Nadziejka Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 :-(:calus::Dog_run:Vituniu ! Grazus kochana to moze byc na 70 procent po tym gnacie , bo jelitka mogly byc nie przyzwyczajone , a to wszystko delikane , ojojjjjj Quote
giselle4 Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 Ambra napisał(a):Giselle - na watku transportowym napisala: :-(...Przykro mi ale nie ma opcji wyjazdu jutro dla VIto lekarz nie pozwolił do odwołania Vito robi kupe z krwią mało jej ale martwie sie dostaje Karoten 2500,karme sensitive i antybiotyk:-(:-( ja oszaleje,co teraz bedzie on nie będzie miec domku:shake: Nikt mi jego nie wyda chorego i co teraz:-( - nie wierze!!! a czy nie mozna podpisac swistka ze na wlasna odpowiedzialnosc sie bierze psa i obiecuje sie go leczyc? ludzie to jakas paranoja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:shake::shake::shake: skad nagle krew? Ambra nie kładz jeszcze krzyzyka na Vito juz troche sie otrzepałam zawalcze jeszcze jutro:mad: Quote
CASIA&ttb Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 giselle4 napisał(a):...o 12,oo ma wizyte u weta i ....chyba pojedzie:lol:;) no to babo dzwoń do mnie jak będziesz coś wiedzieć bo muszę jakoś pociągi ustawić sobie rozsądnie trzymam kciuki za Vito!!!!!!!!!!!!! Quote
giselle4 Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 ...o 12,oo ma wizyte u weta i ....chyba pojedzie:lol:;) Quote
giselle4 Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 dostałam ultimatum ze od schroniska pod drzwi w Poznaniu dowioze jego autem:crazyeye: i tak sie stanie. Jutro o godz 5 rano wyruszamy pojedzie do domku i będzie na czas.... wszystkim cioteczkom dziekujemy Kasiu przepraszam ale takie sa realia... nie moge ich oszukac bo juz nigdy mi nie zaufaja.... KASIU jeszcze nie raz i nie dwa poprosze Cie o pomoc i bardzo jestem Ci wdzięczna...naprawde bardzo. Ambra,jedzie i bedzie szczęśliwy ...będzie:loveu: Agnieszko telefon i adres podany,spodziewaj sie około 9 najpozniej o 9,30 kosztowało mnie to nerwów i łez...ale jak jestem szczęśliwa:multi::multi::multi::loveu: Quote
CASIA&ttb Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 no i pięknie,super że się uda dowieźć Vito do poznania :loveu: jeżeli tylko będę mogła to pomogę,więc pisz śmiało :evil_lol: Quote
giselle4 Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 CASIA&ttb napisał(a):no i pięknie,super że się uda dowieźć Vito do poznania :loveu: jeżeli tylko będę mogła to pomogę,więc pisz śmiało :evil_lol: Dziekuje Kasiu bardzo...bardzo:evil_lol::loveu: Quote
Nadziejka Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 :thumbs::thumbs::cool2::cool2::Rose::ylsuper::ylsuper::ylsuper::ylsuper::ylsuper: Quote
Bemol Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 Moj maz, ktory mial zabrac Vita z Poznania do Niemiec nie moze czekac az pies przyjedzie. Wyjezdza wczesnie rano. Taka byla umowa. Dodatkowo na dzien wczorajszy Vito mial nie jechac. Akcja tu w Niemczech zostala odwolana. Vito mial trafic do Minden skad mial go zabrac jego dom tymczasowy i wiezc jeszcze 300 km. Jeszcze dzis rano wiadomo bylo, ze pies nie jedzie. Trudno to wszystko teraz na lapu capu pozbierac tymbardziej, ze nam nikt nie powiedzial, ze Vito jedzie. Gdyby nie to, ze przypadkiem tu zajrzalam to w ogole nie wiedzielibysmy, ze Vito ma jechac. Sytuacja jest jeszcze o tyle ciezka, ze skoro wczoraj odwolano akcje z powodu choroby psa to jak przekonac niemiecki DT, ze pies nagle jest zdrowy. Oni sa tu bardzo wyczuleni na tym punkcie i nie sa chetni w takiej sytuacji wziac Vita. My bedziemy kombinowac kolejna szanse dla Vita. Quote
Ambra Posted June 4, 2009 Author Posted June 4, 2009 halo, Mila, Bemol - juz wszystko wiem - Przemek tez - rozmawiał z Aga Oris sa umowieni - juz u weta na chipowanie - pies wyjezdza z dzierzonowa o 5 rano, był badany - wszytsko ok - szkoda ze bez potwerdzen co dolega wszystko na miejscu odwołałyscie, do Giselle dzwonilam ale jest poza zasiegiem z ostatniej rozmowy Giselle z Aga wynika ze wszystko jest załatwione, boshe jeszcze takich problemow i zamieszania z zadnym psem nie bylo! Quote
oris Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 ufff udalo sie Vito jet juz w drodze do nowego domku :) dopiero teraz udalo mi sie tu trafic aga Quote
giselle4 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 ...Boze ja nawet nie wiedziałam ze jest takie zamieszanie Bemol sorry masz racje jeszcze tyle przy zadnej adopcji łez nie wylałam i nerwów nie zjadlam ale schudlam i to jest plus Dziewczyny sorry to moja wina chorego psa mi nikt nie wyda rano zjadl ostatnią tabletka Karoten 2500 wet powiedzial ze jemu nic nie jest ...tylko pojechał glodny...czy ktos dał jemu jesc karme zostawilam jemu i smaczki i wode.... martwie sie jak on zrozumie inny język i czy będa jego kochac:-( Quote
oris Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 giselle4 nie ma sie co martwic, napewno nowi opiekunowie pokochaja Vita to bardzo miły i sympatyczny piesio, u weta merdal ogonem w chwili podawania chipa, chcial tez konieczniie dostac sie na stol weta gdy ten wypisywał jego paszport :) bylam tez z nim na krotkim spacerku widac było, ze nie moze sie doczekac kiedy bedzie mógł swobodnie pobiegac a jezeli chodzi o jezyk to szybko sie nauczy, psy szybciej lapia jezyk niz ludzie ,bardziej tu chodzi o mowe ciala niz o same slowa :) Quote
giselle4 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 [quote name='oris']giselle4 nie ma sie co martwic, napewno nowi opiekunowie pokochaja Vita to bardzo miły i sympatyczny piesio, u weta merdal ogonem w chwili podawania chipa, chcial tez konieczniie dostac sie na stol weta gdy ten wypisywał jego paszport :) bylam tez z nim na krotkim spacerku widac było, ze nie moze sie doczekac kiedy bedzie mógł swobodnie pobiegac a jezeli chodzi o jezyk to szybko sie nauczy, psy szybciej lapia jezyk niz ludzie ,bardziej tu chodzi o mowe ciala niz o same slowa :) dziekuje dobra kobieto:loveu: szkoda ze mnie nie widzisz od rana wyglądam jak po maglu:-( ale tak jest zawsze. Moge liczyc na jakies info i fotke? Quote
Nadziejka Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 :cool2::iloveyou::bye::bye::ylsuper:Vitusiu na nowa droge zycia twego prawdziwego juhuuu:loveu:jestesmy z toba i kochamy :loveu:Giselciuuu anioleczku wychudzonyyyy buziaki ogromne dla ciebie :buzi::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:udalo sie wam przepiekniscie juhuuuu! Quote
giselle4 Posted June 6, 2009 Posted June 6, 2009 ..Dziękuje firmie przewozowej-Dogtravel za dostarczenie Vitusia na czas:loveu: Quote
Ambra Posted June 7, 2009 Author Posted June 7, 2009 Giselle podaj nr kona na pw do Oris!!! a teraz ad Vita - dzwonilam do Ciebie wczoraj ale bylas poza zasiegiem, nie wiem od czego zaczac......... Vito ma bardzo dominujacy charakter co sprawia ogromny problem bo w domu gdzie pojechał sa inne pys w tym kalekie i chore a Vito na kazdej suce sie suczy, na koty sie rzuca - ma strasznie silny instynkt lowiecki, i bardzo agrsywnie reaguje na niektore psy. Na smyczy ciagnie jak cholera, jest strasznie zywiołowy wogole nie zlekniony nie zestresowany i absolutnie nie karny. Ze wzgledu na tak ostry charakter i sklonnosci do niszczenia - chodzenie po meblach itp nie moze zostac sam - nie mowiac o towarzystwie innych psów - i musi znalezc inny dom - ogolnie sytuacja jest bardzo napieta - wszystkie psy ktore wysyłam do omow niemieckich sa przetestowane i maja okreslony dokladnie charakter - tu bylo mowione ze jest łagodny do psów i kotow, a na miejscu sie okazuje ze jest agresywny, o co chodzi? decyzja o tym gdzie bedzie mieszkac dzis zostanie podjeta - tu jest potrzebny szkoleniowiec bo ma dosc nieobliczalny charakter. Do ludzi oczywiscie jest przekochany i pzymilny, ale nie da sie psa odseparowac od innych psów! na całe zycie! Quote
giselle4 Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 AMBRA,NIE ROZUMIEM -MOZE ON ZESTRESOWANY? -MOZE SIE BOI ZE ZNOWU KTOS JEGO WYWALI? -MOZE NIER CZUJE SERCA LUDZKIEGO A TYL EPSIAKÓW I JEST ZAZDROSNY Ja przepraszam ,ja nie wiem co napisac.... jest mi bardzo cięzko,nigdy nie kłamie jak chodzi o ulozenie psa to jest bardzo wazne przy adopcji:crazyeye: Ambra ,z Vitusiem od początku mi nie szło tak, jak zawsze....pod gorke i pod gorke Bardzo jestem zaniepokojona ...blagam Was tylko nie uspijcie jego bo to by byla moja zyciowa porazka:-( Nie rozumiem...no nie rozumiem:shake: Quote
dogtravel Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 giselle4 napisał(a):..Dziękuje firmie przewozowej-Dogtravel za dostarczenie Vitusia na czas:loveu: My również ze swej strony dziekujemy za miły kontakt z Giselle :loveu:, i za mozliwośc dowiezienia-oraz poznania Vitusia osobiście. Pozdrawiamy serdecznie :) Quote
Nadziejka Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 :bigcry::bye::shake::shake::shake:Gisuniu ..Vitusiu kochany ...moze Vitun zazdrosny i jednoczesnie zestresowany ogromnie tymi podrozami , duza iloscia zwierzatek wokolo , tak jest ze czasem psiak ma tylko jednego pana , ktorego sobie wybierze i nie toleruje zamieszania wokol ...wystarczy popracowac z pieskiem , kazda rasa ma troszke inne wymagania ...no na litosc ..przeciez to jest sam zywiol i piekno :Dog_run::iloveyou:Gisuniu zatkalooo mnie ..Vituniu piesoiuuuu trzymaj sie skarbie :loveu::loveu: Quote
Ambra Posted June 9, 2009 Author Posted June 9, 2009 wkleje to co napisałam na charcim bo nie chce mi sie od nowa pisać Vito jest psem mocnej budowy, zachudzonym gdzie jak przytyje to mniej bedzie charta przypominał a jak Galgo sie upiera husky lub owczarka - jego chud, zachowanie na to wskazują. Vito nikogo nie ugryzł, jego dominacja objawia sie sposobem zabawy oraz suczeniem sie na sukach (konieczna kastracja). Jest psem żywiołowym - ale w takim znaczeniu właśnie jak husky czy dobek - non stop w ruchu, pies pracujący, wpatrzony w człowieka - gotowy do wykonywania polecen, komend. Świetnie by pasował do wszystkich sportów psich. Jest cały czas w ruchu pt. no co co teraz robimy, biegamy? piłka? piłki nie ma to szmatka? itp.:cool3: Jak widzimy to nie jest charci charakter - delikatny, zdystansowany. Najwiekszy problem w tym że Vito trafił do domu gdzie są inne charty - emerytowane jak np Arutr czy kalekie jak młoda Galga. Nie ma tam mozliwosci odseparowania Vita od reszty. Tak zywiołowy pies odwrócił dom do góry nogami czego ludzie sie nie spodziewali. Obecnie szukaja mu miejsca - gdzie bedzie lepiej pasować. Jeden juz sie znalazł ale od obecnego o 300 km. Tak jak Iwonka mówi - pies może różnie sie zachowywać - a Vito nie jest złym psem - ma poprostu nie charci charakter do którego Ludzie nie sa przyzwyczajeni - wkoncu ratują charty m.i.n. dla wspaniałego spokojnego usposobienia. Kastracja w Niemczech kosztuje 140 euro. Ja sie do niej napewno dołożę. Jeśli ktoś dysponowałby równierz wolną złotówką..... Nie smiem prosic bo wiem ile juz pies kosztował i ile jeszcze bedzie. Tak wiec Vito musi trafic do ludzi lubiących ruch i zabawe z psem, bedzie swietnym kompanem!:loveu: Quote
giselle4 Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Ambra ja jego nie opuszcze cos pokombinuje weiczorkiem poprosze,pozebram:-(:placz: musi sie znależć grosz na kastracje on juz mial swoje pieklo..dajmy jemu raj zasługuje:-( http://www.dogomania.pl/forum/f99/masz-piataka-kup-cegielke-watek-zbiorczy-z-linkami-126597/#post12423926 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.