Jump to content
Dogomania

Ostrów Maz- onka HEIDI - miała przez rok wspaniały dom 20.04.2010 - za TM :(


Recommended Posts

Posted

Może ta pani na tyle poważnie myśli,że świadomie wybrała piątek, bo to wolny dzień i będzie miała czas:razz: .....tak bym chciała. Sama mam Owczarka, ale chłopca w dodatku z ulicy..... Czego ci ludzie nie wyrzucą...a to taki mój Skarbek.

  • Replies 99
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a widzieliście kiedys tak szczęsliwego psa ,który by siedzial w shronisku? ;) bo ja nie. I Heidi też nie widziałam tak szczęsliwej :multi::multi::multi:

Pewnie ze pani ją zabrała ! Zdjęcia są z biura, gdzie spisywalismy dane do adopcji.
Potem Heidi została załadowana w samochód, dzielnie zniosła podróż ( ale 2 razy wymiotowała i coś większego tez było - głupio jej było i zakopała nosem :evil_lol:).

Heidi obejrzała całe podwórko, pokrecia się, posiakala i znikneła...była chwila strachu, ae okazało się, ze zakitrała się w krzakach przed słoncem ,ufffffffff.

Pani zakochana, cała rodzina szczęsliwa, że mają kochanego i madrego psa. Pani jest bardzo fajna, jej dziadek i siostra także. A Heidi dała mi buzi i łapę w podziekowaniu za domek ;)

Czekam na relację z nocy i jutra ;)

Udało się, a myslałam, że ona nie ma szans na adopcję, wiecie? :oops:



Posted

Jasne, ze będziecie syszeli, jestem z Panią w stałym kontakcie.

Wczoraj niunia się wyszalała na dworze i poszła spać w przedpokoju. Spała calą noc jak zabita- miała w koncu dzien pełen wrażen ;)

Dzisiaj Pani pojechała po wyprawkę: szelki, smycz, adresatka będzie grawerowana, szamponik i inne bajery;) Ulubioną zabawą Heidi jest łapanie much - podobno jest niezły ubaw jak wyłapuje :evil_lol: Koleżanka jest zaznajomiona z każdym miejscem w ogrodzie, juz nawet zaczyna szczekać na to co jest poza ogrodzeniem. do domu wchodzi niechętnie, woli być na zewnatrz.

Nie macie pojęcia w jakie fajne łapki trafiła Heidi - pani mówi,ze teraz zamias bluzek i kosmetyków będzie ładować w zabawki i smakołyki, bo przeciez w koncu ma dzidziusia w domu :cool3:

Mam juz 1 zdjęcie Heidi na kocyku przed domem, ale w telefonie, więc wrzucę dopiero jakoś jutro:oops: Poczekacie?

Posted

Poczekamy na to zdjęcie....chociaż jutro to bardzo długo. Ale miło oglądać uśmiechniętą Heidi, w końcu tak długo czekała na ten dzień:multi: Szczęściara;)

Posted

No i się poryczałam ze szczęścia :multi:
A kto to był taki smutny, Idusiek, ze nie da rady znaleźć Heidi domu???
Przyznaj się teraz Niedowiarku Kochany.

GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :loveu:

Posted

[CENTER]Widać, że jest szczęśliwa :multi:
Idusiek, Ty pewnie też widząc jej radość?
Jeszcze raz Ci gratuluję :bigok:
:hand:
[/CENTER]

  • 2 weeks later...
Posted

Heidi miala wczoraj operację usunięcia guzów sutka.

Odkryto je podczas wizyty u weta......Na poczatku była czarna rozpacz, wet powiedział, że jest 1 guz a podczas zabiegu okazało się, ze są 2..ale najgorsze już za nią.

Heidi ma się dobrze. Wybudziła się, je i pije, już zaczyna wychodzic powoli na dwór, Pani Edyta czuwała nad nią całą noc, żeby podawac jej wodę i sprawdzać czy ma się dobrze. Sunia dostała antybiotyk, jest pod stałą opieką weta.


Heidi bardzo się zadomowiła, jest postrachem dla gości ( warczy i broi bardzo terenu). Jest wygłaskiwana i wyprzytulana ;) Kocha swoich nowych właścicieli, podaje łapkę, odwraca brzuszek do miziania. Jest domową gigantyczną przytulanką ;) Dostaje ryżyk z mięskiem i warzywami.

Trzymajcie kciuki, zeby teraz juz bylo tylko lepiej !

Posted

Wspaniałe wieści..aż w gardle ściska ze wzruszenia. Heidi ma kochaną Pańcię, że tak o nią dba i czuwa w nocy:p Piękny i szczęśliwy pies na zdjęciu. Ależ ona jest szczęściarą, że spotkała na swojej drodze tyle Aniłków:crazyeye:

  • 2 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

Niedawno dzwoniła do mnie Pani Heidi.

Sunia miała spać generalnie w sieni, no i na dworze... bo niedawno mieli generalny remont.

Skonczyła gdzie? Na kanapie w dużym pokoju:evil_lol: Bo taka kochana, taka ładna i taka mądra :diabloti:

Heidi ma się dobrze, szczekała jak rozmawiałam z panią, bo coś się ruszało pod bramą, ma bardzo silny instynkt terytorialny, nie pozwala wejść nikomu obcemu a ponieważ ludzie mieli remont dachu w tym roku, to Heidi generalnie domowniczką się zrobiła:cool1: Sama tylko otwiera sobie drzwi i to trochę denerwuje domowników, bo sobie chodzi jak chce:diabloti:
Kochana dziewczynka, nie zamieniliby jej na żadną inną.
przy okazji wstawie zdjęcia które dostałam po rozmowie;)

  • 7 months later...
Posted

Dzisiaj po 2 tygodniach choroby nie do konca zidentyfikowanej- ale prawdopodobnie pojawiły się przezuty po wyciętych guzach macicy i sutków - odeszła Heidi.

Pani Edyta do konca jej dni zajmowała sie nią jak własną córką. Heidi miała wszystko: kochającą rodzinę, podziw sąsiadów, mięsko i ryżyk, przysmaki, spacery, ruch i zabawę oraz kanapę w salonie.
Za 10 dni minałby rok od jej adopcji.
To był najwspanialszy rok jej życia.:-(


['][']['] Żegnaj Heidi
byłaś przepiękna,
mądra i dostojna.



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...