e-apple Posted February 25, 2016 Posted February 25, 2016 W jednym z gospodarstw pod Siedlcami przebywają dwa piękne psy - na moje oko mają 5-6 miesięcy. Psy są piękne, czarne, podpalane, wielkości ok. 50 cm. Bardzo zgrabne, pięknie zbudowane. Przyjazne do człowieka, łaszą się i przymilają. Wyglądają na zdrowe. Nic im nie brakuje za wyjątkiem domu - kobieta u której są nie chce ich u siebie, nie karmi ich, psy są zagłodzone, maja wystające żebra. Grozi im niebezpieczeństwo w postaci jezdni - był jeszcze trzeci pies, ale zginął pod kołami - furtka jest stale otwarta, psy wybiegają prosto na jezdnię. Bardzo trudno zrobić im zdjęcia - skaczą ciągle żeby dostać coś do jedzenia, z kolei jak mają jedzenie to wyrywają sobie wzajemnie. Jutro podjadę i chyba dam im coś dużego do jedzenia żeby się zajęły, może w ten sposób uda mi się zrobić lepsze zdjecia. Zrobiłam im ogłoszenie na olx http://olx.pl/oferta/piekny-czarny-podpalany-sredniej-wielkosci-szczeniak-szuka-domu-pilnie-CID103-IDecou7.html Jeżeli ktoś chciałby dać im DT, dowiozę w ramach możliwości. Quote
malagos Posted March 1, 2016 Posted March 1, 2016 Ależ one śliczne! Żeby ktoś je wziął na dt... Odkarmić, zaszczepić i cudo, nie psy! Quote
UlaFeta Posted March 1, 2016 Posted March 1, 2016 Za chwile beda kolejne:(i tak w kolo Macieju. Quote
malagos Posted March 1, 2016 Posted March 1, 2016 U mnie są dwie psie istotki na dt - pies i sunia, Ami, i to juz długo :( Quote
e-apple Posted May 14, 2016 Author Posted May 14, 2016 Dla informacji - obydwa słodziaki znalazły cudowne domki. Sunię wysterylizowałam, znalazła domek bardzo szybko, jeszcze w marcu. Zamieszkała w domu z ogrodem, u dziewczyny, która ma też konia do bryczki a sunia śpi w łóżku z pańcią. Tydzień po tym, jak pojechała do domku, wpadła w oko panu z pseudohodowli, który nie mógł odżałować, że się spóźnił, bo taka śliczna. Nie zauważył informacji o sterylizacji a ja cieszyłam się, że już nikt nie będzie jej rozmnażał. Pies sporo przeszedł - zachorował na babeszję, na szczęście od razu pierwszego dnia zawiozłam go do lecznicy gdzie spędził 1.5 tygodnia. Prawdopodobnie miał w tym czasie również łagodną formę parwo, bo w lecznicy zrobił pomidorową qpę a po powrocie jeszcze przez jakieś 1.5 tygodnia musiał brać antybiotyk, miewał gorączkę 40 stopni i nie miał siły ani apetytu. Wydobrzał całkowicie, jest radosny, pełen energii i kochany. Tydzień temu pojechał do domu z ogrodem. W nowym domku wszyscy się w nim z miejsca zakochali. Pan domu ze łzami w oczach powiedział, że "lepszego psa nie mógł sobie wymarzyć". Obydwa psy są nie tylko śliczne ale i kochane, łagodne, po prostu cudowne. Długich lat w zdrowiu i miłości ze swoimi rodzinami! Quote
auraa Posted May 14, 2016 Posted May 14, 2016 zrobiłaś kawał wspaniałej roboty i to bez niczyjej pomocy! Więcej takich osób!!!! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.