Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ta śliczna Spanielka błąkała sie przy drodze na trasie w okolicach Janowa Lubelskiego.
Na jej szczęście drogą tą wracała z pracy biana0 która zauważywszy ją pospieszyła jej z pomocą.Udało się jej złapać spanielkę z pomocą innych osób bo była bardzo wystraszona i do tego ranna w łapkę.
Spanielka Róża bo takie imie otrzymała została umieszczona na tymczasie u znajomych bianka0 która będzie udzielać wszystkich informacji na jej temat.
A oto i ślicznotka której musimy znależć domek.

Spanielka [FONT=Arial Black]Whisky[/FONT][FONT=Verdana] czyli nasza Róża po 8- miesiącach odnalazła swój pierwszy dom !!!:multi::multi::multi::multi:[/FONT]

To jest przesłanie dla wszystkich którzy poszukują swoich zaginionych pupili :trzeba wierzyć i szukać ich zawsze.
Czasami niemożliwe staje się możliwe.

















Ogłoszenia Różyczki;

Spaniel -ka Róża szuka swojego Księcia. (660302049) - Aukcje internetowe Allegro

alegratka
gumtre
kokosy
interpress
e-oferty
kupie psa
adopcja psa
giełda ogłoszeń
24 polska
ogłoszenia olx
aleokazja
nasi pupile
szukaj zwierzaka
przygarnij zwierzaka
petsy
ofertownia
e-zwierzak
kup-sprzedaj
polska strefa
animalia

  • Replies 176
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Suczka szła na trasie Frampol - Janów Lubelski,była pomiędzy Krzemieniem a Zofianką Dolną.Pomimo wielokrotnych prób ucieczek wyraźnie obrała kierunek w stronę Janowa.Kiedy została złapana,nie wykazywała lęku wobec człowieka.Jest stasznie zaniedbana,brudna sierść z dredami,uszy prawie sfilcowane z zapaleniem.Prawe oko z ropnym zapaleniem spojówek,i tik prawej górnej wargi,nasilający się w czasie stresu.
Kuleje na lewą tylną łapkę,chociaż złamań nie wyczuwa się.Pod tą łapką w pachwinie ma płytką ranę z dość rozległym otarciem skóry.
Przebywa u moich znajomych na DT.Niestety zamknięta w szopie,ale bezpieczna i w dobrych ,doświadczonych rękach.Dzisiaj pojechała do weta,jak coś będę więcej wiedziała dam znać.
Wobec innych psów nie wykazuje agresji,widać również że ma zaufanie do człwieka,nie gryzie w czasie manipulacji przy niej.
Na pewno nie jest z okolicznych wsi,dzisiaj już dzwoniłam i pytałam wszystkich mających spaniele w promieniu 15 km.

Posted

Bardzo Wam dziękuję za pomoc przy ogłaszaniu Różyczki.
Nie mam doświadczenia ze spanielami,nawet nie mam pojęcia w jakim czasie mogły się jej porobić takie śmierdzące dredy na ciele,ale chyba kilka tygodni musiała się błąkać.Nie jest wychudzona,ale i tłuściutka też nie jest.Nie wiadomo jaki był zapas tłuszczyku w momencie rozpoczęcia tułaczki.

Posted

agusiazet napisał(a):
Bianko, zachowałaś się wspaniale, myślę, że uratowałaś Róży życie!!!

Agusiazet powiedz to mojemu mężowi.W domu mam już sześć i konia,ten jest siódmy.
Całe szczęście że wspaniali ludzie pomogli mi ją przetrzymać,bo chyba ten cierpliwy człowiek tym razem już by nie wytrzymał i wylądowalibyśmy wszyscy pod mostkiem nad zalewem.

Posted

Co do TZ-ta to wychowywanie go trwało 13 lat,teraz jest całkiem w porządku(na ile może być mężczyzna)
Różyczka miała być dzisiaj u weta ostrzyżona z tych kołtunów,i dokładnie obejrzna noga.Pierwszy weterynarz do którego wczoraj po drodze pojechałam po zębach dał jej 2-3 lata.Ale poczekajmy na ostateczną wiadomość i jutro może będą nowe zdjęcia gdzie będzie korzystniej wyglądała.Miało być też sprawdzone czy nie ma tatuażu lub czipa.
Nie jest sterylizowana.

Posted

Dziękuję Isadoro za banerki.Allegro też pewnie będzie Róży potrzebne,więc jesteśmy na nie bardzo chętne.Z góry dziękuję.
Może jutro dostanę nowe zdjęcia i więcej wiadomości o stanie suni.

Posted

Najnowsze wiadomości po wizycie u weta:


Wg weta choroba Róży jest wynikiem zaniedbania - pies cierpi na zapalenie skóry (a możliwe że też tkanki podskórnej) powstałe z odparzenia skóry przez kołtuny zlepionej sierści, stąd ropa pod brzuchem. Być może infekcja uszu i oka wywołana jest przez te same bakterie, w wyniku ogólnego osłabienia organizmu Prawdopodobnie utykanie na tylną łapkę to efekt jakiegoś starego stłuczenia/złamania, mamy obserwować a jeśli się utrzyma wysłać psa na rentgen. Tik jest wywołany porażeniem nerwu. Ogólnie w.w objawy wyglądają raczej na efekty ciężkiej infekcji niż wypadku. Dostaliśmy antybiotyk ze środkiem przeciwzapalnym, od jutra kąpiemy Różę w szamponie jodowym, jeśli zmiany skórne nie bdą ustępować dodamy opryskiwanie wodnym roztworem chlorheksydyny. Wetka ostrzygła Róży kołtuny na uszach (trzeba było do gołej skóry) resztę powinna załatwić kąpiel.
Pies nie ma czipa, ze wzgl na stan skóry nie da się stwierdzić czy nie ma tatuażu.

Posted

Dzisiaj znowu o nią pytałam moich pacjentów.Trzy osoby widziały ją od trzech dni błąkającą się przy tej trasie i już kulejącą na nóżkę.
Prawdopodobnie więc została tu wyrzucona z samochodu,od trzech dni nigdzie dalej nie odeszła.
Miałam jeszcze cichą nadzieję że komuś się zgubiła.Ja ją zobaczyłam biegającą po jezdni i kulejącą z raną w pachwinie więc od razu pomyślałam,że potrącona przez samochód.Może to i dobrze,bo co to za dom,gdzie doprowadzono ją do takiego stanu.

Posted

[quote name='danka1234']czy już ja ogłaszać czy poczekac jeszcze na inne fotki i jakieś dodatkowe informacje?


No właśnie. Bo ja już mam pomysł na tekst....:loveu: i piosenkę

Wrzuta.pl - Kasia Sobczyk - Mały książę

W maleńkiej róży kochał się
Książę na jednej z wielu gwiazd.
Nie widział przedtem innych róż,
Kiedy w daleki poszedł świat.

Na Ziemi zwątpił w miłość swą,
Tę najpiękniejszą z wszystkich snów,
Bo jak miał w jednej kochać się,
Gdy ujrzał park z tysiącem róż?

Nie wierz swym oczom, szepnął wiatr
Jeżeli kochasz, sercem patrz.

Zrozumiał wtedy Książę to,
Że tylko jedna w świecie jest,
Ta, którą kochał w wszystkie dni
I wrócił znów do róży swej.

Gdzie jesteś, Mały Książę, gdzie?
Odszedłeś z mej książeczki kart.
W świecie, gdzie nikt nie kocha róż
Na zawsze ktoś pozostał sam.

Posted

To czekamy na małego księcia,który zakocha się w Różyczce (może być duży ,może być księżniczka).
Róża nie umie chodzić na smyczy,ma apetyt,nie brudzi w miejscu przebywania,spokojnie czeka na wyprowadzenie na dwór.
Ma 2-3 lata,raczej nie rodziła,nie jest wystraszona nowymi ludźmi,ale na początku zachowuje niewielką rezerwę.
Dzisiaj będą jej zdjęcia po kąpieli i strzyżeniu,była notorycznie zaniedbywana,ale nie krzywdzona.
Można robić jej ogłoszenia z zastrzeżeniem,że będzie do odebrania po sterylizacji.
Oto wczorajsze wiadomości z DT:

Róża zrobiła na popołudniowym spacerku koopkę na trawce, jest ładna i "zdrowa".
Bez smyczy trzyma się człowieka i nie oddala. ALe nie reaguje na żadne wołanie i cmokanie. Jak się podchodzi to nie ucieka. Apetyt ma ogromny, sucha karma znika do ostatniego ziarenka z miski.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...