Equus Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Właśnie dowiedziałam się od znajomej ze spacerów, ze na Fortach Bema (Warszawa-Bemowo) ktoś rozrzucił trutkę na psy:angryy:. 6 zwierząt już nie żyje, 2 w stanie ciężkim. Uważajcie więc na spacerach w tym rejonie!!! Jakbym dorwała tekiego s...syna. Quote
Neczka Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 No i przyszła oczekiwana wiosna... :angryy: U mnie w mieście w tamtym roku jakiś skur***l rozrzucał po parkach mięso nafaszerowane żyletkami... też kilka serc przestało wtedy bić :-(:angryy: Quote
Equus Posted April 4, 2009 Author Posted April 4, 2009 O tak:placz: Czy tacy ludzie w ogole nie myślą? Jesli ktoś już nienawidzi zwierząt to niech choć się zastanowi, ze tam małe dzieci biegają i one też się struć mogą!!! Chętnie dam parę złotych na nagrodę za wskazanie tego bydlaka. Quote
Radek Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Takiego sk......na powinno się powinno się nieźle "przećwiczyć", publicznie nie będę pisał jak :angryy: Quote
kajkoowa Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Straszne. Ja bym takiego nie zamykała tylko zaszlachtowała albo pocięła tymi zyletkami z miesa:shake: Quote
wiska Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 Generalnie o tej porze roku jest duzo trutek na szczury wiec radze uwazac. U nas w parku swego czasu tez bylo pare przykrych przypadkow zatruc (i smierci:-() po trutce Quote
Neczka Posted April 4, 2009 Posted April 4, 2009 No i czasami nie da się psiaka upilnować.. :shake: Oby już żaden biedak nie trafił na nic z tych rzeczy... Quote
kajkoowa Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Ja np. jeżdże do lasu i za bloki na pole, bo tam nie ma szczurów i psów, a mój dog bierze w pysio wszystko co się da, więc... Quote
xxxx52 Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Nie nalezy puszczac psow samych .Czy policja wszczela dochodzenie? Co ja ostatnio slysze ,weszla moda usmiercania niewinnych istot ,tzw liwidowanie psow czy kotow poprzez rzucanie trucizny.Co to za zwyrodnialcy sa co Ludzie pseudochrzescianie:mad::mad::mad: Quote
Neczka Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 xxxx52 napisał(a):Nie nalezy puszczac psow samych .Czy policja wszczela dochodzenie? Tylko, że czasami psy potrzebują się wyszaleć, a nie każdy ma dom z ogrodem... Właściciel może pilnować psiaka, ale to jest ułamek sekundy, kiedy coś wpadnie mu w pysk...:shake: Policja pewnie jak zwykle wszystko oleje... to przecież TYLKO psy :angryy: Quote
xxxx52 Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 neczka,przeciez ogrod to dla psa za malo,pies musi sobie nie tylko pobiegac ,pies potrzebuje kontaktu z innymi psami i rozkoszowac sie wachajac kazda roslinke czy drzewko oznaczone przez inne psy.Co do linki- Na mysli mialam o prowadzeniu psow na linkach w tym zagrozonym regionie. (przyponminam sabie zeszloroczna sprawe zatrucia 2 psow w okolicach duzego mista nad Renem,wtedy to bardzo rozglosila ta sprawe telewizja,gazety,poszukiwano na podstawie.fantomu ,osoby mogacej podac trucizne.Dano nagrode za zlapanie przestepcy) Quote
Equus Posted April 5, 2009 Author Posted April 5, 2009 Zgłosiłam sprawę na policję ale to było raczej powiadomienie bo ja o tym usłyszałam od znajomej zawiadomionej przez koleżankę której pies się pochorował więc jak możecie się domyślać moje zgłoszenie było mało wiarygodne:roll: Poprosiłam, żeby ta dziewczyna, której pies się pochorował zglosiła też sprawę. Najdziwniejsze to jest to, że wet osiedlowy do którego ponoć trafiło większość tych zatrutych psów sprawy nie zgłosił a jak mi powiedziała pani na policji to jest jego obowiązek! Quote
WŁADCZYNI Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Neczka napisał(a):Tylko, że czasami psy potrzebują się wyszaleć, a nie każdy ma dom z ogrodem... Właściciel może pilnować psiaka, ale to jest ułamek sekundy, kiedy coś wpadnie mu w pysk...:shake: Policja pewnie jak zwykle wszystko oleje... to przecież TYLKO psy :angryy: Zająć pysk czymś innym - jak pies coś niesie w pysku to nie ma jak podnieść i połknąć paskudztwa. btw mogą truć szczury - po parkach biegają tak ogromne że strach tam iść samemu, nawet robale z piaskownicy nie są tak wielkie. Tylko że powinni rozwiesić tabliczki o truciu - to nie koniecznie musi jakiś oszołom robić, możliwe że miasto przeprowadza derateryzację. Quote
Neczka Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 Władczyni, tylko np. mojej Deyli nic od napotkanego "smakołyku" nie odgoni...:shake: Nawet gdy coś niesie... - najważniejsza jest zdobycz :roll: Quote
Arwilla Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Ja myślę (choc oczywiście mogę się mylic),że to nie psy chcą wytruc, lecz koty... Na moim "panieńskim" osiedlu co roku jest akcja trucia kotów...:angryy: Rozrzucają przeważnie mięso z kurczaków wymieszane z trutką na szczury... Kilka lat temu miałam kota "wychodzącego" - został przywleczony ze śmietnika i trzymanie go w domu było dla niego torturą...:shake: Niestety "załapał" się na tą trutkę... Ratowaliśmy do do końca - dziś wiem,że lepiej było go uśpic... nigdy nie zapomnę tych godzin, kiedy mój kot umierał w cierpieniu... Mam nadzieję,że ten kto rozrzuca tą trutkę, będzie tak samo cierpiał jak te umierające zwierzęta...:angryy: Inna sprawa,że regułą jest plaga szczurów, które w kilka tygodni po uśmierceniu kotów osiedlowych populacja gryzoni rozrasta się do granic możliwości.... A szczury są niesamowicie inteligentne... zwykła trutka z kurczakiem to dla nich żadna pułapka... Cierpią za to koty i psy.... :shake: Quote
badmasi Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Nie tylko koty, psy ale także gołębie. Na moim osiedlu po raz kolejny pojawiła się trutka dosypywana do ptasiej karmy. Mój pies zatruł się dwa lata temu podblokową trutką. Trzy dni spędzone u weterynarza na kroplówkach, trzy noce bezsenne, wiele dni spędzonych ze szmatą w ręce, kilka miesięcy ścisłej diety. Całe szczęście pies żyje ale teraz spacery, jeśli luzem to w kagańcu. Komendę fe ma już opanowaną ale ryzykować nie będę. Słyszałam też o nowej trutce, nie wiem na ile to prawda ale ponoć działa też przez nochala, wystarczy, że zwierz poniucha. Quote
Neczka Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 No to powstała wspaniałomyślna akcja - "wytrujmy wszystkie zwierzęta w mieście" :angryy: Quote
wiska Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Juz nie spominajac o tym,ze koty zapobiegaja pladze myszy i szczurow...U nas w parku trutki rozrzucali "milosnicy" wiewiorek. Bo my przeciez nie karmimy psow tylko je puszczamy zeby sie wiewiorkami najadly! :razz: Quote
WŁADCZYNI Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Trutka, trutką dziś znalazłam kawał jakiegoś mięsa z haczykiem - takim wielkiem hm jak na żywą przynętę.:shake: Jestem ciekawa kto wpadł na taki genialny pomysł:angryy::angryy: Quote
kajkoowa Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 WŁADCZYNI to naprawdę straszne, na szczęscie u mnie jeszcze trutki nie znalazłam, ale ludzie to maja pomysły:angryy: Quote
Radek Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 WŁADCZYNI napisał(a):Trutka, trutką dziś znalazłam kawał jakiegoś mięsa z haczykiem Czy mogłabyś napisać w jakim rejonie mieszkają tak pomysłowi "ludzie"? Quote
WŁADCZYNI Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Mokotów górny, a dokładniej 'bonusik' leżał blisko skrzyżowania Joliot-Curie z ulicą Odyńca. W kwadracie Joliot-Curie/Malczewskiego/Al.Niepodległości/Odyńca trafia się też często trutka. Quote
Radek Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Dzięki za info. Dobrze wiedzieć gdzie trzeba wzmóc czujność :angryy: Quote
xxxx52 Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Czy w Bemowie rozwiesiliscle plakaty informujace mieszkancow o zatruwaniu zwierzat? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.