Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 122
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

Nerus jest w nowym kojcu i jak zawsze jest psem do bicia:placz:. Nie gryza go ( chyba), ale terroryzują. nie wiem czemu- wszędzie gdzie był to go nie lubią. nikt go nie chce i pewnie nie zechce bo jest stary:-(

Posted

Bylem dziś na spacerku:multi: Ale radocha:multi: Ale taka w sercu, taka ukryta- bo ja taki twardy jestem facet:lol: Tylko ten mój ogonek tak mnie zdradzal...w sumie nieporzebuje ludzi...ale jak mnie poglaszczą to jest bardzo fajnie. czasem sobie az jęknę z rozkoszy,ale w ogole nie pokazuje radosci. nie znam tego, nie wiem co to...i troszkę się boje.

jestem wspanialy, niekonflitkowy. Zero agresji do innych psow czy ludzi. Szczekam groznie- ale to tylko tak dla zmylki. Zresztą z ludzmi nigdy nic nie wiadomo- lepiej sie zabezpieczyc. Szczekam no i marzę o fajnej cieplej budzie, trawce zielonej i miseczce z jedzeniem. Marzę o niezaleznym fajnym czlowieku, który ceni psa- partnera, psa z osobowosćia i wlasnym swiatem, psa ktory nie robi maslanych oczy...psa który pokocha bardzo mocno i szczerze.

Posted

pogryzł go dzis Dragon:placz::-(. Ania behawiorka odczepiala Dragona:-(:placz:, a ja potem łapałam Nerusia na smycz, zeby go wyprowadzic. jaki byl wystraszony:-(. To straszne widziec taką kochaną starszą psinkę tak bardzo wystraszoną. Ma skaleczone oczko i ucho. teraz jest w budzie. Jest taki kochany:-(. Czemu nikt go nie chce. Przeciez on nie wymaga wiele. jest taki nie narzucajacy się, taki fajny..ech

tak sie ucieszyl ze wyszedl z tego kojca, ze pierwszy raz radość okazywal W ogole okazal radosc na widok czlowieka- kiedy już stał przy budzie. nerus nie oczekuja nic dla siebie, nic od zycia. Wyciągnięta, podniesiona ręka podowuje, ze piesek sie kladzie. mozna się tylko domyslac co przeszedl:-(

Posted

ma swoją wlasną bude. nie wiem na jak dlugo- ale na razie ma. bardzo się nią cieszy. Jest b. zastraszany przez inne psy. Silny mocny pies- a zachowuje się jak malizna slabiutka...Jak on sie chowal w boksie, po tym jak go Dragon pogryzl, jaki byl przerazony:-(. teraz siedzi sobie w budzie i jest bezpieczny.

Boi się szybkich ruchów- chowa do budy, ale jest juz duzo lepiej. Dzis okazywal radość, ze idzie na spacer:-o- pies, którego zyciowym zadaniem jest okazywanie smutku tylko i wyłącznie cieszył się. Na spacerku polizal mnie w twarz- dla Nerusia to wieeelki postęp.

Posted

ktos powinien- jak najszybciej. Neruś nie otwiera się szybko, nie ufa szybko- teraz zaczyna się do mnie przyzywaczajc. podejrzewam, ze jak taki pies pokocha to na umór- i znów zobaczy, że to nie ma sensu:-(

Ale z drugiej strony chcę, żeby się otworzył. okazywal zainteresowanie. jakie inne ma szanse na dom:(

Posted

wiesz- oglaszam Nerusia, podnoszę watek- moze ktos zobaczy:roll:

Cos Wam powiem- Nerus ma teraz jak wiadomo swoją wlasną bude ( nie wiem na jak dlugo niestety, bo te budy sa do boksow, ktore będą stawiane), swoją wlasną wode i jedzenie. Jest przeszczęśliwy. Nikt go nie podgryza, nie atakuje, nie przegania.

Ten pies oprocz strachu i paralizującego smutku nie okazywal nic. Teraz wystarczy odpiąc smycz od budy, ach wystarczy podejsc, a on skacze, rusza się, cieszy. Jest cudowny. Byl dzis na spacerze. mialam dwie dlugie polaczone smycze. Zauwazylam, ze psiak zaczyna szukac kontaktu-wczesniej zyl we wlasnym swiecie. Więc pozwalalam mu się oddalic na cała długosc smyczy, kucalam, a potem przywolywalam do siebie. reagowal na kazde chodz, patrzal się w twarz- no niesamowity byl, więc.... zdecydowalam, ze mogę spuscic go ze smyczy. Nie jest sprinterem, poruszą się raczej wolno, wiec spuscilam.

Jaki był szcześliwy. Biegal wolno, caly czas pilnowal, czy jeszcze jestem. czasem przysiadalam- przybiegal szybko sprawdzic, gdzie się podziałam:evil_lol: W czasie spacerku co kilka sekund obracal glowe i kontrolowal czy aby idę za nim. Jestem pod wrazeniem.

I co dziwne, nie obsikuje juz wszystkiego wokól. Zachowuje się jak kazdy inny pies. Za wyjątkiem wachania. ma obsesje na punkcie węszenia i wąchania. potrafi stac w jednym miejscu 10 min i wąchać jedną roślinkę:mad:

Vitka zrobila nam kilka fajnych zdjęc. będą pozniej.

Posted

Charly napisał(a):


Cos Wam powiem- Nerus ma teraz jak wiadomo swoją wlasną bude ( nie wiem na jak dlugo niestety, bo te budy sa do boksow, ktore będą stawiane), swoją wlasną wode i jedzenie. Jest przeszczęśliwy. Nikt go nie podgryza, nie atakuje, nie przegania.



charly co to znaczy ze teraz ma swoja bude i niewiesz jak długo?? to gdzie on teraz jest?? na łancuchu przy budzie a potem trafi na boksy ogolne czy jak??

Posted

No skoro piszesz, że jest szczesliwy teraz to może uda sie poprosic, zeby został sam przy tej budzie....on teraz chociaz troszke odzyl psychicznie, dla uległego psa nie ma nic gorszego jak co dziennie stres, czy którys z jego towarzyszy go nie pogryzie, a psy niestety wyczuwaja te słabsze.....Charly postaraj sie prosze by narazie został sam a do zimy to ja mysle ze uda nam sie znaleść mu dom;)

Posted

Charly napisał(a):

Pies który byl agresorem w tym kojcu jest teraz sam w innym miejscu. Więc niby Nero mógłby wrócic gdzie był. Trzeba przyznac, ze ludzie nie interesuja się raczej psem przy budzie. Bedąc w kojcu Nero ma także wiekszą mozliwośc ruchu. No bo mają kojec wewnętrzy- z kaloryferem i niewielki wybieg.


no to troche zmienia postać rzeczy

Posted

no bo mamy budy, ktore będą wstawiane do boksów. Te budy staly puste, więc sa przy nich psy z izolatek Pachyderek np. Albo wlasnie pogryzione psiaki- np. Nerus. Nerus co prawda już sie zagoil prawie, ale zostal. jest na dlugiej smyczy. ale i tak prawie caly czas spędza w budzie. Byc moze będzie taka mozliwosc ze zostanie przy budzie, tylko.....jak będą mrozy to co wtedy. Nie wiem za bardzo jak lepiej-ale porozmawiam o tym w schronisku. może wspolnie wymyslimy jakies optymalne rozwiązanie.
Pies który byl agresorem w tym kojcu jest teraz sam w innym miejscu. Więc niby Nero mógłby wrócic gdzie był. Trzeba przyznac, ze ludzie nie interesuja się raczej psem przy budzie. Bedąc w kojcu Nero ma także wiekszą mozliwośc ruchu. No bo mają kojec wewnętrzy- z kaloryferem i niewielki wybieg.

Posted

Więc zróbmy wszystko, żeby do czasu mrozów Nero był już w swoim domu. :)
Ze zdjęciami, które zrobiła dziś Vitka, a są wyjątkowo ładne, to może się udać.
Tak niewiele mu do szczęścia potrzeba..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...