Jump to content
Dogomania

Kacperek ma dla kogo mruczeć... Kacperkowy traktorek zostaje u Evy2406 :)


Recommended Posts

Posted

Ewa, zapaomiałam o piłeczkach Kacperka, zostały obie w łazience! :shake: :oops:

A ciasto wisniowe, bardzo, ale to bardzo było pyszne :multi: :multi:

Posted

malagos napisał(a):
Jakie wieści o Kacperku?
Kiedy wizyta u lekarza? Bo to oczko warto pokazac specjaliscie, nie? :razz:


Malagos tęskni:evil_lol:

Posted

ronja napisał(a):
Malagos tęskni:evil_lol:


Też tak to odebrałam ;).

Cieszę się, że ciasto smakowało :eviltong:.

Małgoś mam jedną reklamację dotyczącą broszurek. Brak w nich przepisu na ciasto lub prosty deser z gruszkami. Dostałam siatkę gruszek i ............. nie wiem co z nimi zrobić.

Co do Kacperka to spieszę donieść wszystkim fankom i FANOM, Ronju, że rudzielec czuje się dobrze, apetyt ma dobry, a nawet bardzo dobry i rozrabia okropnie.
Do wetki wybierzemy się, może nawet jutro, ale chyba tylko żeby pochwalić się jak wygląda i zobaczyć ile przytył na wakacjach u Cioci Małgosi :loveu:.

A teraz wyjaśnienie co do szukania domku dla Kacperka. Jasne, że zajmuje on ważne miejsce w moim sercu, ale równocześnie zdaję sobie sprawę z moich możliwości, nie tylko finansowych, ale i fizycznych i wiem, że nie dam rady mieć kolejnego kota.
Chciałabym tylko żeby Kacper trafił do super domku z którym miałabym kontakt. I tak jak powiedziałam fajnie byłoby żeby miał młodego kumpla do zabawy, bo to jeszcze koci dzieciak.

Posted

Droga Ewuniu, co do siatki gruszek, to miałabym zastosowanie do tej siatki, o gruszkach sama pomyśl :diabloti:

Ronja, rzeczywiście, jak ten drań wisiał 20 pazurkami na ręce, albo kąsał w gołą łydkę i uciekał, to czlowiek się darł i złorzeczył :diabloti:
A teraz, jakoś spokojnie, kurcze, i drzwi na taras otwarte, i psy mogą lezeć na posłanku w kuchni, nikt ich nie zaczepia, i zadrapanie na ramieniu sie zagoiło :placz:

Posted

[quote name='malagos']Droga Ewuniu, co do siatki gruszek, to miałabym zastosowanie do tej siatki, o gruszkach sama pomyśl :diabloti:

Ronja, rzeczywiście, jak ten drań wisiał 20 pazurkami na ręce, albo kąsał w gołą łydkę i uciekał, to czlowiek się darł i złorzeczył :diabloti:
A teraz, jakoś spokojnie, kurcze, i drzwi na taras otwarte, i psy mogą lezeć na posłanku w kuchni, nikt ich nie zaczepia, i zadrapanie na ramieniu sie zagoiło :placz:

:glaszcze: Malagos

Eva, moj mąż często pyta o Kacperka, na pewno jesteśmy w jego fun clubie, ale sami nie podolamy w opiece nad kolejnym zwierzakiem :-(- trochę nam się nasze towarzystwo rozrosło i ledwo starcza czasu na wszystkich

Posted

[quote name='ronja']:glaszcze: Malagos

Eva, moj mąż często pyta o Kacperka, na pewno jesteśmy w jego fun clubie, ale sami nie podolamy w opiece nad kolejnym zwierzakiem :-(- trochę nam się nasze towarzystwo rozrosło i ledwo starcza czasu na wszystkich

To smutno mi, bo już zaczynałam się z tą myślą oswajać :-(.
To teraz nie wiem czy znajdzie się ktoś godny Kacperka :evil_lol:.

Kacperek był dzisiaj na wizycie u wetki i niestety okazało się, że jest przeziębiony i w konsekwencji dostał antybiotyk. Jutro jedziemy znowu.
Nie dał się zbadać, tak mruczał jak go tylko się dotknęło.

A teraz zgadnijcie ile przytył na urlopie u Malagos? :evil_lol:

Kacper waży 3,30 kg :multi::multi::multi:[SIZE=3]
Małgos :loveu:, dziękuję :calus:

Posted

[quote name='EVA2406']To smutno mi, bo już zaczynałam się z tą myślą oswajać :-(.
To teraz nie wiem czy znajdzie się ktoś godny Kacperka :evil_lol:.

Kacperek był dzisiaj na wizycie u wetki i niestety okazało się, że jest przeziębiony i w konsekwencji dostał antybiotyk. Jutro jedziemy znowu.
Nie dał się zbadać, tak mruczał jak go tylko się dotknęło.

A teraz zgadnijcie ile przytył na urlopie u Malagos? :evil_lol:

Kacper waży 3,30 kg :multi::multi::multi:[SIZE=3]
Małgos :loveu:, dziękuję :calus:



No i macie...Malgoś kocurka dostała,a giga kocurzysko oddała!:lol::lol::lol:
Rudasku...trzymaj się dzielnie!Choróbska wywalaj daaaaaaleko od siebie!

Posted

Zaraz tam gigant, wg mnie wcale sie nie zmienił :diabloti: A że lubi jesć, to co biedakowi zalować :cool3:
Ewa, a nie dało sie dać mu antybiotyku w tabletkach? zastrzyki tak bolą :placz:

Posted

malagos napisał(a):
Zaraz tam gigant, wg mnie wcale sie nie zmienił :diabloti: A że lubi jesć, to co biedakowi zalować :cool3:
Ewa, a nie dało sie dać mu antybiotyku w tabletkach? zastrzyki tak bolą :placz:


w tabletkach dłużej się wchłania, bardziej podrażnia żołądek i wątrobę, a poza tym chyba Ty byś temu draniowi podawała. On się zrobił strasznie wojowniczy i silny.
Nauczyłam się dzisiaj podawać mu zastrzyk i już się boje jak jutro dam sobie radę.

Posted

EVA2406 napisał(a):
w tabletkach dłużej się wchłania, bardziej podrażnia żołądek i wątrobę, a poza tym chyba Ty byś temu draniowi podawała. On się zrobił strasznie wojowniczy i silny.
Nauczyłam się dzisiaj podawać mu zastrzyk i już się boje jak jutro dam sobie radę.


Ech,małgoś...nie tylko gigancika z Kacprutka zrobiłaś...wojownik też Ci się udał!:lol:
Jutro trzymam kciuki!!!

Posted

Kacprul, szybko mi tu zdrowieć ras-ras :mad::p. Samo powiekszenie doooooopki to za mało. Zdrowy masz być ;).

A ja się wczytuje w malgosiowe broszurki :cool3:. Dziekujemy !

Posted

psiama napisał(a):
Kacprul, szybko mi tu zdrowieć ras-ras :mad::p. Samo powiekszenie doooooopki to za mało. Zdrowy masz być ;).

A ja się wczytuje w malgosiowe broszurki :cool3:. Dziekujemy !


Bo Małgoś to mistrzyni. Ona na wszystkim się zna.
A może ktoś ma jakiś fajny przepis na coś z pigwy ( byle nie nalewkę, bo ja mało trunkowa jestem) i żeby tego draństwa nie trzeba było obierać, bo kiedyś miałam odciski na rękach :p.
Z zastrzykiem nie za bardzo się udało, bo część wyleciała na skórkę. Jutro podjadę do najbliższego weta żeby podał. Nie będę siebie i kota stresować.

Posted

Wzajemnie pozdrawiamy rudego traktorka...buziole w ten niesforny nochal i tak dawamy!:loveu::loveu::loveu:
Jak dziś z zastrzykiem?...ryzyko samodzielnego podawania,czy droga do weta?

Kacrutku...tak ,czy siak...miej wzgląd na dobre chęci i starania!:loveu:

Posted

[quote name='zuzlikowa']Wzajemnie pozdrawiamy rudego traktorka...buziole w ten niesforny nochal i tak dawamy!:loveu::loveu::loveu:
Jak dziś z zastrzykiem?...ryzyko samodzielnego podawania,czy droga do weta?

Kacrutku...tak ,czy siak...miej wzgląd na dobre chęci i starania!:loveu:

Szczęśliwie trafiła się koleżanka, która ma dużą wprawę i udało się.
Jutro kontrola, ale myślę, że to jeszcze nie koniec antybiotyku, bo rudzielec nadal dość ciężko oddycha.

Posted

Dziękujemy za życzenia.
Dzisiaj bylismy na kontroli i niestety, nie jest dobrze :shake:.
Mamy zmieniony antybiotyk, zastrzyk co drugi dzień.
Poza tym, że Kacper ma świszczący i charczący oddech, zadnych innych objawów nie ma. Biega, bawi się, ma apetyt. W gabinecie świetnie się bawił, a nawet robił fikołki :crazyeye:. Podczas badania i czyszczenia noska, tradycyjnie mruczy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...