edie21 Posted February 16, 2009 Posted February 16, 2009 generalnie dostosuję się do decyzji jakie się podejmie. jestem na tak i więcej już nie truję bo ja już nie natruję sensownie nic. uwag na tą chwilę nie wnoszę. jeśli na dłużej odpadnę z tematu to tylko poinformujcie mnie czy ta łódź jako wstępne spotkanie zostanie zmienione. mie piszę więcej aby wątku nie zaśmiecać i robię miejsce dla innych.tych co jeszcze nie wypowiedzieli się. Quote
filonek_bezogonek Posted February 17, 2009 Author Posted February 17, 2009 edie21 napisał(a):generalnie dostosuję się do decyzji jakie się podejmie. jestem na tak i więcej już nie truję bo ja już nie natruję sensownie nic. uwag na tą chwilę nie wnoszę. jeśli na dłużej odpadnę z tematu to tylko poinformujcie mnie czy ta łódź jako wstępne spotkanie zostanie zmienione. mie piszę więcej aby wątku nie zaśmiecać i robię miejsce dla innych.tych co jeszcze nie wypowiedzieli się. edie poprostu nie zroumioalam do konca o co chodziło wiec odpowiadałam ci " na czuja" a licznik stoi w miejscu jak było 5 osob tak jest :( Quote
J.G Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Myślałem że właściciele pomków potrafią wspólnie zrobić coś wspaniałego,ale pomyliłem się:-( jest mi bardzo smutno z tego powodu! Quote
edie21 Posted April 18, 2009 Posted April 18, 2009 no to tak dla checy postanowiłam sztucznie podnieść statystykę tematu. być może jakiś znak życia zainteresuje kogoś nowego lub przypomni ludziskom co nie co. no! tym to sposobem liczba wypowiedzi wzrosła o jedną. Quote
filonek_bezogonek Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 eee to nie ma sensu " na tą chwilę" jak usłuszałam ile jest problemu i jakie przeszkody musiał pokonac klub malamuta to mi sie serdecznie odechciało... a jak zobaczyłam jak wyglądają "niektóre grupy inicjatywne" i jak niektórzy wolą wytykać sobie "wydatki" na Walnym Zebraniu które było u nas w Łodzi - to już mi się kompletnie odechciało jakiegokolwiek działania :) Quote
deptusie Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='filonek_bezogonek']eee to nie ma sensu " na tą chwilę" jak usłuszałam ile jest problemu i jakie przeszkody musiał pokonac klub malamuta to mi sie serdecznie odechciało... a jak zobaczyłam jak wyglądają "niektóre grupy inicjatywne" i jak niektórzy wolą wytykać sobie "wydatki" na Walnym Zebraniu które było u nas w Łodzi - to już mi się kompletnie odechciało jakiegokolwiek działania :)[/QUOTE]SLUCHAJCIE MOI MILI A MOŻE FAKTYCZNIE WARTO O TAKIM STOWARZYSZENIU POMYSLEĆ-MNIE BYLOBY OBOJĘTNIE CZY SIEDZIBA BĘDZIE W ŁODZI-WARSZAWIE-GDYNI,WLOCŁAWKU, W SFORNYCH GACIACH CZY MĘCIKALE/ autentyczne -miejscowości na KASZUBACH/. Myślę jednak,że fajniej byloby gdyby to STOWARZYSZENIE nie obejmowało tylko -szpiców mini ale wszystkie niemieckie. STOWARZYSZENIE MILOSNIKÓW SZPICÓW NIEMIECKICH W POLSCE-BRZMI SUPER. ZAPEWNE z chęcią przyłączą się do nas przemili hodowcy i posiadacze szpiców wilczych,średnich,małych/szkoda,że nie ma duzych/ ale wszystko przed nami. Warto zastanowić się nad tym pomysłem. Na tegorocznym ZJEŻDZIE DELEGATÓW W WARSZAWIE -Pan Zygmunt Jakubowski -rozmawiał ze mną na ten temat - tylko,że chodziło mu o KLUB SZPICA NIEMIECKIEGO -wręcz zachęcał do tego-tylko ja nie wiem-jak by to się przelożyło do wymaganej ilosci chętnych w przypadku KLUBU -nie ma nas tak dużo. Myślę,że Pan Zygmunt slużył by pomocą ale i nasza Neutralka,no i wielka milośniczka szpiców niemieckich Pani Elżbieta Augustyniak - zapewne znalazłoby się jeszcze więcej innych znamienitości służacych nam pomocą. Ja jestem na 3 x Tak -zapisuję męża i córę. Quote
kayli Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Witajcie!-Nie powiem Wam jak macie to zrobic-pomysl jest bardzo fajny,chociaz w innych krajach od wielu lat juz funkcjonuje. Powim Wam,jak to jest w praktyce u nas.Sa tu Kluby Pomeranianow(lokalne).Wybieramy przewodniczacego,skarbnika i sekretarza.Placimy roczna skladke.W zwiazku z czlonkostwem otrzymujemy poczta czasopismo(miesiecznik) typu:Moj Pies(jesli sie nie myle co do nazwy-nie wazne).Lokalny klub organizuje spotkania wlascicieli pomeranianow z pociechami 4 razy w tygodniu.Nie potrzebujemy lokalu,odbywa sie to na swiezym powietrzu-w plenerze.Mamy ogrodzone 4 wybiegi,gdzie psy moga sie wspolnie bawic.Wlasciciele przy kawie i ciescie wymieniaja doswiadczenia.Na stoliku jest skarbonka,do ktorej sie wrzuca niewielka sumke pieniezna. W innej czesci pleneru przygotowywuje sie psy i ich wlascicieli do wystaw.Uczy sie ich chodzic(wlascicieli i psy).Ustawia sie pieski kolejno na stoliku gdzie sprawdza sie uzebienie,genitalia i.t.d..Organizowane sa pogadanki na temat krynologii,psich porodow(zapraszany jest weterynarz) i wszystkiego,co dotyczy pomeranianow,a co moze byc pomocne ich wlascicielom(czlonkom klubu).Jestem tez w klubie pomeranianow. Klub ten nie jest czescia zwiazku krynologicznego(rowniez jestem czlonkiem tego zwiazku)-jak juz wyzej wspomnialam,sa to kluby lokalne. ZACZNIJCIE COS w tym kierunki robic,a rozwiazania powolutku przyjda same."Czlowiek sie uczy cale zycie..."-znacie to przyslowie.Nie jest waznym,czy ktos kogos lubi,czy nie-wazne jest,zeby poprzez nasza wiedze naszym psom zylo sie lepiej i moze inni tez przez to skorzystaja-i beda brali przyklad z nas!! Nie dyskutujcie wiec,bo jak sie mowi"im dalej w las,tym wiecej drzew".Jesli sie zbierze chocby mala paczka,to ufam,ze reszta sie do niej powolutku przylaczy.Dyskutowac jak i co,bedziecie juz na spotkaniach. Zycze Wam POWODZENIA!!! Quote
smoczepole Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Ależ ci pozazdrościłam tego lokalnego klubu pomkowego. To jakiś inny świat! Skandynawia, mówisz.... Jestem za powołaniem stowarzyszenia lub klubu. Ponieważ jest nas dosyć mało (właścicieli i hodowców pomków) pomysł Wioli, aby dolączyły inne szpice jest całkiem rozsądny. Szpice są piękną rasą! A ile ich ginie! Zobaczcie, jak Włosi staraja się odrestaurować volipino! Nasz Stefano propaguje tę rasę i warto byłoby mu pomóc. Mamy świetnych zaprzyjaźnionych fachowców, którzy moga służyć radą hodowcom i wystawcom: Neutralka, Elżebieta Augustyniak (że powtórzę za Deptusiową). nasi wystawcy odnoszą wspaniałe sukcesy, jeśli chcieliby zdradzic tajniki przygotowań byłoby super, choć wiem, że dla niektórych sa to prywatne tajemnice (i to tez trzeba uszanować). Mysle, że do klubu - stowarzyszenia przystapiliby po prostu ci, którzy kochają rasę. Quote
deptusie Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='kayli']Witajcie!-Nie powiem Wam jak macie to zrobic-pomysl jest bardzo fajny,chociaz w innych krajach od wielu lat juz funkcjonuje. Powim Wam,jak to jest w praktyce u nas.Sa tu Kluby Pomeranianow(lokalne).Wybieramy przewodniczacego,skarbnika i sekretarza.Placimy roczna skladke.W zwiazku z czlonkostwem otrzymujemy poczta czasopismo(miesiecznik) typu:Moj Pies(jesli sie nie myle co do nazwy-nie wazne).Lokalny klub organizuje spotkania wlascicieli pomeranianow z pociechami 4 razy w tygodniu.Nie potrzebujemy lokalu,odbywa sie to na swiezym powietrzu-w plenerze.Mamy ogrodzone 4 wybiegi,gdzie psy moga sie wspolnie bawic.Wlasciciele przy kawie i ciescie wymieniaja doswiadczenia.Na stoliku jest skarbonka,do ktorej sie wrzuca niewielka sumke pieniezna. W innej czesci pleneru przygotowywuje sie psy i ich wlascicieli do wystaw.Uczy sie ich chodzic(wlascicieli i psy).Ustawia sie pieski kolejno na stoliku gdzie sprawdza sie uzebienie,genitalia i.t.d..Organizowane sa pogadanki na temat krynologii,psich porodow(zapraszany jest weterynarz) i wszystkiego,co dotyczy pomeranianow,a co moze byc pomocne ich wlascicielom(czlonkom klubu).Jestem tez w klubie pomeranianow. Klub ten nie jest czescia zwiazku krynologicznego(rowniez jestem czlonkiem tego zwiazku)-jak juz wyzej wspomnialam,sa to kluby lokalne. ZACZNIJCIE COS w tym kierunki robic,a rozwiazania powolutku przyjda same."Czlowiek sie uczy cale zycie..."-znacie to przyslowie.Nie jest waznym,czy ktos kogos lubi,czy nie-wazne jest,zeby poprzez nasza wiedze naszym psom zylo sie lepiej i moze inni tez przez to skorzystaja-i beda brali przyklad z nas!! Nie dyskutujcie wiec,bo jak sie mowi"im dalej w las,tym wiecej drzew".Jesli sie zbierze chocby mala paczka,to ufam,ze reszta sie do niej powolutku przylaczy.Dyskutowac jak i co,bedziecie juz na spotkaniach. Zycze Wam POWODZENIA!!![/QUOTE]Kayli to cudowne co robicie-może faktycznie warto -dziękujemy za podsunięcie świetnego pomysłu-zazdroszczę Wam tego . Ja byłam raz w Niemczech na takim spotkaniu GRUPY LOKALNEJ -HODOWCÓW,WLAŚCICIELI POMKÓW u zaprzyjażnionej hodowczyni od której mam 2 pieski i świetnie się bawilam i o wielu ciekawach rzeczach dowiedziałam,zobaczylam -ZAWSZE WARTO. Quote
kayli Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 DZIEKI!!!-Zapomnialam jeszcze dodac,ze kluby lokalne zjezdzaja sie do jednego miasta-raz w roku,gdzie spotykaja sie wszyscy!!-i to tez jest fajne,bo tym sposobem poznaja sie osoby z calego kraju. A nawiasem mowiac,ten tylko sie nie myli,kto niczego nie robi.Problemy bedziecie rozwiazywac sukcesywnie,gdy sie beda na Waszej drodze pojawiac. W wiekszosci postow widze same problemy,a jeszcze sie nic konkretnie w tym kierunku nie zaczelo dziac.LUDZIE,prosze o odrobinke optymizmu i wiary.Czy Wasze plany beda uskutecznione,to tylko od Was zalezy.Jasny gwint!-musicie tylko tego naprawde chciec-tego Wam zycze z calego serca.Pozdrawiam. Quote
kayli Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Zagladam,kiedy tylko mam wola chwile.Wreszcie udalo mi sie zalogowac.Wczesniej bylam tylko bierna czytelniczka.Moje proby logowania w ubieglym roku,nie udaly sie ale teraz juz jestem!Ciesze sie,ze moge Was wspierac,chociaz niestety-tylko duchowo. Pozdrawiam. Quote
filonek_bezogonek Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 no dobrze - ale wiecie jak u nas zwiazek patrzy na takie stowrzyszenie. To co nie jest klubem ( czy z wladzami wyberalnymi czy nie) jest pocxzytywane jak samozwancza grupe inicjatywna w ktorej cvzlonkowie ZKwP nie wolno byc zarejestrowanym. WYdaje mi sie ze na poczatek moze wypadalo by rozpoczac jakas akcje "wirtualnie" - jakas strona, gdzie oprocz materialow o pomeranianach (czy to juz raz opublikowanych ale za zgroda autora i wydawcnictwa) czy to nowych czy to przedrukow i tloumaczen etc bylyby nasze "od serca" porady. Wymiany doswiadczen i raz na jakis czas mozna bybylo zorganizowac jakis "zlot" milosnikow. Znalezc jakies miejsce gdzie wynajecie pokoju z psem nie bedzie problemem i tam spotkac sie i milo spedzic czas. Ja rowniez jestem za tym zeby nie zamykac sie na inne szpice niemieckie (czy europejskie) tylko zaproponowac im wspoolne dzialanie. Zastanowmy sie tylko w jakim kszalcie moglby kazdy cos robic - mysle ze wiele osob ma cos ciekawego do powiedzenia , do napisania, do pokazania. Ja moge sluzyc swoja literatura ( moge ja wypozyczac - i choc to wbrew prawu - kserowac). Chetnie podziele sie swoimi artykulami. A mysle ze kazdy ma w swoim zbiorze rzeczy ktrymi chetnie by sie pochwalil i podzielil. pozdrawiam m Quote
edie21 Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 dlaczego znikają moje posty? wczorajszego nie ma Quote
filonek_bezogonek Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 edie21 napisał(a):dlaczego znikają moje posty? wczorajszego nie ma nie mam pojęcia - ja jeszcze nie opanowałam dokładnei tego forum w tej wersji Quote
smoczepole Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Wydaje mi się, że powinna jednak być jakaś osoba lub grupa inicjatywna, która by to spinała. Z doświadczenia wiem, że ludzie maja dobre chęci, ale po pewnym czasie wszystko się rozmywa. Pomysł Filonka ze spotkaniami bardzo fajny. Wymiana artykułów także. Wiem, że Deptusiowa ma także bogatą bibliografię. Fajne jest juz to, że sporo osób akceptuje pomysł stowarzyszenia. A co do osoby "spinacza' - musi mieć on trochę czasu. A z tym, sami wiecie, bywa gorzej. Quote
filonek_bezogonek Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 smoczepole napisał(a):Wydaje mi się, że powinna jednak być jakaś osoba lub grupa inicjatywna, która by to spinała. Z doświadczenia wiem, że ludzie maja dobre chęci, ale po pewnym czasie wszystko się rozmywa. Pomysł Filonka ze spotkaniami bardzo fajny. Wymiana artykułów także. Wiem, że Deptusiowa ma także bogatą bibliografię. Fajne jest juz to, że sporo osób akceptuje pomysł stowarzyszenia. A co do osoby "spinacza' - musi mieć on trochę czasu. A z tym, sami wiecie, bywa gorzej. Może niech będzie kilka SPINACZY - jak jeden nie będzie mógł to może drugi wesprze i wtedy wspólnymi siłami jakoś pójdzie :) Quote
deptusie Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Marto powrócę do tematu STOWARZYSZENIA.......... we właściwym miejscu,żeby nie zaśmiecać tematu KWPR-BYDGOSZCZ 2010. UTWORZENIE KLUBU SZPICA NIEMIECKIEGO W POLSCE -TO OGROMNE PRZEDSIĘWZIĘCIE. Moje myśli jednak cały czas krążą wokół tematu STOWARZYSZENIA MILOSNIKÓW SZPICA NIEMIECKIEGO(myślę również o zaanektowaniu takich ras,jak VOLPINO i SZPIC JAPOŃSKI-wiem,że dawno temu w warszawskiej hodowli SAMOJEDÓW-NORD STERN wł. Pudełko-jak sie nie mylę była parka piesków tej pięknej rasy ale niestety nie doczekali się nigdy potomstwa). Konkretnie chodzi mi utworzenie STOWARZYSZENIA ZWYKŁEGO(NIE STOWARZYSZENIA WLASCIWEGO). W przypadku S.Z. nie wymagana jest osobowość prawna choć z mocy ustawy posiada zdolność prawną. Wystarczą 3 osoby,ktore uchwalają REGULAMIN, a nie STATUT i S.Z nie podlega rejestracji w KRS. To tyle co jeszcze pamiętam ze Studium Administracyjno-Prawnego(WYMAGA CHYBA JESZCZE ZGLOSZENIA CZY REJESTRACJI W konkretnym organie przedstawicielskim. Ale to może Marta bądz ktoś inny- na tym forum będzie lepiej zorientowany i byłby pomocny w przebrnięciu przez ten nurtujący NAS- PROBLEM. Quote
filonek_bezogonek Posted January 5, 2010 Author Posted January 5, 2010 [quote name='deptusie']Marto powrócę do tematu STOWARZYSZENIA.......... we właściwym miejscu,żeby nie zaśmiecać tematu KWPR-BYDGOSZCZ 2010. UTWORZENIE KLUBU SZPICA NIEMIECKIEGO W POLSCE -TO OGROMNE PRZEDSIĘWZIĘCIE. Moje myśli jednak cały czas krążą wokół tematu STOWARZYSZENIA MILOSNIKÓW SZPICA NIEMIECKIEGO(myślę również o zaanektowaniu takich ras,jak VOLPINO i SZPIC JAPOŃSKI-wiem,że dawno temu w warszawskiej hodowli SAMOJEDÓW-NORD STERN wł. Pudełko-jak sie nie mylę była parka piesków tej pięknej rasy ale niestety nie doczekali się nigdy potomstwa). Konkretnie chodzi mi utworzenie STOWARZYSZENIA ZWYKŁEGO(NIE STOWARZYSZENIA WLASCIWEGO). W przypadku S.Z. nie wymagana jest osobowość prawna choć z mocy ustawy posiada zdolność prawną. Wystarczą 3 osoby,ktore uchwalają REGULAMIN, a nie STATUT i S.Z nie podlega rejestracji w KRS. To tyle co jeszcze pamiętam ze Studium Administracyjno-Prawnego(WYMAGA CHYBA JESZCZE ZGLOSZENIA CZY REJESTRACJI W konkretnym organie przedstawicielskim. Ale to może Marta bądz ktoś inny- na tym forum będzie lepiej zorientowany i byłby pomocny w przebrnięciu przez ten nurtujący NAS- PROBLEM. WIolu 1. stowarzyszenia zwykłe to taka uproszczona wersja stowarzyszenia o jakim ja pisałam powyżej. Równiez zasady jego założenia reguluje ustawa - prawo o stowarzyszeniach. Ja generalnie nie brałam ich pod uwagę, bowiem stowarzyszenie takie nie moze prowadzic działalności gospodarczej. Czyli np wydawanie żadnych biuletynów czy broszur nie wchodziłoby w gre ( a moim zdaniem jesli chcemy promowac rase wypadało by chociaż rozpocząć od broszur , które tą rase propagują bo nasza literatura jest uboga nadal i gdyby nie Neutralka i Pani Augustyniak to wogole było by krucho). Ale jesli tylko miałoby się ograniczać do "zgromadzenia" w jedność "maniaków" szpicowych - to jak najbardziej odpowiada. 2. Jednakże nie wiem czy dyskutowałaś na ten temat ( a dokładnie na temat formy jaką miało by być owe stowarzyszenie) z przedstawicielami ZG ? Ja odstąpiłam od pomysłu jakiegokolwiek stowarzyszenia. fundacji etc bowiem ZG nazwijmy to delikatnie " krzywo patrzy" na tych co się tak "stowarzyszają" poza auspicjami ZKwP niby w imie dobra rasy. Wg ZKwP - albo coś ma być KLubem rasy ( z władzami wybieralnymi lub nie) albo jest samozwanczym zgrupowaniem, do którego nie wolno przynalezeć zgodnie ze statutem ( o ile dobrze pamietam) członkowi związku. Dlatgo moim zdaniem w tym tkwi cały problem. Rozmawiałam z osobami które tworzyy też KLub Malamuta i szczegółowe informacje organizacyjne jakie otrzymałam powalily mnie na ziemię i nie mogłam się podnieść przez dłuższy czas :) Wydaje mi się ze nie pozostaje nam nic innego jak poki co założenie "wirualnej inicjatywy" i w ten sposób zbieranie poklasku i zwolenników a gdy już nazbieramy chętnych w wirtualnej postaci mozna wystąpić z inicjatywą założenia KLubu. Ja również uważam, że jeżeli mielibyśmy się "jednoczyć" to z pozostałymi szpicami niemieckimi czy wręcz europejskimi . Ale czy jest sens rozciągać nas na szpice japonskie ( o których ja obecnie nie słyszałam - a to by było rozciągnięcie na sekcje 5 gr 5 czyli też np Akity :P no to tyle z mojej strony :) Quote
deptusie Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Widzę,że wiele problemów nas nie ominie. Pozostańmy może na dzień dzisiejszy -przy spotkaniach nieformalnych -jako miłośnicy rasy,hodowcy,wystawcy. Zobaczmy co przyniesie nam NOWY SEZON WYSTAWOWO-HODOWLANY-zastanówmy się nad dalszymi planami,porozmawiajmy z posiadaczami szpiców niemieckich w innych rozmiarach-czy deklaruja swoja chęć wstapienia do np KLUBU SZPICA NIEMIECKIEGO W POLSCE . Patrząc na NIEMIECKI VDS -POWIEM WPROST - jest to OOOOOOGROMNE przedsięwzięcie-związane z WYBORAMI WŁADZ-KONTEM BANKOWYM-WYDAWANIEM BIULETYNÓW(MIESIĘCZNIKÓW,DWUMIESIĘCZNIKÓW bąDZ KWARTALNIKÓW) W dobrym tonie jest -to,iż warto również pomysleć o zorganizowaniu np KLUBOWEJ WYSTAWY SZPICA NIEMIECKIEGO( NIE JEST TO TAKIE STRASZNE,GDYŻ NIE POTRZEBNA BYLABY ODDZIELNA WYSTAWA-MOŻNA ZORGANIZOWAĆ JĄ PODCZAS KLUBOWEJ WYSTAWY SZPICOW np w Lodzi. Podobnie organizowalismy wraz z KLUBEM CHARTA -przy naszej GDYNSKIEJ KRAJOWEJ WYSTAWIE-WYSTAWĘ KLUBOWĄ CHARTA I UDALA SIĘ REWELACYJNIE. Problemem dla nas jest również to ,iż "rozsiani" jestesmy po całej Polsce-Niemcy poradzili sobie z tym problemem tworząc regionalne tzw GRUPPEN -np GRUPPE MUENCHEN,GRUPPE LEIPZIG itd -tych osrodków jest 24 w kazdym są rownież WYBIERALNE WŁADZE-posiadaja swoje konta,telefony itd. Pan Zygmunt Jakubowski jest otwarty na ten pomysł,tym bardziej,jak wyzej wspomniałam -on pierwszy zagdnął do mnie na zeszlorocznym ZJEŻDZIE DELEGATÓW -ale z braku mosliwosci spokojnej rozmowy na takim wielkim "spędzie" tak ogromnej masy ludzi nie mogliśmy wdać się w szczegóły. Wiem rownież,że MALAMUCIARZE -mają wiele problemow-jak Marta wczesniej wspomniala z prowadzeniem swojego klubu-ale JEST I ISTNIEJE NADAL. Trzeba "kuć żelazo ,póki gorące" -na MWPR w Rzeszowie ocenia SZPICE Pan Zygmunt Jakubowski-Marto,Beatko -zaliczacie asystentury -może warto byloby abyście zglosiły się -jako ASYSTENT na tę wystawę i wstępnie wspomniały o KSN -Szefowi KLUBU SZPICA -co on mysli o tym pomysle i moze zechciałby przedstawić nam swój punkt widzenia na propozycję utworzenia KSN . Ja i tak noszę się z zamiarem napisania listu do Pana Zygmunta,aby przedstawił swój światopogląd dotyczacy KSN. Najważniejsze,że mamy CHĘCI-czyli jest NADZIEJA-a ona w życiu chyba najmilsza memu sercu. Quote
filonek_bezogonek Posted January 7, 2010 Author Posted January 7, 2010 Na tej wystawie sędzia już jest obstawiony asystentem :) Quote
deptusie Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Oj, Marteczko-to szkoda,ja z tej mojej Gdyni-Wejherowa to wszędzie mam daleko.Gdybym jechala z psami na tę wystawę-to po ocenie w ringu -sama spróbowałabym "dopaść" naszego PRZEWODNICZĄCEGO i zagadnąć w tej sprawie. W weekend zmobilizuję się do napisania listu do Pana Zygmunta- o efektach zaraz dam Wam znać. TRZYMAJCIE MOCNO KCIUKI. Quote
filonek_bezogonek Posted January 7, 2010 Author Posted January 7, 2010 [quote name='deptusie']Oj, Marteczko-to szkoda,ja z tej mojej Gdyni-Wejherowa to wszędzie mam daleko.Gdybym jechala z psami na tę wystawę-to po ocenie w ringu -sama spróbowałabym "dopaść" naszego PRZEWODNICZĄCEGO i zagadnąć w tej sprawie. W weekend zmobilizuję się do napisania listu do Pana Zygmunta- o efektach zaraz dam Wam znać. TRZYMAJCIE MOCNO KCIUKI. Wiolu, wystawa to nie jest dobre miejsce na zatruwanie Pana Zygmunta naszymi sprawami. Już wielokrtonie poruszałam ten temat - podczas asystowania sedziemu Jakubowskiemu oraz podczas spotkań u nas w związku i sędzia był bardziej zainteresowany podczas spokojnej wymiany zdan w oddziale a nie podczas haosu na wystawie. Sedzia Jakubowski ma zawsze bardzo duzo psów do oceny, po ich ocenie schodzi z ringu bardzo zmęczony. Z uwagi na jego wiek nigdy nie miałabym sumienia jeszcze go atakować i przytryuwać. Tym bardziej, że uważam że rozmwa na temat klubu to nie jest wymiana 5 zdań ale powazniejsza rozmowa. Wydaje mi się ze forma pisemna na "początek" ( skoro na razie nie ma możliwości zeby się spotkac osobiście) jest odpowiednia. Z mojej strony mogę zaproponować spotkanie , kilka osób (np Ty Wiolu, ja , i jeszcze ten kto ma ochotę) dogadać jeden termin , umówić się z sędzią Jakubowskim i przyjechać na spotkanie. Wóczas będzie to wyglądało dużo bardziej profesjonalnie niż takie nagabywanie na wystawach. Najlepiej jeśli mielisbyśmy już opracowane jakies zasady, cele etc. Bardzo mi się podobały twoje uwagi nt Niemieckiego klubu szpica i jego "przedstawicielstw" w całych Niemczech. Uważam, że występując z jakąs propozycją do sędziego Jakubowskiego wypadałoby mieć juz chociaż mgliste pojęcie na ten temat co chcemy robić. POzdrawiam M. Quote
deptusie Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Oczywiscie,że wystawa nie jest miejscem do osaczania Pana Zygmunta i doglębnego "zatruwania" mu umysłu naszym pomysłem. Ale MARTO- Pan Jakubowski to tzw "przedwojenny materiał"-kultura,opanowanie,mily usmiech,serdeczność. CZĘSTO po ocenie w ringu, jezeli zachodzi taka potrzeba i są osoby,ktore chcialyby się poradzić badz proszą o wyjasnienie problemu dotyczacego konkretnej rasy- bardzo chętnie rozmawia z nimi,udziela im odpowiedzi-na różne problemy dotyczace np SZPICÓW i pomimo swojego pieknego wieku robi to zawsze z blyskiem w oku -co mnie bardzo cieszy,gdyz jest to PRAWDZIWY MILOSNIK SZPICÓW-PASJONATA. Odkąd sięgam pamięcią-nie raz bywało tak,że sam podchodził do wystawców po ocenie -przy ringu i rozpoczynał serdeczną rozmowę-co było bardzo miłe. Ja, jeżeli -takowa okazja nastąpi( np wystawa) -postaram się wspomnieć Panu Zygmuntowi o naszych skromnych planach-choć w telegraficznym skrocie,zapewne bardzo się ucieszy tą naszą inicjatywą i podeśle nam kilka fajnych pomysłów dotyczacych organizacji. Przy naszym wspólnym spotkaniu-zapewne bedzie to -wystawa-bo tam mamy okazję najczęsciej się WSZYSCY spotykać-możemy podyskutować na ten temat. Podczas kontaktów na forum badz kontaktów mailowych, możemy opracować wspolnymi silami pewną koncepcję-jak my widzimy działalność KSN-wypracować sobie hipotetyczny plan dzialania i w momencie kiedy będziemy już gotowi poczujemy tyle siły w sobie -zebrać się i w drogę "POSPOLITYM RUSZENIEM" DO PRZEWODNICZĄCEGO KLUBU SZPICA -na szerszą,glębszą i mam nadzieję,że juz konkretniejszą dyskusję. SZKODA TYLKO MOI MILI,ŻE TAKA ZNIKOMA ILOSĆ OSÓB W CHWILI OBECNEJ ZABIERA GŁOS W TEJ SPRAWIE,JEŻELI TAK MIALABY WYGLADAĆ POZNIEJSZA PRACA SPOLECZNA W TAKIM KLUBIE TO MARNIE TO WIDZĘ. KOCHANI -PRZEDSTAWCIE SWOJE OPINIE-im więcej ich tym lepiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.