ostatniaszansa Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 Hugo był dzisiaj w mini stadninie ( 4 konie ) zaszczekał , popatrzył -sensacji nie było, nie rzucał się. Zatem Hugo w weekend jedzie do nowego domku - NARESZCIE :) w końcu musimy nauczyć się wstawiać zdjęcia , nasza strona internetowa tez wieje pustkami a mamy zdjęc bez liku robionych w ramach spisu . Jest dużo zdjęć boguszków w nowych domkach. Ewa Quote
kasienka001 Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 jeśli chodzi o pomoc komputerową to ja się zgłaszam na ochotnika. Dostęp do komputera mam cały czas. Na stronę nigdy zdjęć nie dodawałam, ale jak będzie trzeba to też mogę się podszkolić. Wy i tak macie zajęć aż nadto Quote
mgie Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 Na śmierć zapomniałam, że miałam wstawić zdjęcia. Już nadrabiam zaległości. LUKAS ,,[FONT=Verdana]To jest Lukas jest u nas niecałe 2 tygodnie, biegał po ruchliwej ulicy w Rawie Mazowieckiej między samochodami . Początkowo osowiały, obojętny na otoczenie, ładnie chodzi na smyczy, Teraz trochę się wkurza na inne psy ,które podbiegają do siatki, naszczekał na mnie , jak weszłam do boksu trochę się uspokoił ale czuć było rezerwę . Jak każdy pies a zwłaszcza onek trochę treningu, szkolenia i to będzie super pies. Raczej dom bez kotów... ale musimy go jeszcze chwile poobserwować , połazić z num na spacery no i musi zostać wykastrowany''[/FONT] Quote
mgie Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 [FONT=Verdana] ,,Nasza niestrudzona w bieganiu za piłka Sima bo pierwszej operacji usunięcia listew mlecznych'' [/FONT] Quote
mgie Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 [FONT=Verdana]3 szczeniaki , jeden znaleziony pzrez grzybiarzy a dwa razem z rodzeństwem ( siostra i brat )wywalone za schroniskiem. [/FONT] Quote
mgie Posted October 18, 2012 Posted October 18, 2012 [FONT=Verdana],,A to Bernardynek od nas, ktory pojechal miesiac temu do Szwajcarii :):):)'' [/FONT] Quote
jola_li Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 Szczęście w nieszczęściu miały te psy, ze trafiły do Was... Quote
ostatniaszansa Posted October 19, 2012 Posted October 19, 2012 Jolu, wszystko na to wskazuje ,że nasza weteranka Felicja, oneczka ta jasna od P. Józefa pojedzie do nowego domku :) Jest mi strasznie przykro jak umiera u nas pies-staruszek nie zaznawszy na ostatnie chwile dobrodziejstwa domu, ciepłej ręki człowieka i jego troski . Ewa Quote
mgie Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 ostatniaszansa napisał(a):Jolu, wszystko na to wskazuje ,że nasza weteranka Felicja, oneczka ta jasna od P. Józefa pojedzie do nowego domku :) Jest mi strasznie przykro jak umiera u nas pies-staruszek nie zaznawszy na ostatnie chwile dobrodziejstwa domu, ciepłej ręki człowieka i jego troski . Ewa Coś więcej o nowym domu. Tutaj w PL czy w Szwajcarii ;) ? Quote
ostatniaszansa Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 mgie napisał(a):Coś więcej o nowym domu. Tutaj w PL czy w Szwajcarii ;) ? Domek w Szwajcarii, duuuzy z ogrodem i Pani, ktora ma 13 letniego kiepsko widzacego duzego psiaka (zapomnialam rasy) ze schroniska, tak wiec doswiadczenie jest :) /Agnieszka Quote
mgie Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 Ogłaszałam ją na tablica.pl Wejść dużo ale jak widać zainteresowania brak:shake: Fajnie, że jedzie :multi: Quote
ostatniaszansa Posted October 20, 2012 Posted October 20, 2012 mgie napisał(a):Ogłaszałam ją na tablica.pl Wejść dużo ale jak widać zainteresowania brak:shake: Fajnie, że jedzie :multi: Nikt nigdy nie zapytał o Felicje a szkoda, nie wiedza ludzie co stracili, starsza, ale sprawna ,b.łagodna, spokojna,grzeczna, posłuszna i bardzo się przywiązuje do człowieka, tak jak do swojego schroniskowego opiekuna. Lecz czas aby ta starsza dama , znalazła spokój, swój dom . Ewa Quote
ostatniaszansa Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Wczoraj w naszych schronisku gościliśmy Kasię ( kahoona) od dawna umawialiśmy się na tą wizytę. Boguszki skakały, rozdawały buziaki , a co poniektóre obsikiwały koła samochodu Kasi :mad: No kto ? Hipolit ze swoja ferajną :evil_lol: Kasiu dziękujęmy i zapraszamy ponownie :lol: Nasza Felicja,wieloletnia rezydentka , nieco zestresowana już w objęciach nowych opiekunów, wyruszyli też do nowego domku, czarny szczeniak -rozrabiaka ,nieśmiała Łacia , długonogi Hugo oraz staruszek Dziadzio-Zbyszko. Każdy z nowych opiekunów podpisał umowę adopcyjną ,otrzymał, paszport i książeczkę szczepień z ewentualnymi zaleceniami (Łacia w trakcie leczenia oczu pojechała z kompletem leków, Dziadunio-Zbynio leczone stawy ) Życzymy im szczęśliwego życia a my czekamy na wieści i zdjęcia z nowych domków. Mamy zdjęcia Toudiego z nowego domku w Warszawie, czekamy na komplet zdjęć Ajaksa II , który wyjechał aż pod Aleksandrów Kujawski, pewnie naszą ukochaną mgie poprosimy o ich wstawienie :) Wczoraj rano opiekun w jednym z boksów znalazł nieżyjącego uroczego ,młodego ok 2-3 letniego Miszkę :( Nasz wet obejrzał dokładnie psa, żadnych śladów pogryzienia, biegunki, wymiotów , wcześniej żadnych objawów chorobowych, miał apetyt. Owszem miał kleszcza ( był usunięty ) ale zero objawów choroby odkleszczowej. Wykonano sekcje , z wstępnych wiadomości - skrzepy w serduszku . Przykro, pies młody, bardzo adopcyjny, miał szanse na swój domek, lepsze życie... nie udało :shake: Tak to już jest w beczce miodu łyżka dziegciu. Ewa Quote
sleepingbyday Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Muszę po raz kolejny interweniować - chyba w końcu trzeba na was TOZ nasłać! - że Hipolit wszystko co robi, robi piękne! I pięknie! Nawet, jeśli komus obsikuje samochód :-). a przy okazji pytanie - co oznacza skrzep w sercu, od czego to się robi? Quote
ostatniaszansa Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 sleepingbyday napisał(a):Muszę po raz kolejny interweniować - chyba w końcu trzeba na was TOZ nasłać! - że Hipolit wszystko co robi, robi piękne! I pięknie! Nawet, jeśli komus obsikuje samochód :-). a przy okazji pytanie - co oznacza skrzep w sercu, od czego to się robi? Olu zwracam honor Hipolitowi , to Murzyn i Frodo , dalej nie wiemy który wpadł na pomysł obgryzania samochodu ( naszego ) Co do psiaka , to skrzepy w serduszku a pies był młody , sekcje przeprowadzał Kamil z Ewą , czekam na opis. To wygląda na niewydolność krążeniową , mógł być chory, ale nie było objawów, spokojny, łagodny, miziasty , miał apetyt . Ewa Quote
jola_li Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 ostatniaszansa napisał(a):Jolu, wszystko na to wskazuje ,że nasza weteranka Felicja, oneczka ta jasna od P. Józefa pojedzie do nowego domku :) Jest mi strasznie przykro jak umiera u nas pies-staruszek nie zaznawszy na ostatnie chwile dobrodziejstwa domu, ciepłej ręki człowieka i jego troski . Ewa Uwielbiam jak taki wydawałoby się nieadopcyjny, stary pies znajduje to, na co czekał całe życie! U Was sporo było takich późnych adopcji, które mogły się nie zdarzyć. WSPANIALE! A bernardzio wypiękniał i pozbył się wszystkich śladów swojego smutnego życia! Quote
sleepingbyday Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 ha! wiedziałam! hipolit to wcielona godność, a nie obgryzak :-) Quote
ostatniaszansa Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 jola_li napisał(a):Uwielbiam jak taki wydawałoby się nieadopcyjny, stary pies znajduje to, na co czekał całe życie! U Was sporo było takich późnych adopcji, które mogły się nie zdarzyć. WSPANIALE! A bernardzio wypiękniał i pozbył się wszystkich śladów swojego smutnego życia! Wiesci z nowych domkow - Felicja kocha dzieci! Jest cierpliwa, lagodna, pilnuje maluchow jak sie bawia, a poza tym jest jak zawsze lagodna, spokojna i madra :) Sewerynek (prawie cale zycie na lancuchu) biega radosnie po kanapach, krzeslach i stolach (czyli sa niskie, bo on taki jamnikowaty) i jest uroczy, wiec panstwo mu duzo wybaczaja. Czekoladka od Marty robi fufore, panstwo zachwyceni. Piekna Nel (trafila do na w wysokiej ciazy) zaczarowala wszystkich ... czekam na wiecej informacji no i oczywiscie na fotki z nowych domkow :):):) /Agnieszka Quote
jola_li Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 ostatniaszansa napisał(a):Wiesci z nowych domkow - Felicja kocha dzieci! Jest cierpliwa, lagodna, pilnuje maluchow jak sie bawia, a poza tym jest jak zawsze lagodna, spokojna i madra :) Sewerynek (prawie cale zycie na lancuchu) biega radosnie po kanapach, krzeslach i stolach (czyli sa niskie, bo on taki jamnikowaty) i jest uroczy, wiec panstwo mu duzo wybaczaja. Czekoladka od Marty robi fufore, panstwo zachwyceni. Piekna Nel (trafila do na w wysokiej ciazy) zaczarowala wszystkich ... czekam na wiecej informacji no i oczywiscie na fotki z nowych domkow :):):) /Agnieszka Łzy szczęścia cisną się do oczu..... Człowiek jednego psa uratuje i cieszy się jak wariat, a Wy macie "na sumieniu" SETKI takich "nowonarodzonych"... Quote
ostatniaszansa Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 Do Lukasa przyjechali Państwo z Warszawy i zakochali się w nim na zabój ten i żaden inny, Pan jak to facet krzywił się na kastracje ( sterylizacja suki tak ale pies ) nie ma przebacz . Lukas już dzisiaj ciachnięty:evil_lol: my ciupasem na pa no i w sobotę mamy nadzieje, Lukasa zawieziemy do nowego domku. ale zycie nie lubi prózni . Wracając w sobotę do W-wy znowu na stacji BP widzimy błakjaąca się szukająca jedzenia sunie onka . Poleciała do niej Agnieszka i pies za Nia przyszedł do auta , sposobem na paróweczkę sunia myk do środka a my szybko zamknełyśmy klapę i droga powrotna do Boguszyc . Sunia w dużej klatce , bo była mokra , zziębnięta , opiekunka mówi, że b. grzeczna, spokojna, posłuszna nie przejawia zainteresowania innymi psami. To nie koniec , w nocy z niedzieli na poniedziałek , jakiś s..... l , przerzucił malutką psinkę przez siatkę, opiekun szybko zareagował bo uslyszal , ze cos tam się dzieje. Ta malizna cała trzęsąca się jak galareta była wciśnięta między budy -to ja uratowało. Sunia mała ok 8 m-czna . Już bezpieczna siedzi w pokoju kolo piecyka. Oglądał ją wet same kosteczki i skóra , odrobaczył, odpchlił i zaczipował , za moment zaszczepi. Ewa Quote
sleepingbyday Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 mnie możesz, ale ja mało adopcyjna jestem... hej, raz kozie śmierć, pokazałam hipolita na jednym wątku, gdzie ludzie szukają niemłodego wielkiego... lubiącego koty ;-) Quote
ostatniaszansa Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 sleepingbyday napisał(a):mnie możesz, ale ja mało adopcyjna jestem... hej, raz kozie śmierć, pokazałam hipolita na jednym wątku, gdzie ludzie szukają niemłodego wielkiego... lubiącego koty ;-) Ola , Hipolit wbrew pozorom to nie słodziak , bardzo sobie podporządkowuje psy i sunie ze swojej grupy , jest szalenie terytorialny . Każdy obcy nie z jego grupy pies czy to sunia to wróg z kotem rozprawiłby się w minutę, Frodo syn Freda kawał psa ma w sobie sporo z kaukaza , młodszy od Hipcia a jest mu podporządkowany bezgranicznie , nie raz obaj sprawili manto biednemu Murzynowi pogonili Szakirę czy Zołzę. Wiem wreszcie od byłej pracownicy jak wyglądała historia Hipolita on i jego siostra ( za TM nie przeżyła sterylki ) urodzili się w Boguszycach ma ok 9 lat , Pani Dorota nie pamiętała dokładnej daty urodzin. Matką Hipolita była Siwa . Zrobienie mu zastrzyku to niezła ekwilibrystyka. Boję się momentu kiedy zachoruje tfu,tfu,tfu, ciężko bo byłoby leczyć , ale na stawy lekki już dostaje i staramy się by pilnować wagi , nadwaga przy jego posturze :( Ciężko go też wyczesać. Co dziwne najbardziej miziasty jest Murzyn a to on gonił wszystkich i potrafił złapać za łydkę. Mały Kacperek wierny giermek Hipcia do dzisiaj nie zbliża się do człowieka nawet po parówkę . Ewa Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.