ciborka Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Tę amstaffkę ktoś przywiązał do drzewa w lesie w okolicach Mszczonowa. Została zabrana stamtąd przez właścicielkę schroniska w Korabiewicach, ze względu na jej fatalny stan zdrowia zabraliśmy ją do kliniki. Obecnie jest pod naszą opieką i przebywa w szpitalu. Czekamy na wyniki badań... Do ludzi jest wspaniała. Mimo że znaliśmy ją tylko 2 godziny w poczekalni kliniki cały czas ładowała nam się na kolana i lizała nas po rękach... Pilnie szukamy domu tymczasowego dla Gamy! Potrzebujemy również środków na jej leczenie. Jeśli chcesz pomóc w jej leczeniu wpłać darowiznę na konto Fundacji na rzecz zwierząt "Przytul Psa" (66 1060 0076 0000 3200 0133 1036) tytułem "Gama". Dziękujemy! Podróż do Warszawy zniosła bardzo dobrze. cały czas chciała tylko przełazić na przednie siedzenie... Szybko okazało się jaka z niej kochana i przyjacielska suczka - więc i kaganiec przestał być potrzebny. Gama choć młoda musiała być trzymana w koszmarnych warunkach, jest bardzo zaniedbana, a nieleczony stan zapalny w uszach spowodował, że zarosły one całkowicie bulwami z krwią i ropą... Obecnie czekamy na wyniki badań i oględzin specjalistów. O wszystkim będziemy informować na naszej stronie www.przytulpsa.pl Wpływy na Gamę: 50 zł - Renata G. (23.06.09) 200 zł - Piotr Ch. (16.06.09) 100 zł - Anna K.-N. (3.06.09) 50 zł - Agnieszka S. (26.06.09) 20 zł - Urszula Sz. (22.05.09) 1000 zł - Małgorzata B. (20.05.09) 50 zł - Renata G. (19.05.09) 10 zł - Justyna L. (14.05.09) 10 zł - Ewa P. (11.05.09) 100 zł - Małgorzata N. (4.05.09) Razem: 1590 zł Wydatki na Gamę: 1680 zł (końcówki nie pamiętam ponieważ faktura poszła już do księgowości, podam później) - 2 tygodnie pobytu w szpitalu, wyżywienie, antybiotyk, 2 x badanie krwi, codziennie toaleta rany, konsultacja chirurgiczna 1819 zł - pobyt w klinice w Bobrowcu (od 11 maja do 10 czerwca), operacja udrożnienia kanałów słuchowych, antybiotyk i inne leki, histopatologia, badania krwi, toaleta rany i opatrunki, Razem: 3 499 zł Do tego transport, faktura za pobyt i leczenie od 10 czerwca do teraz, karma (musimy dostarczać we własnym zakresie), badanie i leczenie oka oraz sterylizacja w najbliższej przyszłości... Quote
ciborka Posted April 26, 2009 Author Posted April 26, 2009 Wieści z dzisiaj: zmiany w uszach są prawdopodobnie nowotworowe we wtorek ma wizytę u chirurga, który zadecyduje czy nadają się do wycięcia Quote
ciborka Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 Czy ktoś ma namiary na dobrego i niedrogiego chirurga, który się takimi rzeczami zajmuje? Quote
doddy Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 A jak głęboko tkwi guz? Sunia miała tomografię? Bez tomografii pewnie nikt nie podejmie się wycięcia guza. Czy zdiagnozowano ze do obcięcia jest sam guz, czy także małżowina uszna i kanał słuchowy? Czy sunia miała RTG ucha chociaż? Quote
ciborka Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 jest w szpitalu na rosoła i mają jej tam robić wszystkie niezbędne badania... jutro mam zadzwonić aby dowiedzieć się o wyniki Quote
doddy Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Z tego co widzę, to sunia jest na Strzeleckiego. Tam niestety poza RTG nie ma sprzętu do badań głowy. Ale może uda im się coś zdiagnozować - oby. Quote
mgie Posted May 1, 2009 Posted May 1, 2009 ciborka napisał(a): jutro mam zadzwonić aby dowiedzieć się o wyniki i co z wynikami ? Quote
ciborka Posted May 8, 2009 Author Posted May 8, 2009 Do wycięcia wszystko - łącznie z kanałami słuchowymi, małżowiną i płatami skóry dookoła. Nie ma przerzutów do narządów wewnętrznych - przynajmniej nie widać ich na prześwietleniach. Szukamy dla niej domu tymczasowego w którym mogłaby pozostać na czas rekonwalescencji po operacji... Jest kochaną przytulanką, na spacerach grzecznie chodzi na smyczy, nie zauważyłam agresji do innych zwierząt (były 2 bliskie spotkania)... Może ktoś mógłby pomóc? Quote
agaga21 Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 biedna, ile musiała wycierpieć przez te uszka:-( czy znalazł się dt? czy sunia miała zabieg? Quote
ciborka Posted May 26, 2009 Author Posted May 26, 2009 Przenieśliśmy ją do innej kliniki. Tam przez dwa tygodnie niestety praktycznie nic nie zrobili przy niej... a policzyli sobie niemało :angryy: Teraz przebywa w Dobrym Wecie w Bobrowcu. Miała w czwartek zabieg udrożnienia kanałów słuchowych i wycięcia bulwy u nasady ogona. Na szczęście części zewnętrznych uszu nie trzeba było jednak wycinać. Operacja była cieżka, trwała ponad 3 godziny. Ucho z jednej strony goi się dobrze, z drugiej gorzej - hektolitry ropy... Plan leczenia przedstawiony przez klinikę: [FONT=Calibri]1. Operacja udrożnienia kanałów słuchowych 2. Kąpiele 1-2 x w tygodniu w leku przeciwłojotokowym ograniczającym wzrost malassezji 3. Podanie hormonu tarczycy 4. Osłona antybiotykowa i hospitalizacja do czasu wygojenia ran pooperacyjnych 5. Leczenie oka 6. Sterylizacja jako kolejna operacja[/FONT] Jeśli możecie roześlijcie do znajomych info o niej. Szukamy dla niej dobrego domu, chociaż tymczasowego... No i nie ukrywam, że koszty leczenia są olbrzymie... Dla osób, które mogłyby chociaż kilkoma złotymi wspomóc finansowo jej leczenie podaję numer konta fundacji: [FONT=Calibri]Fundacja na rzecz zwierząt "Przytul Psa" ul. Parkowa 5K, Ustanów 05-540 Zalesie Górne[/FONT] [FONT=Calibri] [/FONT][FONT=Calibri]Bank BPH (o. w Piasecznie) 66 1060 0076 0000 3200 0133 1036[/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Koniecznie tytułem "Gama"[/FONT] Quote
agnieszka32 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 O matko .... :-( Coś niecoś się dorzucę do leczenia ... Quote
ciborka Posted May 27, 2009 Author Posted May 27, 2009 Nowe zdjęcia Gamusi [FONT=Comic Sans MS] [/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS] [/FONT] [FONT=Comic Sans MS] [/FONT] Quote
Alicja Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 [FONT=Arial]o boshe :-(...... zostawić na pastwę losu , bo trzeba było leczyć ....co za szuja to zrobił :shake:[/FONT] Quote
andzia69 Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 to sunia ma chyba to samo co Zeldzia....:-(:-( bidusia...i przez miesiąc takie nikłe zainteresowanie niunią:shake: Quote
aresik Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Alicja napisał(a):[FONT=Arial]o boshe :-(...... zostawić na pastwę losu , bo trzeba było leczyć ....co za szuja to zrobił :shake:[/FONT] toz to czeste w *******andzie sunia slodziutka, zdjecia chwytaja za serduszko Quote
ciborka Posted June 19, 2009 Author Posted June 19, 2009 Witam, Przepraszam, że nie pisałam, ale miałam w ostatnich dniach straszne urwanie głowy, a do tego jeszcze sesja... A co u Gamusi? Świetnie :) Ucho już prawie wygojone, zabieramy ją jeszcze na konsultację z oczkiem do dr Garncarza, sterylizujemy i może iść do domku... tylko gdzie? :( Zgrywam właśnie na komputer jej nowe zdjęcia - zaraz tu wrzucę. No i ponawiam apel o wpłaty na jej utrzymanie i leczenie ponieważ jest ono bardzo drogie i kończą nam się fundusze... Będziemy bardzo wdzięczni za każdą złotówkę! [FONT=Verdana] Fundacja na rzecz zwierząt "Przytul Psa" ul.Parkowa 5K, Ustanów, 05-540 Zalesie Górne Numer rachunku: 66 1060 0076 0000 3200 0133 1036 [/FONT][FONT=Verdana](Strona internetowa Fundacji: www.przytulpsa.pl )[/FONT] Quote
Szamanka Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 Przypominam, że zgodnie z Regulaminem działu PwP każdy wątek, w którym zbierane są finanse na konkretnego psa - należy dokładnie rozliczyć w 1 poście. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.