Jump to content
Dogomania

JEDNO SERCE NIE DA RADY ! Serce Pipi i podopieczni w potrzebie!!! (Posty inf. 1-6)


Recommended Posts

Posted

[quote name='enia']co z Alutką? ma źle?
agaciaaa fajnie , że dojechałas do Pipi:multi:[/QUOTE]
przepraszam,przeoczyłam Twoje pytanie.Alutka,wreszcie trafiła na swoich ludzi,ale jak tam jest tak naprawdę,to nie wiem.Pani przez telefon mówiła,że jej się nie boi,ale obcym nie ufa i boi się.W sobotę może ją odwiedzę,jak dobrze pójdzie.

Posted



To piesek Farciarz.Zadzwoniła dziś do mnie Pani Ela,która adoptowała Lampa,z prośbą o pomoc.Jej koleżanka z pracy znalazła pieska i zaopiekowała.Ogłosiła na Białystok Online,ale bez efektu,nikt nie zadzwonił.Ogłoszenie powtarza,ale nic.
Obiecałam jej,że poproszę o ogłoszenia,co niniejszym czynię.Kochane,pomóżcie w ogłoszeniach,bo piesek nie może dłużej zostać u tej Pani,ponieważ nie ma swojego mieszkania i nie mieszka sama.Ma straszne przykrości i powiedziała Pani Eli,że do schroniska odwiezie.Martwią się obydwie,bo mówią,że on w schronisku nie poradzi sobie.
Czekam na więcej zdjęć na maila i opis małego.Pomóżcie,proszę,Pani tak bardzo prosiła.

Posted

Pipi- jak będziesz miała więcej zdjęc maluszka i jakiś opis (wiek, charakter itp.) to zrobię mu allegro :)
P.S. Gratulacje dla wszystkich "obronionych" i nieustające kciuki za tych, którzy jeszcze są przed :thumbs:

Posted

Rozmawiałyśmy o tym,żeby założyć mu wątek,ale Evelin zaproponowała żeby dopisać go do Gustawa.Lada moment będzie na jego wątku.Ciociu Evelin,wiem,że masz mnóstwoooooo zajęć i ogrom pracy,ale psipominam się. . . . .jamor pyta ;)

Posted

[quote name='Pipi']Bardzo miło,cieszę się i gratulacje.To teraz kciuki za Ciebie Agaciaaa.A Ty Iza?[/QUOTE]

Iza nieco młodsza jest, do obrony to jej daleko ;)

[quote name='anetek100']stresik wiaodmo na początku zawsze jest, ale jaka ulga potem:)wiem, że pomagają bez względu na szkołę, miasto, to tzw. formalnośc, bo ocena na dyplomie to średnia ocen z wszystkich lat, odpowiedź i ocena z pracy..tak chyba wszędzie jest, zatem będzie dobrze:):):):)ja pisałam prace troche o ochronie środowiska, ale musiałam wklecić przedsiebiortswa w to i tak sie zapultałam że nagle ni stąd ni z owąt gadałam o torebkach z biedronki hehehehehehehehehe także i śmiesznie i symatycznie tez było:):):)[/QUOTE]

Jakoś wątpie, by u mnie było sympatycznie.... no ale, dam radę, nie ma innej opcji! :lol:



Za kciuki nie dziękuję, ale trzymajcie, trzymajcie, jak tyle osób trzymać będzie, to musi się udać ;)

Pipi czekam na jakiś opis szczeniora, to wrzucę na gumtree i alegratkę, więcej teraz nie dam rady.

Posted

[quote name='anetek100']trzymamy trzymamy, moja komisja tez nienajlesza była, w przeciwieństwie do drugij grupy seminaryjnej, ale okazali sie całkiiem sympatyczni:):):):)[/QUOTE]

Mam nadzieję, że i u mnie jakimś cudem tak będzie ;) niby wszyscy mówią, że to tylko formalność itp. itd., że jak się samemu pracę pisało, to nie można się nie obronić, ale wiadomo - stres i tak jest i to jaaaaaki- przynajmniej u mnie, ale ja trochę panikara jestem w takich kwestiach ;)
Ale offa robimy.....:lol:

Posted

Dzięki Randa.
Chciałam powiedzieć,że kotki już po starylizacji.Murzynka siedzi w kontenerku i jest bardzo grzeczna.Pupcia,ta to jakaś dziwna kicia.Wet musiał dodać leku,bo za nic nie chciała zasnąć.Wręcz odwrotnie,zareagowała pobudzeniem i wrzeszczała,drapała i gryzła.Dostała jeszcze ociupinkę i w końcu,po jakimś czasie usnęła.Teraz,znowu wariuje.Drze koszyk pazurkami,chce się wydostać,wrzeszczy,kręci się jak szalona.Nie wiem co mam robić.Wet mówi,że jak narkoza odejdzie całkowicie,to się uspokoi.Nie wiem,ale z sukami było zupełnie inaczej.Kotki gdzieś chcą się wspinać,idą przed siebie,miauczą. . . . .strasznie mi ich żal.Nie mogę wypuścić z kontenerków,bo zrobią sobie krzywdę.Musimy przeczekać,nie ma innej rady.
Spotkałam dziś w Bielsku jedną Panią,która uczęszczała w ubiegłym roku ze mną na kursy.Powiedziała mi,że jej znajoma pomaga dokarmiać jednej starszej kobiecie koty na osiedlu.Jest ich ok.50 szt i większość to kotki i ciągle rodzą dzieci.Część tych kotów jest zupełnie dzika.Nie ma kontroli nad rują u kotek.Mnożą się bez opamiętania.Zatkało mnie,aż nie wiedziałam co mam powiedzieć.Podpowiadałam tabletki,nie,bo nie ma jak podawać.Zastrzyki,nie bo jeszcze gorzej.Sterylizacja,nie,bo jakim cudem. . . . .skąd wziąć pieniądze.Niby zgłaszały do Spółdzielni Mieszkaniowej,na Policję,do Burmistrza,nic nikt nie robi.Może ktoś z Was wie,co można zrobić w takiej sprawie?Biedne zwierzęta,one ponoć żyją w kartonach,które ciągle ktoś rozwala,a i deszcze niszczą.Widziałam kilka razy w krzakach kartony i siedzące koty,ale nie myślałam,że to taka ich ilość.Ponoć niektóre są chore,zasmarkane,zdychają od chorób.Żałuję,że spotkałam tę panią.Teraz nie mogę przestać myśleć o tych kotach.

Jeszcze cosik opowiem.Jadąc na sterylizację,zajechałam do Stasi/pamiętacie?/,tam gdzie mieszkała Żabcia.Stasia szczęśliwa,bo Skubi urodziła 3 szczeniaczki.Natychmiast chciałam je zabrać,ale mowy nie ma.Trzyma je w łóżku,przy sobie i nie pozwala nikomu nawet wziąć na ręce.Rozpłakała się,że to jej maluszki i ona ma już dla nich miejsca.Ani mnie,ani córce Stasi,nie udało się ich odebrać.Z jednej strony żal,z drugiej złość.Co z tego,jak nawet odda je komuś,jak to ludzie na wieś,do budy/albo i nie/wezmą.Nie trudno zgadnąć,co je czeka.Niestety nic nie mogę zrobić.A puki co,to Pikuś,który wszedł na miejsce Kajtusia,został sam,bo państwo pojechali na zbiór truskawek na 10 dni.Leżał sobie mokry jak szczur na schodkach pod drzwiami.Fajnie co?Po cichu dałam jeść,a głośno powiedziałam,że o nie,nie,nie. . . . nie pomogę więcej,nic mnie nie obchodzi. . . .

Posted

Może TOZ napisałby do wójta, zawsze to inaczej niż prywatna osoba.Trzeba chyba do TOZ-u oficjalne pismo napisać, tylko więcej informacji-gdzie to jest, itp.

Posted

Nie mam siły dzis na dogo...nawymadrzalam się,zmieniłam tytuł watku Gucia na Guciowo-Ozzikowy...haha i dwukrotonie wywaliło mnie z dogo...trzoche brzydko sobie pomyślałam co o tym myslę..Obiecuję,że najpóźniej do pojutrza wszytko zacznie być jak należy..
Rozmawiałam dzis z Pipi- Mona nie lubi Dianki...niech no ja tam zajadę,Mona ma pewny ochrzan za takie zachowanie

Posted

Ja wczoraj nie mogłam też nic napisać,a właściwie wysłać.Evelin nie przejmuj się.Jutro będzie lepiej.A co do Mony,to ona już taka jest,że wprowadza zamieszanie.Jej sprawa,bo siedzi uczepiona,jak wszyscy się bawią.Potem biega sama.Skoro tak woli?????

Posted

[quote name='Evelin']Nie mam siły dzis na dogo...nawymadrzalam się,zmieniłam tytuł watku Gucia na Guciowo-Ozzikowy...haha i dwukrotonie wywaliło mnie z dogo...trzoche brzydko sobie pomyślałam co o tym myslę..Obiecuję,że najpóźniej do pojutrza wszytko zacznie być jak należy..
Rozmawiałam dzis z Pipi- Mona nie lubi Dianki...niech no ja tam zajadę,Mona ma pewny ochrzan za takie zachowanie
a tylko spróbuj!!!!:eviltong:
Mona jest indywidualistką i dlatego fajnie by było gdyby miała pana na wyłączność, a jaka grzeczna w samochodzie........:loveu:
ogólnie super sunia, ale gdy ma panią tylko dla siebie, nie każdy lubi się dzielić- może ma syndrom jedynaczki;)
moje suki gdy są zazdrosne o mnie to gryzą właśnie mnie po dłoniach:cool3:
albo po dłuższej nieobecności też ja zawsze dostaje zębami po dłoniach-oczywiście w granicach rozsądku , bo ja krzycze na nie:mad:

Posted

Dziękujemy Bliss.
Wklejam kilka zdjęć Bruni,może do ogłoszeń się przydadzą.Trochę mi jej żal.Siedzi biedna na oknie i widzę,że chciałaby na podwórki.Dziś pierwszy raz pobawiła się ze mną.Do tej pory widać było,że tęskni,do swojego domku.Taka zagubiona była.Już jest całkiem nie źle.Zeszła z szafy i wszędzie jej pełno,to chyba dobry znak.
Proszę bardzo,o ogłoszonka dla Bruni.Szkoda będzie,jak u mnie się zadomowi,to czym dłużej u mnie jest,tym bardziej potem znowu będzie przeżywać.

















. . . .nie widać zdjęć,bo teraz pokazało mi na fotosiku,że przerwa techniczna. . . .przepraszam,potem wkleję foty

Posted

A w ogłoszeniu Ozzyego jaki tera podać kontakt i w jakim mieście jest?

Ukradłam nowe zdjęcia psiaków do zdjęć, ale Misio nie ma nowych:shake:

A czy Dianka ma allegro? Jka nie, to chętnie zrobię. I jakbyś Pipi napisała coś o kotkach, to też bym je wystawiła, a nuż jakiś domek czeka na nich ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...