KWL Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Ten pies to mój wyrzut, w schronisku już ponad rok i zero zainteresowania, a jak się już pojawiło to się przestraszyłem. Piękny miły bardzo proludzki pies do budy, na nocnego stróża kurnika ? Przecież on w ogóle nie ma predyspozycji, wręcz przeciwnie nie wiem czy na marnej strawie sam by nie wybrał włóczęgostwa i kłusownictwa... Dlatego ten wątek może tu na dogo znajdą się ludzie którzy uwaząją że wielki kudłacz o imponującej posturze może być domowym misiem a nie zagrodowym burkiem... Oto miś: http://img223.imageshack.us/img223/5373/parys001.jpg Miś ma na imię Parys http://img223.imageshack.us/img223/5373/parys002.jpg Jest dość wesoło usposobionym psem :-) http://img223.imageshack.us/img223/4730/parys003.jpg I brak kondycji, co to jeden spacerek na tydzień ? http://img223.imageshack.us/img223/2691/parys004.jpg Tekst do ogłoszeń: Parys Ten miś jest piękny, pięknie ubarwiony, ma wspaniałe futro i sympatyczny misiowy charakter... Nie ma jednak domu. Już ponad rok jest w schronisku i jedyne osoby jakie wyraziły nim zainteresowanie szukały stóża do kurnika za marne żarcie i kiepską budę... A on się do tego zupełnie nie nadaje, owszem jest duży i może wzbudzać respekt posturą ale nie ma w nim zadatków na stróża, zwłaszcza nocnego. On lubi ludzi, pamiętam że już na pierwszym spacerze dał mi się bez oporów wyczesać i podstawiał pod głaskanie. Nie jest raczej też jakoś specjalnie terytorialny. Przejawia agresję tylko zaczepiony przez innego obcego psa i... jest zazdrosny :-) Kiedy przez chwilę wyprowadzałem psa z boxu obok jego budy Parys był koniecznie chciał mu spuścić lanie. Znane sobie psy toleruje, przez wiele miesięcy siedział w boxie z mniejszymi znacznie przedstawicielami gatunku. Parys to pies który jak sądzę sprawdziłby się także w mieszkaniu, jest raczej spokojny i zrównoważony. Zadowoliłby się pewnie spacerami i spokojnie wylegiwał w domku. Nie jest już młodzieńcem, tylko zrównoważonym facetem w średnim wieku. Jest trochę niewychowany, ale uczy się chodzenia na smyczy i nie przejawia głupich pomysłów w stylu kipiących energią szczeniąt. Taki spokojny miły, miziasty miś. Baner dla Misia: Quote
morisowa Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 KWL, popraw w tytule: "na łąńcuch" calkiem ładny ten Parys :lol: Quote
KWL Posted March 30, 2009 Author Posted March 30, 2009 Łańcuch poprawiony :-) APSA ma rację faktycznie było zainteresowanie, przypomniałem sobie jescze dwa pytania ... 1. A to border jest ? 2. A do pilnowania chlewni to by się nadał ? Tia. Quote
Ola la Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 On jest piekny:-o wrzuce go jutro na forum borderow. Ostatnio ktos zamiescil tam zdjecie i informacje o borderze szukajacym nowego domu-z tym ze to byl border border;) chyba nawet z rodowodem? w pare godzin zglosilo sie wieeeeeeeelu chetnych na psiaka. Szkoda ,ze z bordero=podobnymi nie jest podobnie :-( ale moze znajdzie swojego amatora :-( Quote
morisowa Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 bo my czepliwe baby jesteśmy :evil_lol: dałam trochę ogłoszeń na dobry początek (allegro, gumtree, ojej, tresura, alegratka, pajęczyna, petworld, kupsprzedaj, pineska, 4lapy) Quote
morisowa Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 dziś Parys miał szansę na zdaje się całkiem fajny dom - no ale wybrany został inny misiek, w sumie mój ukochany misiek z tych dużych kudłatych :loveu: Więc dziękuję Parysowi za tą adopcję, bo to dzięki niemu! Wyjaśniam: zaprowadziłam człowieka, żeby mu pokazać Parysa. A facet zainteresował się jego sąsiadem. Parys, Ty następnym razem! Quote
beka Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 W nawiązaniu do Twojego podpisu... a gdzie to dają tyle urlopu i to jednym ciagiem???? Quote
morisowa Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 [quote name='beka']W nawiązaniu do Twojego podpisu... a gdzie to dają tyle urlopu i to jednym ciagiem???? bo to nie urlop a zwolnienie (nie chcę zostawiać "moich" psów... :shake:, niby wolne, wakacje a ja marudzę, że nieeeee) Quote
morisowa Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 wczoraj odwiedziliśmy Kevina, który ma dom tak trochę dzięki Parysowi. Oby Parys znalazł TAKI dom!!! Quote
KWL Posted April 7, 2009 Author Posted April 7, 2009 Tak, Kevin ma wszystko to co chciałbym żeby miał Parys. I żeby jego opiekunowie pokochali go jak Kevina - od pierwszego spojrzenia :-) Quote
Atkaaaa Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 kurcze ale borderowe cudo!!!:loveu::loveu::placz: Quote
KWL Posted April 27, 2009 Author Posted April 27, 2009 No niezupełnie borderowe :-) Bordery mają nieco delikatniejszą budowę i są troszkę mniejsze :-)Ten "borderek" jest wielkości dużego owczarka i waży ponad 40 kg :-) Quote
Atkaaaa Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 ojej tam szczegóły, dla mnie on jest BCOwy:diabloti: Quote
KWL Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 Przez chwilę nic nie pisałem bo Parys zniknął ze swojego miejsca w schronisku i nie wiedziałem co się z nim dzieje. Dziś udało mi się go znaleźć. Okazało się że wylądował na obserwacji ponieważ kogoś dziabnął. Znam go już prawie rok i wiem że ktoś musiał się naprawdę o to solidnie postarać, bo Parys jest ogólnie rzecz biorąc spokojną, miłą pierdołą :evil_lol: która nawet agresywnym mniejszym psom nie specjalnie się stawia... a do ludzi to już w ogóle żadnej agresji nie przejawia. Ale w papierach ma teraz już zapis o agresji :angryy: A, obserwacja oczywiście nic nie wykazała... Quote
morisowa Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 jutro postaram się dowiedzieć kogo i w jakich okolicznościach ugryzł szkoda, że w karcie psa piszą tylko "pogryzienie", datę i dane pogryzionego i nic o sytuacji. Dlatego pogryzienie ma potem wpisane pies, który ugryzł opiekuna przy rozdzielaniu gryzących się psów (a celował w psa) czy psiak co łapiąc przysmak złapał też palec wolontariusza (wystarczy, że poszkodowany poprosi o plaster w biurze...). Potem nikt nie pamięta co i jak. Ale przy ewentualnej adopcji lekarz czyta, że pies kogoś pogryzł... Quote
KWL Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 Na ile znam Parysa to on generalnie daje ze sobą robić wszysto - na drugim spacerze rozczesywałem i wycinałem mu dredy spod brzucha i spokojnie to znosił. Mogę sobie wyobrazić dwie sytuacje kiedy mógłby kłapać - pierwsze to frontalny atak "o jaki piękny pies muszę go wyściskać", drugie to wymizianie Parysa i wyprowadzenie na spacer psa z budy obok (jest zazdrosny o ludzi) z tym że wtedy celowałby w psa, ale jak wiemy w takim afekcie mógłby nie trafić... Każdy pies może ugryźć, bo ma zęby :-) pytanie na ile go do tego sprowokowano... Quote
ElzaMilicz Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 morisowa napisał(a):jutro postaram się dowiedzieć kogo i w jakich okolicznościach ugryzł szkoda, że w karcie psa piszą tylko "pogryzienie", datę i dane pogryzionego i nic o sytuacji. Dlatego pogryzienie ma potem wpisane pies, który ugryzł opiekuna przy rozdzielaniu gryzących się psów (a celował w psa) czy psiak co łapiąc przysmak złapał też palec wolontariusza (wystarczy, że poszkodowany poprosi o plaster w biurze...). Potem nikt nie pamięta co i jak. Ale przy ewentualnej adopcji lekarz czyta, że pies kogoś pogryzł... Otóż to ! Poza tym należy odróżnić ugryzienie od pogryzienia. Quote
morisowa Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 No to wiem tylko, że nie pracownika a kogoś z odwiedzających (lub odrobka), tyle w biurze się dowiedziałam. Więcej pewnie już mi się nie uda dowiedzieć. Quote
KWL Posted May 14, 2009 Author Posted May 14, 2009 Może się uda jeszcze coś w weekend wywiedzieć od opiekuna rejonu na którym był Parys. Ale jestem przekonany że musiało być to zupełnie bez winy psa. Wobec ludzi Parys nigdy w mojej obecności nie wykazywał jakiejkolwiek agresji. Quote
Fioletowa Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 Kurcze piękny pies. Jak go zobaczyłam to mi się z karelskim psem na niedźwiedzie skojarzył, tylko uszka klapnięte. No i to byłaby wersja z dłuższym włosem:) Mam podobnego dużego przytulaka w bloku i szczerze polecam, tyle do miziania:) Quote
KWL Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 No to się wyjaśniło. Dziś APSA dopytała opiekuna rejonu na którym miał miejsce incydent i mamy dobre wieści. Parys owszem zaatakował i pogryzł odrobka, tyle że został do tego sprowokowany... idiota stanął koło Parysa i wymachiwał łopatą... co się Paryskowi niespodobało - przyszedł jakiś obcy i kijem mi tu wymachuje, to go spacyfikuje - pomyślało mądre psisko. Tyle że z obserwacji nie wrócił do budy tylko do boxu F114, a to obniża szansę na spacery bo tam jeszcze co najmniej dwa psy są, co utrudnia wyprowadzanie... Quote
KWL Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 Fioletowa napisał(a):Kurcze piękny pies. Jak go zobaczyłam to mi się z karelskim psem na niedźwiedzie skojarzył, tylko uszka klapnięte. No i to byłaby wersja z dłuższym włosem:) Mam podobnego dużego przytulaka w bloku i szczerze polecam, tyle do miziania:) Sprawdziłem co to jest karelski pies na niedźwiedzie i (tak oczywiście zawsze chcemy aby nasi schroniskowi podopieczni budzili zainteresowanie) pewne podobieństwa są :-) Co do włosa to za dwa miesiące będzie krótkowłosy :-) Parys bardzo lnieje na lato. Ale do rzeczy :-) Parys faktycznie jest prawie niemową, szczeka tylko w sytuacjach stresowych. Jeśi założyć że my jesteśmy jego rodziną to faktycznie traktuje nas szczególnie, jest baaardzo miły i uległy, pozwala się miziać, czesać i wyrywać dredy, bez żadnej agresji, raczej z rozbawieniem...dlatego tak bardzo go lubię, chociaż na spacerach ciągnie jak lokomotywa... Quote
morisowa Posted May 21, 2009 Posted May 21, 2009 to co, ogłaszamy go jako misia w typie psa karelskiego? :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.