Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
martuchaa

Wymioty i dziwne zachowanie

Recommended Posts

Witam. Mój Mazik ma 11 lat i choruje na padaczke. Bierze 2x30mg luminalu. Dziś rano zjadł normalnie, polezal ale później zaczął robić się niespokojny, co chwilę zmieniał miejsce leżenia aż w końcu puścił pawia. Od jedzenia i podania leku minelo ok 5h więc luminal raczej się wchlonal. Wymiotowal później jeszcze z 4 razy, sama piana i woda. Dużo pije. Samo to może nie jest dziwne, dziwne jest to że ciągle się wiercil przy lezeniu, później już nawet leżeć nie chciał tylko stał. Jak stawiał kroki to tak jakby coś go bolało, 4 kroki i tak jakby go prostowalo, głowa szła w dół, ogon położony płasko, rozluźnial się i nie szedł dalej. Następne kroki znów to samo. Wniosłam go do domu na rękach, położyłam na boku i leży tak, przeciąga się. Dzień wcześniej znalazłam u niego kleszcza. Babeszjoze raczej wykluczam, mocz ma normalny kolor, śluzówki też i nie ma gorączki. Czy to od luminalu? Wirusowka? Jakieś przeziębienie? 

 

Pisze w neurologii bo pies padaczkowy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marta...masz psa 11 letniego,nie wiem,czy od początku zajmujesz sie nim "własnoręcznie",ale....rozbrajające jest Twoje pytanie...Nie ma możliwości udzielenia na nie odpowiedzi - to moze zrobić jedynie weterynarz,do którego pies powinien jak najszybciej trafić.Pies cierpi,widzisz to,piszesz o tym,nawet leżec nie może...nie wiem gdzie mieszkasz,byc może nie masz mozliwości pójścia z nim dziś do jakiejś dyżurnej kliniki,ale juz jutro jest poniedziałak,więc zrób to jak najwcześniej.Twoj pies pilnie potrzebuje pomocy.

17 minut temu, martuchaa napisał:

W. Czy to od luminalu? Wirusowka? Jakieś przeziębienie? 

 

Pisze w neurologii bo pies padaczkowy. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, piszę w podobny temacie.
Mam Labradora (13 lat) . Od dłuższego czasu ma dziwne napady kaszlu które kończą się wykrztuszeniem dość sporej dziwne wydzieliny (taki glut coś ala konsystencja kiślu) oraz czasami problem z wejściem po schodach do domu. Pierwsze konsultacje u weta były takie ze to zwłóknienia na płucach i prawdopodobnie zapalenie płuc. Po zdjęciu RTG faktycznie zwłóknienia. Dostał antybiotyk chwilowy przestój. Po tygodniu nawrót. Kolejna konsultacja u weta, kolejny antybiotyk (ale sytuacja identyczna po tygodniu znowu to samo). Znowu do Weta pomysł zrobienia bronchoskopii. Pomyślałem, że to jest zbyt niebezpieczne robienie tego typu badania dla psa w tym wieku. Pojechałem do innego weterynarza. Wywiad, badania krwi oraz RTG. Wyniki krwi wszystkie super. Badania RTG faktycznie stwierdziło zwłóknienia. Weterynarz stwierdził, że to normalne u psiaków w takim wieku. Diagnoza padła na początkowe stadium padaczki. ( objawy kaszel z ulewaniem dużej ilości śluzu). Dostałem lek Luminal. Początkowo 2 tabletki na dobę. Był dramat pies słaniał się lądowa pyskiem w trawie... Szybki telefon do Weta mówi zmniejszamy dawkę. Ok pomogło, organizm psa przyzwyczaił się do "Lumianlu". Chwilowa poprawa naprawdę myślałem, że już jest wszystko w porządku. I...pewnej nocy znowu kaszel i ulewanie...Kolejny telefon zwiększamy dawkę. Znowu kilkudniowa poprawa...  Po kolejnej ciężkiej nocy psiaka udałem się z samego rana do weterynarza. Poobserwował psa i przebadał, stwierdził że zmienimy lek na "Mizodin". Sytuacja identyczna po 5 dniach znowu nawroty kaszlu z wydzielina... Nie wiem o co chodzi czy ktoś miał podobne objawy jakie rady, że psiakowi pomoc żeby się nie męczył ??

Kończąc temat podkreślę, że pies oprócz tego kaszlu i wymiocin kilka razy dziennie, zachowuje się normalnie nie jest osowiały nie ma napadów padaczkowych oraz nie ma żadnych skurczów mięśni... Weterynarz stwierdził po ostatniej wizycie , że trzeba przemyśleć nad uspaniem, żeby pies sie nie męczył... Serio ?! Kurcze czy mogę coś jeszcze z tym zrobić ? 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Dnia 9.06.2019 o 21:11, martuchaa napisał:
6 godzin temu, Bugi napisał:

Witam, piszę w podobny temacie.
Mam Labradora (13 lat) . Od dłuższego czasu ma dziwne napady kaszlu które kończą się wykrztuszeniem dość sporej dziwne wydzieliny (taki glut coś ala konsystencja kiślu) oraz czasami problem z wejściem po schodach do domu. Pierwsze konsultacje u weta były takie ze to zwłóknienia na płucach i prawdopodobnie zapalenie płuc. Po zdjęciu RTG faktycznie zwłóknienia. Dostał antybiotyk chwilowy przestój. Po tygodniu nawrót. Kolejna konsultacja u weta, kolejny antybiotyk (ale sytuacja identyczna po tygodniu znowu to samo). Znowu do Weta pomysł zrobienia bronchoskopii. Pomyślałem, że to jest zbyt niebezpieczne robienie tego typu badania dla psa w tym wieku. Pojechałem do innego weterynarza. Wywiad, badania krwi oraz RTG. Wyniki krwi wszystkie super. Badania RTG faktycznie stwierdziło zwłóknienia. Weterynarz stwierdził, że to normalne u psiaków w takim wieku. Diagnoza padła na początkowe stadium padaczki. ( objawy kaszel z ulewaniem dużej ilości śluzu). Dostałem lek Luminal. Początkowo 2 tabletki na dobę. Był dramat pies słaniał się lądowa pyskiem w trawie... Szybki telefon do Weta mówi zmniejszamy dawkę. Ok pomogło, organizm psa przyzwyczaił się do "Lumianlu". Chwilowa poprawa naprawdę myślałem, że już jest wszystko w porządku. I...pewnej nocy znowu kaszel i ulewanie...Kolejny telefon zwiększamy dawkę. Znowu kilkudniowa poprawa...  Po kolejnej ciężkiej nocy psiaka udałem się z samego rana do weterynarza. Poobserwował psa i przebadał, stwierdził że zmienimy lek na "Mizodin". Sytuacja identyczna po 5 dniach znowu nawroty kaszlu z wydzielina... Nie wiem o co chodzi czy ktoś miał podobne objawy jakie rady, że psiakowi pomoc żeby się nie męczył ??

Kończąc temat podkreślę, że pies oprócz tego kaszlu i wymiocin kilka razy dziennie, zachowuje się normalnie nie jest osowiały nie ma napadów padaczkowych oraz nie ma żadnych skurczów mięśni... Weterynarz stwierdził po ostatniej wizycie , że trzeba przemyśleć nad uspaniem, żeby pies sie nie męczył... Serio ?! Kurcze czy mogę coś jeszcze z tym zrobić ? 

 

Czy Twoj pies je i pije normalnie?Jest chętny na spacery,do zabawy? Być może pies cierpi na chorobę serca,nie wynika z Twojego opisu nic,co wskazywałoby na epilepsję,ale może coś niechcący pominąłeś.Zwłoknienie płuc jest chorobą o bardzo złych rokowaniach,ale trzeba mieć pewność,że labek na nia cierpi.Proponowałabym Ci konsultację w dobrej klinice dla zwierząt,u psiego kardiologa.Gdzie mieszkasz?Może będę mogła wskazać Ci dobrego weta.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje za odpowiedź. Pies ma apetyt i pije po jedzeniu, czasami podbiega na spencerze, ale mu ciężko. W domu zachowuje się jak zawsze jak ktoś przychodzi do domu to  przynosi kapcia i się cieszy. Jestem z Białegostoku. Ogólnie noc jest najgorsza bo non stop harczy i pluje przez co wydaje mi się ze nawet za bardzo nie śpi i się męczy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, bou napisał:

 

 

Też uważam, że to może być serce. Nie wiem gdzie byłeś u weterynarza, ale moją Tinę diagnozowaliśmy pod kątem chorób serca u dr.Kachniarza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Bugi napisał:

5 dni temu miał robione RTG i lekarz sprawdzał czy nie ma powiększonego serca, wszystko było w normie... byłem w Canwedzie..

Badanie RTG nie jest wiele warte diagnostycznie w chorobach serca,...Może pójdz do dr Kachniarza?

Czy pies więcej niz zwykle siusia?Pije tyle,ile pił?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie jedzenia to apetyt ma jak zawsze. Co do picia to pije tylko jak zje potem raczej nie... Zastanawia mnie te odkrztuszanie z wydzielinął  (czasami jest jak wielka kałuża czasami delikatnie)  czy to przez serce? Co do raka mózgu to nawet o tym nie myślałem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Bugi napisał:

Odnośnie jedzenia to apetyt ma jak zawsze. Co do picia to pije tylko jak zje potem raczej nie... Zastanawia mnie te odkrztuszanie z wydzielinął  (czasami jest jak wielka kałuża czasami delikatnie)  czy to przez serce? Co do raka mózgu to nawet o tym nie myślałem. 

I słusznie,nie ma żadnych podstaw,żeby mieć takie podejrzenia.

Skupiłabym się na chorobie serca i płuc.Włoknienie płuc jest chorobą bardzo groźną i - w tym wypadku - mocno prawdopodobną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...