Jump to content
Dogomania

Zywienie psa z niewydolnoscia nerek


Recommended Posts

Czy ktos ma doswiadczenie z samodzielnym zywieniem psa z niewydolnoscia nerek? Probuje wszystkiego, gotowe karmy mokre suche i nic na dluzszy czas nie smakuje.. owszem jest zainteresowanie ok 3 dni potem pluje karma..

Co gotowac? Jakie mieso? 
dodam ze pies nawet nie chce pic wody…

Link to comment
Share on other sites

Dnia 8.05.2022 o 08:53, Poli78 napisał:

pies nawet nie chce pic wody…

Jak długo pies choruje,ile ma lat? Mam nadzieję,że wiesz,że bez picia,pies zginie w ciągu trzech dni...potrzebne mu kroplówki i decyzja - co dalej.

Link to comment
Share on other sites

Pies ma ok 12 lat jest pod stala opieka weta, choruje od stycznia. 
jest strasznie wybredna jesli chodzi o jedzenie.. przemycam jej wode np w karmie ktora akurat danego dnia lubi ale nie jest to latwe… stad moje pytanie jak karmic zeby chetnie jadla

i przy okazji uzupelniala wode

 

Link to comment
Share on other sites

Dnia 9.05.2022 o 08:24, Poli78 napisał:

stad moje pytanie jak karmic zeby chetnie jadla

Psu z PNN jest często niedobrze,ma nudności,stąd niechęć do jedzenia.Dobrze robisz dodając wodę do karmy.

Próbowałas gotowanego kurczaka z ryżem i marchewką?Na początku zwykle ta 'mieszanka" sie sprawdza.

Spróbuj też "dosmaczać' - może ciut masła,może oleju,może jogurtu?Może drobno pokrojone surowe mięso wołowe?

Żonglowanie karmami - dzis ta,jutro inna - nie wyjdzie jej na zdrowie.

Spróbuj ugotować ten ryz z kurczakiem.

Link to comment
Share on other sites

Witam. Kiedy dowiedziałam się, że mój kochany piesek ma p.n.n. zaczęłam dużo czytać na ten temat. Z tego co czytałam i z mojego własnego doświadczenia mogę podpowiedzieć, że karmy suche, zwłaszcza jak piesek nie chce pić są raczej niewskazane (nawet te specjalistyczne). Ponoć lepsze są mokre, tych więc próbowałam. Ostatecznie jednak doszłam do wniosku, że to nieuleczalna i niestety postępująca choroba. Pomyślałam - nie wiem ile mojemu Tofciowi pozostało a na tę jego resztę życia chcę mu podarować jak najlepszą jakość życia i jednocześnie nie chcę zabierać z jego diety tego co lubi. Trzeba ograniczać podaż fosforu, no i ponoć białka. Tylko,że piesek musi dostać niezbędne minimum 2,2- 2,5 g białka na każdy kg na dzień. Wyliczyłam więc ile białka jest w mięsku, które mu gotowałam (udku kurczaka, udźcu indyczym - to mu podawałam najczęściej). Do tego dostawał np. marchewkę, pietruszkę gotowaną, najczęściej na parze. Wypełniaczem był ryż (2 x dziennie) i makaron własnej roboty na 1 jajku - to dostawał na obiadek. Tofik jadł trzy mniejsze porcje i tym sposobem trzy razy dziennie w mokrej " domowej karmie"  miał dużo picia. Mięsa oczywiście nie soliłam, a wywarem miał mocno polewaną porcję. Kupowałam też rybi olej. Co do wody to ponieważ wiedziałam, że musi pić, oprócz tego, że miał swoją miseczkę z wodą w kuchni, w pokoju stało opakowanie po margarynie wypełnione wodą (bo akurat z opakowania po margarynie woda wg mojego pieska smakowała lepiej). Od czasu do czasu sama podstawiałam mu delikatnie pod pyszczek wodę i prosiłam, żeby wypił choć troszeczkę. Tym sposobem udało nam się wspólnie spędzić jeszcze prawie 2 lata. Na koniec mam jeszcze jedną radę - jak psiak nie je to ważne, żeby jadł cokolwiek niż głodował bo wtedy organizm pobiera białko potrzebne do życia z mięśni i tym sposobem pogarsza stan nerek i masy mięśniowej. W takich momentach mój skarb dostawał samo mięsko, oczywiście podawane z ręki. Pozdrawiam

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...