Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='bianka0']Był przed chwilą sms od osoby zainteresowanej.Zadzwoniłam pod podany nr.To był Poznań.Na pytanie skąd pani wie o suni padła odpowiedż że z internetu,nie wie z jakiego ogłoszenia.Drugie pytanie:czy pani chce coś wiedzieć o suczce padła odpowiedż że nie bo już wszystko wie.Na trzecie pytanie czy wie że jest chora i wymaga leczenia odpowiedzią było zdziwienie.Więc niestety przeprosiłam i zakończyłam rozmowę.:placz:


Przyznam, ze ja nie odpowiadam na smsy w sprawie psiaka. Dla mnie jak któs nawet nie może zadzwonić to już cos nie tak. Co zresztą widać. Pani niby wszystko wiedziała a jednak nie doczytała jakoś "[FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][FONT=Verdana]Obecnie przebywa w domku tymczasowym
w Janowie Lubelskim, jest w trakcie leczenia."
[SIZE=2]
No ale tak już jest jak któs mówi ze wszystko wie

[/FONT][/FONT][/FONT]

  • Replies 176
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wywiesiłam zdjęcia suni w gabinecie znajomego weta, tylko tak mogę teraz pomoc:roll:
Liczyłam na znajomą z Koszalina, ale ona niestety zapsiona:roll:

Posted

Bardzo dziękuję Ci Tolu za pomoc.
Co do sms-ów,to niestety dodzwonienie się do mnie do pracy na komórkę jest niemożliwe i wtedy odbieram wiadomość o próbie połączenia ,w przerwie ja oddzwaniam.Tym razem myślałam że było podobnie,ale rozmowa była kompletnie denna i zakrawała na żart.

Wczoraj dzwoniłam do DT Róży :bardzo lgnie do człowieka,już ładnie zachowuje czystość i kontroluje potrzeby.A dzisiaj otrzymałam wiadomość:

Róża pojechała dziś na czyszczenie uszu, przycięto jej też kłaczki na łapkach i chyba pojedzie jeszcze na RTG łapki.

Dzisiaj byłam w sklepie zoologicznym i tam zostawiłam informacje o Różyczce.Kobieta ze spanielem powiedziała mi że taka sama suczka błąkała się już od kilku miesięcy po Janowie.Więc to tłumaczyłoby jej stan zaniedbania.
Więc ciągle mam nadzieję że się komuś zgubiła spoza Janowa.

Posted

Mam nowe wiadomości o stanie zdrowia Różyczki:

Róża miała robione RTG i wyszło, że to jakiś stary uraz. Uraz łapy jest bardzo skomplikowany, łapa ma ograniczony ruch w stawie biodrowym i prawdopodobnie można to usunąć operacyjnie, jest też przodozwichniecie kolana, rzepka w kolanie ma za duży zakres ruchu, tutaj też prawdopodobnie może pomóc zabieg chirurgiczny.
Zakażenie już chyba ustąpiło, bo ropa zniknęła zarówna z oka jak i spod brzucha, nie ma też zaczerwienienia na skórze. W uszach grzybek i w jednym zapalenie. Uszka zostały wyczyszone i wypłukane. Mamy zakrapiać aurozinem. Przystrzyżono też suni łapki (kapcie ;-)). Miała też robione usg, sterylizowana nie jest, ale nie ma też ropomacicza.
Tik wargi jest nadal, będzie na to dostawać witaminę B12.
Jutro zapytam kiedy możnaby Różę sterylizować lub szczepić.
Różyczka super jeździ samochodem, jest bardzo grzeczna ;-)


Więc nie są to złe wiadomości.Czekamy na ujawnienie się Księcia i sterylizację Róży.

Posted

Ja ciągle mam nadzieję,że ona ma dom i ktoś jej szuka.Dzisiaj kolejna osoba mówiła że spaniel błąkał się po ulicach Janowa już od stycznia lub lutego.(dlaczego ja jej nie widziałam?)
To mogła być ona,aż tak dużo spanieli nie wałęsa się samotnie.

Posted

bianka0 napisał(a):
Ja ciągle mam nadzieję,że ona ma dom i ktoś jej szuka.Dzisiaj kolejna osoba mówiła że spaniel błąkał się po ulicach Janowa już od stycznia lub lutego.(dlaczego ja jej nie widziałam?)
To mogła być ona,aż tak dużo spanieli nie wałęsa się samotnie.



A może zrobić ulotki i porozwieszac po Janowie?

Posted

Isadora7 napisał(a):
A może zrobić ulotki i porozwieszac po Janowie?

Zrobione ksero z Twojego plakatu i rozwieższone.
Ale jeżeli błąkała się przez kilka miesięcy,to Janów nie jest aż tak dużym miastem,żeby szukający właściciel jej nie odnalazł.Jeżeli się zgubiła to tylko osobom przyjezdnym (być może że jeszcze w Sylwestra w czasie wystrzałów).

Posted

Byłam wczoraj u Róży,jest taka słodka,niespotykanie łagodna.Ustępliwa wobec wszystkich psów ,kotów i ludzi.Całkowicie podporządkowana,nie umie walczyć o swoje.
Powoli zdrowieje,oczko już zupełnie w porządku,w uszach już mniejszy stan zapalny.Utrzymuje się nadal tik wargi.
Niestety noga raczej nie do wyleczenia.Jest to stare skomplikowane złamanie z uskodzeniem stawu biodrowego i kolanowego,gdzie koszty operacji byłyby olbrzymie a efekt zabiegu niepewny.W przyszłym tygodniu Różyczka będzie miała sterylke,dzień jeszcze do uzgodnienia.
Są nowe zdjęcia.Poprosiłam dankę1234 jutro o wstawienie.

Nadal nikt o nią nie pytał i nie dzwonił.:shake:

Posted

[quote name='bianka0']Byłam wczoraj u Róży,jest taka słodka,niespotykanie łagodna.Ustępliwa wobec wszystkich psów ,kotów i ludzi.Całkowicie podporządkowana,nie umie walczyć o swoje.
Powoli zdrowieje,oczko już zupełnie w porządku,w uszach już mniejszy stan zapalny.Utrzymuje się nadal tik wargi.

Niestety noga raczej nie do wyleczenia.Jest to stare skomplikowane złamanie z uskodzeniem stawu biodrowego i kolanowego,gdzie koszty operacji byłyby olbrzymie a efekt zabiegu niepewny. W przyszłym tygodniu Różyczka będzie miała sterylke,dzień jeszcze do uzgodnienia.
Są nowe zdjęcia.Poprosiłam dankę1234 jutro o wstawienie.

Nadal nikt o nią nie pytał i nie dzwonił.:shake:

Dopiszę wieczorem do aukcji te nowe i ważne informacje. Pytania będą jak móiłam przed końcem aukcji a bea i dzień czy dwa po aukcji. Ma 8 obserwatorów, zawsze jak jest tylu to ktoś sie odzywa. Nie znaczy że to akurat będzie ten domek ale reakcja jest.

Posted

witam, ja jestem jednym z "obserwatorów" Różyczki i bardzo mocno jej kibicuję. chciałam już kiedyś napisać na tym forum, ale nie chcę robić zbędnych nadziei, chętnie przygarnęłabym to biedactwo ale mam już spanielkę i rodzice raczej nie zgodzą się na drugiego psa :( będę z nimi rozmawiać ale nie liczę na wiele więc nie dzwonie i nie pytam :( gdybym ich jednak jakimś cudem namówiła, na pewno dam znać. pozdrawiam i życzę różyczce znalezienia cudownych właścicieli!

Posted

[quote name='Tweet']witam, ja jestem jednym z "obserwatorów" Różyczki i bardzo mocno jej kibicuję. chciałam już kiedyś napisać na tym forum, ale nie chcę robić zbędnych nadziei, chętnie przygarnęłabym to biedactwo ale mam już spanielkę i rodzice raczej nie zgodzą się na drugiego psa :( będę z nimi rozmawiać ale nie liczę na wiele więc nie dzwonie i nie pytam :( gdybym ich jednak jakimś cudem namówiła, na pewno dam znać. pozdrawiam i życzę różyczce znalezienia cudownych właścicieli!

Witamy Tweet :)
A widzisz Dorotko - mówiłam, że przy tylu obserwatorach nie ma opcji aby była zupełna cisza. A poza tym jak wspominałam generalnie zaczynają potencjalni chętni "akcje" na jakieś dwa dni przed końcem, a bywa zę z dzień-dwa po zakończeniu. Daltego na ogół jak robię kolejną edycję to robię przerwę 1-3 dni.

Posted

muszę przyznać że naprawdę robicie świetną robotę, przy takim nagłośnieniu sprawy na różnych forach i aukcjach Róża ma dużo większą szansę na znalezienie nowych opiekunów, a jeszcze z takim charakterem... prawdę mówiąc to właśnie charakter moze tu dużo zdziałać, prawie jakbym czytała opis charakteru mojej Nokii :( to szczególnie zwróciło moją uwagę na tę sunię :(

Posted

Tweet napisał(a):
muszę przyznać że naprawdę robicie świetną robotę, przy takim nagłośnieniu sprawy na różnych forach i aukcjach Róża ma dużo większą szansę na znalezienie nowych opiekunów, a jeszcze z takim charakterem... prawdę mówiąc to właśnie charakter moze tu dużo zdziałać, prawie jakbym czytała opis charakteru mojej Nokii :( to szczególnie zwróciło moją uwagę na tę sunię :(



Róża ma super charakter, urodę... tylko brakuje tego Swojego Ludzia. A i tak aż dziw ze nadal ufa i kocha człowieka.

Posted

Dziękuję Danusiu za wstawienie zdjęć.
A Tobie Isadoro za podtrzymywanie na duchu i allegro.
Wielkie dzięki wszystkim za obecność na wątku,dzięki Wam jest podbijany,ja niestety jestem tu za rzadko.
Witaj Tweed,jesteś pierwszą logiczną osobą która wykazała zainteresowanie Różyczką.
Z obseracji Róży w DT można już wywnioskować że raczej nie była trzymana w domu, była gdzieś przetrzymywana na dworze,może w budzie ?:crazyeye: Stąd jej paniczny strach przed schodami,na razie musi być wnoszona i znoszona na rękach.Nadal są dni,że nie załatwia swoich potrzeb na dworze tylko po powrocie do domu,ale niestety prawdopodobnie do tej pory nie miała szansy się tego nauczyć.Bardzo szuka kontaktu z człowiekiem ,więc będzie można wyrobić w niej ważne nawyki.Trzeba dać jej trochę czasu,zbyt dużo zmian w jej życiu ostatnio zaszło,a czeka ją za parę dni sterylka.
Jest w bardzo dobrych rękach,gdzie z niezwykłą cierpliwością jest wszystkiego po kolei uczona,efekty już są. Nadal drętwieje przed gwałtownie wyciągniętą ręką,ale już nie kuli się ze strachu.Uwielbia być głaskana i pieszczona,sama podchodzi ,ale nie jest natarczywa.W ogóle,z nią można wszystko robić,a ona się temu poddaje i nawet nie warknie.
Z tą naturą w schronie z innymi psami nie miałaby najmniejszej szansy.
Raczej nie miała dobrego domu,który by o nię dbał.
Hm...spaniel w budzie,co ci ludzie wyrabiają.:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...