Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 578
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Twixio ze zdjęcia na zdjęcie coraz piękniejszy.. ;) aż się wierzyć nie chce jak wyglądał jeszcze pół roku temu.. :roll:

najpiękniejszy aściak świata ;)
swoją drogą dzisiaj jakaś Pani napisała do mnie, że chciałaby go adoptować.. chyba nie pousuwałam wszystkich ogłoszeń :oops:

Posted

[quote name='Linka']swoją drogą dzisiaj jakaś Pani napisała do mnie, że chciałaby go adoptować.. chyba nie pousuwałam wszystkich ogłoszeń :oops:

absolutnie Twix już nie jest do adopcji:mad:

Posted

agaga21 napisał(a):
nie zwracaj na mnie uwagi bo ja zakochałam się na zabój:oops::oops::evil_lol:


a który(a) jest tym szczęśliwcem? bo mnóstwo cudeniek pojawiło się ostatnimi czasy na dogo

Posted

jest cudowny i widać że dostał cały ogrom miłości
zdjecie ze spiacymi dzieciakami rewelacja ... ale to gdzie jest wspólnota przy stole jest powalające
chyba w najpiękniejszym śnie Twixio nie śnił o takiej rodzinie

Posted

a czy Wasze killery, rano przed Waszym wyjściem np.do pracy, robią wszysystko aby zwrócić uwagę na siebie i choć chwilkę dłużej być z Wami? Nasza mordka, po porannym spacerze i sniadanku, zaczepia wszystkich i wszystko, wyciąga wszystkie zabawki, byle tylko ktoś się zainteresował, byle ktoś się pobawił, byle trochę dłużej z nim zostać, byle ktoś zwrócił uwagę.

  • 2 weeks later...
Posted

W piątek Twix przeszedł sam siebie... w domu totalna demolka:-o. po powrocie z pracy nie można było wejść do domu. wszystko powywracane do góry nogami. wszystkie ubrania powyciągane z szaf, wieszaki pozgryzane, zabawki, pudełka, wszystko do czego miał dostęp i do czego nie miał dostępu (pootwierał nawet szafy suwane,.. jak?nie mam pojęcia)...m a s a k r a. Nie wiem, co mu się stało. sobota i niedziela spoko, bo cały czas byliśmy w domu. Dzisiaj jak wychodziliśmy z domu strasznie szczekał, co mu się nie zdarzało wcześniej. Aż boję się wrócić do domu, po pracy, bo nie wiem co zastanę:mad:. mam nadzieję, że był to jednorazowy wybryk. oczywiście zdarzyło mu się wcześniej kilka razy , kilka innych akcji, ale nie w takiej skali. Toż to jakiś tajfun przeszedł przez nasze mieszkanie...:diabloti:

Posted

no to czekamy na wieści czy wszystko ok po powrocie z pracy
a może Twixiątko miało gorszy dzień ... kazdemu się zdarza
a moze jak otworzył szafę i zobaczył że ciuchy nie pasują, że nic w jego kolorze nie ma to się zezłoscił ;)

Posted

ojjj...współczuję, kiedyś mieszkałam (dawno temu:evil_lol:) w mieszkaniu studenckim, gdzie mieliśmy sukę wielkości labka. po każdym powrocie do domu trzeba było sprzątać! lamia-bo tak się nazywała, uwielbiała szczególnie wynosić śmieci! jeśli były zostawione to zawsze po powrocie trzeba je było zbierać, gdyż roznosiła je po całym mieszkaniu:mad:
lubiła też czytać książki-szczególnie słowniki i encyklopedie(zastawaliśmy je w strzępach-czytała od deski do deski ;) ) a także słuchać płyt....szorując nimi po podłodze:diabloti:
zjadała wszystko co wpadło w jej paszczę!łącznie z taśmą kasety magnetofonowej, którą jej właściciel na spacerku musiał jej z pupy wyciągać:oops::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

ja miałam mieszańca wyżła który uwielbiał kopać dziury nie tylko na dworze :mad:
po powrocie do domu zawsze zastawalismy mieszkanie jak po remoncie, wszędzie pełno kurzu i tynku, nawet zastawianie sprzętami ścian nie przynosiło efektu - zawsze gdzieś kawałek miejsca znalazł żeby cegłu odsłonić... często też wieńczył dzieło wielkim koopalem
o jak se przypomnę wrrrrrr
ale jak wracałam do domu to był taki kochany i jego oczka mówiły ..... ja spałem i nie wiem jak to się stało, naprawdę ......

Posted

[FONT=Arial]może coś , ktoś Twixika za drzwiami zdenerwowało , na zewnątrz za oknem ...i w jakiś sposób chciał odreagować ?? chyba że jeszcze taka opcja ....przed pracą nie spacer ....a wybieganie , np za patolem , pilką :roll:[/FONT]

Posted

nie było tragicznie, tylko próba rozszarpania wiszącej szafki i ściagnięcia jej na ziemię. to się nie udalo tak do końca (jakieś strzepy dalej wiszą) :roll:, no to nastąpiła próba obgryzienia narożnika ławy:mad:. na jutro ma przygotowaną kość , taką z pół metra, więc powinno mu trochę zejść na konsumpcji, a nie na głupotach:cool3:.

Posted

aga_krzys napisał(a):
nie było tragicznie, tylko próba rozszarpania wiszącej szafki i ściagnięcia jej na ziemię. to się nie udalo tak do końca (jakieś strzepy dalej wiszą) :roll:, no to nastąpiła próba obgryzienia narożnika ławy:mad:. na jutro ma przygotowaną kość , taką z pół metra, więc powinno mu trochę zejść na konsumpcji, a nie na głupotach:cool3:.


no to chłopak ewidentnie sie nudzi jak Was nie ma .... qrcze demolka to bardzo niefajna rzecz, oby nie skończyło się na zakupie kenela

Posted

fioneczka napisał(a):
no to chłopak ewidentnie sie nudzi jak Was nie ma .... qrcze demolka to bardzo niefajna rzecz, oby nie skończyło się na zakupie kenela


Ja mam lepszy pomysł.... może koleżanka rozerwała by nudzącego się Twixia...?:razz:

Posted

koleżanka koleżanką.. dobrym pomysłem jest, aczkolwiek.. pokusiłabym się o zapytanie czym aktualnie karmicie Twixiaka? Może była jakaś zmiana diety na bardziej energetyczną i teraz go mówiąc kolokwialnie 'rozsadza' ?
Pamiętam jak Cioteczka Ania zakupiła mu 3kg acany sport, gdy jeszcze był u Kuby.. bidok po pierwszej dawce siedział i szczekał namiętnie w kojcu do upadłego starając się za wszelką cene z niego wyjść.. :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...