Jump to content
Dogomania
aamidale

Szkolenie klikerem - Pytania

Recommended Posts

Cześć wszystkim dogomaniakom.

Dziś dotarł do mnie kliker. Jako świeżo upieczona właścicielka psa ze schroniska jestem ogromnie zainteresowana wyszkoleniem go. Choćby tylko na podstawowe komendy. 
Jako wielki zwolennik Internetu jestem bardzo sceptycznie nastawiona do materiałów przypadkowo znalezionych przez google :P. Próbowałam przeglądać wątki na dogo, ale albo nie działają stare linki, albo ludzie już wiedzą co i jak i nie są to podstawy, albo ludzie obrzucają się mięsem i zwyczajnie szlag mnie trafia jak na to patrzę:( Postanowiłam założyć ten wątek na wychowaniu poza swoim ogólnym, mając nadzieję, że przybliży mi ogólne zasady działania tego treningu ktoś, kto się tym pasjonuje i oscyluje właśnie na tym podforum. Jeśli coś powieliłam to z góry przepraszam, mam jednak problem ze zgromadzeniem przejrzystych informacji w jednym miejscu. 

Coś tam liznęłam w Internecie. Nie rozumiem przede wszystkim czy pies ma się cieszyć na samo kliknięcie czy musi być to kliknięcie i nagroda. Czy wynagradzać samo podejście psa, czy w momencie jak pies już zwraca do mnie pyszczek. Czy szkolić psa tylko na powietrzu, tylko w domu, w jakim przedziale czasowym. Czy klikerem da się całkowicie zastąpić podkarmianie przekąskami. Czy można używać go do zainteresowania psa czymś. 
Będę bardzo wdzięczna za wszelkie rady, psa mam od miesiąca i jednego dnia:) Jest to pies spokojny, nie szczeka [raz na konia, dwa razy na kota który chciał mnie ugryźć, poza tym "ani słowa"], nie bawi się, jest radosny i bardzo łakomy. Trochę choruje z powodu biegunek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta książka rozwieje wszelkie twoje wątpliwości http://www.galaktyka.com.pl/product,,263.html

Na allegro można ją dostać bardzo tanio (bo kto przeczytał to jej już w zasadzie nie potrzebuje ;)), na dogo pewnie też się pojawia. Serio nie ma co przegrzebywać neta, w książce masz wszystko jasno, zwięźle i na temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tylko dorzucę od siebie, że możesz śmiało próbować uczyć bez klikera. Na pewno kliker pomaga, leżą dwa u mnie na półce i co jakiś czas sobie powtarzam "w przyszłym tygodniu zacznę używać klikera". Tymczasem pies ma opanowane kilkadziesiąt komend bez jego użycia i jakoś nie mogę się za to zabrać :-P. Dużo zależy od predyspozycji twojego psa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z mojego doświadczenia - z klikerem nowe komendy przyswajane są szybciej. Ja używam go tylko do pokazania psu o co chodzi, później (przy powtórkach) "klik" zastępuję słowami "grzeczny pies", dzięki czemu nie muszę mieć klikera przy sobie i mam obie wolne ręce (co przydaje się w przypadku niektórych sztuczek ;)). 

I oczywiście, że można uczyć psa i bez klikera :) Wszystkie moje poprzednie psy uczyłam bez jego pomocy. Ale teraz, albo mam duuuużo inteligentniejszego psa niż przedtem (dopuszczam taką możliwość :P) albo to małe, hałasujące pudełeczko działa cuda ;) Ja bardzo polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę ciężko mi zrozumieć na jakiej zasadzie działa pies, skoro to "klik" w nim ugruntowuje, że zrobił ok :) Ja doświadczenie z psami mam żadne, 20 lat kotów, do tej pory uczyłam tylko że nie żuje się czyjejś twarzy w ramach zabawy :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najpierw uczysz psa tego czym jest kliknięcie. Tak po prostu, klik->smakołyk, klik->smakołyk... za friko, bez żadnych komend. I tak kilka razy dziennie, w różnych odstępach czasu między seriami. W zależności od tego jak szybko jarzy twój pies, prędzej lub później zauważysz ten charakterystyczny błysk w oku / ruch uszu (albo jedno i drugie :P) po usłyszeniu kliknięcia a jeszcze przed podaniem smakołyku. I wiesz, że pies już wie co oznacza kliknięcie. Powtarzasz jeszcze kilka razy dla pewności i dopiero zaczynasz prawdziwą zabawę z nauką sztuczek. 

 

Serio, kup książkę. Przeczytasz w ciągu jednego dnia i wszystko zrozumiesz :) Ja mojego psa szkolę tylko dla funu (jego i mojego), nie jestem żadnym specem i nie chcę ci namieszać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pies działa trochę na zasadzie Kalego z  W pustyni i w puszczy - jak Kalemu ukradną krowę, to jest zły uczynek, jak Kali ukradnie - dobry.

Pamiętaj zawsze, że pies nie rozumie słów -  kojarzy ich brzmienie z sytuacją, czasem, miejscem, pozycją ciała. Powtarza zachowania korzystne dla siebie w konkretnej sytuacji. To, czego nauczysz psa w mieszkaniu, nie będzie najpierw oczywiste dla zwierzęcia poza domem - bo to inna sytuacja. Pies, który umie wykonać siad gdy człowiek stoi przed nim, nie zrozumie od razu  tego słowa gdy człowiek odwróci się tyłem, bo to tez jest dla zwierzęcia inna sytuacja..

Chyba niedawno wznowiono książkę Konrada Lorenza "I tak człowiek trafił na psa" - świetna lektura na początek. Tylko znowu tłumacz nie zamieścił informacji, że teza o pochodzeniu pewnych psich ras od szakala a innych od wilka okazała się błędna. No i nie jest to książka o szkoleniu psów, ale o rozumieniu psich zachowań - od tego moim zdaniem najlepiej zacząć.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aamidale, jesteś anglojęzyczna? Jak tak, to w ramach wprowadzenia: http://michaelellisschool.com/videos.htm ten pierwszy filmik od góry, przy czym to nie jest o klikerze. Ja u siebie widzę pole dla klikera w baaardzo wąskim zakresie. Na co dzień zdecydowanie bardziej wolę tzw. markery słowne.

Poczytaj sobie o warunkowaniu klasycznym i instrumentalnym.

Poza tym, fajnie gdyby ktoś mógł Ci to wszystko pokazać na żywo, bo pewne rzeczy łatwiej pokazać niż przekazywać na sucho. Klikera wielką zwolenniczką nie jestem, ale go nie krytykuję - żeby była jasność. Uważam , że jest narzędziem, rodzajem markera  - jednemu bardziej, innemu mniej przydatnym, a nie filozofią. Jeżeli trafisz na ludzi, którzy traktują kliker / szkolenie klikerowe jako filozofię - moim zdaniem to trąci fanatyzmem. W kwestii filozofii - bardzo dużo wyjaśnia ten film, który wstawiłam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi! Książki mogę kupić dopiero pod koniec tego / w przyszłym miesiącu, jadę teraz na naprawdę cienkim budżecie a że pies jest krótko u nas to muszę mieć "na w razie czego" jakby trzeba go było znów odrobaczać czy podleczać, wiecie zresztą na pewno jak to jest :) Czasem i trzy dyszki zrobią róznicę, wolę nie kusić losu. Natomiast po wypłacie na pewno zamówię obie książeczki, Sowa o tym o czym mówisz gdzieś już słyszałam ale to nie były polskie strony internetowe. Furie - tak, jestem anglojęzyczna, dzięki za filmik, zaraz się za niego biorę. Widzisz, ja samo przeznaczenie tego urządzenia rozumiem, też traktuję je jako narzędzie. Nie martw się, ja zwykle fanatyków unikam, traktuję łągodnie i powoli wycofuję sie :)

 

Obejrzałam filmik, ta kwestia jest dla mnie jasna. Pozostaje mi w takim razie zakup książek i pooglądanie w necie tresury psów [nie ma mi kto pokazać na żywo, niestety.] Dzięki wielkie za cenne informacje, wskazówki i linki :)

Edited by aamidale

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to jak net, przejrzyj kanał : https://www.youtube.com/user/kikopup

Kiedyś potrzebowałam filmiku z 1 prostą sztuczką, żeby podpatrzeć, bo mi nie wychodziło naprowadzanie psa na przyjęcie pozycji i właśnie na tym kanale wydał mi się sensowny. Głównie z punktu widzenia procesu nauczania, stopniowania trudności, komunikacji, nagradzania, timingu. To się po prostu trzymało kupy. Więcej nie zaglądałam, ale zapisałam sobie do subskrypcji.

Z książek z gatunku "must have" i w przystępnej cenie: "Zwykły niezwykły Przyjaciel" Pani Zofii Mrzewińskiej - o ile się jeszcze nakład nie wyczerpał. Koszt ok 15 zł + wysyłka. Do czasu aż sobie odłożysz trochę kasy- poszukaj sobie w necie artykułów Jej autorstwa. Sorry jeśli się dubluję i już Ci o Pani Mrzewińskiej pisałam (a gdzieś pisałam, nawet niedawno), ale mi od przepracowania pamięć szwankuje ;)  A naprawdę warto poczytać co pisze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będę sobie oglądać teraz kanał, fajnie że podrzuciłaś :) właśnie komunikacja i timing u mnie leży, cierpliwa jestem [tylko do psa;p], wiem że nie od razu Kraków zbudowano :) O p. Mrzewińskiej chyba nie mnie wspominałaś, przynajmniej w tym wątku nie widzę. Dzięki wielkie raz jeszcze za pomoc :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×