iwa77 Posted May 29, 2009 Author Posted May 29, 2009 Grubciu , Grubciu - gdzie ten domek dla ciebie , no gdzie ... Quote
Isadora7 Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Iwonko czy po moim powrocie już będzie można Grubciowi rzeźbić allegro? Quote
iwa77 Posted May 30, 2009 Author Posted May 30, 2009 Ja będę w schronie , zobaczę co i jak z Grubciem i dam znać Dorotko odnośnie Allego , chcę być pewna ,że juz Grubciunio zdrowiutki .... Quote
iwa77 Posted May 30, 2009 Author Posted May 30, 2009 Miałam dzisiaj informację ,że jednak nie jest jeszcze całkiem dobrze ... moja radość była przedwczesna.:-( Jutro go odwiedzę i zobaczę z nim jest. Quote
iwa77 Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 U Grubcia występują jeszcze jednak wymioty , jest ich mniej ale są , qpka jest dobra. Nie było dzisiaj dr. Raka ( on prowadzi kurację Grubcia) i nie mogłam się dowiedzieć o szczegóły dalszego leczenia. A to biedulek z dzisiaj : Quote
Isadora7 Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Najwazniejsze że jest lepiej, niech się kuruje biedaczysko. Quote
danka1234 Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 Pokazuj sie Grubciu,moze cie kto wypatrzy i zabierze do domku. Quote
Isadora7 Posted June 4, 2009 Posted June 4, 2009 iwa77 napisał(a):Grubcio maszeruje na pierwszą ! A teraz ze mną na spacerek Quote
iwa77 Posted June 5, 2009 Author Posted June 5, 2009 Byłam dzisiaj w schronisku u Grubcia. Rozmawiałam z dr. Rakiem i dostaliśmy "zielone światło " do ponownego ogłaszania Grubcia i szukania mu domku . Wymiotów już nie ma , jedynie kupka bywa jeszcze lużna ale jest dużo lepsza niz było. Grubcio dostaje teraz tabletki ( koniec zastrzyków) i jest na Inetstinalu. (Takie też będzie zalecenie lekarskie na najbliższy czas dla potencjalnego przyszłego domu czyli żadne skomplikowane leczenie !) Grubcio zrobił się bardzo nerwowy( po tak długim pobycie w tej małej ciasnej klateczce w samotnosci to nie dziwne ! ) i miewa takie chwile , że z nerwów rzuca się do gryzienia posłania . A co gorsza zjada te pogryzione kawałki poszewek kocyków itp. To dodatkowo powoduje te problemy z kupką. Konkluzja jest taka , ze im szybciej opuści schron tym lepiej dla niego! Dorotko bardzo proszę o Allegro dla Grubcia ! Quote
iwa77 Posted June 7, 2009 Author Posted June 7, 2009 Czekamy w takim razie na Allegro Dorotki . Quote
kiddy Posted June 8, 2009 Posted June 8, 2009 Dobre wieści Grubcio fizycznie na razie bardzo dobrze. Niestety źle znosi psychicznie pobyt w schronisku:((:-( Quote
iwa77 Posted June 9, 2009 Author Posted June 9, 2009 Chyba trzeba szukać DT dla Grubcia , on musi wyjść jak najszybciej ze schronu ! Quote
iwa77 Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 Cioteczki rozglądajcie się proszę za DT dla Grubcia :roll: Quote
iwa77 Posted June 11, 2009 Author Posted June 11, 2009 Grubcio idzie sobie na spacerek po Dogo ... Quote
iwa77 Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 Słuchajcie cioteczki takiej akcji jaka dzisiaj miała miejsce to nie widziałam jeszcze ... Na "dzień dobry" po wejściu do schroniska dostałam od razu złe wieści : "Grubcio znowu wymiotuje i psychicznie wysiada totalnie , pożera swoje posłanka z nerwów i wypija hektolitry wody i nie wiadomo co dalej z nim będzie ... " Szczęka mi opadła i już widziałam oczami wyobraźni co go może wkrótce przy takim stanie czekać ... Przyjechała (Kikou) Kasia po psy. Wyszłyśmy na moment porozmawiać i opowiedziałam jej o Grubciu... Kasia chwyciała telefon , zadzwoniła do tej wspaniałej Pani , która bierze pod swój dach nasze "beznadziejne przypadki" i nie dalej niż 5 minut pózniej Grubcio siedział już z pozostałą gromadką psiaków w samochodzie Kasi ! Ja jestem jeszcze w szoku ! Nie wiem jak dziękować Kasi i tej Pani za uratowanie Grubcia ! Mam ogromną prośbę do wszystkich jamniczych cioteczek , a mianowicie o zbiórkę kasy na dołożenie się do kosztów paliwa dla Kasi . Nawet za drobne wpłaty będę wdzięczna - mnie samej niestety nie stać na samodzielne wspomożenie Kasi jakąś konkretną kwotą i dlatego proszę Was o pomoc. PROSZE WAS POMÓŻCIE ! Quote
Isadora7 Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 [quote name='iwa77']Słuchajcie cioteczki takiej akcji jaka dzisiaj miała miejsce to nie widziałam jeszcze ... Na "dzień dobry" po wejściu do schroniska dostałam od razu złe wieści : "Grubcio znowu wymiotuje i psychicznie wysiada totalnie , pożera swoje posłanka z nerwów i wypija hektolitry wody i nie wiadomo co dalej z nim będzie ... " Szczęka mi opadła i już widziałam oczami wyobraźni co go może wkrótce przy takim stanie czekać ... Przyjechała (Kikou) Kasia po psy. Wyszłyśmy na moment porozmawiać i opowiedziałam jej o Grubciu... Kasia chwyciała telefon , zadzwoniła do tej wspaniałej Pani , która bierze pod swój dach nasze "beznadziejne przypadki" i nie dalej niż 5 minut pózniej Grubcio siedział już z pozostałą gromadką psiaków w samochodzie Kasi ! Ja jestem jeszcze w szoku ! Nie wiem jak dziękować Kasi i tej Pani za uratowanie Grubcia ! Mam ogromną prośbę do wszystkich jamniczych cioteczek , a mianowicie o zbiórkę kasy na dołożenie się do kosztów paliwa dla Kasi . Nawet za drobne wpłaty będę wdzięczna - mnie samej niestety nie stać na samodzielne wspomożenie Kasi jakąś konkretną kwotą i dlatego proszę Was o pomoc. PROSZE WAS POMÓŻCIE ! Iwonko, Kasiu (kikou) to w ogóle dla mnie jasne. Porozmawiam dzisiaj z pozostałą cześcią "Zarządu Jamniczej Skarpety" :) i absolutnie nie widzę innej możliwości jak pomoc za pomoc Grubciowi. W końcu on ci nasz jamniczy :). A świadomość, że ta pomoc idzie do Kasi któa tak wielu istnieniom pomogła i to wydawałoby się beznadziejnym, tym bardziej upowazania do tego aby nie zostawić sprawy samej sobie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.