Jump to content
Dogomania

Kacperek ma dla kogo mruczeć... Kacperkowy traktorek zostaje u Evy2406 :)


Recommended Posts

Posted

[quote name='psiama']No, my zawsze czerwcowo ... :p. Ale w tym roku nam zwierza doszło, więc to ostatnie takie wakacje. A w czasie wypadu zwierzyniec przejmuje moja kochana mamcia :loveu:. Obiecuje sobie po tym sporo, bo mamcia zwierzole kocha i na pewno po wizycie naszego czarnego tripletu zapragnie coś swojego mieć :cool3:. Może bedziemy jej niebawem kogoś szukać ... :razz:. Po tym jak odeszła nasza kochana 16-latka sunia na jesieni 2008 mama na razie boi sie angazować, Bila (tęsknimy nasza mordulo ...[']) bardzo chorowała (nowotwór płuc, potem i watroba, nerki, ...). Ale serce mamci wielkie i nowy członek rodziny to kwestia czasu, to ja wiem :eviltong:. Mam myśli, by jej kiciołkę tym razem znaleźć .... :cool3:.

EVUNIU, ciepłe górskie mysli będę Wam słać i będe sie starała być jak najczęsciej online. Wyobrażam sobie, że wakacji niet, bo stanęłaś przed wyborem i wybrałaś dobrze :p.

Zuzli... bazarzysko juz rozdziewiczyłam .... :eviltong:

Zauważyłam i dziękuję!:loveu:

psiamko,a może mama przygarnęłaby jakiegoś staruszeczka...staruszeczkową...dojrzałość dojrzałość rozumie,a i czasami samotność dla obu mniejsza!Wybacz takie wtrącanie...ale tak mi do łepka przyszło jak zerknęłam na Twojego posta:evil_lol:...mama sama zdecyduje:loveu:

Kacprutku...robię następny bazaruś...od Julie!Też cudeńka podesłała!:multi:

Posted

EVA2406 napisał(a):
Cioteczka już na urlopik się wybiera?
To bardzo zazdrościmy, bo my w tym roku chyba w domku, niestety :-(


No, my zawsze czerwcowo ... :p. Ale w tym roku nam zwierza doszło, więc to ostatnie takie wakacje. A w czasie wypadu zwierzyniec przejmuje moja kochana mamcia :loveu:. Obiecuje sobie po tym sporo, bo mamcia zwierzole kocha i na pewno po wizycie naszego czarnego tripletu zapragnie coś swojego mieć :cool3:. Może bedziemy jej niebawem kogoś szukać ... :razz:. Po tym jak odeszła nasza kochana 16-latka sunia na jesieni 2008 mama na razie boi sie angazować, Bila (tęsknimy nasza mordulo ...[']) bardzo chorowała (nowotwór płuc, potem i watroba, nerki, ...). Ale serce mamci wielkie i nowy członek rodziny to kwestia czasu, to ja wiem :eviltong:. Mam myśli, by jej kiciołkę tym razem znaleźć .... :cool3:.

EVUNIU, ciepłe górskie mysli będę Wam słać i będe sie starała być jak najczęsciej online. Wyobrażam sobie, że wakacji niet, bo stanęłaś przed wyborem i wybrałaś dobrze :p.

Zuzli... bazarzysko juz rozdziewiczyłam .... :eviltong:

Posted

zuzlikowa napisał(a):
EVA...nie uciekną cioteczki,nie uciekną!:loveu:
Codziennie podczytuję,nieustannie trzymam kciuki i ślę ciepłe myśli!!!
Kacprutku...staraj się śliczny traktorku!:loveu::loveu::loveu::loveu:


To tak jak ja:p

Posted

Zuzli, urabiam mamule, urabiam :evil_lol:. Zobaczymy co z tego wyjdzie :cool3:.
Kiepsko zniosła ostatnie pół roku zycia naszej Bili ['], bo niemoc z powodu cierpienia psiaka jest straszna .... Bila ostatnie pół roku byla stałym bywalcem lecznicy, w zaleznosci od stanu organizmu, co 2-3 tygodnie odwiedzala WET bo dostawala steryd. Potem miala odstawione juz pozostale leki, wybierane bylo mniejsze zlo. A potem ... zasnela, mama byla przy tym, do dzis ma to przed oczyma ... i starowinki to raczej teraz dla niej nie bałdzo, tak szybko odchodza. Raczej jakies mlodsze pokolenie co z mama pozycje ze 20 lat :lol: (mama to jeszcze mloda sika - 57 lat). Widze jak jej oczy zapalaja jak nasze kiciolki widzi i raczej w tym kierunku bede ja urabiac ... :cool3:.

Posted

Wielgachne...wielgachne:loveu:...teraz kolej na ...ZDROWE!:lol:


No,to Kacprutek ma przypomniany kierunek i ....do dzieła chłopiku!:loveu:

Cioteczki nie zapominajcie o Kacperkowych bazarkach...potrzebuje wspomagaczy do zdrowienia!

Posted

KACPERKU JESTEŚ PRZEŚLICZNY:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:



CIOTECZKI WYBACZCIE OFFA ,ALE TO SPRAWA ŻYCIA I ŚMIERCI 2 MALEŃKICH OSIEROCONYCH KOTECKÓW...JOLA K. BARDZO PILNIE POSZUKUJE KOCIEJ MAMKI KARMIĄCEJ DLA 2 MALUTKICH MALUSZKÓW-ICH MAMĘ 2 DNI TEMU ZABIŁO AUTO ,KOTKI SAME NIE JEDZĄ ,MOJA SIOSTRA JE ZNALAZŁA PÓŁŻYWE,DAŁAM ZNAĆ JOLI, PRZYGARNĘŁA JE , ALE MALUSZKOM SZTUCZNE MLEKO ZASZKODZIŁO,MAJĄ MEGABIEGUNKĘ:placz::placz::placz:JAK SZYBKO NIE ZNAJDZIEMY KARMIĄCEJ KOTKI TO BĘDZIE PO NICH:placz::placz::placz:POMÓŻCIE ,MOŻE KTOŚ MA TAKĄ KOTKĘ?

Posted

Koreczku, ogłoś na Miau. Może ktoś w okolicach ma karmiącą kotkę.


Kacperek znowu troszkę sie poprawił. Waży 2, 5 kg :multi:
Dzisiaj byliśmy u wetki, przy okazji z inną moją kicią.
I niestety zauważyła to samo co ja, że te oczeta nic się nie poprawiają.
A futerko jest śliczne i takie trochę puchate.

Posted

Lidan napisał(a):
Oj Kacperku... Czemu te oczka nie zdrowieją? Czy grozi mu slepota?


Mam nadzieję, że choć jedno oczko będzie sprawne, bo jest na nim tylko mała nadżerka.
Oby nic się nie pogorszyło, bo choróbsko w nim siedzi i choć posiew z noska wyszedł jałowy, to widać, że on nadal chory.
I dowiedziałam sie jeszcze, że może to być stan przewlekly i tak mu zostanie, bo katar trwał bardzo długo zanim kocinka dostała pomoc.

Posted

korek221 napisał(a):
KACPERKU JESTEŚ PRZEŚLICZNY:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:



CIOTECZKI WYBACZCIE OFFA ,ALE TO SPRAWA ŻYCIA I ŚMIERCI 2 MALEŃKICH OSIEROCONYCH KOTECKÓW...JOLA K. BARDZO PILNIE POSZUKUJE KOCIEJ MAMKI KARMIĄCEJ DLA 2 MALUTKICH MALUSZKÓW-ICH MAMĘ 2 DNI TEMU ZABIŁO AUTO ,KOTKI SAME NIE JEDZĄ ,MOJA SIOSTRA JE ZNALAZŁA PÓŁŻYWE,DAŁAM ZNAĆ JOLI, PRZYGARNĘŁA JE , ALE MALUSZKOM SZTUCZNE MLEKO ZASZKODZIŁO,MAJĄ MEGABIEGUNKĘ:placz::placz::placz:JAK SZYBKO NIE ZNAJDZIEMY KARMIĄCEJ KOTKI TO BĘDZIE PO NICH:placz::placz::placz:POMÓŻCIE ,MOŻE KTOŚ MA TAKĄ KOTKĘ?


A takie mleko dla bobasów probowaliscie? a jak nei to zwykłe krowie.. moj wujek tak odchował takie drobinki, 4 sztuki.. tez kotke auto przejechało i zostawiła takie maleństwa. Wujek im dawal zwykłe mleko krowie i zdrowe jak rydze :) kupił w aptece takie cos do karmienia, kurcze nie pamietam jak to sie nazywa, ale pily z tego jak wariaty :) teraz juz sa na tyle duze, ze porozdawal. Ale fakt, ze roboty było mnostwo, bo jedzenie co 2 h trzeba było dawac..

Posted

Ja też kiedyś takiego kociaka wychowalam na takim mleku z apteki, tylko mocniej rozwodnionym i też pobudka była co 2 godziny.

Kasiu :loveu:, dziękujemy, że o nas nie zapomniałaś.

Posted

Malutkie kiciatki już są bezpieczne-znalazły karmiącą kocią mamusię u Budrysek:multi::multi::multi::multi:


Kacperusiu:loveu:-Ty sobie nie rób jajec z "poważnych":evil_lol:ludzi tylko pogoń to wredalskie choróbsko:mad:

Posted

[quote name='EVA2406']Mam nadzieję, że choć jedno oczko będzie sprawne, bo jest na nim tylko mała nadżerka.
Oby nic się nie pogorszyło, bo choróbsko w nim siedzi i choć posiew z noska wyszedł jałowy, to widać, że on nadal chory.
I dowiedziałam sie jeszcze, że może to być stan przewlekly i tak mu zostanie, bo katar trwał bardzo długo zanim kocinka dostała pomoc.


Ewuś, Ty nas nie strasz - taki piekny chlopak i ma nie widziec?
Zarty zartami ale - tu sie moze wyglupie, tylko glosno mysle - czy aby dobra diagnoza zostala postawiona? :oops:
Co do oczek oczywiscie

Posted

Maszaberla napisał(a):
Ewuś, Ty nas nie strasz - taki piekny chlopak i ma nie widziec?
Zarty zartami ale - tu sie moze wyglupie, tylko glosno mysle - czy aby dobra diagnoza zostala postawiona? :oops:
Co do oczek oczywiscie



Tu diagnoza jest prosta. KK jest przewlekły i on atakuje oczy. Zmiany w oczach są duże, bo kot nie dostał pomocy we wczesnym stadium kk.
Niektóre koty udaje się wyleczyć całkowicie, a niektóre, tak jak Kacpruś, są tylko podleczone, ale kk staje się chorobą przewlekłą.
Nie ma chyba lepszego fachowca od oczu jak dr Garncarz. Kacpruś byl u niego tydzień temu. 15. 06 mamy być na kontroli. Krople wpuszczam zgodnie z rozpiską. Dodatkowo Kacper dostaje preparat wzmacniający, ktory dr Garncarz kazał nadal podawać. Poza tym moje wetki wymyśliły podawanie ascoviranu. Jest to lek na ludzką opryszczkę. KK i opryszczka to ten sam herpes.
Kacpruś już 3 dni dostaje ten lek, a ma dostawać przez 10 dni. I wydaje mi się dzisiaj, że łatwiej mu się oddycha.
Oby się udalo wyleczyć tego malucha, bo jeśli nie to trzeba będzie szukać mu domku na wyłączność, nie zakoconego, żeby nie przenosił choroby. A on już bardzo chce wyjść z jednego pomieszczenia i spotkać całe domowe zoo.

Posted

EVA2406 napisał(a):

Kacpruś już 3 dni dostaje ten lek, a ma dostawać przez 10 dni. I wydaje mi się dzisiaj, że łatwiej mu się oddycha.
Oby się udalo wyleczyć tego malucha, bo jeśli nie to trzeba będzie szukać mu domku na wyłączność, nie zakoconego, żeby nie przenosił choroby. A on już bardzo chce wyjść z jednego pomieszczenia i spotkać całe domowe zoo.

Życzę mu tego z całego serca i trzymam kciuki za coraz szybszy powrót do zdrowia :kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...