Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Franklin Gothic Medium]Dlaczego ludzie pozbywają się psów ?[/FONT]
[FONT=Franklin Gothic Medium]Dlaczego traktują jak przedmiot ?[/FONT]

[FONT=Franklin Gothic Medium]Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania, nigdy nie będę potrafiła. Nie potrafię zwłaszcza, gdy znajduję następną przecudowną bidę. [/FONT]

[FONT=Franklin Gothic Medium]Tym razem jest to... Walenty. Chyba każdy wie dlaczego psina dostała takie imię. Walenty został znaleziony w Walentynki. [/FONT]

[FONT=Franklin Gothic Medium]Walenty jest młody, ma moze rok. Całe życie przed nim. Jest wielkości jamnika, o ciekawym umaszczeniu. Psiak jest dość nieufny, a powiedziałabym nawet, że niezależny. Widać, że bardzo chce przełamać strach i zaufać człowiekowi. Jednak jakaś bariera, traumatyczne przeżycie z przeszłosci nie pozwala mu na to. :-([/FONT]

[FONT=Franklin Gothic Medium]Pies jest bezdomny. Biega po polach i po ulicy. Bardzo pilnie szuka domu tymczasowego, hoteliku, czegokolwiek.[/FONT]





  • Replies 126
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja też zdjęcia nie widzę :roll:
Czy psa da się wyłapać ? Jak biega samopas, to nic dobrego z tego nie będzie..
Jest jakaś szansa na miejsce dla niego u kogoś (u Ciebie Zuzanna)?
Jeśli to malec, to może u kogoś się "zmieści" :roll:

Nam wczoraj niewiele brakowało, a przywieźlibyśmy psa wracając z Warszawy.
Biegło toto przerażone wzdłuż krajowej 8-ki - tiry, auta, ruch i hałas, w dodatku ciemno się robiło, a psiak czarny. Śniegu napadała cała masa, mały biegł poboczem, co rusz wgniatany w zaspę podmuchem zza tira :placz:
Przed nim i za nim jakieś 15km lasu i nic wogkolo - skad tam wzial sie pies, w dodatku tak przerazony..? :shake: Ludzie nie mają serca.

Chcieliśmy go złapać, ale uciekał przerażony, zdezorientowany zupełnie. Dopóki biegł poboczem, próbowaliśmy, ale odskoczył i pobiegł na przełąj polem, przez które nie było szansy przejechać autem, a dalej na drogę już nie wrócił (chociaż to dobre w tym wszystkim)..

Ehh, koszmar ;(

Oby temu małemu się udało.

Posted

Zdjęcie- jest w drugim poście. Wklejone tym razem przez fotosik. :p

Co do jego złapania.
Psiak jest bardzo nieufny. Jestem przekonana, że boi się ludzi. Do psów jest bardzo pozytywnie nastawiony.
Jest nadzieja, ze da się oswoic. W swięta Bozego Narodzenia jeszcze chodził za ludźmi, a więc może po kilku dniach karmienia podejdzie i da się pogałskac ? Miałam raz przypadek z sunia nieufną (Malina). Ona po kilku dniach karmienia zaczęła do mnie podchodzic. Nie wiem jak będzie z Walentym. Narazie jestem dobrej myśli.

Co do jego przyszłego miejsca pobytu.
Jest 10% szansy, że psina bedzie mogła miec u mnie tymczas czy jakieś kilkudniowe przetrzymanie. Dlaczego tylko 10% ? Mieszkam z rodzicami, jak chyba kazdy wie. Mam 13 lat, co chyba też kazdy wie. To czy pies będzie mógł u mnie być na tymczasie, czy też nie zalezy tylko i wyłączenie od moich rodziców. Ostatnio nie trułam moim rodzicom głowy o jakić biegających po polach psach, więc jest szansa, ze gdy przyjdę z jakimś psem na rękach do domu, mama się zgodzi i psina będzie mogła u mnie na jakiś czas zostać.

Posted

Byłąm u Walentego w sobotę.
Nachodziłam się po zaspach, naszukałam się jego tropów i nic... zostawiłam jedzenie.
Walenty nie zniknął, jestem przekonana. Znalazła sobie zapewne jakąs prztulna norkę, której ciotka Zuzanna nie może znaleźć.

  • 1 month later...
Posted

Podszedł do mnie, zjadł z ręki smakołyki! :multi:

Psiur jest. Dzisiaj zalecał się do suni, która ma cieczke i to własnie dzięki niej do mnie podszedł. Napierw podeszła do mnie sunia (Crazy, ma właściciela). Potem Walenty. A wszystko za sprawą kielbaski z gotowaną marcheweczką. :lol: Psiak jest dość nieufny, a powiedziałabym nawet, że niezależny. Widać, że bardzo chce przełamać strach i zaufać człowiekowi. Jednak jakaś bariera, traumatyczne przeżycie z przeszłosci nie pozwala mu na to. :-(

Zdjęcia, całkiem niezłe. :cool3:





Posted

Jest wielkości jamnika. Pies zaczyna pilnować podwórka swojej uroczej wybranki serca. Gdy weszłam na posesję suni, on zaczął szczekac. Traktuje jak swój teren i myśli, ze to będzie jego domek. :-(

Dodam jeszcze, ze najlepiej byłoby go złapać właśnie podczas tej cieczki. Teraz jest to ułatwione zadanie, zawołać sunie, to i on biegnie. nie wiem jak bedzie potem. :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...