Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam!

Jestem wolontariuszką Fundacji Koci Pazur, zajmujemy się głównie poznańskimi kotami, ale czasem pod nasze skrzydła trafiają psy.

We wtorek popołudniu dostałam informację od osoby, która adoptowała kiedyś u nas kotkę, o piesku, który od półtorej godziny stał przywiązany do drzewa na końcu Malty, tuż przy tamie. Psem od dłuższego czasu nikt się nie interesował. Pytaliśmy z mężem w pobliskim sklepie, pytaliśmy przechodniów, czekaliśmy z pieskiem jeszcze dłuższy czas, tak, że w sumie pies był w jednym miejscu ponad trzy godziny. Nikt nic nie wiedział, nie widział, nikt go nie szukał.
Udało mi się umieścić go w domu tymczasowym, ale może tam zostać do soboty. Dlatego bardzo potrzebny jest dom tymczasowy!!!

Mimo ogłoszeń w internecie i rozwieszanych na miejscu mój telefon milczy. Szkoda mi go oddawać do schroniska :(
Piesek wygląda jak dalmatyńczyk, ale nie ma żadnego tatuażu w uszach. Był tylko z obrożą i smyczą, żadnego numerku, karteczki, adresu....

Jest bardzo łagodny, dobrze ułożony, ufny wobec ludzi. Nie lubi innych psów. Umie jeździć w samochodzie, siada, podaje łapę.

oto link do ogłoszenia:

Znaleziono psa!!! - Zwierzaki Psy Koty Konie Papużki i Inne - Gumtree Poznań

prosimy o jakąkolwiek pomoc!!!

Posted

nie, nie sprawdzałam, szczerze mówiąc nawet nie wiem jak to sprawdzić...

gdzie i jak szukać czipa? powinnam z nim jechać na policję?

Posted

Dzwoniłam dziś do schroniska na Bukowskiej. Nikt pieska tam jeszcze nie szukał :( zostawiłam wiadomość i kontakt do siebie.

Nadal pilnie potrzebujemy DT!!!!!



Posted

Bobi był wczoraj u weta :) podbił serca wszystkich

żadnego czipa ani tatuażu nie ma

po zębach wetka oceniła go na ok 2-3 lata

zdrowy, dziś został odrobaczony

nic tylko brać i kochać!!!!

Posted

Niby daleko ale jakis dziwny zbieg okolicznosci nawet z imieniem:roll: wiec moze sprawdz:roll:

"BobikData dodania ogłoszenia: 2009-03-24
Rodzaj ogłoszenia: Zaginiony

Pies rasy - kundelkowaty dalmatyńczyk
Miejsce zaginięcia lub znalezienia psa:
Bielsko-Biała - Śląskie


Treść ogłoszenia:
Jakieś trzy tygodnie temu zaginął piesek. Błąkał się w okolicach złotych łan podobny do dalmatyńczyka. Ma całe czarne uszy, jest ufny do ludzi. Poszukuje go. Znalazce bardzo proszę o kontakt.
Faustyna
tel. 507304373"

Posted

dziękuje bardzo za podsunięcie ogłoszenia!!!

dzwonię, ale nikt nie odbiera póki co, mam nadzieję, że ta pani do mnie oddzwoni

Bobi jest już u moich rodziców na czas świąt, ale może tu zostać tylko do czwartku, a potem naprawdę nie mam już gdzie go zabrać

prosimy o pomoc!!!

Posted

Niestety to nie o naszym Bobim mówi to ogłoszenie :(

Bobi jest jeszcze ze mną u moich rodziców, ale naprawdę nie może tu zostać.
Moja mama pracuje od rana do wieczora, a tato ma chory kręgosłup i nie poradzi sobie z takim pieskiem, a z nim raczej trzeba chodzić na spacery, samo podwórko mu nie wystarcza :( lubi sobie ładnie na smyczy pozwiedzać nowe tereny. Poza tym rezydentka go średnio toleruje. Nie dopuszcza do łózka rodziców, warczy na niego, odbiera mu kostki i zabawki.
Tak mi go żal, a on próbuje się z nią zaprzyjaźnić.

W czwartek muszę wracać do Poznania.
Myślałam, że Bobi mógłby zostać trochę u moich rodziców, ale dziś usłyszałam, że raczej nie i jeśli go zostawię, zawiozą go do kolskiego schroniska ;( bo nie dadzą sobie z nim rady.
Błagam o jakiś tymczas!!!!!!!! Nie mogę go zabrać do siebie, bo mam 2 koty i zero możliwości izolacji, a tak bardzo bym chciała :(
On jest naprawdę grzeczny, moi rodzice po prostu nie są przyzwyczajeni do psa "miejskiego", którego się wyprowadza na smyczy, nie maja na to ani czasu ani zdrowia, ani niestety ochoty :( a i ja nie chcę ich obciążać takim obowiązkiem. A mój ojciec już marudzi, że trzeba sprzątać z trawnika "pozostałości" Bobiego

A do tego wszystkiego wdało się biedactwu jakieś zapalenie ucha. Dostał dziś antybiotyk, powrórka w czwartej rano. Był bardzo grzeczny u weterynarza, tylko sobie troche popłakał przy czyszczeniu uszka.

Jeszcze raz błagam o tymczas!!!!

Funfacja pokryje koszty utrzymania Bobiego!!!!!

Posted

Ja mogłabym go wziąć na tymczas. Mam w domu już jednego tymczasowicza ze schroniska - Jest bardzo łagodny i przyjazny. Tylko jest jeden problem - mieszkam w Warszawie... :placz:

Posted

ja wybredna nie jestem, ale nie wiem jak było by teraz z transportem...
no i czy masz pieska czy suczkę? bo lepiej Bobi dogadałby się z suczka z racji płci.



Posted

W pierwszym poście jest napisane, że pies nie lubi innych psów - samców chyba. Więc nie wiem jak by to było. A za daleko żeby sprawdzić.
szkoda go do schroniska, jednak.

Prosze napisac, gdzie ma ogłoszenia, czy jest na allegro.
Powstawiam.
I może na parę dni hotelik mu zafundować. Na PM napisze resztę.

Posted

Tak napisałam na początku, ponieważ na pierwszym spacerze, kiedy podbiegł do niego średniej wielkości piesek (nie zdążyłam zobaczyć jakiej płci), Bobi zaczął warczeć, być może nie podobał mu się tak bezpośredni kontakt.

Następnego dnia byliśmy na spacerze z sąsiadka i jej pieskiem, półrocznym Rokim i Bobi reagował bardzo dobrze. Podobnie na Kulkę u moich rodziców, ale pewnie dlatego, że Roki to jeszcze dzieciak a Kulka to suczka.

Na moje koty machał ogonem i reagował zaciekawieniem, ale jak zaczynały syczeć i uciekać, to on zaczynał szczekać i je gonić :roll:

generalnie jest bardzo łagodny, myślę, że dogadałby się z innym pieskiem
rozważam tez jego kastrację, żeby trochę wyciszyć jego popęd

Bobi jest tutaj:
Bobi szuka domu!!! - Zwierzaki Psy Koty Konie Papużki i Inne - Gumtree Poznań
na miau:
[url=http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=91325&postdays=0&postorder=asc&start=0]Miau.PL :: Zobacz temat - Bobi - szukamy cho

Posted

Tak napisałam na początku, ponieważ na pierwszym spacerze, kiedy podbiegł do niego średniej wielkości piesek (nie zdążyłam zobaczyć jakiej płci), Bobi zaczął warczeć, być może nie podobał mu się tak bezpośredni kontakt.

Następnego dnia byliśmy na spacerze z sąsiadka i jej pieskiem, półrocznym Rokim i Bobi reagował bardzo dobrze. Podobnie na Kulkę u moich rodziców, ale pewnie dlatego, że Roki to jeszcze dzieciak a Kulka to suczka.

Na moje koty machał ogonem i reagował zaciekawieniem, ale jak zaczynały syczeć i uciekać, to on zaczynał szczekać i je gonić :roll:

generalnie jest bardzo łagodny, myślę, że dogadałby się z innym pieskiem
rozważam tez jego kastrację, żeby trochę wyciszyć jego popęd

Posted

Bobi znalazł domek :)

czekamy na relację nowych opiekunów :)

dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie!!!!

będę co jakiś czas pisać tutaj co słychać u psiaka

nawet nie zdajecie sobie ak wielki kamień z serca mi spadł ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...