Neczka Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 [FONT=Palatino Linotype]Z dnia 5 marca, Psina czuje się już dużo lepiej, ataki obecnie ustały. Axelek bardzo lgnie do człowieka, powiedzieć można, że więcej niż kiedykolwiek... Wg mnie to takie już błaganie o zainteresowanie, przytulenie, miłość... [/FONT][FONT=Palatino Linotype]________________________________________________________________________[/FONT] [FONT=Palatino Linotype] AXEL... Ma ok. 13 lat. Przez całe życie mieszkał ze swoją panią w ciepłym mieszkanku. Chodzili codziennie na spacery, kobieta dbała o niego... ...aż pewnego dnia stwierdziła, że musi wyjechać, a że z psem nie ma co zrobić, to należy oddać swojego wiernego przyjaciela... do schroniska. "Tutaj będzie mu dobrze, przecież psy dostają jeść" ...miałam "przyjemność" rozmawiać z nią osobiście... Kiedy odmówiliśmy przyjęcia Axla - kobieta wsiadła w taksówkę, zabrała małego na kolana... zatrzymała się kilka metrów od bramy i poprostu przywiązała go do ogrodzenia... Odjechała. Pies za schroniskowymi kratami okropnie rozpaczał, mijały tygodnie, miesiące, ona nie wracała, on smutniał... [/FONT] [FONT=Palatino Linotype] W ostatnim tygodniu a Axlem zaczęło dziać się coś dziwnego... Pracownica myślała, że może pogryzł się z współtowarzyszem z boksu, no ale przecież nigdy nie było z nimi problemów... Kierownik zabrał Axla do weterynarzy, wszystko było w porządku.... Ale... Nagle psiak zaczyna piszczeć, kulić się, wywracać... plączą się ze sobą drobne, malutkie łapki... Wygląda to na zachwianie błędnika równowagi... albo guz, który uciska mózg... Wydaje mi się, że ten pisk bierze się ze strachu... mięśnie zaczynają kurczyć, nie panuje nad nerwami... p. Magda (wet.) stwierdziła, że wygląda to jak choroba Parkinsona w psim wydaniu... Axel jest coraz to słabszy, z dnia na dzień... Wczoraj znów miał atak... znów wredna choroba wykręciła wątłe ciałko... Psiak położył się z bezsilności i zmęczenia, łapki powyginały... Ciągle jest strach, że po kolejnym ataku położy się i już więcej nie obudzi... Błagam, niech w tych najcięższych chwilach jego życia, będzie przy nim osoba, w której będzie czuł oparcie i miłość... NIE ZOSTAWIAJMY GO SAMEGO... właśnie teraz ! Jeszcze kilka miesięcy temu: [/FONT] [FONT=Palatino Linotype]Teraz: [/FONT] [FONT=Palatino Linotype]Proszę, nie zawiedźmy...[/FONT] [FONT=Palatino Linotype]kontakt: tel. 782 670 611 e-mail: [email protected] banery: [/FONT] Quote
SZPiLKA23 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Oj bidako same nieszczescia http://allegro.pl/show_item.php?item=563230732 Quote
Weronia Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Co za biedaczek...:-( czy ma jeszcze jakieś ogłoszenia oprócz allegro?? Quote
Neczka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Weroniś, psinka jeszcze nie ma ogłoszeń... Quote
SZPiLKA23 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 [quote name='SZPiLKA23']Oj bidako same nieszczescia Umiera w samotności- POMOCY!! (563230732) - Aukcje internetowe Allegro .................. Quote
koss Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 PRZEPRASZAM ,DZIEWCZYNY, ale moim zdaniem nie tedy droga... moze lepiej zebrac fundusze,zabrac małego do specjalisty na badania -dokładnie zdiagnozowac -zorientowac sie w kosztach leczenia- i wtedy z pelną wiedzą poszukiwac mu odpowiedzialnego przygotowanego na wszystko domu bądż tymczsu -refundujac koszty leczenia . Z cudem bedzie graniczyło znalezenie domu dla piesa z takim opisem...a niczego nie mozna przeciez ściemniac..Znajac stan faktyczny ( absolutnie nie sądzę ,ze przyczyną jest ....tęsknota!!!!, Pieso musi być przebadany neurologicznie. Co sadzicie o tym??? Quote
Neczka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 koss, psiak jest właśnie diagnozowany kiedy będziemy wiedzieć wszystko dokładnie, wtedy będzie można pisać o kosztach etc. Pisząc o tęsknocie za tą "pańcią" nie miałam na myśli tego, że to przez nią z Axlem dzieje się teraz to, co się dzieje... Z niecierpliwością czekam na wyniki badań... W każdym razie wczorajszy widok mnie przeraził. Wiele rzeczy już widziałam, ale ten atak... Psiak stał jakby nigdy nic, wyszedł na podwórko na siku, już wracał przez korytarz i to nastąpiło tak nagle... To maleńkie delikatne powyginane ciałko... Quote
Poker Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 koss napisał(a):PRZEPRASZAM ,DZIEWCZYNY, ale moim zdaniem nie tedy droga... moze lepiej zebrac fundusze,zabrac małego do specjalisty na badania -dokładnie zdiagnozowac -zorientowac sie w kosztach leczenia- i wtedy z pelną wiedzą poszukiwac mu odpowiedzialnego przygotowanego na wszystko domu bądż tymczsu -refundujac koszty leczenia . Z cudem bedzie graniczyło znalezenie domu dla piesa z takim opisem...a niczego nie mozna przeciez ściemniac..Znajac stan faktyczny ( absolutnie nie sądzę ,ze przyczyną jest ....tęsknota!!!!, Pieso musi być przebadany neurologicznie. Co sadzicie o tym??? absolutnie zgadzam się z koss:cool3: posty się minęły, z opisu można podejrzewać,że to są napady o charakterze padaczkowym ,a przyczyną może być guz mózgu :-( Quote
SZPiLKA23 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Moj poprzedni pies miał ataki wygladajace jak padaczkowe, wszystkie miesnie sztywniały, pies sie ślinił, a serce waliło mu jak oszalałe, a psem zamiatało po podłodze, jak sie go nie trzymało to potrafił uderzyć w szafkę z taka siła ze leciała mu krew- wet powiedział ze musiał przejść bezobjawowo nosówkę i nie da sie tego wyleczyć ale mozna wspomagać psa dbając o jego forme, duzo ruchu, brak otyłości, dobre jedzonko, było to pare lat temu a wiec nie wiem czy diagnoza była trafna ale moze to ma Axel Quote
Neczka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Szpilka, u Axla wygląda to inaczej... Quote
koss Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 To dobrze:p.....neczka, jak dowiemy sie co za tym sie kryje ( tak jak pisze poker-to przypomina napady padaczki-a:lol: to sie leczy, mój Drab zył znia 10 lat ,a dostał jak miał 4) zastanowimy sie jak małego wypromować:cool1: Quote
Neczka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Koss, może masz rację, że nikogo ten tekst nie zainteresuję, ale łapię się wszystkiego...:roll: No to mamy Axla na: [LIST] [*]ale.gratka.pl [*]eoferty.com.pl [*]kupiepsa.pl [*]centrumofert.pl [*]24polska.pl [*]sprzedasz.pl [*]adopcje.8p.pl [*]adopcjapsa.pl [*]pineska.pl [*]adopcje.org.pl [*]petworld.pl [*]warszawa.gumtree.pl [*]nasipupile.pl [*]kokosy.pl [*]ojej.pl [*]ofertownia.pl [*]przemysl.olx.pl [*]przygarnijzwierzaka.pl [*]schronisko24.pl [*]neeon.pl [/LIST] Quote
figa33 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Neczka Ty jesteś tytan pracy !:loveu: Dam Axela do cafeanimal , to jego zdjęcia jak leży z podwiniętymi łapkami jest powalające... Quote
Neczka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Figuś, bez przesady :) Przy najbliższej okazji zrobię jeszcze więcej fot. Axel plątał się dziś pomiędzy pokojami... ma takie jakby "zaniki świadomości"... ostatnio ciągle pcha się do pokoju z kotami, to znów zaczyna obskakiwać szczeniaki...:shake: A tak bidusia usnęła wczoraj po męczącym wydarzeniu... Quote
Maszaberla Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Zapisuje sie na watek - w razie czego postaram sie pomoc Kiedy bedziemy miec dokladne wiesci odnosnie zdrowia psiny? Quote
Neczka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Około poniedziałku będzie więcej wiadomo. Wiecie co... okazuje się, że samo USG mało daje... Żeby mieć takie dokładne informacje, trzeba by rozciąć mu czaszkę :shake: Quote
Maszaberla Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Neczka napisał(a):Około poniedziałku będzie więcej wiadomo. Wiecie co... okazuje się, że samo USG mało daje... Żeby mieć takie dokładne informacje, trzeba by rozciąć mu czaszkę :shake: O cholera, macie takiego lekarza? Czy potrzebne sa fundusze? Quote
Neczka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Pytasz o weta, który by się tego podjął ? Quote
Maszaberla Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Neczka napisał(a):Pytasz o weta, który by się tego podjął ? Tak - czy problemem sa pieniadze czy znalezienie takiego wlasnie lekarza? Quote
Neczka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 Myślę, że ani to ani to... Są nikłe szanse, że Axel przeżyłby tak poważną ingerencję w jego organizm. To jest strasznie ryzykowne przy młodym psie, co dopiero przy staruszku...:shake: Quote
Bella1 Posted February 21, 2009 Posted February 21, 2009 Czy w poniedziałek będziemy wiedzieć coś więcej o stanie zdrowia pieska Quote
Neczka Posted February 21, 2009 Author Posted February 21, 2009 W poniedziałek mają być wyniki badań... oby choć trochę wykazały, co się dzieje... Quote
Bjuta Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Mój sąsiad miał psa z padaczką przez 7 lat (choroba tak długo trwała, bo pies był już w średnim wieku jak dostał pierwszy atak, - powód był konkretny, pies został lekko potrącony przez samochód, jedynym efektem wypadku była właśnie padaczka). Przez parę lat było dobrze, ale jak zaczęły się pojawiać 3 ataki dziennie, to sąsiad zdecydował się go uśpić. Ale to było z 10 lat temu, teraz są ponoć jakieś znacznie skuteczniejsze leki. Oby to było coś w miarę łatwego do leczenia. Quote
Maszaberla Posted February 22, 2009 Posted February 22, 2009 Neczka napisał(a):W poniedziałek mają być wyniki badań... oby choć trochę wykazały, co się dzieje... Czekamy niecierpliwie na wiesci:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.