Jump to content
Dogomania

Hodowla maltańczyków Perła Nieporętu Magdalena Jabłczyńska


Recommended Posts

Chciałam podzielić się opinią na temat szczeniaka zakupionego w sierpnu 2021 roku w hodowli Perła Nieporętu , która znajduje się w Stanisławów Pierwszy. Nie znalazłam żadnej strony z opiniami, na facebooku  są tylko ogłoszenia hodowcy. A więc, kupiłam szczeniaka z rodowodem FC za 5000 zł. Teraz pies ma prawie 1,5 roku 27cm w kłebie i waży 4, 5 kg. Nie jest to rasowy maltańczyk, moim zdaniem. Jest po prostu "wielkomaltanem".  Poza tym jest zdrowy, nie ma zacieków pod oczami. Pies ma spokojny charakter. Kochamy go i jako pies rodzinny się sprawdził. Natomiast rasowym psem cięzko go nazwać.

Link to comment
Share on other sites

Nie znam wzorca maltańczyków ale niestety nawet w najlepszej hidowli mogą się trafić odchyłki od wzorca, trudno przewidzieć jak duży urośnie szczeniak bo to zależy nie tylko od genów. Dobrze, że go kochacie bo to bajważniejsze. Ja przez 54 lata miałam rasowe psy a teraz wzięłam wiejską kundelkę i też ją kocham bo pies to pies niezależnie od rasy.

Link to comment
Share on other sites

Tak, kochamy go, bardzo go chcieliśmy :) Tylko chciałam udostępnić tę informację, że jak komuś zależy na wystawach to raczej nie ryzykować w tej hodowli . Miałam przed tym pudla toy i bardzo się cieszyłam, że był taki ładny, zgodny ze wzorcem rasy. Dla mnie to było też ważne, mimo, że nie wystawiałam go. 

Jak dzwoniłam do tej hodowli to osobiscie pytałam czy pies bedzie mały? Zapewniano mnie , że tak. Pani przez telefon zapewniała, ze ten dla mnie - to dodatkowo najmniejszy z miotu :D:D:D Teraz sama się śmieję, jak przypominam tę rozmowę.

Jak mąż pojechał po odbiór to nie pokazano mu rodziców - też dziwne. Ale zaliczka już była zapłacona, mąż jechał ponad 1000 km po psa, więc odwrotu nie było. 

A teraz po domu biega radośnie nasz "wielkomaltan" , a  na sofie zajmuję sporą jej częsć 😄

Link to comment
Share on other sites

Nieładnie, że nie pokazali rodziców, to jednak niezbyt uczciwa hodowla. Ja przez wiele lat miałam psy rasowe, szkoliłam, wystawiałam, miałam parę championów, czasami hodowałam ale nabywcy szczeniąt mieli dostęp do matki, ojciec był czasami daleko w kraju lub za granicą ale miałam z nabywcami szczeniąt często przez całe życie psów, nikt nigdy nie narzekał na moją hodowlę. Ale dla mnie to było hobby i miłość do psów a nie do pieniędzy, ja zarabiałam w pracy a nie z psów.W zasadzie to więcej pieniędzy wydawałam na psy niż na nich zarabiałam zwłaszcza, że kryłam suki naks. 4 razy  jedna najlepszą, przeważnie dwa lub raz a ostatnie trzy  mimo, że hodowlane, utytułowane nie kryłam wcale a żyły u mnie do końca bo były kochane.

Link to comment
Share on other sites

Tej hodowli nie znam ale znałam też taką, w której było bardzo dużo psów różnych ras i mimo, że to była hodowla ZKWP to dla mnie była jak pseudo. Nie można tylu psom zapewnić normalnego życia w kontakcie z człowiekiem i światem.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

27 cm to raptem tylko 2 cm więcej, niż przewiduje wzorzec rasy. To chyba nie tak dużo, by psa dyskwalifikowało z wystaw. Odchylenia w dół lub górę zdarzają się, nawet w najlepszej hodowli. W moim miocie seterów irlandzkich wszystkie psy były w normie, a jedna z suniek mniejsza i drobniejsza. Została u mnie, bo była ulubienicą mojej Mamy. Wystawiałam ją normalnie, bez żadnych przeszkód. Jedynie na dwóch czy trzech wystawach sędzia pofatygował się zmierzyć u niej wzrost, czy mieści się we wzorcu. Mieściła się, na styk w dolnej granicy. Wiadomo, championką nie została, ale wystawianie traktowałam jako zabawę i miłe spędzenie czasu.

Link to comment
Share on other sites

Dnia 11.10.2022 o 14:32, Isiak napisał:

27 cm to raptem tylko 2 cm więcej, niż przewiduje wzorzec rasy. To chyba nie tak dużo, by psa dyskwalifikowało z wystaw. Odchylenia w dół lub górę zdarzają się, nawet w najlepszej hodowli. W moim miocie seterów irlandzkich wszystkie psy były w normie, a jedna z suniek mniejsza i drobniejsza. Została u mnie, bo była ulubienicą mojej Mamy. Wystawiałam ją normalnie, bez żadnych przeszkód. Jedynie na dwóch czy trzech wystawach sędzia pofatygował się zmierzyć u niej wzrost, czy mieści się we wzorcu. Mieściła się, na styk w dolnej granicy. Wiadomo, championką nie została, ale wystawianie traktowałam jako zabawę i miłe spędzenie czasu.

Niestety u nas i waga (4,5 kg) i wzrost są przekroczone, żadna wystawa nie grozi takiemu maltańczykowi, zwłaszcza, że konkurencja ogólnie jest duża.  Ogólnie widać, że piesek jest duży. Spotykam czasem rasowe maltańczyki, są one o głowę niższe i dodatkowo ich pyszczki są krótsze. Ktoś,  kto zna rasę widzi to "gołym okiem". 

Po prostu chciałam zwrócić uwagę innym kupującym , żeby byli bardzie ostrożni, że sam fakt przynależności hodowli do ZKwP nie daje nam pewności, że kupimy konkretna rasę. Mój się okazał psem "w typie rasy". Po co wydawać na takiego psa 5 000 zł i jechać po niego 1000 km ? Można wziąć ze schroniska i mieć takie same szczęście w domu. 

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...