Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 314
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wróciłam :pmax zmeczona ,ale szczęśliwa -właśnie sobie pifko otwarłam za szczęśliwy powrót :pfff: :pfff:


Labiszon to istne cudo , morda przekochana ,cudowna , grzeczny jak diabli, w aucie potrafi siedzieć , siku kupka na dworze , daje mnóstwo buziaków -po bliższym poznaniu , ciągle chce być przytulany , nie ciągnie na smyczy , kocha wszystko co się rusza , od małych i duzych , po psy i koty - nie stracił wiary w człowieka .Nadaje się do rodzin z dziećmi i bez , gdzie sa psy i koty- pies ideał .

Ale od poczatku.

Taka jest historia BRUTUSA-bo takie ma imię

Kiedys miał kochający dom i wszystko to co mają nasze psy ,ale Pani zaszła w ciążę (gdzieś to juz słyszałam :hmmm ) i dała go na allegro jakby ciąża była chorobą - nigdy tego nie zrozumiem

Wypatrzył go "cudowny przyszły właścieciel" zobaczył,że jest za 1 zł i go kupił - cel był jeden -reproduktor :tak:

Ale labiszonek nie chciał kryc ,bo okazał się ta samą dupą -co mój Barni ;) że on tylko do pieszczenia a nie do roboty kolejnych pokoleń :bad:
Panu sie to bardzo nie spodobało ,bo musiał darmozjada żywic ,a ten nie chciał się spłacić- więc zamknął go na rok do obornika -stodoły -ciasnej śmierdzącej -ciemnej -później mu się zapominało go nakarmić itd itp

zero spacerów ,wyjścia poza obornik , jak mu się przypomniało to nakarmił ,dał pic , nawet do niego nie zaglądał :cry: bo był DARMOZJADEM

Na moje pytanie co jada ? odpowiedz była co nie zje rodzina :confused:

Pies prawdopodobnie waży niecałe 20 kg , ma wielki samczy łeb i szkieletowate ciało, po rocznej odsiadce ma mało rozwiniete mięśnie ,zatacza się chodząc ,ale jak rozchodzi to nieźle myka =) łeb ma tak ciężki ,że w stosunku do reszty ciała - tył unosi się -jakby latał
Ma dużą nie dowagę , na wodę w kałuzy rzucił się jak oszalały , widać znacznie żebra , odleżyny na nogach , okropne oczy -pełne miłości- tak jakby miał trzecią powiekę , widać ropne zmiany.
Jak sika cięzko mu utrzymać równowagę -woli sikac jak dziewczynka ,

Zdjęcia nie oddadza tego co ja dotykałam i widziałam .

Na dworze ma owczarka niemieckiego w kojcu -gówna po samą dupe, na dworze luzem biegała beagel-ka -cycuchy po samą ziemię -karmiąca , w stodole skąd wypuścił Brutuska słychac sklomlenie szczeniaków i dorosłych psów - do środka nie zapraszał .

Ludzie normalnie do rany przyłóż :x to chyba brak jakiejkolwiek wiedzy ,niż złych intencji.
Nic z ceny nie dało się zbić -zresztą jak go zobaczyłam to się załamałam ,ale starczyło
531 km ,które dzis pokonałam,by zdobył moje serce .

Zgłosiłam go do Fundacji fioletowy pies,którą prowadzi znajoma i został u niej w hoteliku -ogrzewany boks, spacery, jedzonko piłeczka,którą się chciał bawić jak szalony -jakby mu się przypomniały czasu sprzed roku ,gdy pani nie była jeszcze w ciąży :cry:

Fundacja pomoże mu finansowo, jutro podjedzie weterynarz fundacji i podsumuje mnie z upustami - Brutuskowi kończy się szczepienie przeciwko wściekliźnie , nie był odrobaczony ani zaszczepiony na wirusówki -więc fundacja to dopilnuje . Weterynarz zobaczy jego oczy,które są priorytetem , pies jest odwodniony i zagłodzony , no i kastracja -mimo ,że nie nadaje się na reproduktora ja dopilnuje,żebby nigdy nim nie został

Posted

fajnie, ze udało sie wykupic tego pieknisia...:multi: BRAWO !!!
hm a co do tej pseudo ...to za jakiś czas mozna by było im kogos podesłac:diabloti: coby wiedzy na temat zwierząt troszke nabrali.......:diabloti:

Posted

matko swieta..jak on wyglada...:crazyeye:wydaje mi sie ze wartoby wyslac straz dla zwierzat do tych ludzi bo obawiam sie ze wszystkie psy trzeba im odebrac:mad:

Posted

No prześliczny chłopak z niego , pysiak taki wieeelki miśkowaty :loveu:
Po tych 600 km to pewnie rozkwitła miłość labradorza między Wami :cool3: , aby znalazł jakiego odpowiedzialnego właściciela może tym razem mężczyznę bo w ciążę nie zajdzie :angryy::angryy: albo jakąś emerytkę , która już też nie może ...

Co to w ogóle za powód ciąża :chainsaw: , to ja właśnie jak zaszłam w ciąże kupiłam swoją Bunię bo uznałam , że będę miała dużo czasu dla dwojga dzieci siedząc w domu a ta lafirynda oddała takie szczęście ja to bym takich ...:mad::mad:

P.S. Aby ją tak dzieci na starość do domu starców oddały bo po co komu balast :p

Posted

Wczoraj czekałam ale mi sie oczy zamknęły same ...

Dzielna dziewczyna z Ciebie !!!!!!!!!!!!!!!

A psiun ... Łoooooooooooooooooooooooooooooooooooo :roll:



Siem poryczałam, oczyska mi zamokły :-(. Jakie to piękne mordzisko :loveu:
Jejjusiu, gdyby człowiek więcej mógł ........ Marzy mi się jeszcze jeden zwierz do mojego potrójnego stadka kocio-psio ogonów. Ale niestety teraz nie bardzo jak ...

Do rzeczy ... przede wszystkim czy można jakoś wesprzeć towarzysza finansowo lub zakupić dobra karmę, immunostymulatory z netu ?

Posted

A ..... ta pierwsza pani w ciąży to miała na&*^%*&%*%*% w głowie. W sumie wyobrażacie sobie co mogłoby być gdyby zatrzymała go i traktowała jak zło konieczne. Choć jak patrze na tą bide myślę, że gorzej być nie mogło .... :-(. Sama skóra i kości i pysk pełen nadzieji i miłości. Niepokoją mnie te oczyska nabiegłe krwią. czekamy na info o oględzinach WETowych :roll:.

Ja będąc w drugim miesiącu ciąży przygarnęłam (w zasadzie TZ ją znalazł jak wyszedł na spacer z naszą juz za TM stara sunią) wigilijną kupkę nieszczęscia. Teraz nasza sunia (4,5-letnia) to 14 kilo cudownego wesołego wielokwiatowego szczęścia :razz:. Dzięki niej miałam cudowne spacery w ciąży, chodziłam z nią na nie do dnia porodu :cool3:. A teraz chodzimy cała ekipa na spacery do parku :p

Posted

psiama napisał(a):
A ..... ta pierwsza pani w ciąży to miała na&*^%*&%*%*% w głowie.

Dzięki niej miałam cudowne spacery w ciąży, chodziłam z nią na nie do dnia porodu :cool3:. A teraz chodzimy cała ekipa na spacery do parku :p



Tak miała szambo zamiast mózgu zdecydowanie :mad:

A piesek dla kobiety w ciąży to czysta przyjemność a spacerki pomagają zachować kondycję :lol: ehhh ale są ludzie i jakiś wytwór ludzki a może potwór .


Basia czekamy na info jak zdrówko naszego ciastunia .

Posted




Ta umęczona mordeczka już się do Was śmieje , niepewnie na razie - boi się zaufać , po tym , co przeszedł..... :-(:placz:

Płaczę nad tym , co przeczytałam Basiu i nad zdjęciami Brutuska , nasz labek waży 40 kg i nigdy go nie oddamy :loveu:.

Nie rozumiem tych ludzi :niewiem::2gunfire::snipersm: :snipersm:

Ta Pani w ciąży która psiaka oddała :shake::shake:

Jesteście LUDŹMI wielkiego serca Basiu i dziękuję :iloveyou::iloveyou:

Ten pełen miłości pies , trafił w takie bagno , do obory :angryy::mad:
zagłodzony , te żebra sterczące ...Te biedne oczka , oby się okazało , że to tylko brak światła a nic poważniejszego.
Na pewno będzie potrzebna dobra karma: Hills czy Royal Canin.
Pewnie też leczenie wzmacniające odporność.

Wielki szacunek dla Was Basiu i mizianko dla bezpiecznego wreszcie Brutuska.:iloveyou::iloveyou:

Posted

matko święta jaki on biedny , jaki strasznie smuty ......
cieszę się że już jest zabrany.
Basiu wielkie, wielki dzięki,ja mam goldena i jak tak patrze na te oczy tego biedaka to ..........wyć się chce

Posted

Kobitka jestem i urodę docenić umiem :p. Co tu dużo prawić ładna babka z Ciebie Basiu :razz:. Ale ten ciasteczkowy potwór obok o niebo piękniejszy !!! Jeju, jak ten chłopak się cieszy i Ci ufa :p. Zazdroszczę tego wielkiego jęzora i ciepłego przytulania :eviltong:. Ja mam tylko 14 kilo psiego na stanie plus 2 x 2,5 kociego. Ale mam też osiemdziesiąt parę kochanego TZ i najcudowniejsze 17-cie córusi :razz:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...