sacred PIRANHA Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 normalnie same ideały w tym zamojskim schronisku:loveu: szkoda że schronisku do ideału brakuje oj brakuje:angryy: Quote
Tola Posted June 4, 2009 Author Posted June 4, 2009 To trzymamy w poniedzialek kciuki za sunię. A tej drugiej białej ja nie pamietam; podjade do schronu i rozejrze się. Ogladałam tez zdjecia, ktore ostatnio robilam i nie widac jej na zdjeciach na wybiegu otwartym... Wrzucam nowe zdjecia na wątek zamojskich psiaków. Quote
Tola Posted June 4, 2009 Author Posted June 4, 2009 Maleńka śliczna sunia. Wyglada jakby całe zycie była w mieszkaniu:loveu:. Quote
mikag Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Śliczna i przesłodka :iloveyou: . Domek na nią czeka. Będzie miała u moich rodziców cały dom i ogród dla siebie. My będziemy ją odwiedzać często. Dziewczyny nasze są przyjazne, młode i uwielbiają się bawić, to we trzy będą harce uprawiać.:evil_lol: Quote
robkowa Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 to super!:multi: zanim się zabrałam za ogłoszenia Coco ma już domek:multi: Quote
Tola Posted June 5, 2009 Author Posted June 5, 2009 Jak tam Coco w domu tymczasowym? Dzisiaj rozmawiałam z przyszlą Pańcia suni; czekają na Coco z niecierpliwoscią:lol: Quote
jogi Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 drogie ciocie bo was:mad:;) ja żem kochane za gramanicą dzwonienie to ponad 3 zł za min, Nie żebym wyliczała, ale błagam o litośc, nie będe do teściowej dzwoniła codziennie. Ona ma tylko komórkę i nie ma neta. Zadzwonię w poniedziałak jak Coco zniosła zabieg:) Quote
sacred PIRANHA Posted June 6, 2009 Posted June 6, 2009 nie bij :placz::placz: my takie niecierpliwe pędziwiatry:diabloti: Quote
GoskaGoska Posted June 6, 2009 Posted June 6, 2009 to sunie ze stalowej woli do Wrocka bédzie jechac-wiecie juz kiedy? Quote
jogi Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 przez 10dni po sterylce jej nie puszczę, a sterylka w poniedziałek. Wracam do Polski 20 czerwca. Musze pomysleć jak to zorganizowac. a możesz pomóc w transporcie czy trzeba jakiegoś innego stwora podrzucić w tamtym kierunku?;) Quote
jogi Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Sterylki nie było, bo Coco dostała wczoraj cieczkę, eh:shake: Musze pomyslec jak to teraz zorganizować. Bardzo proszę przyszłych opiekunów o numer tel na pw Przyjezdzam dokładnie 15go wieczorem. A najprawdoporobniej 24 będę we Wrocławiu. Z przyjemniejszych rzeczy przypomniała sobie, że siu robi się na zewnątrz. Jest bardzo otwarta do ludzi i przyjacielska. Uwielbia biegać, ale jeszcze nie wie ze Coco to ona;) więc nie przychodzi od razu na zawołanie, ale tez nie ucieka. Ogólnie bardzo fajne suczydło:lol: Quote
Tola Posted June 8, 2009 Author Posted June 8, 2009 Wszystkie suczki zamojskie zaraz po zabraniu ze schronu maja cieczkę:cool3: Pokrzyzowało nam to trochę plany... Quote
jogi Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 wiecie, że na wszystkie zabrane przeze mnie suczki, to się zdażyło pierwszy raz:roll: Normalnie az mi głupio, bo nawet mi przez głowe nie przemknęła taka myśl:oops: Ja dzwonię z radością jak tam po sterylce, a tesciowa mówi, że Coco ma cieczkę. No rece mi opadły. Quote
mikag Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Co zrobić, natura jest silniejsza od wszystkiego. Quote
Joodith Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 ooo Gratulacje, czekamy na wieści z domku :lol: Quote
mikag Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 Coco już jest w nowym domku od wczoraj. Szalała wczoraj po okolicy z moją Ivą. Są jak dwa małe szatanki przesłodkie. Dzisiaj Coco odsypia wczorajszą jazdę autem przez pół Polski i wieczorną zabawę. Jest przeurocza i przesłodka. Zdjęcie z nowego domu później wstawię (jak do domu wrócę) bo tutaj to mam kiepski internet. Quote
GoskaGoska Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 a czmu jeszcze zadna ciotka tytułu nie zmienila Quote
mikag Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 Dziewczyny pierwszego dnia nie mogły się sobą nacieszyć. Coco była zmęczona podróżą ale do późnej nocy bawiły się na kanapie podgryzając się na wzajem. Na początku było kilka spięć między nimi ale szybko ustaliły między sobą co, gdzie jest czyje. Na drugi dzień Coco była smutna i chyba dalej zmęczona. Ale dzisiaj rano obudziła się inna. Obudziła wszystkich wesoło merdając ogonkiem i wylizując każdego z osobna, zjadła z apetytem całe śniadanko i dzisiaj już sama zaczepiała Ivy do zabawy. Chyba sobie mnie upatrzyła na swoją Panią, bo nie odstępowała mnie na krok, a dzisiaj jak wyjechałam to zabrała mojego kapcia i poszła z nim spać. Poniżej obiecane zdjęcia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.