panbazyl Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 oj nie śpią!!!! pogoda ładna to grabie w garść i hajda na podwórko! czekam podobnie jak reszta na wieści!!!! powodzenia!!!!! Quote
kasencja Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Basia już pewnie po spotkaniu z pseudohodowcami...Ciekawe jak tam labek...Mam nadzieję, że wszystko poszło pomyślnie... Quote
panbazyl Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 wiem wiem - ciekawość pierwszy stopień do piekła, ale cóż - lepiej tam po schodach chodzić niż po drabinie!!!! :diabloti: Ja też jestem ciekawa!!!! Quote
Dana i Muszkieterowie Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 kasencja napisał(a):Basia już pewnie po spotkaniu z pseudohodowcami...Ciekawe jak tam labek...Mam nadzieję, że wszystko poszło pomyślnie... Też mam taką nadzieję ...no to czekamy na wieści. Basia pisała , że to daleko , to pewnie jutro coś napisze. Quote
Basia i Barni Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 wróciłam :pmax zmeczona ,ale szczęśliwa -właśnie sobie pifko otwarłam za szczęśliwy powrót :pfff: :pfff: Labiszon to istne cudo , morda przekochana ,cudowna , grzeczny jak diabli, w aucie potrafi siedzieć , siku kupka na dworze , daje mnóstwo buziaków -po bliższym poznaniu , ciągle chce być przytulany , nie ciągnie na smyczy , kocha wszystko co się rusza , od małych i duzych , po psy i koty - nie stracił wiary w człowieka .Nadaje się do rodzin z dziećmi i bez , gdzie sa psy i koty- pies ideał . Ale od poczatku. Taka jest historia BRUTUSA-bo takie ma imię Kiedys miał kochający dom i wszystko to co mają nasze psy ,ale Pani zaszła w ciążę (gdzieś to juz słyszałam :hmmm ) i dała go na allegro jakby ciąża była chorobą - nigdy tego nie zrozumiem Wypatrzył go "cudowny przyszły właścieciel" zobaczył,że jest za 1 zł i go kupił - cel był jeden -reproduktor :tak: Ale labiszonek nie chciał kryc ,bo okazał się ta samą dupą -co mój Barni ;) że on tylko do pieszczenia a nie do roboty kolejnych pokoleń :bad: Panu sie to bardzo nie spodobało ,bo musiał darmozjada żywic ,a ten nie chciał się spłacić- więc zamknął go na rok do obornika -stodoły -ciasnej śmierdzącej -ciemnej -później mu się zapominało go nakarmić itd itp zero spacerów ,wyjścia poza obornik , jak mu się przypomniało to nakarmił ,dał pic , nawet do niego nie zaglądał :cry: bo był DARMOZJADEM Na moje pytanie co jada ? odpowiedz była co nie zje rodzina :confused: Pies prawdopodobnie waży niecałe 20 kg , ma wielki samczy łeb i szkieletowate ciało, po rocznej odsiadce ma mało rozwiniete mięśnie ,zatacza się chodząc ,ale jak rozchodzi to nieźle myka =) łeb ma tak ciężki ,że w stosunku do reszty ciała - tył unosi się -jakby latał Ma dużą nie dowagę , na wodę w kałuzy rzucił się jak oszalały , widać znacznie żebra , odleżyny na nogach , okropne oczy -pełne miłości- tak jakby miał trzecią powiekę , widać ropne zmiany. Jak sika cięzko mu utrzymać równowagę -woli sikac jak dziewczynka , Zdjęcia nie oddadza tego co ja dotykałam i widziałam . Na dworze ma owczarka niemieckiego w kojcu -gówna po samą dupe, na dworze luzem biegała beagel-ka -cycuchy po samą ziemię -karmiąca , w stodole skąd wypuścił Brutuska słychac sklomlenie szczeniaków i dorosłych psów - do środka nie zapraszał . Ludzie normalnie do rany przyłóż :x to chyba brak jakiejkolwiek wiedzy ,niż złych intencji. Nic z ceny nie dało się zbić -zresztą jak go zobaczyłam to się załamałam ,ale starczyło 531 km ,które dzis pokonałam,by zdobył moje serce . Zgłosiłam go do Fundacji fioletowy pies,którą prowadzi znajoma i został u niej w hoteliku -ogrzewany boks, spacery, jedzonko piłeczka,którą się chciał bawić jak szalony -jakby mu się przypomniały czasu sprzed roku ,gdy pani nie była jeszcze w ciąży :cry: Fundacja pomoże mu finansowo, jutro podjedzie weterynarz fundacji i podsumuje mnie z upustami - Brutuskowi kończy się szczepienie przeciwko wściekliźnie , nie był odrobaczony ani zaszczepiony na wirusówki -więc fundacja to dopilnuje . Weterynarz zobaczy jego oczy,które są priorytetem , pies jest odwodniony i zagłodzony , no i kastracja -mimo ,że nie nadaje się na reproduktora ja dopilnuje,żebby nigdy nim nie został Quote
panbazyl Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 oj dzielna Dziołcha z Ciebie!!! Uszanowanie Wielkie! Jak masz jego foty to wklej i pokaż!!!! Raz jeszcze wielkie gratulacje! Quote
ata Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 fajnie, ze udało sie wykupic tego pieknisia...:multi: BRAWO !!! hm a co do tej pseudo ...to za jakiś czas mozna by było im kogos podesłac:diabloti: coby wiedzy na temat zwierząt troszke nabrali.......:diabloti: Quote
Basia i Barni Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 na początek dam wam foty tego biedaka ,ale po prawie 600 km jego pysk rozjaśniał - bo drapałam go po pysku i dawałam buziaki-co to bedzie jak do kogos trafi co go pokocha :-o:diabloti: Quote
Panca Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 matko swieta..jak on wyglada...:crazyeye:wydaje mi sie ze wartoby wyslac straz dla zwierzat do tych ludzi bo obawiam sie ze wszystkie psy trzeba im odebrac:mad: Quote
nescca Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 skur......!!!!!! Powinno się takich ludzi dobijać strzałem w tył glowy. Super ,że psiak jest już bezpieczny :) Quote
ata Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 jejku...ale on ma oczy:-o takie boksie .....:-o Quote
zula131 Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Te foty powinna zobaczyć jego była tfu!-pani :angryy: Quote
Basia i Barni Posted March 31, 2009 Author Posted March 31, 2009 kto chce zobaczyc jak działa miłość labiszona po 600 km jazdy , jak lab potrafi kochac i jak wygląda jego morda gdy zaufa :placz: Quote
Laura1108 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 No prześliczny chłopak z niego , pysiak taki wieeelki miśkowaty :loveu: Po tych 600 km to pewnie rozkwitła miłość labradorza między Wami :cool3: , aby znalazł jakiego odpowiedzialnego właściciela może tym razem mężczyznę bo w ciążę nie zajdzie :angryy::angryy: albo jakąś emerytkę , która już też nie może ... Co to w ogóle za powód ciąża :chainsaw: , to ja właśnie jak zaszłam w ciąże kupiłam swoją Bunię bo uznałam , że będę miała dużo czasu dla dwojga dzieci siedząc w domu a ta lafirynda oddała takie szczęście ja to bym takich ...:mad::mad: P.S. Aby ją tak dzieci na starość do domu starców oddały bo po co komu balast :p Quote
psiama Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Wczoraj czekałam ale mi sie oczy zamknęły same ... Dzielna dziewczyna z Ciebie !!!!!!!!!!!!!!! A psiun ... Łoooooooooooooooooooooooooooooooooooo :roll: Siem poryczałam, oczyska mi zamokły :-(. Jakie to piękne mordzisko :loveu: Jejjusiu, gdyby człowiek więcej mógł ........ Marzy mi się jeszcze jeden zwierz do mojego potrójnego stadka kocio-psio ogonów. Ale niestety teraz nie bardzo jak ... Do rzeczy ... przede wszystkim czy można jakoś wesprzeć towarzysza finansowo lub zakupić dobra karmę, immunostymulatory z netu ? Quote
psiama Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 A ..... ta pierwsza pani w ciąży to miała na&*^%*&%*%*% w głowie. W sumie wyobrażacie sobie co mogłoby być gdyby zatrzymała go i traktowała jak zło konieczne. Choć jak patrze na tą bide myślę, że gorzej być nie mogło .... :-(. Sama skóra i kości i pysk pełen nadzieji i miłości. Niepokoją mnie te oczyska nabiegłe krwią. czekamy na info o oględzinach WETowych :roll:. Ja będąc w drugim miesiącu ciąży przygarnęłam (w zasadzie TZ ją znalazł jak wyszedł na spacer z naszą juz za TM stara sunią) wigilijną kupkę nieszczęscia. Teraz nasza sunia (4,5-letnia) to 14 kilo cudownego wesołego wielokwiatowego szczęścia :razz:. Dzięki niej miałam cudowne spacery w ciąży, chodziłam z nią na nie do dnia porodu :cool3:. A teraz chodzimy cała ekipa na spacery do parku :p Quote
Laura1108 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 psiama napisał(a):A ..... ta pierwsza pani w ciąży to miała na&*^%*&%*%*% w głowie. Dzięki niej miałam cudowne spacery w ciąży, chodziłam z nią na nie do dnia porodu :cool3:. A teraz chodzimy cała ekipa na spacery do parku :p Tak miała szambo zamiast mózgu zdecydowanie :mad: A piesek dla kobiety w ciąży to czysta przyjemność a spacerki pomagają zachować kondycję :lol: ehhh ale są ludzie i jakiś wytwór ludzki a może potwór . Basia czekamy na info jak zdrówko naszego ciastunia . Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Ta umęczona mordeczka już się do Was śmieje , niepewnie na razie - boi się zaufać , po tym , co przeszedł..... :-(:placz: Płaczę nad tym , co przeczytałam Basiu i nad zdjęciami Brutuska , nasz labek waży 40 kg i nigdy go nie oddamy :loveu:. Nie rozumiem tych ludzi :niewiem::2gunfire::snipersm: :snipersm: Ta Pani w ciąży która psiaka oddała :shake::shake: Jesteście LUDŹMI wielkiego serca Basiu i dziękuję :iloveyou::iloveyou: Ten pełen miłości pies , trafił w takie bagno , do obory :angryy::mad: zagłodzony , te żebra sterczące ...Te biedne oczka , oby się okazało , że to tylko brak światła a nic poważniejszego. Na pewno będzie potrzebna dobra karma: Hills czy Royal Canin. Pewnie też leczenie wzmacniające odporność. Wielki szacunek dla Was Basiu i mizianko dla bezpiecznego wreszcie Brutuska.:iloveyou::iloveyou: Quote
marzenkap Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 matko święta jaki on biedny , jaki strasznie smuty ...... cieszę się że już jest zabrany. Basiu wielkie, wielki dzięki,ja mam goldena i jak tak patrze na te oczy tego biedaka to ..........wyć się chce Quote
Basia i Barni Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 tak potrafi kochac tylko Labuś po 500 km -śliczności Basi :loveu: i co powiecie? :multi: Quote
marzenkap Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 cudo, cudo :loveu: a nie mówiłam że będzie dobrze ps Miło Cię poznać Basiu Quote
psiama Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Kobitka jestem i urodę docenić umiem :p. Co tu dużo prawić ładna babka z Ciebie Basiu :razz:. Ale ten ciasteczkowy potwór obok o niebo piękniejszy !!! Jeju, jak ten chłopak się cieszy i Ci ufa :p. Zazdroszczę tego wielkiego jęzora i ciepłego przytulania :eviltong:. Ja mam tylko 14 kilo psiego na stanie plus 2 x 2,5 kociego. Ale mam też osiemdziesiąt parę kochanego TZ i najcudowniejsze 17-cie córusi :razz:. Quote
Basia i Barni Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 marzenkap napisał(a):cudo, cudo :loveu: a nie mówiłam że będzie dobrze ps Miło Cię poznać Basiu to my się wczoraj w hoteliku spotkalismy? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.