luka1 Posted December 26, 2009 Author Posted December 26, 2009 jeśli go przytulisz na pewno będzie spokojniejszy Quote
jaanna019 Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Sylwestra przeżyliśmy na lekach uspokajających ;) czeka nas jeszcze jeden juliański. Tolek wczoraj miał usuwane dwa zęby i przy okazji kamień nazębny. W październiku miał stan zapalny ale udało nam się zwalczyć farmakologicznie, bałam się narkozy :oops:. Niestety teraz był nawrót i już nie było co kombinować, jeden ząb był tak zepsuty że praktycznie sam wyszedł, natomiast ten drugi pod którym właśnie było zarzewie zapalenia był zdrowy i doktor musiał długo się z nim męczyć. Mówił, że dużo ropy spod niego wyszło. Zabieg trwał tyle czasu, że już najczarniejsze myśli chodziły mi po głowie. Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie :multi:. Tolu jest nawet jakby bardziej radosny. Dziś na kontroli doktor powiedział, że "goi się jak na psie". Dzięki Bogu Tolek ciągle jest z nami:multi::loveu:. Dostał też od losu nowego towarzysza niedoli życia ze mną - Dyzia, staruszka z naszego schronu, ma między 15 a 20 lat i chore serduszko. Oba chłopaki mimo wieku są żwawe a nawet trochę się "trą", oczywiście nie z inicjatywy Tolka, bo to przecież chodzący anioł, ale przez zaborczego Dyzia. Mam nad wszystkim kontrolę;) Quote
jaanna019 Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Wczoraj pożegnaliśmy Dyzia, towarzysza tolkowego... ciężko rozstawać się z przyjacielem, na szczęście Tolek jest ciągle przy mnie i będzie mnie pocieszał. Nie macie pojęcia jakiego cudownego psa mam w Tolu, straszliwie go kocham. Dla podniesienia ducha; Tolek w wersji a'la sznaucer: Quote
luka1 Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 tłuścioch się zrobił. Szczęście, że Tolek jest zTobą zawsze to łatwiej gdy tracimy to co kochamy,ale jest to kolej życia "to co się rodzi kiedyś umiera". I nawet jeśli nam przykro jak nie wiec co, to nic nie zmienimy. Trzymaj sę dzielnie. Quote
jaanna019 Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Nieśmiało się przypomnimy :) Od miesiąca mieszka z nami Tola: mam słabość do staruszków:oops: Chciałam z radością donieść, że w tym roku Tolek nie jest na lekach, wybuchy petard znosi bardzo spokojnie (przynajmniej jak do tej pory). Normalnie śpi! Zero paniki! Mój kochany kudłacz już się nie boi:multi: Quote
luka1 Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 Wszystkiego naj najlepszego w nowym roku dla całej rodziny Supełka. Quote
anovip1 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Witaj jaanna19. Buziaki dla mojego ukochanego Supełka i jego przyjaciółki Toli. Quote
luka1 Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 anovip1 napisał(a):Witaj jaanna19. Buziaki dla mojego ukochanego Supełka i jego przyjaciółki Toli. to był mój ukochany Supełek :mad: (;)) Quote
anovip1 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 luka1 napisał(a):to był mój ukochany Supełek :mad: (;)) :lol: Niech i tak będzie. Tylko Twój był wirtualnie,a mój w realu :eviltong: :roflt: ;) Quote
luka1 Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 a dziś znalazłam też supełka. - ma sierść w supełki poskręcane. Biegał zmarznięty i przemoczony. Zabrałam go do jutra - jutro zobaczę co z nim zrobić. Quote
jaanna019 Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Nie sprzeczajcie się, nie ma o co bo teraz to mój ukochany Supełek ;) a ten nowy cudny, już go widzę po ostrzyżeniu na sznupka, ślicznie by wyglądał, cały srebrny i eleganckie przyczernione uszka :) Te loczki to pudlowate jakieś troszkę. Quote
luka1 Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 jaanna019 napisał(a):Nie sprzeczajcie się, nie ma o co bo teraz to mój ukochany Supełek ;) a ten nowy cudny, już go widzę po ostrzyżeniu na sznupka, ślicznie by wyglądał, cały srebrny i eleganckie przyczernione uszka :) Te loczki to pudlowate jakieś troszkę. no dobra, oddaję Ci swoją część Kochanego Supełka, a ten "nowy" to faktycznie ma pudelkowate włoski, ale jest postury jamnika - pudel jamniczy, o ile coe takiego istnieje :lol: Quote
jaanna019 Posted December 16, 2011 Posted December 16, 2011 Chciałam wam napisać, że Tolka dogania starość :( robi się coraz wolniejszy, chodzi łapak za łapką. Czasem na spacerku się zawiesza i stoi długo w miejscu taki otępiały lekko. Dziś rano się przewrócił na dupkę i nie wiedział co ma zrobić. Coraz częściej go wnoszę po schodach, w dół schodzi sam. Jest kochanym psim ideałem. Najlepszym z psów. Starzeje się powolutku i z godnością. Dziś dotarło do mnie, że może już niedługo przyjdzie jego czas na sen. Strasznie go kocham :( Quote
luka1 Posted December 16, 2011 Author Posted December 16, 2011 Strasznie się cieszę, że się odezwałaś. Niestety starości nie da się oszukać, a ten psiak ma ogromne szczęście, że ma Ciebie. Po przejściach, może spokojnie się starzeć i krok po kroku dojść do końca swojej drogi. Czy żył by dzisiaj gdybyś nie dała mu szansy? - chyba nie. Bardzo, bardzo Cię cenię za to, że potrafisz kochać Supełka nie za urodę i bieganie za piłeczką, ale również wtedy gdy jest kłopotem. Ucałuj go w nosek od ciotki luki - też kocham starsze psiki i choć odchodzą szybko - dają tyle z siebie psiej mądrości, bez zakłamania i wredoty. Quote
jaanna019 Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 U nas są psy w różnym wieku, ale Tolek z racji "najstarszości" ma swoje prawa. Bardzo szanujemy jego potrzebę spokoju. I każdy psiak jest uczony, że Pan Szef Tolek jest nietykalny. Tyle możemy mu zapewnić. Po prostu jest uprzywilejowany. On teraz większość czasu przesypia. Nawet na spacery muszę go budzić. Przyznam się, że czasem go trącam bo wydaje mi się, że za twardo śpi. A on po prostu już coraz mniej słyszy, coraz mniej widzi, - mój staruszek kochany. Podziwiam tę jego godność w starzeniu się, ten spokój i dostojność. Cudny pies. Bardzo się cieszę, że mogłam go zabrać do siebie i moc o niego dbać. Quote
haliza Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Cudowny, mały staruszek :loveu:, niech żyje sobie w spokoju jak najdłużej :loveu: Quote
jaanna019 Posted January 14, 2012 Posted January 14, 2012 Tolek bryka !!!! :D To było jakieś chwilowe pogorszenie formy. Dziś mamy śnieg i Toluś tak się z niego cieszył, że sąsiadka go nie poznała. Myślała, że mam kolejnego psa na dt ;) Po schodach zbiegamy w pędzie :) Jest dobrze i oby tak jak najdłużej. Quote
luka1 Posted January 14, 2012 Author Posted January 14, 2012 aż zamarłam gdy wątek pojawił mi się w zaznaczonych :lol: Trzymaj się Toluś. Mój Wiluś niestety nie ma takiego szczęścia - pomału odchodzi. :placz: Quote
jaanna019 Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Toluś pozdrawia ze swojego nowego domku, bez obaw Pani jest stara tylko domek nowy ;) Teraz nie musi chodzić po schodach i ma swój wielki trawnik do dreptania. Uwielbia zasypiać gdzieś w trawie a ja go szukam wtedy w popłochu bo przecież mój przygłuchy dziadeczek nie słyszy wołania. Ma problemy z przyswajaniem jedzenia, je tyle co zawsze ale przychudł ostatnio. Staram się go dopychać ale nie przynosi to efektu. W każdym razie biega :) ma dobry nastrój i jest w super formie. Wreszcie udało mi się go zepsuć i śpi ze mną w łóżku :) Quote
luka1 Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Jaanna i tak trzymaj. Ten pies wygląda co raz młodziej. Wielkie dzięki za szansę, którą mu dałaś. Quote
jaanna019 Posted July 7, 2013 Posted July 7, 2013 Z bólem i smutkiem muszę to napisać - Toluś odszedł [']. Po wielu pogorszeniach i polepszeniach formy nadszedł czas kiedy już nic nie mogliśmy zrobić. Toluś przestał słyszeć i widzieć, pogorszył mu się apetyt (schudł 2,6kg), miał problemy z chodzeniem. Właściwie nie chodził, był w stanie przejść metr, dwa. Jedzenie trzeba było mu podawać do pysia, dostawić do miski z woda, bo sam nie umiał jej znaleźć. Budził się we własnych odchodach. Myliły mu się kierunki i zapominał gdzie jest podwórko a gdzie kuchnia. Od dłuższego czasu nosiliśmy go na rękach. Ostatnie dni spędził właściwie tylko na naszych kolanach. Pomogłam mu odejść chociaż to nie była łatwa decyzja. Teraz śpi w swoim ulubionym wiklinowym posłanku a wiosną nad nim zakwitnie nasz wielki stary bez. To jego ostanie zdjęcia. Tolciu dziękuj ci za to, że chociaż przez chwilę ale byłeś moim psem Quote
luka1 Posted July 7, 2013 Author Posted July 7, 2013 Niestety, czas drwi sobie z nas, jest nieubłagany. Jest mi tak przykro, że odszedł kolejny psiak, ale jestem szczęśliwa, ze miał taki dom. Bardzo Ci dziękuję za szczęśliwy okres życia jaki mu dałaś. Zawsze Ci dziękowałąm i teraz też w imieniu Supełka DZIĘKUJĘ. Śpij maleńki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.