Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Twiggy - sorki ale to jest wątek galeria wyżłow.
Wiemy jak powstają kundelki ...:roll: dopóki ludzie kupują to jest walka z wiatrakami :shake:
Wrzuć jakieś zdjątka swojej psiny

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sorki za tego off topa,ale w głowach sie nie mieści...:shake:
Walnęłam to tu,bo wiem że nasi zagladają ;)

Obiecuje poprawę :oops:

Guest ursa81
Posted

twiggy napisał(a):
Aż mnie zatkało...:shake: Kobita ma niezły tupet! :crazyeye:
A Wy co na to powiecie?

CIACH


Tak właśnie "powstaja" kundle!!!


W czasach ciemnogrodu sami rozmnażaliśmy nierasowe psy "owczarki niemieckie", to znaczy mój tata bo ja byłam malutka ;) 3 czy 4 mioty. Cała okolica zazdrościła pięknych psów i zamówienia na te "owczarki niemieckie" sypały się obficie. Popyt był ale nie chodziło o zarobek. To była pasja mojego ojca. Szkoda, że nie skierowana na psy rasowe :shake: Tym bardziej, że tata umiał porządnie ułożyć psa. Dziś byłabym zdecydowanie temu przeciwna i protestowałabym jak Rejtan. To znaczy nie szkoleniu ale rozmnażaniu nierasowych psów ;)

No ale to off więc nie zdziwię się jeśli zostanie usunięty.

Co do koniny to nie wiem co zrobić z tą koniną. Alutka trzyma dystans, tylko od czasu do czasu powarkuje ostrzegawczo gdy koń się przemieszcza. Gorzej z Tropikiem. Szczeka, skomle, wyrywa się, chce wyskoczyć przez okno do koni... Mam wrażenie, że jak tylko go puszczę to poleci prosto do koni i wtedy wiadomo - kopyto w łeb i do tęczowego mostu niedaleko :shake: Jakieś porady?

Posted

ursa81 napisał(a):
Jakieś porady?

na to już rady raczej nie będzie.Za pózno.
Inaczej jak Maluch wychowuję się z końmi.;)

Guest ursa81
Posted

twiggy napisał(a):
na to już rady raczej nie będzie.Za pózno.
Inaczej jak Maluch wychowuję się z końmi.;)


Kiedy go przywiozłam już nie był takim maluszkiem. Zabrałam go z ciasnego, mokrego, obsra**go kojca gdzie "mieszkał" z licznym swoim rodzeństwem i mamusią... i jeszcze dość dobrze właściciel kazał sobie zapłacić za pieska zmiarkowawszy, że jestem na 1000% zdecydowana zabrać chociaż jednego biednego psiaka do domu... Psy miały wyjechać do Szwecji, cały miot ale ktoś tam się rozmyślił i w ten sposób facet ostał się ze stadem psów. Nieraz zastanawiam się co się stało z resztą psiaków, tak dobrze pamiętam każdego jak wyglądał :-( :-( :-( Niestety nie mam z typem kontaktu...

Posted

twiggy napisał(a):
Aż mnie zatkało...:shake: Kobita ma niezły tupet! :crazyeye:
A Wy co na to powiecie?
CIACH
Tak właśnie "powstaja" kundle!!!


A tak przez głupotę przykładasz rękę do tego rozklejając po forach ten link.:shake: Z wyżłowego forum już zdjęte.
:angryy: Ludzie kiedy załapiecie, że krecią robotę robicie?

Guest ursa81
Posted

sylrwia napisał(a):
A tak przez głupotę przykładasz rękę do tego rozklejając po forach ten link.:shake: Z wyżłowego forum już zdjęte.
:angryy: Ludzie kiedy załapiecie, że krecią robotę robicie?


Od nas i tak nikt by raczej nie skorzystał z usług tej Pani, a raczej jej "reproduktora" ;)

Posted

twiggy napisał(a):
Sorki za tego off topa,ale w głowach sie nie mieści...:shake:
Walnęłam to tu,bo wiem że nasi zagladają ;)

Obiecuje poprawę :oops:


ursa81 napisał(a):
Od nas i tak nikt by raczej nie skorzystał z usług tej Pani, a raczej jej "reproduktora" ;)



Na forum zaglądają także Ci co psy rozmnażają na lewo i prawo bez uprawnień.:cool1:

Guest ursa81
Posted

Co by wrócic do meritum tego wątku brązik w mleczach:


Zdublowało się cosik ;)
Ależ ona ma mięsiste uszka! :loveu:

Guest Fiorka
Posted

Alutka trzyma dystans, tylko od czasu do czasu powarkuje ostrzegawczo gdy koń się przemieszcza. Gorzej z Tropikiem. Szczeka, skomle, wyrywa się, chce wyskoczyć przez okno do koni... Mam wrażenie, że jak tylko go puszczę to poleci prosto do koni i wtedy wiadomo - kopyto w łeb i do tęczowego mostu niedaleko :shake: Jakieś porady?
U mnie Kesior zauczał się żyć z końmi w wieku 6 mies. , Fior jako 3 mies. szczenie, Anula jako 2 letnia suka i wszystkie zaczeły od kontaktu przy czyszczeniu oba na smyczy z pomocnikiem który trzymał psa.

Nie ma nic lepszego niż spokojny bezpośredni kontakt - możliwość zobaczenia właściciela, przewodnika pielęgnującego futro i możliwość spokojnego powąchania zwierzęcia z właścicielem :evil_lol:

A tu apropos koniczków ... jeden z pierwszych terenów Fionki




P.s

Cala śliczne to zdjęcie w trawce !!

Guest ursa81
Posted

Fiorka napisał(a):


Nie ma nic lepszego niż spokojny bezpośredni kontakt - możliwość zobaczenia właściciela, przewodnika pielęgnującego futro i możliwość spokojnego powąchania zwierzęcia z właścicielem :evil_lol:



To jest to! Że też nie wpadłam na to wcześniej!

Guest Fiorka
Posted

A ja podrzucam dwóch Panów z Manowa ... tak tak to Ci sami którzy spali na sobie w PKP :evil_lol:



Wogóle to jestem oburzona ... ludzie rzucają te wyżły gdzie popadnie i potem ja biedny robaczek nie mam gdzie usiąść :shake:







a więc co do miejsca na kocu to trzeba było robić rezerwacje z tygodniowym wyprzedzeniem ... no nic Ci dwaj Panowie załapali się :evil_lol: !

Guest Fiorka
Posted

Uuuuu jaka zgrabna szyjka ! :cool3: przystojniaczek

Posted

Fiorka napisał(a):


A tu apropos koniczków ... jeden z pierwszych terenów Fionki

hmmm...ten kasztan wygląda mi jakoś bardzo znajomo :roll: :cool3:
No i nten belg...też jakiś znajomy? :razz:

Posted

bazylowa napisał(a):

PS Theogonia bardzo fajne te Twoje dwie czekoladki :loveu:




Dziękuję bardzo- udały się nam dzieciaki- jedna z tych lasek ma biały krawacik- i chyba nie będzie dereszowaty.
Ale szczerze mówiąc, ja jestem bardziej w tych czarnych odcieniach zakochana, chociaż chyba raz będę miała takiego jaśniejszego czarnego dereszka- aż jednego:)

Guest Fiorka
Posted

hmmm...ten kasztan wygląda mi jakoś bardzo znajomo :roll: :cool3:
No i nten belg...też jakiś znajomy? :razz:
Tak tak, zgadza się ani konik ani belg nie mój ;) Miałam jedynie przyjemność przejechania się w terenie dzięki uprzejmości właścicielki.



Ale stójki ... nawet fotograf nie przeszkadza

Posted

Theogonia napisał(a):

Ale szczerze mówiąc, ja jestem bardziej w tych czarnych odcieniach zakochana


haha no widzisz a ja za to czekoladki uwielbiam.
A z Twojego poprzedniego miotu podoba mi się bardzo Aranda (nie czekoladka ;)) choć widziałam ją tylko na zdjęciach. Mam nadzieję, że sunia pokaże się jeszcze gdzieś na wystawie.

Jeśli tegoroczne maluchy powtórzą choć w połowie sukcesy starszego rodzeństwa, to będzie coś !!!! :thumbs:
No i gratki dla Amo za konkurs. To już wielki sukces !

Posted

Fiorka napisał(a):
Ale stójki ... nawet fotograf nie przeszkadza


No czasami nie łatwo to wszystko ogarnąć mi samej :roll:
Przydałby się nam osobisty fotograf :cool3:

Posted

oj tez bardzo bym chciała by Aranda była wystawiana- ale na razie moje słowa i rady nie trafiają na podatny grunt. Sunia ma za sobą jedna wystawę tylko, jest wyszkolona użytkowo, i zachowuje sie jak matiz z silnikiem ferrari- ma mnóstwo energii do okiełznania....
sama sie zastanawiam co wyrośnie z tych dzieciaków- są duże, mocne, bardzo spokojne. I silne- jeszcze oczu nie pootwierały a juz sie na nogach unoszą.

To mój najjaśniejszy chłopak-BRONO- zdjęcie z soboty:




Guest Fiorka
Posted

Hihi ! Bazylowa ale wymagająca się robisz :evil_lol:

Bardzo ładny maluszek ;)

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...