multi::multi: Przy okazji transportu Gaji, która będzie prawie sąsiadką pana Tofiina - odwiedzę tego łobuza osobiscie :loveu: Quote
rita60 Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 eliza_sk napisał(a):Dzisiaj odwiedzę pana Toffina :multi::multi::multi: Przy okazji transportu Gaji, która będzie prawie sąsiadką pana Tofiina - odwiedzę tego łobuza osobiscie :loveu: WYMIZIAJ GO ODEMNIE:lol: Quote
Miła od Gucia Posted September 17, 2009 Posted September 17, 2009 od nas też wycałuj i pozdrów wspaniałe pańciostwo. Quote
eliza_sk Posted September 17, 2009 Author Posted September 17, 2009 Wycałuję, wymiziam i wyściskam łobuza od wszystkich zaangażowanych w wątek osób :loveu: Aparat biorę ze sobą oczywiście. Quote
eliza_sk Posted September 18, 2009 Author Posted September 18, 2009 Już jestem po przemile spędzonym wieczorze z panem Toffinem i jego Panciostwem :loveu: Pan Toffin wygląda jak wisienka na śmietanowym torcie - śliczny, wypieszczony, wyczesany, troszkę przytyty i ... wybielały troszeczkę :evil_lol: Jego dziczo-królicze umaszczenie nabrało świetlistych refleksów. Mieszka sobie ze swoim panciostwem na bardzo fajnym - zielonym, co ważne - osiedlu. Wokół - jeżeli tylko zechce mu się zadbać o kondycję fizyczną - ma do dyspozycji boisko sportowe i duuuużo zieleni. Pan Toffin przywitał nas buziakami i merdającym ogonkiem i .... całą serią sztuczek na zawołanie: było siad, daj łapę, leżeć, szukanie smaczków po pokoju i ... plecki czyli leżenie do góry kołami. Sztuczki wykonał idealnie, pancio zaskoczył nas mówiąc, że Tofiś pojął je w momencie. Oprócz tego nasz jędrzejowski dziczek potrafi pieknie skakać - pancia zademonstrowała mi szafke na którą wlazł Tofiś i zjadł pół kostki masła :evil_lol: Na wstepie popełniłam błąd i dałam Panu Tofiinowi prezent w postaci wędzonego ucha - łobuz świata poza nim nie widział i dał się tłamsić dopiero jak je zjadł. pomiziałam od wszystkich, wytłamsiłam i wycałowałam małego dziada :loveu: Na pierwszych zdjęciach Tofiś jest jeszcze na starym posłanku - z nieodzownym elementem wyposażenia, jakim są kapcie-króliczki. Wczoraj na Tofina oprócz moich odwiedzin czekała jeszcze jedna niespodzianka - nowe, wypasione łóżko, które przyszło kurierem. Tofiś od razu przyjął je za swoje i bez stresu zaczął się w nim kokosić. Quote
eliza_sk Posted September 18, 2009 Author Posted September 18, 2009 Zobaczcie jakie ma pędzelki w uszkach - a jakie ma śliczne różowe uszka od środka :loveu: Oczywiście do łóżka z kapcioszkami: Quote
rita60 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Wow:crazyeye:mały,ale ty masz klawe zycie:multi: Quote
eliza_sk Posted September 18, 2009 Author Posted September 18, 2009 I tak sobie śpię w nowym łóżeczku: Dziękuję Panciostwu za przemiłe przyjęcie i pyśną kolację :loveu: Quote
rita60 Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Eliza a kiedy znowu sie wybierasz:cool3:moze i ja zalapie sie na odwiedziny u Szczesciarza no i kolacyjke:razz: Quote
ewelinka_m Posted September 19, 2009 Posted September 19, 2009 ależ genialnie....ja chcę więcej takich domków!!!! :loveu::loveu: prosimy o sklonowanie tego domku razem z pańciostwem :diabloti: Tofiś sama słodycz ...a łóżeczko iśćie królewskie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.